Stopy procentowe w strefie euro są od wczoraj na poziomie 2,25%. Na Bliskim Wschodzie balansujemy pomiędzy możliwą eskalacją a porozumieniem, zgodnie z taktyką made by Trump. SpaceX debiutuje, a wpływ z IPO ma trzykrotnie przebić poprzedni rekord.
EBC: działamy
Wczoraj EBC zdecydował się na zmiany po okresie rocznej stabilizacji. Koszt pieniądza poszedł w górę o 25 pkt bazowych, ale decyzja nie była zaskoczeniem. Trzeba przyznać, że tym razem komunikacja po stronie EBC nie zawiodła, a rynki spodziewały się takiego ruchu od dłuższego czasu. Mamy więc jasny sygnał, że bank centralny strefy euro nie będzie czekał, a z powodu wysokiej inflacji postanowił działać już teraz – i to mimo tego, że aktywność gospodarcza wcale nie wygląda najlepiej. Na konferencji prasowej zabrakło konkretów. Nie dowiedzieliśmy się, czy to początek nowego cyklu, czy tylko dostosowanie. Co istotne, w projekcjach EBC zarysowuje się kierunek w stronę bardziej stagflacyjnych rewirów (wyższa inflacja, niższy wzrost gospodarczy), ale o kolejnych decyzjach zapewne przesądzą dalsze losy konfliktu na Bliskim Wschodzie i czas trwania szoku energetycznego.
Kolejna nadzieja na pokój
Dla notowań EUR/USD sama decyzja EBC nie była przełomowa i tak naprawdę można ją traktować w kategoriach stabilizacyjnych. Wczorajszy dzień zdominowała jednak sytuacja na Bliskim Wschodzie i rollercoaster, który zafundował nam Donald Trump. W swoim stylu najpierw postraszył Iran nawet przejęciem wyspy Kharg, kluczowej dla irańskiego eksportu ropy naftowej (blisko 90%), i zapowiedzią ataków w nocy, by po krótkim czasie wszystko odwołać i zacząć mówić o „wielkim porozumieniu”. Jak wyliczyli statystycy, hasło to padło już po raz 39. w tym konflikcie z ust prezydenta USA, ale inwestorzy znów podłapali temat. Efekt był widoczny już wczoraj na Wall Street, gdzie obserwowaliśmy solidne wzrosty, ponad 1,5%, a fala optymizmu popłynęła dzisiaj również w stronę reszty świata. Wzrosty widać było w Japonii, na Tajwanie i w Europie – niemiecki DAX rośnie ponad 1,8%. Wrzucając kij w szprychy tego risk on można zacytować źródła irańskie, które twierdzą, że Teheran jeszcze nie zaakceptował tego porozumienia. Złośliwi mogą stwierdzić, że Trump znów zagrał na emocjach i zmienił retorykę, bo nie chciał psuć klimatu piłkarskiego święta, które zaczęło się m.in. w USA.
Historyczny debiut
Z drugiej strony mamy dzisiaj debiut SpaceX, który przyciągnął olbrzymie zainteresowanie. Zepsucie nastrojów w tym momencie mogłoby zniechęcić inwestorów, a nieudane IPO miałoby swoje rynkowe konsekwencje. A skoro już o spółce Elona Muska mowa, w jej wypadku wszystko wydaje się mieć komiczny wydźwięk: zaczynając od sektora działalności, przez wycenę na poziomie 1,77 bln USD, a kończąc na pozyskaniu z samego IPO niebagatelnych 75 mld USD. SpaceX już teraz należy więc do czołówki najdroższych firm świata, zaraz po gigantach technologicznych takich jak Nvidia (ok. 5 bln USD) czy Apple (4 bln USD). Schodząc jednak trochę na ziemię, warto wspomnieć, że spółka jak na razie opiera swój fenomen na… obietnicach. Są to choćby centra danych poza naszą planetą czy kolonizacja Marsa, a więc nie mówimy tutaj stricte o przepływach pieniężnych, przynajmniej nie w tym momencie. W tym całym otoczeniu zadziwia spokój na PLN, który – mimo tylu tematów – zachowuje się tak, jakby „grał w swojej grze”, EUR/PLN utrzymuje się tuż nad poziomem 4,24, a USD/PLN w okolicach 3,66.




