Pod koniec 2015 roku możliwe ożywienie w budownictwie

CEO Magazyn Polska

Poprawa sytuacji w polskim budownictwie powinna nastąpić za rok. Uzależniona będzie jednak od przepływu funduszy unijnych. Obecnie kończą się pieniądze z unijnego budżetu przysługujące na inwestycje infrastrukturalne w latach 20072013. Strumień środków z perspektywy 20142020 zacznie płynąć dopiero za kilka miesięcy.

– Projekty zwyczajnie nie są gotowe i pakiety projektowe nie zostały jeszcze uruchomione – mówi agencji informacyjnej Newseria Rafał Bałdys, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. – W związku z tym spodziewamy się, że realnie odbicie w budownictwie infrastrukturalnym, które będzie miało przełożenie również na cały sektor budownictwa, nastąpi dopiero w III-IV kw. 2015 roku. Wcześniej raczej się nie spodziewałbym się znaczących zmian.

Z unijnego budżetu na lata 2014–2020 ok. 72,9 mld euro ma być przeznaczone na politykę spójności, m.in. finansowanie inwestycji w Polsce. Na razie jednak na rynku budowlanym wzrost jest tak niewielki, że branża mówi raczej o zastoju. Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że rok do roku produkcja budowlano-montażowa skurczyła się o 3,6 proc., a po wykluczeniu czynników sezonowych (w sierpniu 2014 było 5 niedziel, o jedną więcej niż rok wcześniej), wzrosła zaledwie o 1 proc.

Budownictwo infrastrukturalne jest bardzo uzależnione od funduszy z Komisji Europejskiej, czyli produkcja budowlana w sektorze na przykład infrastruktury jest silnie związana i uzależniona od środków z Unii Europejskiej, dlatego też to odbicie jest tak powolne – podkreśla Rafał Bałdys

Znacznie lepiej wygląda natomiast sytuacja w budownictwie kubaturowym czy mieszkaniowym, którego wzrost utrzymuje się na dużo stabilniejszym poziomie. Ale i tu zyskowność branży jest słaba.

– Wojny cenowe, które wykonawcy toczyli, bijąc się o zamówienia publiczne, oraz fatalne relacje między zamawiającymi publicznymi i warunki kontraktów, jakie zawierali oni z wykonawcami, sprawiły, że te praktyki w jakiś sposób zaczęły przenikać na rynek komercyjny i to w tym swoim najgorszym wydaniu – ubolewa wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

W rezultacie bolączki firm realizujących kontrakty publiczne zaczynają doskwierać całej branży. To zaś oznacza częste przypadki nieuczciwości i nierzetelności oraz problem zatorów płatniczych.

– To oczywiście jest pokłosiem tego, że faktycznie przedsiębiorstwa wygrywają zamówienia po naprawdę bardzo niskich cenach. W związku z tym chcąc maksymalizować swój zysk na kontraktach, stosują przeróżne zabiegi, żeby wszędzie, gdzie się da, obcinać koszty, oczywiście nie zawsze w sposób fair – ocenia Rafał Bałdys.

Erbud wykonawcą budynku Promenady ZITA

0

CEO Magazyn Polska

Erbud wybuduje dla Vantage Development budynek Promenady ZITA za 70,2 mln zł

Promenady ZITA spółka zależna Vantage Development zawarła ze spółką Erbud umowę na wykonanie we Wrocławiu budynku biurowego Promenady ZITA wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem i uzbrojeniem terenu na nieruchomości.

Wartość umowy przekracza 70,2 mln zł. Umowa została zawarta na czas wykonania przez Erbud wszelkich zobowiązań z niej wynikających, nie później niż w terminie 13 miesięcy od dnia uzyskania pozwolenia na użytkowanie, które powinno nastąpić po upływie 66 tygodni od dnia wydania nakazu rozpoczęcia robót.

W piątek wzrosty, w całym tygodniu spadki na GPW. WIG30 stracił podczas pięciu sesji 2,3 proc.

Indeksy największych spółek i cały rynek zakończyły wzrostami spadkowy tydzień na GPW. WIG30 w piątek zyskał 0,37 proc.

WIG20 zyskał jeszcze mocniej, 0,58 proc. Na całym rynku wzrost wyniósł 0,3 proc.

Spośród największych spółek najlepiej poradził sobie KGHM, którego kurs wzrósł o 2,57 proc. Energa zyskała 2,18 proc., a kurs JSW poszedł w górę o 2,03 proc. Po przeciwnej stronie znalazła się PGE, której akcje straciły 2,12 proc.

Obroty na WIG-u30 wyniosły 670,8 mln zł, a na całym rynku – 763 mln zł.

W całym tygodniu WIG30 stracił 2,3 proc., a WIG20 – 2,37 proc. Cały rynek poszedł w dół o 1,9 proc.

KNF: zatwierdzenie prospektu emisyjnego Serinus Energy

0

Z upoważnienia Komisji Nadzoru Finansowego został zatwierdzony prospekt emisyjny sporządzony przez Serinus Energy Inc. z siedzibą w Calgary (Kanada).

Spółka ma  zamiar  ubiegać się o dopuszczenie do obrotu na rynku regulowanym ponad 38,4 mln akcji. Firma inwestycyjna to Dom Inwestycyjny Investors.

GUS: rośnie polski eksport do Unii, spada na wschód

W I półroczu utrzymywał się niewielki wzrost obrotów towarowych z zagranicą – informuje Główny Urząd Statystyczny. Systematycznie zwiększała się wartość wymiany z krajami rozwiniętymi w tym z krajami UE, jednocześnie coraz szybciej obniżał się eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Obroty ogółem zamknęły się niewielkim saldem ujemnym, na które złożyło się dodatnie saldo wymiany z krajami rozwiniętymi, w tym z krajami UE oraz ujemne salda z krajami rozwijającymi się i z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Obroty w cenach stałych po pięciu miesiącach były wyższe niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Korzystniej kształtowały się również relacje cenowe.

Eksport wyrażony w złotych zwiększył się o 6,5 proc. wynosząc 334,7 mld zł, import wzrósł o 5,6 proc. do poziomu 335,4 mld zł. Wymiana zamknęła się ujemnym saldem w wysokości 760 mln zł.

KNF: 1,5 mln zł kary dla TUnŻ Benefia za ryzykowne inwestycje

Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na Benefia Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Vienna Insurance Group karę pieniężną w wysokości 1,5 mln zł za inwestycje w ryzykowne akcje i obligacje.

– Ustalając wysokość kary, KNF wzięła pod uwagę, że do wykrycia nieprawidłowości przyczyniła się aktywność zakładu ubezpieczeń, który podjął też działania służące wyeliminowaniu negatywnych skutków nieprawidłowości oraz ograniczeniu możliwości ich wystąpienia w przyszłości, współpracując z KNF i organami wymiaru sprawiedliwości – podkreślono w komunikacie. – Komisja uwzględniła również fakt, że nie doszło do naruszenia interesów ubezpieczonych, uposażonych i uprawnionych z zawartych przez towarzystwo umów ubezpieczenia, a sytuacja finansowa zakładu ubezpieczeń pozostaje stabilna.   

Zakład ubezpieczeń inwestował m.in. w obligacje i akcje podmiotów powiązanych osobowo i kapitałowo, o niskim kapitale zakładowym, które powstały i wyemitowały obligacje w krótkim czasie przed dokonaniem inwestycji, a w zakładzie ubezpieczeń nie istniały analizy ich sytuacji finansowej. Niejednokrotnie nabywano wszystkie wyemitowane przez dany podmiot papiery wartościowe oraz instrumenty finansowe z długim terminem wykupu lub z opcją wykupu poprzez wydanie obligacji nowej emisji. Brak było zabezpieczenia inwestycji lub wartość zabezpieczeń nie była wystarczająca z punktu widzenia standardów inwestycyjnych zakładów ubezpieczeń na lokowanie środków w instrumenty, które nie były dopuszczone do obrotu zorganizowanego oraz na koncentrację zaangażowania w akcje i obligacje tych samych podmiotów. Inwestycje były dokonywane niezgodnie z obowiązującymi w zakładzie ubezpieczeń regulacjami wewnętrznymi, osobiście przez byłych członków zarządu z pominięciem komitetu inwestycyjnego i bez wymaganej zgody rady nadzorczej.

TUSK POLITYKIEM SIERPNIA

Wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej sprawił, że jego przewaga w mediach nad pozostałymi liderami polskich partii politycznych była ogromna. Żaden z nich nie osiągnął nawet połowy z rezultatu szefa Platformy Obywatelskiej – wynika z badania „Scena Polityczna” przygotowanego przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów”.

Wykres aktywności liderów partii politycznych w sierpniu pokazuje, że Tusk każdego dnia najczęściej pojawiał się w prasie. Jego osoba szczególne zainteresowanie wzbudziła dwukrotnie. Po raz pierwszy 7 sierpnia, gdy Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez premiera, a także Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belkę w związku z aferą taśmową. Po raz drugi – pod koniec miesiąca, kiedy Tusk wybrany został na nowego przewodniczącego Rady Europejskiej.

CEO Magazyn Polska

Wykres 1. Zmiany w czasie ukazywania się przekazów prasowych na temat liderów partii politycznych – sierpień 2014 r.

 

Zainteresowanie wszystkimi politykami poddanymi analizie w sierpniu spadło względem lipca. Najbardziej – aż o 60 proc. – w przypadku Zbigniewa Ziobry, który w poprzednim miesiącu znalazł się na świeczniku za sprawą sojuszu wyborczego ugrupowań prawicowych.

Należy zaznaczyć, że wolumen informacji o Tusku również się zmniejszył. To efekt silnej bazy z lipca, będącej następstwem afery podsłuchowej. W przypadku ówczesnego premiera spadek był najmniejszy spośród wszystkich poddanych analizie polityków. Dynamika wyniosła -1,8 proc. Suma materiałów prasowych na jego temat to 1,8 tys. Drugie miejsce zajął Jarosław Kaczyński – 0,8 tys. (-36 proc.), a na dalszych pozycjach znaleźli się Janusz Palikot (0,3 tys., -40 proc.), Janusz Piechociński (0,3 tys., -16 proc.), Leszek Miller (0,3 tys., -29 proc.) i Zbigniew Ziobro (0,2 tys., -60 proc.).

Wszyscy politycy odnotowali też spadek liczby publicznych wpisów w języku polskim na portalach społecznościowych. Badanie dotyczyło Facebooka, Twittera i YouTube’a. Suma przeanalizowanych postów okazała się mniejsza w porównaniu z poprzednim miesiącem aż o 36 proc.

Najpoważniejszy regres w social media dotknął szefa Solidarnej Polski – 76 proc. oraz Janusza Palikota – 55 proc. Najmniejszy – Janusza Piechocińskiego (-13 proc.) i Tuska (-24 proc.). Ten ostatni cieszył się największym zainteresowaniem mediów społecznościowych. W minionym miesiącu odnotował ponad 13 tys. postów zawierających jego nazwisko. To stosunkowo niewiele w relacji choćby do czerwcowych wyników badania „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów”, gdy wpisów było niemal 20 tys. Drugie miejsce w sierpniu zajął Jarosław Kaczyński (5,4 tys.), a trzecie Janusz Palikot (2,6 tys.).

Badanie „Scena Polityczna” realizowane jest na podstawie monitoringu 1100 tytułów prasy ogólnopolskiej i regionalnej. Od września 2010 roku „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” co miesiąc publikuje raport zawierający wyniki aktywności prasy w sferze politycznej. Od stycznia 2014 roku zawiera on analizę obecności polityków w social media.

 

KNF: zgoda na połączenie Nordei z PKO BP

Komisja Nadzoru Finansowego zezwoliła na połączenie Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego i Nordea Bank Polska poprzez przeniesienie całego majątku Nordei na PKO BP.

Jak informują oba banki od 1 kwietnia 2014 Nordea Bank Polska jest częścią grupy kapitałowej PKO Banku Polskiego. Wejście Nordea Bank Polska do Grupy PKO Banku Polskiego rozpoczyna proces integracji banków, który będzie przebiegał w dwóch etapach i potrwa około roku.
Pierwszy etap obejmuje okres od momentu finalizacji umowy do zakończenia fuzji prawnej i zmiany marki. W tym czasie Nordea Bank Polska oraz PKO Bank Polski zachowują pełną odrębność i dotychczasowy sposób działania.

Fuzja prawna zaplanowana jest na 31 października. Od momentu połączenia Nordea Bank Polska przestanie funkcjonować jako odrębny podmiot, a PKO Bank Polski automatycznie stanie się stroną wszystkich zawartych umów z klientami. W ciągu dwóch tygodni po zakończeniu fuzji prawnej zniknie także marka Nordea Bank Polska, którą zastąpi marka PKO Banku Polskiego.

Drugi etap integracji stanowi okres od fuzji prawnej do zakończenia fuzji operacyjnej. W tym okresie nastąpi stopniowe ujednolicenie działalności banków, m.in. w zakresie dostępu do placówek i systemów transakcyjnych. Dotyczyć będzie to wszystkich Klientów obu banków. Zakończenie tego etapu planowane jest w pierwszej połowie 2015 roku.

Budimex oddał wart 415 mln zł oddcinek drogi S17

CEO Magazyn Polska

Konsorcjum Budimexu zakończyło budowę prowadzącego do Lublina odcinka drogi S17. Otwarty 26 września odcinek kosztował ponad 415,1 mln zł.

Jak informuje inwestor, Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych i Autostrad, budowa drogi ekspresowej S17 Kurów – Lublin – Piaski współfinansowana jest ze przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wartość całej inwestycji to ok. 3,3 mld zł, z czego dofinansowanie unijne to ok. 2,2 mld zł.

Zakończono  już budowę trzech odcinków drogi ekspresowej S17 na terenie województwa lubelskiego. Oddany do użytku przez Budimex odcinek łączy węzły Jastków i Lublin Sławinek wraz z łącznikiem do przedłużonego miejskiego odcinka al. Solidarności.

– Dwa kolejne odcinki S17, stanowiące północno-wschodnią obwodnicę Lublina, zostaną udostępnione do użytkowania już w październiku – zapowiada w komunikacie GDDKiA.

Budowę trasy S17 od Kurowa do Piask o łącznej długości 36,4 km podzielono na pięć kontraktów.
Przetarg na zakończony właśnie odcinek o długości 7,7 km, rozstrzygnięto w kwietniu 2011. Wybrano wtedy konsorcjum tworzone przez Budimex oraz hiszpańska spółkę  Ferrovial Agroman. Zaoferowane przez zwycięzców 415,1 mln zł brutto było najkorzystniejszą z ofertę spośród spełniających warunki zamawiającego.

Briju: Sprzedaż metali szlachetnych za 37,5 mln zł

0

Jubilerska spółka Briju zawarła od 25 sierpnia do 26 września szereg transakcji sprzedaży metali szlachetnych Allgemeine Gold und Silberscheidenanstalt AG. Ich łączna wartość przekroczyła 37,5 mln zł.

Umową o najwyższej wartości jest transakcja zawarta w dniu 28 sierpnia, której przedmiotem była sprzedaż 3,9 tys kg srebra pr.999,9. Wartość transakcji wynosiła ponad 7,7 mln zł.

Współpraca z Allgemeine Gold und Silberscheidenanstalt AG oparta jest o jednostkowe dostawy. Strony nie zawarły umowy o współpracy, przewidującej minimalne lub maksymalne ilości surowca, które Briju zobowiązana jest dostarczyć, ani czasu trwania umowy.

W ramach współpracy strony nie są zobowiązane do zapłaty kar umownych. Współpraca z Allgemeine Gold und Silberscheidenanstalt AG odbywa się na zasadzie każdorazowo zgłaszanej przez Briju gotowości dostarczenia określonych ilości surowca. Wysokość zapłaty za dostarczony towar ustalana jest w oparciu o notowania rynkowe.

Amazon szuka 3 tys pracowników w Polsce

Agencja zatrudnienia Manpower rozpoczęła rekrutację pracowników dla Amazon Fulfillment. Pracę może tam znaleźć 3 tys osób.

To pierwszy na tak dużą skalę projekt rekrutacyjny w Polsce, który nie tylko oferuje wiele miejsc pracy, ale również obniża stawiane kandydatom wymagania. Udział w procesie rekrutacyjnym odbywa się zdalnie.

Swoim pracownikom Amazon oferuje bezpłatny transport do miejsca zatrudnienia, obiad w ciągu dnia pracy za symboliczne 1 zł, a także wynagrodzenie w wysokości 13 zł brutto za godzinę w przypadku pracy w centrum pod Poznaniem lub też 12,5 zł brutto w centrum wrocławskim. Wynagrodzeniu towarzyszy premia, a zatrudnione osoby będą miały również prawo do 26 dni płatnego urlopu, niezależnie od stażu ich pracy.

Coccodrillo chce pozyskać do 17,4 mln zł w ofercie publicznej

W poniedziałek rozpoczną się zapisy dla inwestorów indywidualnych na akcje CDRL, właściciela marki Coccodrillo. Spółka chce pozyskać maksymalnie 17,4 mln zł na inwestycje w rozbudowę sieci sklepów.

CDRL SA opublikował prospekt emisyjny, z którego wynika, że spółka zaoferuje do 1 mln nowych akcji z ceną maksymalną 17,40 zł. Zaoferowane akcje stanowić będą do 16,52 proc. udziałów w kapitale spółki. Ostateczna cena emisyjna akcji wyznaczona zostanie 9 października.

W poniedziałek rozpoczną się zapisy na akcje dla inwestorów indywidualnych, potrwają one do 7 października włącznie. Inwestorzy instytucjonalni będą mogli zapisywać się na nie między 9 a 15 października. Władze spółki liczą na to, że debiut na głównym parkiecie GPW nastąpi jeszcze w październiku.

– Liczymy, że akcje CDRL zadebiutują na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w październiku. Spotykamy się z pozytywnym odbiorem spółki i informacji o naszej ofercie publicznej. Dlatego liczymy, że zostanie ona zakończona z sukcesem” – mówi prezes Marek Dworczak.

Spółka jest dystrybutorem odzieży dziecięcej sprzedawanej pod marką własną Coccodrillo. Działa na rynku polskim oraz w Europie Środkowo-Wschodniej, a także poza Unią Europejską, m.in. w Arabii Saudyjskiej, Chinach czy Brazylii.

Na koniec 2013 r. Spółka miała 342 sklepów wobec 294 rok wcześniej oraz 234 w 2011 r. Spółka od 2010 r. oferuje swoje produkty również w sklepie internetowym.

W I połowie 2014 r. grupa CDRL zanotowała 71,7 mln zł przychodów oraz 6,1 mln zł zysku netto wobec 65,4 mln zł przychodów i 0,8 mln zł straty w analogicznym okresie 2013 r. W prospekcie spółka przedstawiła prognozę wyników na cały 2014 r. Zgodnie z nią skonsolidowany zysk netto wyniesie 10,868 mln zł i będzie wyższy o 258,2 proc. od osiągniętego w poprzednim roku. Wynik EBITDA ma wzrosnąć o 81,3 proc. do 18,448 mln zł, a przychody – o 7,2 proc. rok do roku do 159,386 mln zł.

Spółka oferuje wyłącznie akcje nowej emisji serii D. Pozyskane środki będą wykorzystane na rozwój, w tym na rozbudowę sieci sklepów. Planowana wartość inwestycji w latach 2014-2015 wynosi 25,1-27,1 mln zł, z czego na część inwestycji związanych z rozbudową sieci sklepów w Polsce zostało przeznaczonych już 2,6 mln zł środków własnych. Pozostałe inwestycje o wartości 22,5-24,5 mln zł zostaną sfinansowane środkami pieniężnymi pozyskanymi z emisji akcji oraz za pomocą środków własnych.

UOKiK: Spółdzielnie mieszkaniowe nie powinny ograniczać konkurencji operatorów telekomunikacyjnych

0

Spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą bez uzasadnionego powodu odmawiać przedsiębiorcom telekomunikacyjnym świadczenia usług w administrowanych przez siebie budynkach – podkreśla Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzję UOKiK potwierdził Sąd Apelacyjny.

– Z punktu widzenia lokatora korzystne jest, żeby na terenie jednego budynku usługi telekomunikacyjne mogło świadczyć jak najwięcej przedsiębiorców – podkreśla UOKiK w komunikacie. – Ich rywalizacja  oznacza bowiem niższe ceny i większą dbałość o klienta. Niestety z doświadczeń UOKiK wynika, że spółdzielnie mieszkaniowe utrudniają lub wręcz uniemożliwiają operatorom działalność na swoim terenie. Podobne praktyki maja miejsce w całej Polsce. Od 2010 Urząd wydał  21 decyzji w takich sprawach, w toku jest 6 postępowań wyjaśniających.

5 września Sąd Apelacyjny potwierdził decyzję UOKiK w sprawie Spółdzielni Mieszkaniowej Metalurg w Częstochowie. W roku 2010 Urząd stwierdził, ze bezpodstawnie utrudniała ona świadczenie działalności jednemu z przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Początkowo odmowę uzasadniono faktem, że usługi dostępu do Internetu i telewizji kablowej oferuje już spółdzielnia. Następnie podawane były inne nieuzasadnione powody np.  konieczność przedstawienia szczegółowej dokumentacji technicznej sieci, której wykonanie nie jest wymagane przez przepisy prawa. Przedstawione przez Spółdzielnię wymogi mogły nawet doprowadzić operatorów do poniesienia kosztów, które spowodowałyby nieopłacalność inwestycji (wymaganie wystąpienia do zakładu energetycznego o przydział mocy energii elektrycznej wraz z montażem licznika).

Spółdzielnia odwołała się od decyzji, jednak najpierw Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a potem Sąd Apelacyjny przyznały rację UOKiK. Oddalając apelację, sąd stwierdził m.in., że spółdzielnia nie udowodniła, że udostępnienie zasobów mieszkaniowych uniemożliwi racjonalne korzystanie z nieruchomości.

Spółdzielnie mieszkaniowe dyskryminują operatorów?

0

Spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą bez uzasadnionego powodu odmawiać przedsiębiorcom telekomunikacyjnym świadczenia usług w administrowanych przez siebie budynkach. Decyzję  UOKiK potwierdził Sąd Apelacyjny

Z punktu widzenia lokatora korzystne jest, żeby na terenie jednego budynku usługi telekomunikacyjne mogło świadczyć jak najwięcej przedsiębiorców. Ich rywalizacja  oznacza bowiem niższe ceny i większą dbałość o klienta. Niestety z doświadczeń UOKiK wynika, że spółdzielnie mieszkaniowe utrudniają lub wręcz uniemożliwiają operatorom działalność na swoim terenie. Podobne praktyki maja miejsce w całej Polsce. Od 2010 Urząd wydał  21 decyzji w takich sprawach, w toku jest 6 postępowań wyjaśniających.

5 września 2014 Sąd Apelacyjny potwierdził decyzję UOKiK w sprawie Spółdzielni Mieszkaniowej Metalurg w Częstochowie. W 2010 r. Urząd stwierdził, ze bezpodstawnie utrudniała ona świadczenie działalności jednemu z przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Początkowo odmowę uzasadniono faktem, że usługi dostępu do Internetu i telewizji kablowej oferuje już spółdzielnia. Następnie podawane były inne nieuzasadnione powody np.  konieczność przedstawienia szczegółowej dokumentacji technicznej sieci, której wykonanie nie jest wymagane przez przepisy prawa. Przedstawione przez Spółdzielnię wymogi mogły nawet doprowadzić operatorów do poniesienia kosztów, które spowodowałyby nieopłacalność inwestycji (wymaganie wystąpienia do zakładu energetycznego o przydział mocy energii elektrycznej wraz z montażem licznika).

Spółdzielnia odwołała się od decyzji, jednak najpierw Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a potem Sąd Apelacyjny przyznały rację UOKiK. Oddalając apelację, sąd stwierdził m.in., że spółdzielnia nie udowodniła, że udostępnienie zasobów mieszkaniowych uniemożliwi racjonalne korzystanie z nieruchomości.

Warto zwrócić uwagę, że Prezes UOKiK nie zawsze może podejmować działania wobec spółdzielni mieszkaniowych. Jej członkowie co do zasady nie są konsumentami i podlegają przepisom prawa spółdzielczego, dlatego Urząd nie jest uprawniony m.in. do interwencji w przypadku sporów pomiędzy nimi a organami spółdzielni. Jednak w świetle przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów spółdzielnia jest przedsiębiorcą, ponieważ może zajmować się m.in. budową mieszkań, świadczyć usługi telekomunikacyjne, zarządzać swoimi budynkami. Z tego względu Prezes Urzędu ma prawo kontrolować umowy lub regulaminy oferowane mieszkańcom pod kątem naruszania zbiorowych interesów konsumentów, a także przeciwdziałać nadużywaniu przez spółdzielnie pozycji dominującej, chroniąc zarówno przedsiębiorców jak i konsumentów.

 

 

Magellan: Emisja obligacji za 58,3 mln zł

Spółka Magellan wyemitowała obligacje o wartości 58,3 mln zł.

Magellan poinformował, że w ramach programu emisji obligacji średnioterminowych na podstawie umowy zawartej z mBankiem, przeprowadził 25 września emisję 148 obligacji kuponowych z dwuletnim terminem zapadalności, 325 obligacji kuponowych  z czteroletnim terminem zapadalności oraz 110 obligacji kuponowych  z pięcioletnim terminem zapadalności. Ich łączna wartość nominalna to 58,3 mln zl. Celem emisji jest finansowanie bieżącej działalności spółki.

Wartość nominalna jednej obligacji wynosi 100 tys. zł, a ich cena emisyjna została ustalona na podstawie stopy WIBOR 6M powiększonej o marżę. Rozliczenie kuponu obligacji następować będzie w okresach półrocznych. Obligacje nie są zabezpieczone.

Wartość zaciągniętych zobowiązań spółki według opublikowanych danych na ostatni dzień kwartału przed propozycją nabycia czyli  30 czerwca wynosi 787 mln zł.

POLSKA ODSŁONA LITERACKIEGO RANKINGU

Wśród użytkowników największego serwisu społecznościowego na świecie zapanowała ostatnio moda na wskazywanie 10 najważniejszych książek. „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów“ wspólnie z agencją kioskPR przeanalizował ponad 1,5 tysiąca polskojęzycznych publicznych postów z Facebooka, w których internauci podali swoje ulubione tytuły. „Harry Potter”, „Trylogia” oraz „Mały Książę” to polskie hity. Tolkien, King oraz Sapkowski znaleźli się w czołówce najpopularniejszych pisarzy.

Łańcuszek literacki okazał się kolejnym po #IceBucketChallenge wyzwaniem zza oceanu, które zostało podjęte przez rodzimych użytkowników Facebooka. Akcja szybko nabrała mocy, zyskując rzesze uczestników.

W sieci istniało wiele odmian łańcuszka literackiego – należało wskazywać książki zwyczajnie ulubione lub te, które wywarły największy wpływ na życie. Najczęściej wymienianą pozycją okazał się „Harry Potter”, który cieszy się największą popularnością także wśród użytkowników Facebooka na świecie, biorąc pod uwagę wpisy anglojęzyczne.* Kolejne miejsce na polskim podium zajęła „Trylogia”, a tuż za nią „Mały Książę”. Sporo wskazań uzyskały „Władca Pierścieni” oraz „Mistrz i Małgorzata”, plasując się na czwartej i piątej pozycji w rankingu książek.

CEO Magazyn Polska

Wykres 1. TOP 10 książek

Analizie zostały poddane również nazwiska autorów wymienianych w listach 10 najważniejszych książek. Największą popularność zdobyli John Ronald Tolkien oraz Stephen King. Miejsce na podium przypadło również Andrzejowi Sapkowskiemu. Kolejny polski akcent – Henryk Sienkiewicz – pojawia się na piątym miejscu rankingu autorów.

CEO Magazyn Polska

Wykres 2. TOP 10 autorów

* Ranking 15 najpopularniejszych książek przygotowany przez analityków Facebooka. W badaniu wzięto pod uwagę wyłącznie anglojęzyczne wpisy użytkowników serwisu

Metodologia

Ranking TOP 10 KSIĄŻEK oraz TOP 10 AUTORÓW powstał na podstawie analizy ponad 1,5 tysiąca polskojęzycznych, publicznych wpisów, które zostały zamieszczone w serwisie społecznościowym Facebook w dniach 9-18 września 2014 roku.

Polimex-Mostostal: kolejny wniosek o upadłość

0

Zakłady Budowy Maszyn i Aparatury im. Ludwika Zieleniewskiego, wierzyciel spółki Polimex-Mostostal złożył do Sądu Rejonowego w Warszawie wniosek o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku Polimexu wraz z wnioskiem o zabezpieczenie majątku w postaci ustanowienia zarządu przymusowego.

Spółka podkreśla, ze zamierza podjąć działania prawne zmierzające w szczególności do umorzenia postępowania o ogłoszenie upadłości.

PKN ORLEN: rezygnacja Igora Ostachowicza z funkcji członka zarządu

0

Zarząd Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN poinformował, że 26 września Igor Ostachowicz, członek zarządu PKN złożył oświadczenie o rezygnacji z pełnienia tej funkcji.

Jako powód Igor Ostachowicz podał  troskę o interes PKN ORLEN w związku z kontrowersjami jakie wywołała ta nominacja.

Raiffeisen Polbank: W budżecie na 2015 r. założenia inflacji prawdopodobne, jednak ryzykowna prognoza wzrostu gospodarczego

CEO Magazyn Polska

Prognoza inflacji na 2015 rok wpisana w przyjęty przez rząd budżet państwa jest nawet bardziej konserwatywna niż nasza – ocenia Michał Burek, ekonomista z Raiffeisen Polbank. Jego zdaniem założenia dotyczące wzrostu PKB zawarte w projekcie są ryzykowne, głównie ze względu na ryzyka zewnętrzne. Ekonomista pozytywnie ocenia natomiast wykonanie tegorocznego planu.

– Te założenia zostały zrewidowane w dół i w naszej ocenie w tym momencie one są jak najbardziej realne, przede wszystkim założenie dotyczące inflacji – mówi Michał Burek, ekonomista Raiffeisen Polbank.  Prognoza na poziomie 1,2 proc. jest w naszej ocenie nawet lekko konserwatywna w porównaniu z naszą prognozą 1,7 proc. Niemniej jest ona uzasadniona, biorąc pod uwagę utrzymujące się ujemne ryzyka dla tej inflacji.

Według zapisów budżetu inflacja wyniesie w całym przyszłym roku 1,2 proc., płace wzrosną o 4,3 proc., a zatrudnienie – o 0,8 proc. Konsumpcja ma być większa o 4,2 proc. To wszystko ma  zdaniem rządu – sprawić, że gospodarka urośnie o 3,4 proc. I z tym może być problem – ocenia rozmówca Newserii Inwestor.

– Może to być prognoza trudna do zrealizowania z uwagi na ujemne czynniki ryzyka dla naszego wzrostu gospodarczego, przede wszystkim czynniki płynące z zewnątrz, ze strefy euro, które są pochodną wojny na Ukrainie i jej wszelkich rezultatów dla polskiej gospodarki.

To właśnie sytuacja na Wschodzie jest najistotniejszym czynnikiem ryzyka dla tego budżetu, co przyznają sami rządzący. Dlatego właśnie zmniejszono pierwotne założenia dotyczące wzrostu PKB z 3,8 proc. do 3,4 proc. Rząd nie chce, by powtórzyła się sytuacja z 2013 roku, kiedy budżet trzeba było nowelizować. Do tego sprawę utrudniają ograniczenia nałożone na nas przez UE.

– Myślę, że przestrzeń do wyciągania asa z rękawa jest bardzo ograniczona z uwagi na procedurę nadmiernego deficytu nałożoną przez nas, przez Radę Europejską i przez regułę wydatkową, która ogranicza wydatki budżetu na rok przyszły – mówi Burek. – Dodajmy, że od 2015 roku właśnie konstrukcja budżetu opiera się już na nowej regule wydatkowej, która ogranicza te wydatki.

Ekonomista ocenia, że wykonanie tegorocznego budżetu „wygląda na razie bardzo dobrze”.

– Wszystko wskazuje na to, że deficyt budżetowy w tym roku kształtuje się wyraźnie poniżej planu, który – jak przypomnę – wynosi 47,5 mld złotych. Ministerstwo Finansów szacuje, że możemy osiągnąć deficyt nawet na poziomie 34 mld złotych, co byłoby znacznie poniżej planu i znacznie poniżej planowanej na rok przyszły kwoty.

Według przyjętej przez rząd ustawy w 2015 r. przychodu budżetu państwa wyniosą 297 252 925 zł, a wydatki 343 332 925 zł. Resort finansów informował też, że w tym roku deficyt budżetowy będzie na poziomie 3,5 proc. PKB, a w przyszłym wyniesie 2,8 proc.

Interbud-Lublin: Zmiany w zarządzie spółki

0

Rada nadzorcza Interbud-Lublin  25 września odwołała Krzysztofa Jaworskiego z funkcji prezesa oraz Mariusza Sabła z funkcji członka zarządu. Na prezesa spółki powołano Marka Borowca.

Rada  nie wskazała przyczyn odwołania.

Jednocześnie w dniu 25 września  Rada Nadzorcza Emitenta, odwołała z funkcji wiceprezesa Marka Borowca równocześnie powołując go na stanowisko prezesa zarządu spółki.

IFEA skupuje swoje akcje za ponad 110 mln zł

Spółka IFEA zawarła umowy z grupą spółek giełdowych na mocy której odkupi ponad 42 proc. swoich akcji w celu ich umorzenia. Za udziały zapłaci ponad 110 mln zł.

Umowy zostały zawarte na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników IFEA z 25 września wyrażającej zgodę na nabycie przez tę spółkę udziałów własnych.

Od spółki FON IFEA  kupuje ponad 9,9 tys udziałów, 19,50 proc. wszystkich akcji,  za ponad 49,8 mln zł.

Od spółki Atlantis IFEA  kupuje ponad 9,6 tys udziałów, 18,89 proc.wszystkich akcji,  za 48,6 mln zł.

Od spółki Elkop IFEA kupuje ponad  1,3 tys udziałów, 2,66 proc.  wszystkich akcji,  za przeszło 6,8 mln zł.

Od spółki Investment Friends Capital  IFEA kupuje ponad  1,2 tys udziałów, 2,35 proc. wszystkich akcji,  za przeszło  6 mln zł.

Umowy określają, że udziały będące ich przedmiotem zostaną zbyte po cenie nominalnej. IFEA zapłaci za nie do  30 kwietnia 2015.

Opodatkowanie polskiej gospodarki najniższe w historii?

„Przyszły rok będzie kolejnym rokiem najniższych wydatków publicznych w stosunku do PKB w historii 25-lecia Polski” – ogłosił minister finansów Mateusz Szczurek.  Choć trudno w to uwierzyć, ale minister najprawdopodobniej ma rację. Jak to jest możliwe?

Ostatnie trzy lata były okresem bezprecedensowego w dziejach RP wzrostu fiskalizmu. Tylko w tym czasie podniesiona została stawka rentowa, wypadkowa, wzrósł VAT, wprowadzono podatek od wydobycia miedzi i srebra (tzw. kagiemne), rosła akcyza na tytoń i alkohol, wzrastał ZUS dla przedsiębiorców. Nasiliły się też represje ze strony aparatu skarbowego, który dostał potężne uprawnienia.

– Mimo to, w ostatnich latach udział podatków w PKB nieco zmalał, a w przypadku wydatków spadek jest dość znaczący. Według danych Eurostatu, w 2013 roku relacja dochodów państwa do PKB wyniosła 37,5% wobec 38,3% rok wcześniej i 40,3% w roku 2007. Ustawa budżetowa daje szansę na to, że w tym roku „opodatkowanie gospodarki” może spaść poniżej 37,2% – czyli minimum z lat 2004 i 2009 – komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.

Podobnie jest z udziałem wydatków państwa w PKB

W ubiegłym roku relacja ta wyniosła 41,9% i względem rekordowego roku  2010 obniżyła się o 3,5 punktu procentowego. Stało się tak na skutek wzrostu nominalnego PKB, który w latach 2008-13 zwiększył się z 1,275 biliona do 1,636 biliona złotych, czyli o 28,3%. W latach 2007-13 udział dochodów państwa w PKB obniżył się w Polsce o 2,8 pp., podczas gdy w całej Unii „opodatkowanie PKB” zwiększyło się o 1,1 pp.

– Dobre wyniki statystyczne kłócą się z subiektywnymi odczuciami obywateli. Wyniki makroekonomiczne niekoniecznie muszą się przekładać na stan naszych portfeli. Pieniądz zmienia wartość w czasie, rosną też nasze oczekiwania względem „zielonej wyspy”. Największy wpływ na negatywne odczucia obywateli miał wzrost bezrobocia o blisko pół miliona osób. Pensje nie rosły tak szybko jakbyśmy chcieli. Dochód rozporządzalny w gospodarstwie domowym zwiększył się raptem o kilkadziesiąt złotych, chociaż przeciętna pensja wzrosła o kilkadziesiąt procent. Obiektywnie podatki w Polsce nie są wyższe niż w innych krajach UE. To wcale nie oznacza, że nie można ich obniżyć – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl.

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury wzrósł we wrześniu do 154,6 pkt. Niewielki wzrost potwierdza, że druga połowa roku będzie gorsza od pierwszej

CEO Magazyn Polska

Dane z gospodarki potwierdzają słabszą koniunkturę w drugim półroczu. Do końca roku nie można liczyć na poprawę. Wartość Wskaźnika Wyprzedzającego Koniunktury Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) nie rośnie już od kwietnia. Wszystko przez spowolnienie w Niemczech oraz rosnące koszty produkcji.

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, który sam w sobie jest prognozą krótkookresową, od kilku miesięcy nie rośnie. Właściwie zachowuje dotychczasowy poziom, co świadczy o tym, że drugie półrocze w gospodarce będzie trochę gorsze niż pierwsze – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Maria Drozdowicz-Bieć z BIEC Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Wartość wskaźnika osiągnęła najwyższy poziom w kwietniu, a potem nieco spadła i od kilku miesięcy utrzymuje się na stabilnym poziomie. W sierpniu i lipcu utrzymywał się na takim samym poziomie 153,5 punktu. Wrześniowy odczyt na poziomie 154,6 pkt oznacza wprawdzie lekką poprawę, ale do odwrócenia trendu potrzebny byłby trzymiesięczny wzrost o co najmniej 0,5 proc. A to oznacza, że przed końcem roku nie można liczyć na poprawę, gdyż wskaźnik pokazuje trendy w gospodarce i informuje o nadchodzącej tendencji z wyprzedzeniem od trzech do 12 miesięcy.

Z ośmiu składowych wskaźnika dwie przyczyniły się do jego spadku, dwie były neutralne, a cztery działały na rzecz wzrostu.

„Najbardziej niepokojący z punktu widzenia długookresowego wzrostu gospodarki jest spadek wydajności pracy. Tendencję tę obserwujemy od początku ubiegłego roku. Niższa wydajność pracy zagraża utratą konkurencyjności polskiej oferty produkcyjnej, utratą rynków zbytu, pogorszeniem sytuacji finansowej przedsiębiorstw, a w konsekwencji musi prowadzić do redukcji zatrudnienia i obniżki wynagrodzeń” – napisano w komentarzu do odczytu.

Zaczynają niepokojąco rosnąc koszty produkcji w firmach, co związane jest z tym, że przedsiębiorcy starali się utrzymać siłę roboczą, podnosić trochę wynagrodzenia i to spowodowało, że dość mocno spadła wydajność pracy w firmach. To oczywiście podnosi koszty i w związku z tym wyniki finansowe firm są nieco gorsze – dodaje Drozdowicz-Bieć.

Wyniki te poprawiły się w porównaniu z tymi z sierpnia, ale zaledwie nieznacznie.

Rozmówczyni Newserii Inwestor podkreśla, że na niewielki wzrost wskaźnika wpływa także spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej. Koniunkturę w Polsce osłabia głównie sytuacja u największych partnerów handlowych, czyli w Niemczech. PKB naszych zachodnich sąsiadów w drugim kwartale br. zmalał o 0,2 proc. kwartał do kwartału po wzroście o 0,7 proc. w I kwartale (wzrost o 1,2 proc. rok do roku po wzroście o 2,3 proc. w I kw.).

Wpływa to na zmniejszenie portfela zamówień polskich przedsiębiorców, choć ‒ jak podkreśla Maria Drozdowicz-Bieć ‒ sytuacja nie jest dramatyczna i na razie nie ma mowy o załamaniu.

Podsumowuje, że kilkumiesięczna stagnacja wzrostu wskaźnika to sygnał, że drugie półrocze nie będzie tak dobre jak pierwsze sześć miesięcy tego roku. W pierwszych dwóch kwartałach tego roku według danych GUS-u PKB w Polsce rósł o 3,4 i 3,3 proc. rok do roku.

Investment Friends Capital: sprzedaż akcji IFEA

0

Investment Friends Capital sprzeda warte 6 mln zł akcje spółki IFEA.

Investment Friends Capital zawarł ze spółką IFEA umowę sprzedaży jej udziałów spółki.
Umowa została zawarta na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników IFEA z 25 września wyrażającej zgodę na nabycie przez tą spółkę udziałów własnych w celu ich umorzenia.

Przedmiotem umowy jest nabycie przez IFEA  od Investment Friends Capital 1,2 ponad tys udziałów o wartości nominalnej 5 tys zł każdy.

Umowa określa, że udziały będące jej przedmiotem zostaną zbyte po cenie nominalnej  za łączną kwotę ponad 6 mln zł, która płatna będzie do dnia 30 kwietnia 2015. Zapłata ceny zostanie zabezpieczona przez kupującą poprzez cesje jej należności na rzecz sprzedawcy.

Zbywana ilość akcji  stanowi 2,35 proc. udziału w kapitale zakładowym IFEA

Bufab Poland wynajął magazyn i biura w Panattoni Park Gdańsk.

0

Bufab Poland jest kolejnym najemca Panattoni Park Gdańsk. Inwestor tego centrum logistycznego zapowiada jego rozbudowę.

Bufab Poland podpisał umowę najmu 1,7 tys mkw powierzchni magazynowej oraz 400 mkw powierzchni biurowej w Panattoni Park Gdańsk. Do grona najemców firma oficjalnie dołączy w III kwartale.

Ekspansja działalności Bufab Poland zrodziła potrzebę rozszerzenia dotychczas wynajmowanej przez nas powierzchni magazynowej – informuje Jarosław Bazeli, dyrektor zarządzający Bufab Poland. – Zależało nam również na wynajęciu dodatkowej powierzchni biurowej, pełniącej funkcję siedziby firmy.

Panattoni Park Gdańsk położony jest w pobliżu autostrady A1. Zlokalizowany blisko portu i nowego kontenerowego terminalu głębokowodnego, centrum logistyczne zajmuje się m.in. do obsługą międzynarodowego transportu morskiego.

– Rozbudowa Panattoni Park Gdańsk o powierzchnię 17 500 mkw jest istotną inwestycją – dodaje Bartłomiej Krawiecki, partner zarządzający Panattoni Europe. – Powiększy powierzchnię magazynową na stosunkowo niewielkim rynku okolic Trójmiasta, który jednak staje się coraz bardziej atrakcyjną lokalizacją dla inwestorów. Co więcej, liczba mieszkańców Trójmiasta i pobliskich gmin wynosi ponad milion. To klienci różnych firmy produkcyjnych i usługowych, w tym sklepów internetowych, co sprzyja lokalizacji magazynów firm skupionych na obsłudze miejscowej społeczności.  

ZBP: Polacy coraz częściej korzystają z usług bankowych

Liczba indywidualnych klientów banków z dostępem do Internetu przekroczyła 23 mln osób – podaje Związek Banków Polskich. Polacy chętniej korzystają z nowoczesnych usług bankowych, kart i przelewów.

Na koniec drugiego kwartału bieżącego roku ponad 23,2 mln indywidualnych klientów banków miało podpisaną umowę o dostępie do bankowości internetowej. To o ponad 789 tys. więcej niż na koniec poprzedniego kwartału i ponad 2 miliony więcej niż przed rokiem (wzrost odpowiednio o 3,52 proc. i 9,62 proc.). Jednocześnie liczba aktywnych użytkowników bankowości internetowej wśród klientów indywidualnych spadła w okresie od kwietnia do czerwca o blisko 500 tys. (3,88 proc.).

– Pozytywne sygnały płynące z rynku przekładają się na oczekiwania konsumentów i przedsiębiorców – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. – Co ważne, widoczny jest również wzrost zaufania do tego typu usług, o czym świadczy choćby przyrost średniej wartości rozliczeń wśród aktywnych klientów indywidualnych. Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach trendy te będą kontynuowane.

Zwiększa się średnia wartość przelewów wśród klientów indywidualnych. Wzrosła ona w II kwartale do ponad 6 tys. zł, co stanowiło wynik wyższy zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym (odpowiednio 10,08 proc. i 6,02 proc.). Może to być efektem przyspieszenia w gospodarce, spadku bezrobocia i wzrostu płac.

Tendencję wzrostową widać również w danych Krajowej Izby Rozliczeniowej. W II kwartale tego roku w stosunku do II kwartału 2013 ogólna liczba transakcji przetworzonych w systemie ELIXIR była wyższa o ponad 22 mln szt. (6 proc.), a ich wartość wzrosła o blisko 50 mld zł (5 proc.). Średnia dzienna wartość obrotów wyniosła 15,9 mld zł, a średnia dzienna liczba rozliczonych komunikatów osiągnęła 6,4 mln. Bardzo wysoką dynamikę wzrostu odnotował również system przelewów natychmiastowych Express ELIXIR.  W II kwartale odnotowano ponad trzykrotnie więcej operacji niż w analogicznym okresie roku ubiegłego – w sumie 212 tys. przelewów natychmiastowych na łączną kwotę blisko 939 mln zł. Porównując analogiczne kwartały z lat 2014 i 2013, dynamika wzrostu rozliczonych komunikatów kształtowała się odpowiednio na poziomie 206 proc. dla liczby transakcji i 151 proc. dla wolumenu obrotów.

Liczba umów bankowości internetowej w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw przekroczyła 2 mln i jest wyższa niż zaobserwowana na koniec czerwca 2013 roku oraz marca 2014. Niemniej dynamika wzrostu była niższa niż w segmencie klientów indywidualnych. Liczba nowych umów w sektorze MSP zwiększyła się o 1,94 proc. w ujęciu kwartalnym, a o 8,11 proc. rok do roku. Aktywność przedsiębiorców wzrosła o ponad 3 proc. w stosunku do poprzedniego badania, oraz o 7,79 proc. w ujęciu rok do roku.

Ogólna liczba kart płatniczych na koniec II kwartału 2014 wzrosła w odniesieniu do pierwszych trzech miesięcy roku 2014 o ponad 0,5 mln (1,45 proc.) i osiągnęła poziom 35,2 mln. Liczba wydanych kart debetowych,  przekroczyła 28,8 mln (wzrost o 1,85 proc.). Ogólna liczba kart z funkcją płatności zbliżeniowych wzrosła o ok. 3 mln (14,35 proc.), a na przestrzeni całego roku o blisko 34,27 proc. Liczba będących w użyciu kart kredytowych zmniejszyła się do ponad 6 mln (spadek 0,56 proc).

Od 2009 obserwowany jest postępujący spadek liczby kart kredytowych, niemniej jego dynamika się zmniejsza. Stopniowo, choć nieco wolniej zwiększa się natomiast udział operacji bezgotówkowych w ogóle transakcji kartowych. Na koniec marca wyniósł on 67,5 proc. w liczbie i 32,5 proc w wartości transakcji kartowych.

Podobnie jak w przypadku kart zbliżeniowych, gwałtownie rośnie również liczba punktów usługowo-handlowych, w których można przeprowadzać transakcje zbliżeniowe. Według naszych szacunków, w ciągu ostatniego kwartału liczba ta wzrosła o około 21 tys. (11,11 proc.), a w ciągu roku o 78 tys. (59,09 proc.). Udział terminali zbliżeniowych w ogólnej liczbie terminali wynosi około 60 proc.

R. Petru: Umowa o wolnym handlu między USA a Europą pomoże tylko konkurencyjnym gospodarkom europejskim. Największy problem będzie z rolnictwem

Na zakończenie rozmów o wolnym handlu między Unią Europejską a USA zostało kilkanaście miesięcy. Tymczasem europejska gospodarka spowalnia, podczas gdy amerykańska ma się coraz lepiej. Zdaniem Ryszarda Petru ten rozdźwięk nie powinien jednak spowodować prób opóźniania negocjacji przez europejskich polityków, bo największe gospodarki kontynentu na niej skorzystają.

Liberalizacja dostępu do rynków wewnętrznych, niwelowanie barier inwestycyjnych poprzez lepsze regulacje i eliminacja ceł we wzajemnym handlu to główne cele negocjowanego porozumienia. Są one postrzegane zarówno jako wielka szansa dla państw, które przystąpią do umowy, jak i jako zagrożenie. Obawy budzi głównie fakt, że gospodarka amerykańska radzi sobie ostatnio znacznie lepiej niż europejska. Zdaniem Ryszarda Petru, przewodniczącego Towarzystwa Ekonomistów Polskich, to skutek tego, że Stany Zjednoczone wcześniej niż gospodarki europejskie weszły w kryzys i wcześniej zaczęły z nim walczyć.

– Zakładałbym, że za dwa lata już tak źle nie będzie – mówi o sytuacji strefy euro Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. – Zauważmy, że są też takie obszary, gdzie otwarcie handlu, chociażby na gaz, zwiększy też konkurencyjność Europy. Po drugie, w samej Europie są kraje, które są cały czas konkurencyjne, jak Niemcy, i one akurat na umowie o wolnym handlu zyskają.

Rozmowy i prace nad Transatlantyckim Partnerstwem w dziedzinie Handlu i Inwestycji obejmują dostęp do rynku, zamówienia publiczne, inwestycje, usługi, tekstylia, reguły pochodzenia, energetyka i surowce, regulacje sanitarne i fitosanitarne, e-gospodarka.

Nie sądzę, by te największe globalne gospodarki Unii, jak Wielka Brytania, Niemcy i część krajów na północy Europy, jakoś specjalnie bały się w negocjacjach handlowych rozjeżdżających się nożyc wzrostu, bo one sobie całkiem dobrze radzą – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Ryszard Petru. – Czynnikiem, który ogranicza ich tempo wzrostu, jest raczej Europa Południowa, która prawdopodobnie będzie miała mniej do powiedzenia w tych negocjacjach.

Polsce porozumienie o wolnym handlu z USA może nieść spore korzyści. USA to jeden z największych rynków zbytu polskich towarów. Podpisanie umowy wpłynie zaś – w ocenie resortu gospodarki – na zwiększenie handlu i inwestycji między nami, a także wzmocni konkurencyjność naszego kraju na globalnym rynku.

Sektorem, w sprawie którego obu stronom będzie najtrudniej się porozumieć, jest zdaniem ekonomisty rolnictwo.

– Rolnictwo jest problemem dla obu stron, w związku z tym obawiam się, że może dojść do sytuacji, w której umowa tak naprawdę nie będzie dotyczyć rolnictwa albo będzie dotyczyć go w bardzo niewielkim stopniu – uważa przewodniczący TEP.

Ministerstwo Gospodarki podkreśla, że korzyści płynące z podpisania i wdrożenia TTIP to, zgodnie z szacunkami KE m.in. powstanie w UE dodatkowych 2,5 mln miejsc pracy oraz efekty gospodarcze w wysokości 119 mld euro rocznie dla Unii i 95 mld euro dla USA.

KNF: Zatwierdzenie prospektu emisyjnego WDM Capital

Z upoważnienia Komisji Nadzoru Finansowego  zatwierdzony został  prospekt emisyjny WDM Capital.

Komisji Nadzoru Finansowego poinformowała, że 25 września zatwierdzono prospekt emisyjny sporządzony przez wrocławski WDM Capital w związku z zamiarem ubiegania się o dopuszczenie do obrotu na rynku regulowanym akcji serii D i E.

W Strykowie powstaje centrum magazynowe dla UPS. Firmy kurierskie liczą na dalszy wzrost PKB w Polsce

0

CEO Magazyn Polska

Centrum dystrybucyjne UPS w Strykowie już w budowie. Inwestycja ma być gotowa w I połowie 2015 roku. Podobnie jak druga inwestycja firmy kurierskiej w Polsce – centrum obsługi procesów biznesowych – która powstanie w Łodzi. Zatrudnienie znajdzie w nich 300 osób. Zarząd firmy podkreśla, że wzrost PKB i rosnący poziom eksportu w Polsce dają dobre perspektywy biznesowe.

Polska jest bardzo ważnym regionem, dlatego cieszą nas perspektywy biznesowe. Obserwujemy ciągły wzrost PKB i rosnący poziom eksportu. To odpowiedni czas na inwestowanie w budowę większego hubu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Cindy Miller, prezes zarządu UPS Europe, firmy specjalizującej się w usługach przewozowych i logistycznych.

Jak wynika z danych GUS-u, w II kwartale wzrost PKB wyniósł 3,3 proc. po wzroście o 3,4 proc. w I kwartale. Rośnie też wartość eksportu. W  pierwszej połowie roku osiągnął 80 mld euro, czyli o 5,4 proc. więcej niż w analogiczny okresie 2013 roku. W całym roku może być nawet 9 proc. większy, o ile sytuacja na Wschodzie nie ulegnie zaostrzeniu.

UPS korzysta z dobrych warunków biznesowych w kraju. W ubiegłym tygodniu ruszyła budowa centrum przeładunkowego w Strykowie. Powstanie tam blisko 12 tys. mkw. powierzchni magazynowych, gdzie dzięki zastosowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych będzie można sortować 15 tys. przesyłek na godzinę.

W Łodzi natomiast powstanie drugie po wrocławskim centrum obsługi procesów biznesowych. Wartość obu inwestycji szacuje się na 25 mln dolarów. UPS planuje zatrudnić ok. 300 osób (w Global Business Service we Wrocławiu pracuje 600 osób).

Lokalizacja Strykowa w centrum Polski miała istotne znaczenie, ale nie tylko to miało wpływ na naszą decyzję. Są miejsca, które stwarzają lepsze możliwości rozwoju biznesu i mają lepiej rozwiniętą wspólnotę lokalną. Stryków miał wszystkie atuty. Dodatkowym czynnikiem był dostęp do wysoko wykwalifikowanych pracowników, których możemy znaleźć też w Łodzi czy Wrocławiu – tłumaczy Miller.

Prezes UPS Europe podkreśla, że zmiany, jakie zaszły w Polsce w ciągu 25 lat wolności ekonomicznej, skłoniły firmę do przenoszenia tu części globalnych usług z zakresu back office. Zapowiada też dalszy rozwój, wraz ze wzrostem gospodarki.

UPS działa w Polsce od 1992 roku, przejęcie firmy kurierskiej Stolica w 2005 pozwoliło na rozbudowę sieci. Obecnie firma ma 36 placówek, dodatkowo sieć punktów odbioru przesyłek i zatrudnia łącznie ok. 4 tys. osób.

Polska jest otwarta na robienie biznesu od najwyższego szczebla po ten najniższy. Utrzymała wysoki poziom eksportu. UPS jest częścią tego sukcesu, działamy tu od 25 lat i na pewno tu pozostaniemy – podkreśla Cindy Miller.

TVP chce zrezygnować z nadawania przez satelitę Astra. To problem dla ok. 6 mln Polonii w Europie i mniejszy zasięg w kraju

0

CEO Magazyn Polska

Od 1 stycznia 2015 r. TVP zamierza przestać nadawać przez satelitę Astra z pozycji 19,2E. Na satelicie pozostanie jedynie niekodowana TVP Polonia, ale zamiast  przez Astrę TVP będzie nadawać tę stację przez satelitę Hot Bird. Oferta tej stacji może stać się niedostępna dla prawie 6 milionowej Polonii mieszkającej w Europie. Nie pozostanie to bez wpływu również na odbiorców w Polsce ‒ dziś w ten sposób programy TVP odbiera 2,5 mln gospodarstw domowych.

Ta zapowiedź dla nas jest dosyć zaskakująca, bo oznaczałoby to, że telewizja publiczna niejako rezygnuje z dodatkowych zasięgów, które ma od lat – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Ornass-Kubacki, prezes zarządu ASTRA CEE. ‒ Diaspora polska, żeby odbierać sygnał Polonii poza krajem, będzie musiała ponieść dodatkowy koszt. Jest to utrudnienie, szczególnie dla starszych ludzi, takie głosy docierają do nas z zagranicy.

TVP nadaje przez Astrę od 2005 r. Pozycja 19,2E, na której transponder umożliwiający nadawanie wynajmuje polska telewizja, jest najpopularniejsza w Europie. Sygnał z tej pozycji dociera do 114 mln gospodarstw na kontynencie. Korzystają z niej niemal wszystkie stacje europejskich telewizji publicznych (np. w Niemczech, Francji czy Włoszech). Zasięg pozostałych operatorów obejmuje 48 proc. gospodarstw.

Jak podkreśla Ornass-Kubacki, jeśli TVP faktycznie zrezygnuje z wynajmu transpondera Astry, zasięg polskiej telewizji za granicą znacznie zmaleje. Z sygnału nadawanego przez Astrę korzysta wielu Polaków spośród 6 milionów emigrantów w Europie. Obecnie cztery kanały TVP (TVP Polonia, TVP Kultura, TVP Historia oraz TVP Info) są dostępne dla wszystkich odbiorców satelitarnych, a kolejnych sześć za pomocą Astry jest kodowanych dla odbiorców kablowych.

Według badań GFK Polonia, które są prowadzone co roku, ponad 2,5 mln gospodarstw domowych w kraju odbiera sygnał z Astry – dodaje Ornass-Kubacki.

Alternatywą jest sygnał naziemnej telewizji cyfrowej, ale Polacy, do których on nie dociera, do tej pory dzięki sygnałowi z Astry mieli dostęp do programów TVP bez konieczności ponoszenia opłat na rzecz komercyjnych platform telewizyjnych.

Prezes Astra CEE podkreśla, że Polacy za granicą stracą dostęp do wszystkich kanałów TVP z wyjątkiem TVP Polonii. Ta stacja będzie nadawana przez satelitę Hot Bird.

Ludzie będą musieli ponieść dodatkowe koszty, by móc dalej odbierać Telewizję Polonia. Zmiana satelity nadające sygnał telewizji spowoduje, że będą musieli albo przekręcać antenę, albo wynająć instalatora, albo zamontować na antenie dodatkowy konwerter odbiorczy – tłumaczy Ornass-Kubacki.

Dodaje, że trudno mu zrozumieć taką decyzję TVP. Rezygnując z nadawania sygnału przez Astrę, publiczny nadawca ogranicza dostęp nawet do TVP Polonii – stacji, której misją jest docieranie do polskiej diaspory.

Ornass-Kubacki podkreśla, że Astra proponowała TVP dobre warunki finansowe i była skłonna na elastyczne negocjacje. Operator oferował rabaty i proponował umieszczenie na satelicie kanałów regionalnych TVP, rozumiejąc trudną sytuacje finansową nadawcy.

Nie spotkało się to z zainteresowaniem. Co więcej, po dwóch dniach dotarł do nas kolejny komunikat, w którym TVP stwierdziła, że właściwie powody nie są ekonomiczne, lecz związane z zasięgiem satelitarnym. Tego nie jestem w stanie zrozumieć, ponieważ zasięgi satelitarne, tylko w kontekście jednego kanału ‒ TVP Polonii, Astra ma dużo większe niż wszyscy inni operatorzy razem wzięci – przekonuje Ornass-Kubacki.

Polscy eksporterzy muszą szukać nowych rynków zbytu. W kontaktach z zagranicznymi partnerami pomaga prestiż warszawskiej giełdy

CEO Magazyn Polska

Wejście na giełdę daje spółkom nie tylko pieniądze na rozwój, lecz także kontakty i pozycję w świecie biznesu. Choć bycie spółką publiczną wymaga utrzymywania wysokich standardów i transparentności w zarządzaniu, a spółki muszą włożyć wysiłek w kształtowanie relacji inwestorskich i publikację raportów, to dzięki temu są postrzegane jako przewidywalny i rzetelny partner. 

– Obecność na giełdzie i dostęp do rynku kapitałowego zapewnia finansowanie dla dobrych projektów – podkreśla w rozmowie z Newseria Inwestor Zenon Daniłowski, prezes Makaronów Polskich. – Jeżeli firma ma dobry projekt, to łatwiej jej pozyskać na niego środki. Nasza firma dzięki giełdzie zrealizowała bardzo duży projekt inwestycyjny w Rzeszowie. Dzisiaj mamy najnowocześniejszą fabrykę makaronów w Polsce.

Makarony Polskie są notowane na GPW od połowy 2007 roku, a więc zadebiutowały tuż przed kryzysem, gdy firmy chętnie sięgały na parkiet po pieniądze. Jednak i teraz są chętni do IPO. Na początku października zadebiutuje na warszawskim parkiecie Polwax, producent i dystrybutor parafin i wosków. Spółka działa na rynku od ponad 15 lat. Należała do grupy Lotos, następnie został dokonany wykup menedżerski. Wejście na giełdę zarząd traktuje jako nowy etap rozwoju, do którego spółka dorosła.

– Nasza spółka w sposób naturalny jest już przygotowana na to, by zadebiutować na parkiecie – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Dominik Tomczyk, prezes Polwaksu. – Jest to kolejny krok, by pokazać, że jesteśmy spółką dynamiczną, transparentną, nowoczesną i dlatego chcemy również podnieść prestiż naszej spółki przez zadebiutowanie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Korzyści z wiarygodności, jaką daje notowanie na giełdzie, dostrzega też prezes Makaronów Polskich. W jego ocenie dodatkowe obowiązki, jakie spadają na spółki publiczne, z nawiązką rekompensuje poprawa ich biznesowego wizerunku.

– Giełda również daje nam pewien certyfikat wiarygodności. Jeżeli rozmawiam dzisiaj z partnerem z Chin i mówię, że jestem notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, to na pewno on już wie, że nie jesteśmy firmą przypadkową, tylko partnerem stabilnym, z którym może rozmawiać z myślą o długoterminowej współpracy – podkreśla Zenon Daniłowski.

Na warszawskim parkiecie głównym notowane są 463 spółki o łącznej kapitalizacji bliskiej 1 bln zł. W tym roku zadebiutowało tu 18 firm, a Polwax będzie 19.

Katowicka SSE stawia na małe i średnie przedsiębiorstwa, choć walczy też o dużych inwestorów motoryzacyjnych z Korei

CEO Magazyn Polska

Specjalne strefy ekonomiczne będą coraz bardziej przyciągać małych i średnich przedsiębiorców. Chcą zachęcać ich nie tylko pomocą publiczną. W przypadku katowickiej SSE 60 proc. firm to duże spółki motoryzacyjne, ale wśród pozostałych inwestorów przeważają małe i średnie przedsiębiorstwa.

W naszej strategii działania widzimy konieczność wzmocnienia pewnych kierunków, aby po części obalić mit, że strefy są tylko dla dużych firm – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Andrzej Zabiegliński, wiceprezes i członek zarządu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. ‒ Jeżeli Ministerstwo Gospodarki mówi wyraźnie, że trzeba wzmocnić działania na rzecz małych i średnich firm, to my mówimy: my to już robimy, ale zwrócimy się ku temu jeszcze bardziej.

Zapowiadany przez Ministerstwo Gospodarki zwrot w stronę małych i średnich inwestorów w SSE ma zmniejszyć zależność stref od dużych firm i wygenerować nowe miejsca pracy wysokiej jakości. Potrzebne jest stworzenie bardziej elastycznych przepisów, bo teraz mniejsze przedsiębiorstwa narzekają m.in. na wymóg utrzymania miejsc pracy przez co najmniej trzy lata.

Wyzwaniem dla SSE jest również zmniejszenie dopuszczalnego prawem unijnym poziomu pomocy publicznej. Od 1 lipca limit zmalał w całym kraju z wyjątkiem czterech województw wschodnich oraz niektórych regionów w okolicach Warszawy.

Na przykład dla województwa śląskiego jest to w tej chwili 25 proc. Trzeba powiedzieć: spróbuj skorzystać z tego, bo środowisko do inwestowania jest ciekawe pod względem rynku, pracy, mamy coraz bardziej wykształconą młodzież. Po drugie jest kwestia, jak w tych nowych realiach pokazywać, że nie tylko poziom pomocy publicznej jest tak bardzo istotny – mówi Zabiegliński.

Podkreśla, że Katowicka SSE nie może konkurować pomocą publiczną z innymi strefami, gdzie limit jest wyższy. Dlatego szansą dla niej jest dalsza specjalizacja w przemyśle motoryzacyjnym. Obecnie przedsiębiorstwa z tego sektora to ok. 62-63 proc. inwestycji w tej strefie. Zabiegliński podkreśla, że poza dużymi fabrykami Fiata i Opla w strefie działa też wielu niewielkich poddostawców.

Widzimy tu nadal bardzo silne parcie. Południe województwa śląskiego w tej chwili bardzo silnie jest weryfikowane przez liczną grupę przedstawicieli firm koreańskich. To by pokazywało, że kraj ma szanse dać miejsca pracy tym koncernom, które kiedyś zdecydowały się na inwestycje w Czechach i na Słowacji – mówi Zabiegliński.

MCI Management na podium rankingu TSR – Złota Akcja Biznes.pl 2014

0

W ramach rankingu TSR, dotyczącego budowania wartości firmy dla akcjonariuszy przez spółki z GPW, w kategorii Złota Akcja Biznes.pl MiS80 drugie miejsce zdobyła spółka MCI Management. MCI ze stopą zwrotu 825% w latach 2004-2013 uplasowało się na podium zaraz po spółce ZPUE S.A. Ranking przygotowany został przez redakcję Biznes.pl.

Metodologia rankingu bazowała na całkowitej stopie zwrotu dla akcjonariuszy (Total Shareholder Return), która jest popularnym wskaźnikiem. Ocenia on umiejętności kreowania wartości dla akcjonariuszy przez przedsiębiorstwo w danym czasie. Ważny jest fakt, że miernik ten łączy dwie perspektywy, z których analizuje się wyniki przedsiębiorstwa – wewnętrzną (np. decyzje spółki wypłaconej gotówce, podziale bądź łączeniu nominalnej wartości akcji) oraz zewnętrzną (która oparta jest o kurs akcji ustalany na wolnym rynku i uwzględnia poglądy dużej grupy inwestorów giełdowych).

Na GPW spadki największych spółek, rosną indeksy małych i średnich firm. Cały rynek niemal bez zmian

W czwartek WIG20 i WIG30 straciły po 0,22 proc. Indeks WIG spadł symbolicznie o 0,01 proc., rosły natomiast średnie i mniejsze spółki.

Wśród największych spółek najwyższy wzrost odnotowała Grupa Azoty, która we wrześniu często była liderem spadków. Tym razem jej kurs wzrósł o 3,9 proc. Najmocniej przecenione zostały akcje Eurocashu, które potaniały o 4,26 proc.

Na całym rynku spadek okazał się symboliczny, na zamknięciu WIG był o 0,01 proc. niżej niż w środę.

Zyskały indeksy średnich spółek WIG50 i mWIG40, które urosły o 0,57 proc. i 0,47 proc. Indeks mniejszych spółek WIG250 także poszedł w górę, ale już tylko o 0,23 proc.

Obroty na całym rynku wyniosły 716,98 mln zł, a na WIG-u30 – 617,36 mln zł.

KNF: Polskie banki są w dobrej kondycji. Sprzyja im koniunktura gospodarcza i niskie stopy NBP

Sytuacja sektora bankowego w I półroczu pozostawała stabilna, czemu sprzyjało wyraźne ożywienie gospodarki oraz środowisko rekordowo niskich stóp procentowych – podkreśla Komisja Nadzoru Finansowego.

Zrealizowany w I półroczu wynik netto sektora bankowego okazał się wyższy niż rok wcześniej (8,7 mld zł, wzrost o 6,3 proc.) przy czym zysk w II kwartale (4,7 mld zł) okazał się najwyższy w historii. Poprawę wyników odnotowano zarówno w bankach komercyjnych, jak i spółdzielczych, choć obraz sytuacji nie był jednorodny. Poprawę wyników odnotowano w 333 podmiotach, które skupiały 70,7 proc. aktywów sektora; 11 podmiotów wykazał o stratę w łącznej wysokości 41 mln zł.

W kolejnych okresach kluczowe znaczenie dla kształtowania wyników finansowych banków będzie miał rozwój koniunktury w polskiej gospodarce, co z jednej strony będzie wpływało na sytuację finansową kredytobiorców, a z drugiej na popyt na kredyt i produkty bankowe. Jednocześnie wydaje się, że obserwowane w ostatnich okresach przyspieszenie wzrostu gospodarki wraz z dokonanym dostosowaniem banków do środowiska niskich stóp procentowych oraz zmian regulacyjnych, powinno sprzyjać stabilizacji lub dalszej poprawie wyników banków – ocenia KNF.

Obowiązujące od 1 stycznia nowe zasady dotyczące adekwatności kapitałowej określone przez tzw. pakiet CRR/CRD IV nie spowodowały zasadniczych zmian w poziomie adekwatności kapitałowej polskiego sektora bankowego, co wynika z wysokiej jakości kapitałów zgromadzonych przez polskie banki.

W I połowie roku odnotowano zwiększenie funduszy własnych sektora bankowego (na koniec czerwca 142,9 mld zł, o 3,1 proc. wyższe niż na koniec 2013 roku).

– Pomimo dobrej sytuacji bieżącej, rekomendowane jest utrzymanie mocnej bazy kapitałowej, a w przypadku niektórych banków jej dalsze wzmocnienie, co wynika z poziomu ryzyka już zakumulowanego w bilansach banków, jak też niepewności co do przyszłego rozwoju koniunktury gospodarczej, czy też pozwów składanych przeciwko bankom przez część kredytobiorców – podkreśla KNF.

Azoty: Cła antydumpingowe na saletrę amonową z Rosji przedłużone na kolejne 5 lat

Komisja Europejska przedłużyła na kolejne 5 lat obowiązywanie ceł antydumpingowych na import saletry amonowej z Rosji.

23 września Komisja Europejska wydała oficjalne rozporządzenie wykonawcze w tej sprawie. To odpowiedź na wniosek złożony w marcu przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Nawozów – Fertilizers Europe. Stowarzyszenie reprezentuje większość  unijnych producentów azotanu amonu, także polskie Azoty. Przez pięć kolejnych lat obowiązywać będą cła w wysokości do 47 euro za tonę saletry amonowej – jednego z najpopularniejszych nawozów stosowanych w Europie.

Wnioskodawcy podkreślali, że w związku z wygaśnięciem środków antydumpingowych istnieje realne prawdopodobieństwo dumpingu, a tym samym wystąpienia szkody dla całego przemysłu unijnego. W ocenie przedstawicieli branży ochrona przed dumpingiem z Rosji jest potrzebna, dopóki kraj ten będzie różnicował ceny gazu, sprzedając surowiec po niskich cenach własnym producentom, a po wysokich cenach producentom w krajach Unii.

Rosja, prowadząc politykę dual-pricing zakładającą różne ceny dla odbiorców krajowych i zagranicznych, wpływa na obniżanie kosztów produkcji nawozów przez rosyjskie firmy – powiedział Marek Kapłucha – wiceprezes Azotów i wiceprezydent Fertilizers Europe.-    Jesteśmy przeciwni nieuczciwej konkurencji. Aktywnie działamy jeśli chodzi o prawodawstwo unijne.

Również Ukraina nałożyła 5-letnie cła na import saletry amonowej z Rosji.

KE: Polska powinna poprawić przepisy dotyczące europejskiej przestrzeni powietrznej

Komisja Europejska wzywa Polskę do przyjęcia przepisów w sprawie jednolitej europejskiej przestrzeni powietrznej.

Komisja przesłała do Polski uzasadnioną opinię w związku z brakiem dostosowania obowiązującego w Polsce prawa do wymogów UE w zakresie zarządzania przepływem ruchu lotniczego. Przepisy krajowe należało wdrożyć do 2011 r. w celu optymalizacji dostępnej pojemności przestrzeni powietrznej.

W praktyce rozporządzenie wymaga, aby operatorzy statków powietrznych respektowali plany lotu oraz przypisane im przydziały czasu na start lub lądowanie, a także koordynowali swoje operacje z instytucjami zapewniającymi służbę kontroli ruchu lotniczego i centralną jednostką zarządzania ruchem lotniczym.

Państwa członkowskie UE są zobowiązane do ustanowienia kar nakładanych za naruszenie tych przepisów i wprowadzenia wszelkich niezbędnych środków, aby zapewnić ich wdrożenie – podkreślono w komunikacie. – Należy ustanowić krajowe przepisy dotyczące kar, co ma na celu: zwalczanie nadużywania planów lotu, stosowania wielokrotnych planów lotu oraz niewłaściwego stosowania przydziałów czasu na start lub lądowanie, ponieważ praktyki te obniżają skuteczność zarządzania ruchem lotniczym.

Polska ma dwa miesiące na powiadomienie Komisji o środkach wprowadzonych w celu pełnego wdrożenia rozporządzenia. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE.

O 18 proc. spadły w USA sierpniowe zamówienia w przemyśle

Zamówienia na dobra trwałe w przemyśle amerykańskim spadły w sierpniu o  54,5 mld usd czyli o  18,2 proc. – podało Census Bureau, agencja Departamentu Handlu. 

Zamówienia przekroczyły  w sierpniu 245, 4 mld usd. Spadek był nieco większy od oczekiwanych na rynku 18 proc.

293 tys wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA

W ostatnim tygodniu w USA złożono 293 tys wniosków o zasiłek dla bezrobotnych – podał Departament Pracy. Jest to lepszy wynik od prognozowanych 299 tys, choć nieco gorszy od 281 tys w poprzednim tygodniu.

TGE: rekordy na rynku gazu

Na Towarowej Giełdzie Energii obroty na rynku gazu osiągnęły w sierpniu rekordowy poziom. Spadła natomiast ilość energii elektrycznej jaka handlowano w tym czasie.

Całkowity wolumen wszystkich transakcji zawartych w sierpniu na rynku gazu Towarowej Giełdy Energii wyniósł wraz z aukcjami  rekordowe 29,5 mln MWh. Oznacza to ponad pięciokrotny (o 461 proc.) wzrost w skali miesiąca oraz aż 610-krotny wzrost w skali roku.

Na rynku spot obroty paliwem osiągnęły wartość 0,8 mln MWh. Jest to ponad 5-krotny (o 455 proc.) wzrost w skali miesiąca oraz 46-krotny wzrost w skali roku.

Na rynku terminowym w sierpniu odnotowano rekordowy wolumen obrotu, który przekraczał  28,7 mln MWh. W porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym, obroty gazem na RTT wzrosły aż 927 razy (o 92 690 proc.), natomiast w odniesieniu do lipca zwiększyły się ponad pięciokrotnie.

Całkowity wolumen transakcji zawartych w sierpniu na Towarowej Giełdzie Energii na rynku spot i rynku terminowym dla energii elektrycznej przekraczał 10,8 mln MWh, co oznacza spadek o 23,27 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

Na Rynku Dnia Następnego obroty osiągnęły wartość 1,7 mln MWh, co oznacza spadek spadek o 4,86 proc.

Miesięczny kurs BASE, liczony jako średnia ważona wolumenem ze wszystkich transakcji zawartych na RDN, wyniósł 175,70 zł za MWh. Jest to o 36,43 zł mniej niż w poprzednim miesiącu.

Na rynku terminowym wolumen obrotu wyniósł ponad 9 mln MWh czyli był o 26,13 proc. niższy niż w zeszłym roku.