W dniu 29 kwietnia 2025 roku Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt III OSK 5037/21) wydał wyrok, który może mieć istotne znaczenie dla ochrony danych osobowych i niezależności sądownictwa w Polsce. NSA uwzględnił skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) i uchylił wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) oraz decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) z 6 kwietnia 2020 r. w sprawie tzw. „ustawy kagańcowej”.
RPO i UODO po jednej stronie
Przełomowy charakter tego orzeczenia polega m.in. na tym, że do stanowiska RPO przychylił się także obecny prezes UODO – Mirosław Wróblewski. W maju 2024 r. wystosował on pismo procesowe, w którym formalnie poparł skargę RPO, argumentując, że wcześniejsze stanowisko urzędu nie uwzględniało orzecznictwa europejskiego ani nie spełniało standardów ochrony danych wynikających z RODO.
NSA w pełni zaakceptował argumentację RPO i Prezesa UODO, co oznacza, że postępowanie administracyjne, które zostało wcześniej umorzone przez organ nadzorczy, musi zostać przeprowadzone ponownie.
Ustawa niezgodna z RODO
Kwestionowane przepisy dotyczyły nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz ustawy o prokuraturze. Wprowadzały one obowiązek składania przez sędziów i prokuratorów oświadczeń o przynależności do stowarzyszeń, fundacji, organizacji oraz związków zawodowych. Zdaniem RPO taki obowiązek stanowił nieproporcjonalną ingerencję w prawo do prywatności i był niezgodny z zasadami RODO.
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych, krajowe przepisy prawne, które pozwalają na przetwarzanie danych, muszą spełniać wymogi jakościowe – służyć celowi leżącemu w interesie publicznym i być proporcjonalne względem celu, jaki mają realizować.
Zmiana podejścia pod wpływem wyroków europejskich trybunałów
Pierwotna decyzja UODO z 2020 roku opierała się na założeniu, że jeśli obowiązek wynika z przepisów ustawy, to nie narusza on RODO. To podejście zostało jednak zakwestionowane m.in. przez wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz).
W szczególności wyrok TSUE potwierdził, że przepisy tzw. „ustawy kagańcowej” są sprzeczne z RODO. Z kolei ETPCz w wyroku z 22 lutego 2024 r. w sprawie Kaczmarek przeciwko Polsce (skarga nr 16974/14) stwierdził, że narzucone przez państwo obowiązki ujawniania danych naruszają art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, dotyczący prawa do poszanowania życia prywatnego.
Trybunał podkreślił, że ingerencja w prawa jednostki wymaga istnienia jasnych, szczegółowych przepisów, zawierających gwarancje dotyczące m.in. czasu trwania, dostępu, przechowywania i ochrony danych. Tych standardów polskie przepisy nie spełniały.
Konsekwencje orzeczenia NSA
Wyrok NSA to ważny sygnał nie tylko dla sędziów i prokuratorów, ale również dla wszystkich obywateli. Potwierdza on, że nawet jeśli dane przepisy są przyjęte przez parlament, nie oznacza to automatycznie, że są zgodne z europejskimi standardami ochrony danych osobowych.
Organ nadzorczy, jakim jest Prezes UODO, został zobowiązany do ponownego przeanalizowania sprawy i przeprowadzenia postępowania administracyjnego zgodnie z aktualnymi standardami prawa europejskiego. Może to otworzyć drogę do uznania, że obowiązek ujawniania przynależności do organizacji i stowarzyszeń był nielegalny – a tym samym do rehabilitacji osób, które sprzeciwiały się tym regulacjom.






