W Sejmie rozpoczęły się prace nad nowym projektem ustawy o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych, która ma wdrożyć do polskiego prawa unijną dyrektywę dotyczącą adekwatnych wynagrodzeń minimalnych. Choć dokument wprowadza pewne uproszczenia proceduralne, Konfederacja Lewiatan ocenia, że nie przyniesie on przełomu w rozwoju rokowań zbiorowych w Polsce.
Uproszczona rejestracja i cyfryzacja układów – krok w dobrą stronę
Projekt zakłada kilka pozytywnych zmian, w tym uproszczenie procedury rejestracji układów oraz cyfryzację systemu ewidencjonowania układów i porozumień zbiorowych. Rząd proponuje odejście od dotychczasowego modelu rejestracji na rzecz systemu notyfikacji, co ma usprawnić proces i zwiększyć transparentność.
– W szczególności pozytywnie oceniam objęcie statystyką układową niektórych porozumień, zwłaszcza płacowych. To pozwoli wreszcie zobaczyć rzeczywisty obraz dialogu społecznego na poziomie zakładów pracy – podkreśla prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i szef zespołu prawa pracy w Radzie Dialogu Społecznego (RDS).
Ekspert zwraca jednak uwagę, że projekt pomija porozumienia zawierane z innymi niż związkowe przedstawicielstwami pracowników, co utrudnia pełne odzwierciedlenie rzeczywistego zakresu dialogu zakładowego.
Zbyt szeroki obowiązek rejestracji – ryzyko chaosu w zakładach pracy
Lewiatan wskazuje, że projekt niepotrzebnie rozszerza obowiązek rejestracji na porozumienia już funkcjonujące – np. w sprawie pracy zdalnej, systemów czasu pracy czy okresów rozliczeniowych.
– To tworzy niepotrzebne zamieszanie w obowiązujących już źródłach prawa pracy i stoi w sprzeczności z koncepcją deregulacji, którą rząd deklarował w innych obszarach – zaznacza prof. Męcina.
Organizacja podkreśla, że w toku prac rządowych udało się usunąć wiele przepisów budzących wątpliwości pracodawców, a sam proces konsultacji w ramach Rady Dialogu Społecznego miał konstruktywny charakter.
Brak realnych zachęt do rokowań zbiorowych
Choć projekt porządkuje procedury, nie rozwiązuje kluczowego problemu – braku motywacji pracodawców do zawierania układów zbiorowych pracy.
– Najważniejszym wyzwaniem jest stworzenie przestrzeni do negocjacji, w tym wprowadzenie tzw. klauzul derogacyjnych, które pozwoliłyby na elastyczne modyfikowanie przepisów Kodeksu pracy w drodze układu – np. w zakresie czasu pracy, systemu kont czasu pracy czy zasad zatrudnienia na czas określony – podkreśla Męcina.
Zdaniem ekspertów Lewiatana, dopiero decentralizacja prawa pracy i możliwość rzeczywistego dostosowywania warunków zatrudnienia do specyfiki branży i firmy pozwoliłyby na rozwój rokowań opartych na zasadzie win-win – z korzyścią dla obu stron dialogu społecznego.
Unijne tło: wdrożenie dyrektywy o wynagrodzeniach minimalnych
Nowa ustawa ma implementować dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych, która weszła w życie 14 listopada 2022 r. i powinna zostać wdrożona przez państwa członkowskie do 15 listopada 2024 r.
Celem unijnego prawa jest wzmocnienie roli układów zbiorowych w kształtowaniu wynagrodzeń i warunków pracy. To szczególne wyzwanie dla Polski, gdzie – jak podkreślają eksperci – brak kultury układowej ma historyczne korzenie sięgające okresu gospodarki centralnie planowanej. W efekcie zdecydowana większość standardów prawa pracy regulowana jest przez Kodeks pracy, a nie przez układy branżowe czy zakładowe.
Symboliczny krok, nie systemowa zmiana
Zdaniem Konfederacji Lewiatan, procedowany projekt nie zlikwiduje barier strukturalnych utrudniających rozwój dialogu zbiorowego. Choć cyfryzacja i uproszczenie procedur to krok naprzód, sam projekt nie przewiduje żadnych zachęt – finansowych, organizacyjnych czy prawnych – które mogłyby skłonić pracodawców do prowadzenia rokowań z partnerami społecznymi.
– To raczej porządkowa nowelizacja niż systemowa reforma. Może poprawić statystyki, ale nie ożywi rokowań zbiorowych. Liczymy jednak, że będzie to pierwszy krok w kierunku szerszych zmian w prawie pracy, z korzyścią dla firm i pracowników – podsumowuje prof. Jacek Męcina.
Nowa ustawa o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych jest obecnie przedmiotem prac parlamentarnych. Jeśli zostanie przyjęta, wejdzie w życie po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a jej wdrożenie będzie jednym z warunków pełnego wykonania zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej w zakresie dialogu społecznego i ochrony praw pracowniczych.






