Prezes Fed studzi optymizm Trumpa

0

Choć zmiany na koniec dnia były wczoraj na rynku walutowym niewielkie, w ciągu dnia działo się sporo. Ponownie też na sile zyskiwały indeksy giełdowe – DJIA odnotował kolejny rekord na zamknięciu.

O ile eurodolar mógł wczoraj pochwalić się znikomymi zmianami na koniec dnia, zarówno AUD/USD jak i NZD/USD wyraźnie zyskiwały, rozwijając silne trendy wzrostowe intraday. Dość mocno wypadł też funt brytyjski. Dolarowi nie mogły pomagać napływające komentarze. Szefowa Fed, Janet Yellen, powiedziała wczoraj przed komisją bankową senatu, iż będzie trudnym uzyskanie tempa rozwoju na poziomie 3%. Przypomnijmy, iż taki cel założył sobie prezydent Trump. Fed spodziewa się raczej tempa rozwoju gospodarki na poziomie bliższym 2%.

Oprócz tego odnotowano wczoraj niewielki spadek ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA(do 247 000). Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy danymi z Japonii, gdzie produkcja przemysłowa w ujęciu miesięcznym spadła zgodnie z prognozami o 3.6%. Przez resztę dnia królować będą głównie publikacje dotyczące inflacji. O 14:30 poznamy dane o sprzedaży detalicznej w USA, a trzy kwadranse później dane o produkcji przemysłowej. Inwestorów czeka też publikacja informacji o aktualnych nastrojach konsumentów w USA.

Na wykresie EUR/PLN pojawił się niebezpieczny dla byków sygnał. Wskaźnik RSI spadł poniżej swojej linii trendu wzrostowego. Impet mający prowadzić do większego odbicia może być zatem zagrożony. Jeśli szybko nie nastąpi powrót, możemy mieć do czynienia z większymi spadkami. Teoretycznie celem może być nawet poziom 4.10. Oporem do pokonania są okolice 4.25.

Sylwester Majewski
www.forex-desk.net

Czytaj również:  Im gorzej w polityce tym lepiej na giełdzie