Po osiągnięciu rekordowego poziomu 126 500 dolarów w październiku 2025 r., bitcoin nadal traci na wartości. Na rynek kryptowalut coraz silniej przenika bowiem szeroki sentyment risk-off, wywołany ostatnimi napięciami geopolitycznymi, niepewnością makroekonomiczną oraz rozczarowującymi prognozami wyników finansowych, które skłaniają inwestorów do rewizji wycen spółek technologicznych, a wraz z nimi także aktywów kryptowalutowych. W szczególności likwidacja lewarowanych pozycji długich istotnie pogłębiła tendencję spadkową.
Po przebiciu wielu poziomów wsparcia cena wynosi obecnie nieco poniżej 70 000 dolarów i nadal spada.
Z punktu widzenia analizy technicznej kluczowym obszarem obserwacji będzie 200-tygodniowa średnia krocząca bitcoina, postrzegana jako potencjalna strefa uformowania dołka cenowego. Historycznie ten wskaźnik wielokrotnie pełnił rolę silnego wsparcia po głębokich korektach i w trakcie bessy – w latach 2015, 2018, 2020 (w czasie pandemii COVID-19) oraz ostatnio w 2022 r.
Czy historia może powtórzyć się w 2026 roku? Redukcja nadmiernej dźwigni, osłabienie podaży oraz wznowienie napływów do ETF-ów stworzyłyby warunki do stabilizacji, zwiększając prawdopodobieństwo zakończenia obecnej korekty.
Z kolei analitycy on-chain zwracają uwagę na powszechnie stosowany wskaźnik MVRV Z-score, który służy do oceny, czy cena bitcoina jest zawyżona lub zaniżona w stosunku do jego wartości godziwej. Także ten miernik sygnalizuje potencjalną okazję inwestycyjną po stronie zakupów.






