Ł. Bugaj (DM BOŚ): Widać już negatywne skutki rosyjskiego embarga. Gorsze nastroje konsumentów i firm hamują wzrost PKB

0

CEO Magazyn Polska

Rosyjskie embargo dotyczy niewielkiej części europejskiej gospodarki oraz jej eksportu. Znacznie więcej do stracenia ma Rosja, która jest ponad 6 razy mniejszą gospodarką niż UE. Sankcje odwetowe Kremla działają jednak dwutorowo, dlatego silniejszy może być ich efekt pośredni, czyli spadek nastrojów wśród konsumentów i firm w Polsce czy Niemczech.

Jest realne zagrożenie związane z ograniczeniem importu produktów żywnościowych do Rosji ze strony Unii Europejskiej. Tutaj Polska wybija się, niestety, jako kraj, który może ucierpieć najbardziej, jeżeli chodzi o produkty żywnościowe. W przypadku ograniczeń na import produktów przemysłowych, o których jeszcze o sankcjach nie słyszymy, ale być zostaną one wprowadzone w przyszłości, najbardziej zagrożony jest rynek niemiecki, południe Europy niekoniecznie – ocenia w rozmowie z agencją  informacyjną Newseria Inwestor Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

Niemcy są drugim najważniejszym partnerem handlowym Rosji pod względem importu, ustępując jedynie Chinom. Wśród 5 najważniejszych eksporterów na rynek rosyjski są także Ukraina, Białoruś oraz Japonia. Podobnie wygląda struktura eksportu Rosji, poza tym, że w gronie 5 najważniejszych odbiorców rosyjskich towarów jest również Holandia. Rosja jest jednak znacznie mniej istotnym partnerem handlowym dla UE niż na odwrót, co zmniejsza bezpośredni wpływ sankcji na PKB 28 państw Unii.

Bezpośrednie uderzenie sankcjami ze strony Rosji nie może być tak groźne dla Europy, jak to, które niosą ze sobą sankcje UE dla Rosji, ponieważ ta wymiana jest bardziej nastawiona na eksport rosyjskiego gazu i produktów do Europy. Tak więc bezpośredni wpływ na gospodarkę europejską jest mały, ale ten pośredni może być bardzo negatywny, zresztą jest to już po części widoczne – uważa Bugaj.

Ekonomiści zwracają uwagę także na dysproporcje między gospodarką UE a Rosją. PKB 28 państw według parytetu siły nabywczej (PPP) stanowiło w 2013 r. blisko 18,4 proc. światowego PKB. Rosyjska gospodarka według tej samej miary to niecałe 3 proc. światowej gospodarki (2,88 proc.). Dla porównania PKB Polski według PPP zostało oszacowane na 0,94 proc. światowego – wynika z danych MFW.

Czytaj również:  PGE, TVN i Polsat to najsilniejsze marki na polskim rynku. Najlepiej oceniana jest Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”

Sankcje oddziałują także w pośredni sposób, pogarszając nastroje w gospodarce, co przekłada się na mniejszą chęć do konsumpcji oraz inwestycji. Podwyższona niepewność, np. z powodu ryzyka wprowadzenia kolejnych sankcji lub utrudnień w działalności gospodarczej w Rosji, może prowadzić do wstrzymywania projektów inwestycyjnych i gromadzenia rezerw. Według Bugaja dotyczy to także sektorów i firm niehandlujących z Rosją.

Widać to już choćby w zamówieniach przemysłowych czy produkcji przemysłowej z Niemiec. Dane za czerwiec okazały się słabsze od oczekiwanych, a wskaźniki wyprzedzające, jak wskaźnik IFO, pokazują, że to osłabienie jest cały czas widoczne i że będzie pewnie postępowało w kolejnych miesiącach – przewiduje analityk DM BOŚ.

Część ekspertów uważa, że rosyjskie embargo na żywność może skonsolidować UE, która wcześniej bywała mocno podzielona w kwestii relacji z Rosją.

Wydaje mi się, że rzeczywiście w krótkim terminie może tak być, ale jeżeli Rosja zacznie różnicować państwa w przyszłości, to ta solidarność może okazać się krótkotrwała – ocenia Łukasz Bugaj.