Managerowie chcą większego dostępu do danych, przede wszystkim na urządzeniach mobilnych – wynika z ankiety przeprowadzonej na zlecenie firmy Domo. Ponad pół tysiąca przedstawicieli kadry C-level uważa, że mobilny dostęp do analiz wpłynąłby korzystnie nie tylko na podejmowanie decyzji, ale także poprawiłby wyniki biznesowe.
Mobilny dostęp do danych może poprawić wyniki biznesowe – to nie jest opinia analityków biznesowych, a managerów, którzy wzięli udział w ankiecie dla firmy Domo. Notowana na Wall Street spółka zapytała ponad pół tysiąca managerów, jaka technologia może dodatkowo wspomóc digitalizację.
Niemal wszyscy ankietowani przedstawiciele kadry C-level (98%) jasno deklarują, że lepszy mobilny dostęp do danych służących do podejmowania decyzji, wpłynąłby korzystnie na wyniki biznesowe. Co istotne, ankietowani byli rozsiani po całym świecie oraz byli wyselekcjonowani pod kątem wielkości organizacji, w której pracują. W badaniu realizowanym przez Dimensional Research poproszono o udział wyłącznie osoby zatrudnione w firmach, które mogą pochwalić się rocznymi przychodami na poziomie minimum 250 mln USD.
Siła mobilności
Z zebranych ankiet wynika, że cała badana próba wykorzystuje urządzenia mobilne do prowadzenia działalności w ramach wykonywanych obowiązków. – W ubiegłym roku McKinsey opublikował badania, z których wynika, że mobilny internet mocno wpływa na efekty digitalizacji przedsiębiorstwa. Wręcz jest kluczową technologią, która pozwala w pełni wykorzystać możliwości cyfrowej transformacji. – zauważa Rafał Orawski z BPSC i tłumaczy – Na dowód tego analitycy z firmy doradczej porównali organizacje, które wdrożyły mobilne technologie, z tymi, które tego nie zrobiły. Okazało się, że te pierwsze, mogą pochwalić się o 30% wyższym wskaźnikiem udanych procesów ucyfrowienia przedsiębiorstwa. – kończy Prezes śląskiej firmy IT.
Jak zauważa Josh James z firmy Domo, która zleciła badanie, konkretne informacje pozwalają skutecznie zarządzać biznesem: – Gdy pracownicy mają natychmiastowy dostęp do swoich danych, mogą podejmować lepsze i szybsze decyzje. – wskazuje James.
Jego słowa znajdują potwierdzenie w wynikach ankiety. 96% pytanych twierdzi, że pomocne w podejmowaniu decyzji byłoby wprowadzenie szerokiego dostępu do aktualnych danych na telefonach, dla niemal wszystkich pracowników i na wielu poziomach. Dlaczego jest to tak istotne? – Podczas transformacji cyfrowej zmiana zachodzi w wielu obszarach. Wskazują na to wyniki ankiety McKinsey, z których wynika, że w przypadku blisko 70% badanych organizacji zakres obowiązków poszczególnych zespołów po cyfryzacji uległ zmianie. Mało tego, w organizacjach wzrosła rola nowych liderów. To osoby, które przed transformacją były nieco „schowane”, ale digitalizacja wpłynęła na polepszenie ich pozycji w strukturach firmy. – tłumaczy Rafał Orawski z BPSC.
Czego pragną użytkownicy?
Lepszych aplikacji mobilnych – tego przede wszystkim oczekują managerowie ankietowani przez Dimensional Research. Przytłaczająca większość z nich (95%) uważa, że byłaby w stanie wykonać więcej zadań opartych na danych z poziomu urządzenia mobilnego, gdyby tylko pozwoliło na to używane przez nich narzędzia. Zdaniem Błażeja Migonia ze śląskiej spółki, która w odpowiedzi na oczekiwania klientów wprowadziła aplikację mobilną, dzieje się tak, ponieważ narzędzia do pracy mobilnej bywają nieadekwatne do potrzeb. – Zdarzało się, że aplikacje dla biznesu dostępne dotychczas były mniej lub bardziej udaną kopią rozwiązań desktopowych, natomiast firmy potrzebują systemów, które będą komplementarne z oprogramowaniem już posiadanym. – zauważa Błażej Migoń.
Nieco mniej ankietowanych (87%) chce natychmiast udostępniać raporty swojemu zespołowi i współpracować z poziomu telefonu. – Telefon towarzyszy nam na każdym kroku. Stał się nie tylko narzędziem do komunikacji, ale także pracy. Dlatego nie ma już piętna związanego z przynoszeniem go np. na spotkanie. Szczególnie że coraz częściej środowisko pracy jest rozproszone, podobnie jak zespoły wykonawcze. – kwituje ekspert z BPSC.
W miarę jak firmy będą migrować do mieszanego modelu pracy, wzrośnie także zapotrzebowanie na dane. Nic dziwnego, że niemal wszyscy pytani (95%) chcą mieć natychmiastowy dostęp do raportów z dowolnego miejsca i czasu.
Jak się okazuje, to właśnie w obszarze raportowania są największe rezerwy. Ponad połowa pytanych (56%) była zdania, że wizualizacje danych w aplikacji są mało przejrzyste i nieadekwatne do ich potrzeb.
– Rozwiązania mobilne nie są już wyłącznie dodatkiem, a integralną częścią nowoczesnych systemów i lada moment staną się podstawowym narzędziem do pracy. – podkreśla Rafał Orawski.
Wzrost znaczenie rozwiązań na smartfony będzie też efektem rosnącego zainteresowania pracą zdalną lub w modelu mieszanym. Szacuje się, że mobilnych pracowników w 2022 roku na całym świecie ma być 1,87 miliarda.


W wynikach badań widać dominujący cel, który przyświeca Polakom w oszczędzaniu – dla 58 proc. ankietowanych to zabezpieczenie przyszłości. Co trzeci badany oszczędza pieniądze na wakacje, a co czwarty myśli o zakupie mieszkania lub domu. Jedna piąta badanych odkłada środki finansowe dla swoich dzieci lub wnuków, tu widać jednak tendencję malejącą.
– Wygląda na to, że kryzys wywołany przez pandemię zweryfikował rzeczywiste potrzeby wśród społeczeństwa. Odpowiednie zabezpieczenie finansowe, dające poczucie bezpieczeństwa i stabilności wewnątrz gospodarstwa domowego, okazuje się dużo ważniejsze niż widoczne na zewnątrz oznaki dobrobytu, jak zagraniczne wakacje czy drogie auto. Czasy niepewności powodują, że wiele decyzji wiążących się z nadprogramowymi wydatkami odkładamy w czasie. Z drugiej strony, oprócz strategii „wait and see” zadziałał efekt lockdownu, związany ze zmniejszeniem potrzeb (np. mniejsze wydatki na produkty z kategorii moda) oraz pandemicznych restrykcji, które wpłynęły na redukcję wydatków na rozrywkę czy podróże – zauważa Sebastian Ptak.
Oszczędności w czasach kryzysu
— W naszych wyliczeniach podajemy budynki, które trafiają do komercjalizacji, czyli szukają nowych najemców. Po tak gwałtownym wzroście postanowiliśmy obserwować również płynność tego rynku w nowym wskaźniku. Pokazał on, że najlepiej radzi sobie Warszawa — zaznacza Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.
— Średni współczynnik dla największych rynków w Polsce za wrzesień wynosi MFR=3.2%, co oznacza, że transakcje zawarte w tym okresie dotyczyły ok. trzech procent całkowitej powierzchni dostępnej do komercjalizacji. Na uwagę zasługuje rekordowa wartość MFR dla Warszawy, gdzie we wrześniu ponad 5% dostępnej powierzchni było »w ruchu«. Takie dane można odczytywać jako oznakę wysokiej płynności tego, największego w Polsce, rynku biurowego — mówi Judyta Bartnicka, Data Analyst REDD.
