Trump-Juncker – porozumienie w sprawie ceł

0

Spotkanie Trump-Juncker zakończyło się sukcesem, a przynajmniej tak twierdzą jego uczestnicy. UE poszła na pewne ustępstwa w kierunku USA, choć nadal nie wiemy nic w kluczowych sprawach dotyczących stali, aluminium i samochodów. Możliwe też, że powstały sojusz w żaden sposób nie umniejsza ryzyka wojny handlowej z Chinami. W rezultacie optymizm może być na wyrost. Rynek dyskutuje, ale też czeka na decyzję EBC.

Czy naprawdę powinniśmy się ekscytować osiągniętym „porozumieniem”? Szef KE przyjechał do Waszyngtonu z listą ustępstw, które mają zmniejszyć nierównowagę w wymianie handlowej: zadeklarował zwiększenie importu LNG i soi, obniżenie ceł na produkty przemysłowe i poluzowanie regulacji na produkty medyczne. Jednak jak na razie nie wiemy nic o szczegółach, terminie implementacji i wolumenie nowego importu. W efekcie wygląda to na symboliczne porozumienie, które uspokaja obie strony sporu, w trakcie gdy będą prowadzone dalsze negocjacje. A tematów do dyskusji nie brakuje, wszak cła na import stali i aluminium dalej pozostają obowiązujące. Nic też nie wiadomo o przyszłości handlu samochodami. Trump wprawdzie wspomniał, że porozumienie pozwoli stronom na negocjacje w kierunku „zerowych ceł”, ale to wszystko. Sądzę, że zbyt wcześnie jeszcze, aby otwierać szampana. Trump w tydzień przeszedł od nazywania UE wrogiem do określania przyjacielem. Co będzie za tydzień, albo kiedy kolejny raport o bilansie handlowym pokaż ogromny deficyt z UE? Po drugie, wczorajsze porozumienie nic nie zmienia na polu relacji USA z Chinami, które są dla rynków istotniejsze. Jeden nowy atak Trumpa na Pekin i wrócimy do awersji do ryzyka.

Na rynku FX nie zachodzi do wielu zmian. Aura ulgi z porozumienia zabiera z USD potrzebę bycia bezpieczną przystanią, ale aktywność inwestorów ma wakacyjne cechy, stąd trudno z ruchów kursów wyciągać większe wnioski. Dziś na tapecie jest posiedzenie EBC. Ostatnim razem w czerwcu prezes Draghi zakomunikował, że „przewidujemy, że po wrześniu 2018 r. (…) zmniejszymy miesięczne tempo skupu netto aktywów do 15 mld EUR do grudnia 2018 r., a po tym terminie zakończymy skup”. Tak wyraźne nakreślenie strategii do końca roku implikuje, że w tym tygodniu nie otrzymamy nowych informacji. Teraz w interesie Draghiego i kierowanej przez niego instytucji jest utrwalanie świeżo ogłoszonej strategii, aby zyskała na wiarygodności, szczególnie w aspekcie braku zmian w polityce w najbliższym czasie.

Czytaj również:  Sprawdź co się stanie z USDPLN

W odniesieniu do przyszłego roku, forward guidance uległo zmianie i od teraz EBC zakłada, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie „co najmniej do lata 2019 r.”, ale też do czasu aż nie pojawi się trwały trend wzrostu inflacji w kierunku celu 2 proc. Nieprecyzyjny zwrot, choć zapewne celowy, może nie zadowalać dziennikarzy i może to być główny temat konferencji prasowej prezesa Draghiego, choć wątpimy, aby szef EBC był chętny do wykluczania czegokolwiek.