DNB: Kryzys gospodarczy na razie nam nie grozi. Czekające nas spowolnienie powinno być łagodne

0

Według agencji ratingowej Fitch, wzrost PKB dla Polski na ten rok ma wynieść 4,4 proc., a w skali globalnej będzie to 3,3 proc. Coraz częściej mówi się, że po kilku latach bardzo dobrej koniunktury gospodarczej wystąpiły symptomy „przegrzania” gospodarki, które może skutkować spowolnieniem. Zdaniem uczestników debaty „Rynek bankowy 10 lat po Lehman Brothers” na razie obserwujemy niewiele sygnałów, które mogłyby świadczyć o powtórce kryzysu o skali porównywalnej do tego z 2008 r. To co może niepokoić to wciąż niewielki ruch w obszarze inwestycji prywatnych oraz sytuacja na rynku pracy. W opinii uczestników debaty, poziom zadłużenia w polskiej gospodarce jest niski – mamy dużą nadpłynność sektora bankowego, dlatego trudno wyobrazić sobie poziom finansowania, którego polskie banki nie byłyby w stanie zapewnić.

Zdaniem zdecydowanej większości uczestników panelu, reprezentantów polskiego sektora bankowego, w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy pozostaniemy w cyklu wzrostu PKB, dobrej koniunktury w sektorze przedsiębiorstw oraz niskich kosztów ryzyka. – Jesteśmy w tej chwili dziesięć lat po wielkim kryzysie finansowym, który wstrząsnął gospodarką w skali makro i mikro. To naturalne, że coraz częściej pojawiają się pytania, kiedy nastąpi kolejny kryzys, ale nic nie wskazuje na to, by miało to nastąpić w najbliższym czasie – mówi Piotr Biernacki, Dyrektor Departamentu Finansowania Strukturyzowanego i Projektowego, DNB Bank Polska. – Możemy się spodziewać co najwyżej spowolnienia gospodarczego, ale raczej nie w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. Naszym zdaniem powinno ono mieć łagodny charakter – dodaje.

Dlaczego wciąż rating „A-”

Z wyliczeń analityków agencji ratingowej Fitch wynika, że w tym roku wzrost poziomu PKB na świecie wyniesie 3,3 proc., a w Polsce będzie to 4,4 proc. W ostatnich tygodniach agencja ogłosiła aktualizację ratingu dla Polski, który utrzymała na poziomie „A-”, a jego perspektywę  określono  jako stabilną. – Rating odzwierciedla silne fundamenty makroekonomiczne w Polsce, wspierane przez solidny sektor bankowy. Poziom ratingu jest natomiast ograniczony niskim PKB na mieszkańca oraz wysokim, choć malejącym, zadłużeniem zagranicznym netto, które wynosi obecnie 31 proc. PKB podczas gdy mediana wynosi 12,7 proc. – tłumaczy Małgorzata Kleniewska-Wodtke, Prezes Zarządu Fitch Polska.

Czytaj również:  Kierowcy zarabiają coraz więcej. Wzrost ich wynagrodzeń przełoży się na wyższe ceny produktów

Rozpędzony rynek kredytów

Zdaniem Fitch, w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy należy spodziewać się w krajach Europy Środkowej przyspieszenia akcji kredytowej, choć nie dla wszystkich państw będzie ono na jednakowym poziomie. Fitch spodziewa się, że w Polsce tempo wzrostu akcji kredytowej przyspieszy w 2018 r. do 7 – 8 proc. przy założeniu stabilnych kursów wymiany walut. Produkty o wyższej marży, głównie kredyty konsumpcyjne i MŚP, będą nadal głównym celem banków i w związku z tym agencja oczekuje, że będą najszybciej rosnącymi składnikami portfeli kredytowych. Fitch przewiduje stabilny wzrost poziomu kredytów korporacyjnych i detalicznych kredytów hipotecznych.

Firmy są nadal relatywnie ostrożne w zaciąganiu nowych kredytów i banki muszą wykonać pracę, by ich do tego zachęcać. Skala inwestycji musiałaby być znacząco wyższa, żeby popyt na kredyt mocno się zwiększył.