Wielkie inwestycje potrzebują współpracy. Polski biznes wciąż ma z tym problem

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Rząd chce, żeby większość z biliona złotych planowanych inwestycji w energetykę, infrastrukturę i zbrojenia trafiło do polskich firm, w tym MŚP. Ale to się nie uda, jeśli przedsiębiorstwa nie zaczną sobie ufać. Przy takiej skali inwestycji kluczem do jej powodzenia jest gotowość do współpracy z nowymi, nieznanymi partnerami – budowania konsorcjów, wchodzenia w długie łańcuchy dostaw, dzielenia ryzyka. Tymczasem 2 edycja raportu Krajowego Rejestru Długów „Kapitał społeczny i zaufanie w polskim biznesie” pokazuje, że poziom zaufania między firmami jest rekordowo niski, a jego deficyt kosztuje gospodarkę 974 mld zł rocznie.

Ponad połowa polskich przedsiębiorców – 54,4 procent – przyznaje, że część transakcji nie dochodzi do skutku nie dlatego, że są nieopłacalne, ale z powodu braku zaufania do potencjalnych kontrahentów. Ich wartość naukowcy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, którzy opracowali raport na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy, oszacowali na 974 mld zł. 10 lat temu było to 281 mld zł. W najnowszej edycji 84,8 proc. ankietowanych zgadza się ze stwierdzeniem, że „należy stale uważać, aby nie zostać oszukanym” – o ponad 11 punktów procentowych więcej niż dekadę temu. Blisko połowa firm ogranicza współpracę wyłącznie do grona sprawdzonych kontrahentów, zamykając się na nowych partnerów – choćby lepszych.

– Paradoksalnie odsetek firm rezygnujących z transakcji z powodu nieufności w ostatniej dekadzie spadł – z 47 do 32 procent. Można by to odczytać jako poprawę. Byłby to jednak wniosek błędny. Firmy nie ufają bardziej – nauczyły się lepiej zarządzać nieufnością. Otaczają się procedurami, klauzulami i gwarancjami bankowymi. A straty gospodarcze mimo to urosły niemal czterokrotnie – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Local content wymaga zaufania

Wyniki raportu nabierają szczególnego znaczenia w kontekście rządowych ambicji dotyczących local content. Rząd ogłosił plan wydania biliona złotych na energetykę, infrastrukturę i zbrojenia, chcąc, aby jak największa część tych środków trafiała do polskich firm. Tymczasem raport pokazuje, że 68 proc. przedsiębiorców uważa, iż partnerzy grają fair wyłącznie wtedy, gdy łączy ich wspólnota interesów w danym momencie, a ponad 60 proc. zakłada, że kontrahent skorzysta z luki prawnej w umowie, jeśli nadarzy się okazja. To nie jest fundament pod wieloletnie łańcuchy dostaw.

Szczególnie boleśnie deficyt zaufania uderza w małe i średnie przedsiębiorstwa. Raport opisuje „paradoks uczciwości”: rzetelna firma, która nie zbudowała jeszcze rozpoznawalnej marki ani historii płatniczej, automatycznie ląduje w kategorii podwyższonego ryzyka. 46,2 proc. MŚP doświadczyło sytuacji, w której poproszono je o dodatkowe zabezpieczenia wyłącznie z powodu braku rozpoznawalności – nie z powodu jakichkolwiek sygnałów nierzetelności. Mechanizm selekcji, który miał chronić przed nieuczciwymi, działa przeciwko nowym.

– Local content to pytanie o zdolność polskich firm do rzeczywistego współdziałania: budowania konsorcjów, wchodzenia w długie łańcuchy dostaw, dzielenia ryzyka z nieznanymi dotąd partnerami. A właśnie tu deficyt zaufania boli najbardziej. Firmy nie szukają najlepszego polskiego partnera – szukają znajomego. To bezpośrednio podważa sens tej polityki – zauważa Adam Łącki.

Trzy bariery do pokonania

Raport wskazuje trzy obszary wymagające działania. Pierwszy to infrastruktura informacyjna: 63,5 proc. firm MŚP chciałoby mieć dostęp do wiarygodnych danych o kontrahentach w jednym miejscu – dziś muszą je zbierać samodzielnie z kilkudziesięciu rozproszonych rejestrów. Rozwiązaniem jest rozszerzenie kompetencji Biur Informacji Gospodarczej: umożliwienie budowania pozytywnej historii płatniczej bez zgody płatnika oraz integracja danych publicznych. BIG-i powinny stać się integratorem takich danych — a fakt, że w Polsce działają cztery konkurujące ze sobą biura, jest gwarancją, że dostęp do nich nie byłby drogi, a jakość raportów byłaby wysoka.

Tymczasem procedowany właśnie projekt Ustawy o kredycie konsumenckim idzie w przeciwnym kierunku. Nowe przepisy nakładają na firmy skupujące długi obowiązek przekazywania danych do Biura Informacji Kredytowej, czyli rejestru bankowego niedostępnego dla MŚP. I to mimo tego, że unijna dyrektywa, którą ustawa wdraża, w ogóle nie obejmuje takich podmiotów. Przez 15 lat dane te trafiały do BIG-ów, zasilając bazę dostępną nie tylko dla kredytodawców, ale też dla MŚP weryfikujących kontrahentów i windykujących należności. Jeśli ten strumień danych zmieni kierunek, banki przestaną weryfikować kredytobiorców w BIG-ach, przedsiębiorcy stracą skuteczne narzędzie windykacyjne, a MŚP nie będą miały dostępu do informacji o tym, że czyjś dług trafił już do windykacji — co z doświadczenia KRD jest jednym z najsilniejszych sygnałów ostrzegawczych o kontrahencie.

– To paradoks trudny do zrozumienia. Raport wskazuje wzmocnienie infrastruktury informacyjnej jako klucz do odbudowy zaufania, a projektowane prawo tę infrastrukturę osłabia. Jeśli serio mówimy o local content i włączaniu MŚP w wielkie łańcuchy dostaw, nie możemy jednocześnie podcinać fundamentów, na których opiera się zaufanie w biznesie – podkreśla Adam Łącki.

Drugi obszar to przewidywalność po stronie inwestorów: wieloletnie harmonogramy projektów pozwalają firmom planować relacje biznesowe, a zaufanie rośnie przez pozytywne doświadczenia współpracy. Firma, która ma wejść jako podwykonawca np. przy wielkim projekcie energetycznym, musi wiedzieć nie tylko, jaki kontrakt dostanie dziś – ale też czy będzie miała z kim robić biznes za trzy lata.

Trzeci, najtrudniejszy obszar to kultura i edukacja: raport pokazuje, że nieufność jest najwyższa wśród najbardziej doświadczonych przedsiębiorców – 87 proc. właścicieli firm z grupy 60+ uważa, że należy stale uważać, żeby nie zostać oszukanym. To zaskakujące, bo wydawałoby się, że doświadczenie powinno uczyć, jak unikać nierzetelnych kontrahentów. Tymczasem uczy tego, że można zostać oszukanym. To wymaga olbrzymiej zmiany mentalności.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Polska administracja wciąż nie ufa biznesowi

Dyskusja nad podejściem polskiej administracji do sektora prywatnego toczy...
Wiadomości

Polska administracja wciąż nie ufa biznesowi

Dyskusja nad podejściem polskiej administracji do sektora prywatnego toczy...

Firmy chcą większej obecności w biurach. Frekwencja zaczyna rosnąć

Praca hybrydowa utrzymuje się jako jeden ze standardowych warunków...

Koniunktura gospodarcza w maju 2026 r. Większość sektorów poprawia nastroje, ale przemysł pozostaje pod presją

Majowe dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują umiarkowaną poprawę nastrojów...

Nowa mapa biznesu: wygrają miasta z energią, talentami i infrastrukturą dla AI

Sztuczna inteligencja, ograniczenia w dostępie do energii oraz zmiany...

Czym jest akredytacja – najważniejsze informacje

Akredytacja to pojęcie, które w kontekście przemysłu i bezpieczeństwa...

Sztuczna inteligencja wymaga nowego sposobu zarządzania firmą

Już ponad dwie trzecie badanych firm przyznaje, że skuteczne...

Firmy mają strategie AI, ale rzadko widzą zwrot z inwestycji. Nowy raport KPMG pokazuje skalę problemu

Niemal wszystkie badane przez KPMG organizacje na świecie posiadają...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie