Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i główny negocjator w rozmowach pokojowych pod auspicjami USA, złożył rezygnację w piątek wieczorem. Decyzja zapadła kilka godzin po tym, jak ukraińskie agencje antykorupcyjne przeprowadziły naloty na jego dom i biuro w Kijowie.
Zełenski ogłosił dymisję w orędziu wideo, podkreślając, że przyjął ją „aby zapobiec plotkom i spekulacjom”. Prezydent podziękował Jermakowi za dotychczasową pracę i zapowiedział konsultacje w sprawie jego następcy.
W piątek rano NABU i SAPO przeszukały rezydencję Jermaka oraz biura prezydenckie. Jermak potwierdził operację, informując, że śledczy „nie napotkali żadnych przeszkód” i że w pełni współpracuje z władzami.
Śledztwo koncentruje się na biznesmenie Timurze Mindichu, uznawanym za domniemanego lidera grupy wyłudzającej prowizje z kontraktów Energoatomu. Według NABU sieć przestępcza wyprała około 100 mln dolarów poprzez firmę powiązaną z rosyjskim senatorem Andrijem Derkaczem.
Choć Jermak nie usłyszał zarzutów, źródła śledczych twierdzą, że jeden z luksusowych domów finansowanych z korupcyjnego procederu miał być przeznaczony właśnie dla niego. Śledztwo doprowadziło już do zatrzymania ośmiu osób oraz dymisji dwóch ministrów: Hermana Hałuszczenki i Switłany Hryńczuk.
Kryzys dyplomatyczny i presja USA
Rezygnacja Jermaka komplikuje trwające rozmowy pokojowe prowadzone z administracją Donalda Trumpa. Zaledwie pięć dni wcześniej Jermak przewodził ukraińskiej delegacji w Genewie podczas negocjacji warunków kontrowersyjnej propozycji pokojowej USA.
Wstępny plan składał się z 28 punktów, jednak po sprzeciwie Kijowa zredukowano go do 19. Wielu ukraińskich deputowanych uznało dokument za zbyt korzystny dla Rosji i groźny dla ukraińskiej suwerenności.
Europejscy dyplomaci przyjęli śledztwo z ostrożną ulgą. Jeden z nich powiedział, że Jermak był „toksyczny” w relacjach europejskich, lecz jego rola negocjatora utrudniała żądania jego dymisji.
Reakcja Zachodu i polityczne skutki
Rzecznik Komisji Europejskiej Guillaume Mercier ocenił, że działania NABU dowodzą sprawności ukraińskich instytucji antykorupcyjnych. Zaznaczył, że walka z korupcją jest „warunkiem kluczowym” w procesie ubiegania się o członkostwo w UE.
Afera stała się najpoważniejszym kryzysem politycznym na Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Część deputowanych, także z partii Sługa Narodu, domagała się odejścia Jermaka, ostrzegając przed rozłamem i osłabieniem parlamentarnej większości prezydenta.






