APS Energia czeka na otwarcie rynku irańskiego, chce też otworzyć spółkę w Stanach Zjednoczonych

0

CEO Magazyn Polska

Zajmująca się produkcją i instalacją przemysłowych systemów zasilania awaryjnego APS Energia jeszcze w tym roku utworzy spółki zależne w Turcji, dzięki którym będzie obsługiwać od przyszłego roku rynek irański. Trwają także intensywne prace nad wejściem na rynek amerykański, który ma szczególny potencjał. Ocenia się, że do 2018 roku rynki europejski i amerykański wygenerują aż 45 proc. przychodów firm produkujących przemysłowe awaryjne systemy zasilania.

Jeszcze w tym roku planujemy otworzyć spółki w Turcji. W związku z potencjalnym otwarciem rynku irańskiego w styczniu przyszłego roku i dołączeniem irańskich banków do systemu SWIFT obsługiwalibyśmy ten rynek poprzez spółki w Turcji – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Piotr Szewczyk, prezes zarządu APS Energia. – Jeśli to nie byłoby możliwe, planujemy otworzyć organizację APS Energia w Dubaju.

Jak dodaje, spółka intensywnie pracuje nad wejściem na rynek amerykański. W tym momencie trwa proces certyfikacji urządzeń w systemie UL.

Analizując inwestycje w nafcie i gazie, niewątpliwie w polu naszych zainteresowań będzie Bliski Wschód i oczywiście Ameryka Północna – Stany Zjednoczone i Kanada – wymienia prezes APS EnergiaAle nie uciekamy od obecności na rynkach zachodnich. Są tam pewne problemy związane z barierą wejścia na te rynki, ale mam nadzieję, że sobie z tym poradzimy – dodaje.

Według danych z raportu Frost & Sullivan coraz więcej firm będzie inwestować w przemysłowe zasilacze awaryjne, które ograniczają braki w dostawach energii. Światowy rynek wyceniany jest na 1,13 mld dol., a do 2018 roku ma być warty 1,38 mld dol.

Raport Frost & Sullivan wskazuje, że właśnie z powodu niskiego zasilania i braku w jego dostawach europejskie firmy tracą nawet do 150 mld euro rocznie. W Stanach Zjednoczonych jest to nawet 188 mld dol. rocznie. Do 2018 roku rynki europejski i amerykański będą generowały 45 proc. zapotrzebowania na przemysłowe systemy awaryjnego zasilania, zaś region Azji i Pacyfiku 26 proc.

Czytaj również:  KUKE: Afryka szansą dla polskich eksporterów

Firma APS Energia już teraz działa na wielu zagranicznych rynkach. W wielu przypadkach poprzez filie, partnerów handlowych, ale także poprzez spółki zależne: OOO APS Energia RUS, APS Energia Caucasus LLC działająca w Azerbejdżanie, TOO APS Energia Kazachstan, APS Energia Czech s.r.o. oraz OOO APS Energia Ukraina.

W Rosji spółka APS Energia ma 10 proc. udziału w całym rynku, który wart jest nawet 500 mln zł rocznie. W 2015 roku całkowity eksport APS Energia powinien osiągnąć około 50 proc. przychodów.

Eksport w tym roku nie stanowi tak dużej wartości jak chociażby w roku poprzednim. Wynika to z tego, że w Polsce jest teraz bardzo dużo inwestycji w energetyce i zarówno APS Energia w dziedzinie systemów zasilania, jak i nasza spółka portfelowa ENAP SA mają bardzo dobre wyniki i dużo projektów do zrealizowania – wyjaśnia Piotr Szewczyk.

Szacunkowa wartość polskiego rynku zasilania awaryjnego waha się w zależności od roku między 25 a 40 mln zł. W ostatnich latach oscyluje jednak wokół górnej granicy, głównie z powodu apogeum inwestycji w dużej energetyce systemowej.