Wraz z dynamicznym rozwojem Internetu, który zapewnił społeczeństwu niemal nieograniczony dostęp do informacji, wiedzy i różnorodnych usług, pojawiły się również nowe formy zagrożeń. Jednym z bardziej niepokojących zjawisk jest cyberstalking – coraz częściej obserwowany w przestrzeni cyfrowej, stanowiący istotne wyzwanie dla organów ścigania oraz wymiaru sprawiedliwości.
Cyberstalking to jedna z form cyberprzemocy. Polega na uporczywym nękaniu osoby lub grupy osób z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych i teleinformatycznych – takich jak media społecznościowe, komunikatory, poczta elektroniczna czy fora internetowe. Działania sprawcy, często działającego anonimowo, mają na celu wyrządzenie szkody psychicznej, naruszenie prywatności lub wywołanie lęku. W skrajnych przypadkach mogą prowadzić do czynów o charakterze przestępczym.
Pojęcie cyberstalkingu wywodzi się od angielskiego czasownika to stalk, oznaczającego śledzenie lub prześladowanie. W polskiej przestrzeni publicznej funkcjonuje również jako „cybernękanie” lub „przemoc emocjonalna”. Naukowe definicje opisują je jako powtarzalne, intencjonalne i wrogie działania jednej osoby (lub grupy) wobec innej, które rażąco naruszają jej prywatność, godność lub inne dobra osobiste.
Do typowych zachowań cyberstalkera należą: uporczywe śledzenie aktywności ofiary w sieci, przesyłanie niechcianych wiadomości, publikowanie jej wizerunku bez zgody, zamieszczanie negatywnych komentarzy, rozpowszechnianie fałszywych informacji czy też zachęcanie innych do ośmieszania, znieważania lub prowokowania ofiary. Takie działania niosą za sobą poważne skutki psychiczne – zarówno dla osoby bezpośrednio dotkniętej, jak i jej bliskich. Mogą prowadzić do poczucia osaczenia, utraty bezpieczeństwa, depresji, a w skrajnych przypadkach nawet do myśli samobójczych.
W polskim prawie karnym zjawisko stalkingu zostało uregulowane dopiero w 2011 roku, wraz z dodaniem art. 190a do Kodeksu karnego. Wcześniej brakowało przepisów, które wprost odnosiłyby się do tego typu zachowań. Zanim doszło do legislacyjnych zmian, Ministerstwo Sprawiedliwości przeprowadziło badania społeczne na próbie 10 200 osób. Wyniki pokazały, że aż 9,9% respondentów padło ofiarą uporczywego nękania. To jednoznacznie wykazało, że stalking przestał być zjawiskiem marginalnym i wymagał odpowiedzi ustawodawcy.
Z biegiem czasu coraz większe znaczenie zaczęła odgrywać jego forma cyfrowa – cyberstalking. Rozwój technologii umożliwił sprawcom dotarcie do ofiar na niespotykaną dotąd skalę, często bez ich wiedzy i z wykorzystaniem narzędzi utrudniających identyfikację sprawcy. W odpowiedzi na tę nową rzeczywistość ustawodawca wprowadził nowelizację art. 190a § 1 k.k. z dnia 31 marca 2020 r. Zmiana ta miała istotny charakter – oprócz już istniejących przesłanek, takich jak poczucie zagrożenia i naruszenie prywatności, do katalogu znamion przestępstwa dodano poniżenie i udręczenie. To poszerzenie pozwoliło objąć ochroną osoby, które – choć niekoniecznie odczuwają lęk – doświadczają przemocy w innych formach: psychicznego wyczerpania, erozji godności czy poczucia bycia nieustannie obserwowaną.
W nowelizacji doprecyzowano również, czym są dane identyfikujące ofiarę. Wprowadzono zapis o „innych danych, za pomocą których osoba jest publicznie identyfikowana”. Dzięki temu ochroną objęto także osoby korzystające z pseudonimów, nicków czy avatarów – co ma ogromne znaczenie m.in. dla artystów, dziennikarzy czy aktywistów działających w sieci. Był to ważny krok, odzwierciedlający zrozumienie przemian w sposobie, w jaki ludzie funkcjonują i prezentują swoją tożsamość w przestrzeni wirtualnej.
Mimo istotnych zmian prawnych, ściganie cyberstalkingu w praktyce wciąż napotyka poważne trudności. Jak wynika z raportu „Przestępczość w XXI wieku”, funkcjonariusze organów ścigania często mierzą się z nadmiernym formalizmem procedur, brakiem elastyczności oraz niewystarczającymi narzędziami operacyjnymi, które nie przystają do szybko zmieniającej się rzeczywistości cyfrowej. Dodatkowym problemem jest trudność w ustaleniu tożsamości sprawcy, szczególnie w przypadkach, gdy działa on anonimowo lub zza granicy.
Interpretacja przepisów dotyczących cyberstalkingu znalazła swoje odzwierciedlenie również w orzecznictwie. W wyroku z 29 marca 2017 r. (IV KK 413/16) Sąd Najwyższy podkreślił, że poczucie zagrożenia musi być obiektywnie uzasadnione, tzn. odpowiadać reakcji przeciętnego człowieka. Sąd wskazał również, że obserwacja czy filmowanie z przestrzeni publicznej nie zawsze jest przestępstwem, ale może stanowić naruszenie prywatności, jeśli jest uporczywe i nacechowane wrogością. Kluczowe znaczenie ma tu systematyczność i natarczywość działań, które muszą być oceniane całościowo.
Z kolei Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Buturugă przeciwko Rumunii (56867/15) uznał, że rumuńskie władze nie zapewniły skarżącej odpowiedniej ochrony przed cyberprzemocą ze strony byłego partnera. Trybunał przypomniał, że państwa mają obowiązek zagwarantować skuteczną ochronę jednostki przed przemocą – również w formie cyfrowej, co wynika z podstawowych standardów ochrony praw człowieka.
W kontekście cyberstalkingu coraz częściej pojawia się także pytanie o granicę wolności słowa w Internecie. Zgodnie z art. 54 Konstytucji RP, każdemu przysługuje prawo do wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Wolność ta jednak – jak każda – ma swoje granice. Musi być równoważona z innymi wartościami konstytucyjnymi, takimi jak prawo do ochrony życia prywatnego (art. 47) oraz ochrona dóbr osobistych, które są również chronione na gruncie Kodeksu cywilnego.
Dlatego też postulaty dotyczące dalszych działań legislacyjnych powinny obejmować nie tylko doprecyzowanie przepisów karnych, lecz także rozwój narzędzi ochrony i systemowego wsparcia dla ofiar. W szczególności warto rozważyć:
- stworzenie wyspecjalizowanych komórek w strukturach organów ścigania, zajmujących się cyberprzemocą,
- wprowadzenie szybkich środków ochrony prawnej, takich jak elektroniczne zakazy kontaktu,
- zwiększenie dostępności do pomocy psychologicznej i prawnej dla ofiar przemocy cyfrowej,
- prowadzenie kampanii społecznych uświadamiających, gdzie kończy się wolność słowa, a zaczyna przemoc.
Cyberstalking to zjawisko złożone i niebezpieczne – nie tylko dlatego, że jest trudne do wykrycia, ale przede wszystkim dlatego, że jego skutki są realne i długotrwałe. Dotyka emocji, tożsamości, życia codziennego. Wymaga z jednej strony skutecznego i przemyślanego prawa, a z drugiej – zaangażowanego społeczeństwa oraz instytucji zdolnych do reakcji. Ochrona godności, prywatności i poczucia bezpieczeństwa w świecie cyfrowym powinna być jednym z filarów współczesnego prawa karnego – nie jako reakcja na zagrożenie, ale jako świadoma i aktywna forma odpowiedzialności państwa wobec swoich obywateli.
Autorka: Marta Macuga – Adwokatka specjalizująca się w prawie gospodarczym, własności intelektualnej oraz nowych technologiach. Z sukcesem wspiera firmy z sektora IT w kwestiach umów informatycznych, RODO i ochrony IP, reprezentując ich interesy również w sporach sądowych.
Jej praktyka obejmuje także prawo medyczne i farmaceutyczne, gdzie współpracuje z placówkami medycznymi, firmami life sciences oraz startupami medtechowymi.





