Sąd w Amsterdamie zajął majątek South Stream Transport, operatora gazociągu TurkStream kontrolowanego przez Gazprom – podał rosyjski dziennik „Wiedomosti”, a informacje te potwierdziła agencja Interfax. Decyzja dotyczy aktywów spółki zarejestrowanej w Holandii, odpowiedzialnej za podmorski odcinek gazociągu, którym rosyjski gaz płynie m.in. na Węgry i do krajów Europy Południowo-Wschodniej. Z ustaleń „Wiedomosti” wynika, że amsterdamski sąd wydał postanowienie o zajęciu majątku już w lipcu, na wniosek strony ukraińskiej. Sprawa stała się szerzej znana dopiero teraz, kiedy premier Węgier Viktor Orbán udał się do Stambułu na rozmowy z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem, podczas których jednym z głównych tematów miały być kwestie energetyczne.
Wniosek o zabezpieczenie majątku South Stream Transport złożyła spółka energetyczna DTEK Krymenergo, należąca do ukraińskiego miliardera Rinata Achmetowa. Firma powołała się na wyrok Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze z 1 listopada 2023 r., w którym Rosję zobowiązano do wypłaty ok. 208 mln dolarów odszkodowania za przejęte w 2014 r. aktywa energetyczne na Krymie. Trybunał uznał wówczas, że doszło do bezprawnego wywłaszczenia majątku bez rekompensaty, z naruszeniem umowy o ochronie inwestycji między Rosją a Ukrainą. Rosja zaskarżyła to orzeczenie, a postępowanie odwoławcze toczy się obecnie przed sądem apelacyjnym w Hadze.
DTEK przekonuje, że South Stream Transport jest ściśle powiązana z państwem rosyjskim poprzez Gazprom, który kontroluje operatora TurkStreamu. Zajęcie aktywów w Holandii ma zabezpieczyć roszczenia wynikające z wyroku arbitrażowego do czasu, aż Rosja wykona orzeczenie. Według doniesień medialnych, sąd w Amsterdamie nakazał zajęcie środków znajdujących się na rachunkach South Stream Transport w banku ABN Amro, choć wartość zamrożonych aktywów nie została ujawniona. Podobne środki wobec spółek związanych z Gazpromem Holandia stosowała już wcześniej w innych sprawach arbitrażowych, m.in. na wniosek Naftohazu.
W sierpniu South Stream Transport zwrócił się do sądu w Amsterdamie o uchylenie zabezpieczenia lub zobowiązanie DTEK do jego cofnięcia. Wniosek został jednak oddalony, a sąd podtrzymał wcześniejsze zarządzenie o zajęciu aktywów spółki. Dodatkowo operator TurkStreamu został obciążony kosztami postępowania sądowego. Sprawa jest kolejnym elementem międzynarodowych sporów prawnych, w których ukraińskie firmy próbują wyegzekwować od Federacji Rosyjskiej odszkodowania za utracone aktywa na Krymie, wykorzystując do tego sądy w państwach europejskich.






