Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Złoty zakończył ubiegły tydzień jako najsłabsza waluta regionu, a kurs euro wzrósł do 4,35 zł, osiągając najwyższy poziom od końcówki 2024 roku. Polskiej walucie zaszkodziły gołębie sygnały z RPP oraz zapowiedź możliwego powrotu do obniżek stóp procentowych. Teraz o notowaniach euro i dolara zdecydują przede wszystkim inflacja w USA oraz dalszy rozwój konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało istotnych przepływów do safe haven ani na rynku walutowym, ani na żadnych innych rynkach finansowych. Polski złoty doświadczył jednak wyraźnego osłabienia w obliczu gołębich sygnałów z RPP.

Kluczowe punkty:

  • PLN radzi sobie najgorzej w regionie i jest najsłabszy od 2024 r.
  • Napięcie między USA a Iranem ponownie rośnie po oświadczeniu Trumpa o końcu Memorandum of Understanding.
  • Szeroki rynek walutowy pozostaje spokojny w obliczu eskalacji, inwestorzy traktują słowa Trumpa jako taktykę negocjacyjną.
  • Minutki z posiedzenia Fedu nie dały jasnych wskazówek dot. dalszej ścieżki stóp procentowych.
  • Minutki EBC charakteryzuje niezobowiązujący ton, ale EUR jest stabilny.
  • Andy Burnham nie ma konkurencji, w tym tygodniu powinien zostać mianowany premierem Wlk. Brytanii.

Indeksy akcji pozostawały w ubiegłym tygodniu blisko rekordowych poziomów, a waluty poruszały się w wąskich przedziałach, bez wyraźnych oznak awersji do ryzyka. Najwidoczniej inwestorzy nauczyli się, by nie traktować nazbyt poważnie wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który, jak wiadomo, od dawna często grozi, ale rzadko te groźby urzeczywistnia. W każdym razie czas pokaże, czy jego ostatnie oświadczenia są rzeczywiście elementem negocjacyjnego teatru – charakterystycznego zarówno dla jego kariery biznesowej, jak i politycznej – a nie zupełnym impasem w rozmowach. Utrzymanie spokoju było możliwe z pewnością również dlatego, że nie pojawiły się żadne publikacje ekonomiczne ani dotyczące polityki monetarnej zdolne poruszyć rynki.

Uwaga w USA skupi się w tym tygodniu na danych inflacyjnych. We wtorek (14.07) poznamy raport o inflacji CPI za czerwiec – oczekuje się w nim istotnego spadku miar ze względu na niższe ceny energii, niemniej w obliczu ostatnich ruchów na rynku oczekiwania te mogą być już nieaktualne. Jako że Rezerwa Federalna jest w trakcie ograniczania swojego forward guidance, ale nadal wydaje się skłonna do podwyżek swoich stóp procentowych, wszelkie dane dotyczące dynamiki cen nabierają dodatkowego znaczenia. Inwestorów zainteresują również majowe dane o produkcji przemysłowej w strefie euro (środa 15.07) i miesięcznym PKB w Wielkiej Brytanii (czwartek 16.07).

PLN – kurs złotego

Ubiegły tydzień przyniósł wyraźne osłabienie polskiego złotego, który radził sobie najgorzej z obserwowanych przez nas walut regionu. Kurs EUR/PLN mocno podbił pod koniec tygodnia, sięgając w piątek najwyższego od końcówki 2024 r. poziomu 4,35.

Osłabienie złotego wpisuje się w globalny kontekst odwrotu od ryzyka w obliczu wzrostu napięć na linii USA–Iran. Do tego doszedł ważny czynnik lokalny – sygnały ze strony RPP, a konkretnie gołębie komentarze prezesa Adama Glapińskiego. Mimo zrewidowania przez NBP w górę projekcji inflacji i ostatniego podbicia cen ropy poprzeczka dla łagodzenia polityki pieniężnej nie wydaje się zawieszona wysoko. Nie można wykluczyć powrotu do redukcji stóp procentowych w tym roku, być może już po lecie, pod warunkiem, że nie będzie temu wadzić otoczenie zewnętrzne – w szczególności jakakolwiek dalsza eskalacja na Bliskim Wschodzie.

W tym tygodniu lokalnie uwaga skupi się na inflacji – zrewidowanym odczycie głównej miary za czerwiec (środa 15.07) i wyliczeniach inflacji bazowej (czwartek 16.07). Złoty powinien jednak reagować mocniej na informacje zewnętrzne – w centrum uwagi pozostaje kwestia relacji między USA a Iranem.

EUR – kurs euro

W opublikowanych w ubiegłym tygodniu minutkach z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego starannie zadbano o to, by nie zobowiązywać się we wrześniu do określonej decyzji, co sprawiło, że inwestorzy nieznacznie obniżyli wycenę prawdopodobieństwa kolejnej podwyżki stóp procentowych. Ogólnie lepszy ton ostatnich odczytów gospodarczych i spadek inflacji w czerwcu ciągną w przeciwne strony i wydaje się oczywiste, że głosowanie będzie wyrównane. Mimo to euro radziło sobie w ubiegłym tygodniu całkiem nieźle, co można wiązać po części z wysoką ekspozycją strefy euro na inflację cen importowanej ropy, która doprowadziła do zmniejszenia różnicy między wysokością stóp procentowych po obu stronach Atlantyku, co jest korzystne dla wspólnej waluty.

Jako że wynik kolejnych posiedzeń EBC jeszcze przez jakiś czas nie będzie jasny, spodziewamy się, że para EUR/USD będzie utrzymywać się na razie w wąskim przedziale, w którym jest od niedawna. Możemy jednak zaobserwować jej wzrost, jeśli Trump podejmie bardziej zdecydowane działania w związku z powrotem do planu kupienia Grenlandii, który w ubiegłym tygodniu wsparł euro w obliczu ponownie rodzących się obaw o racjonalność decyzji podejmowanych w Białym Domu.

USD – kurs dolara

Rynki oczekują stosunkowo łagodnego raportu dotyczącego inflacji CPI (wtorek 14.07) pokazującego wyraźny spadek miary głównej i relatywnie niską miesięczną dynamikę miary bazowej na poziomie 0,2%. Na rynkach instrumentów dłużnych panuje nerwowość – po publikacji w ubiegłym tygodniu minutek z ostatniego posiedzenia Fedu rentowność 30-letnich obligacji skarbowych zbliża się do 20-letnich minimów. Same minutki przyniosły coś dla każdego – podczas gdy jastrzębie argumentowały, że podwyżki stóp procentowych mogą być konieczne, jeśli inflacja utrzyma się na wysokim poziomie, część członków Komitetu twierdziła, że stopa fed funds może pozostać w okolicy obecnych poziomów lub znaleźć się nawet nieco niżej, jeśli sytuacja inflacyjna zacznie się poprawiać.

Wszelkie zaskoczenia w górę wtorkowym raportem mogą mieć istotne konsekwencje dla rynku obligacji, a wynikający z nich wzrost rentowności mógłby tymczasowo wesprzeć dolara. Uważamy jednak, że amerykańska waluta nie jest obecnie daleko od kursu równowagi.

GBP – kurs funta

Funt radzi sobie wciąż lepiej niż inne europejskie waluty, w szczególności euro. Jest to dla nas dość zastanawiające, biorąc pod uwagę podwyższoną premię za ryzyko polityczne w Wielkiej Brytanii. Rynki ze sporym optymizmem podchodzą do niemal pewnego objęcia stanowiska premiera przez Andy’ego Burnhama, które powinno potwierdzić się w piątek (17.07). Burnham wypowiadał się jednak na temat planowanej polityki gospodarczej dość ogólnikowo i sądzimy, że rynki nie doceniają ryzyka fiskalnego wynikającego z preferowania przez niego wyższych wydatków, które – jak zakładamy – zostaną sfinansowane poprzez zwiększenie stawek podatkowych i emisji długu.

Pierwszym istotnym testem dla Burnhama będzie wybór kanclerza skarbu, którego ogłoszenia spodziewamy się w poniedziałek (20.07), podczas jego pierwszego pełnego dnia urzędowania. Ed Miliband pozostaje zdecydowanym faworytem i to on najprawdopodobniej obejmie to najważniejsze stanowisko w gabinecie – może to zaniepokoić rynki, ponieważ zwiastowałoby prawdopodobny powrót do polityki Laburzystów opartej na pożyczaniu i wydawaniu. Najbardziej uspokajającą alternatywą byłby prawdopodobnie wybór Yvette Cooper. Decyzje te powinny mieć w tym tygodniu większy wpływ na brytyjski rynek niż jakiekolwiek inne publikacje makroekonomiczne czy dotyczące polityki monetarnej.

Autorzy/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...

Brexit – tracą wszyscy poza Polską (no i Irlandią) – 10 lat po Brexicie

Szacujemy wymierne straty we wzroście brytyjskiego PKB z tytułu...
Wiadomości

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...

Rynki uwierzyły Glapińskiemu. Złoty traci po zapowiedzi możliwej obniżki stóp

Prezes NBP poprowadził wczoraj bardzo interesującą konferencję. Obserwatorzy obawiali...

Rynki oswajają się z eskalacją w Zatoce Perskiej. Ropa bez nowych szczytów

Kontynuacja walk w Zatoce Perskiej nie robi na inwestorach...

Ropa znów drożeje, złoty traci. Rynki pod wpływem eskalacji na Bliskim Wschodzie

Amerykanie po sukcesach negocjacyjnych postanowili odnieść – dla odmiany...

Ropa drożeje po eskalacji konfliktu USA–Iran. Kapitał ucieka do dolara

Dziś „zakończyło się” wstępne porozumienie USA z Iranem, a...

Kurs dolara blisko 3,74 zł. Słabszy rynek pracy w USA zmienia nastroje inwestorów

Nowy szef Fed nie lubi prognozowania i wskazywania rynkom...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie