Wojna celna wchodzi w nową fazę. Polityka handlowa USA podkopuje zaufanie do dolara

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

W piątek Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał wreszcie orzeczenie, które anuluje większość ceł nałożonych w ostatnich miesiącach przez Donalda Trumpa. Ten jednak nie rezygnuje i błyskawicznie odpowiada nowym globalnym pakietem. Chaotyczne działania Białego Domu osłabiły jednak dolara tylko na chwilę, ponieważ rynki na horyzoncie wciąż widzą ryzyko eskalacji konfliktu USA-Iran. Polski złoty w tych warunkach trzyma się całkiem nieźle. Czy przyszłotygodniowa obniżka stóp jest już wyceniona?

Cła do kosza

Część analityków powoli obracała już w żarty przedłużające się oczekiwanie na orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie większości ceł nałożonych przez Donalda Trumpa. Jednak w piątek wreszcie poznaliśmy decyzję SN i była ona zgodna z przewidywaniami większości obserwatorów. Stosunkiem głosów 6:3 sędziowie wyrzucili do kosza większość taryf nałożonych przez Biały Dom (nie będę tutaj wchodził w zawiłości prawne i interpretacje, czasem nawet pojedynczych słów z konstytucji), podkreślając, że prawo do długotrwałego nakładania ceł to wyłączna kompetencja Kongresu. Wywołało to wściekłość prezydenta, który oczywiście zaatakował samych sędziów (część głosująca nie po myśli Trumpa to zresztą jego nominaci), a następnie na mocy innego aktu prawnego wprowadził globalną stawkę celną w wysokości 10%. Co więcej, w piątek zdążył nawet podpisać rozporządzenie wykonawcze w tej sprawie, aby w sobotę… zmienić zdanie i nałożyć 15%. Ten chaos zarządzania (ale też zauważalny brak przygotowania na negatywne rozstrzygnięcie przed SN) to kolejny dowód, że cała strategia Białego Domu zaczyna coraz wyraźniej erodować.

Stawka celnej gry coraz wyższa

Wyliczenia mediów wskazują, że amerykański rząd będzie musiał zwrócić firmom nawet 170 mld USD z wcześniej pobranych ceł. SN nie wskazał jednak czytelnej ścieżki dla tego procesu, więc postępowania sądowe powinny wydłużyć taką operację. Dla przedsiębiorstw i rynków najważniejsze pytanie brzmi: co dalej? Prezydent Trump wprowadził 15% globalną stawkę, ale maksymalny okres dla tego rozwiązania to 150 dni, a przedłużyć go może tylko Kongres (aktualnie wydaje się to niewykonalne). Co więcej, część prawników poddaje w wątpliwość także podstawę prawną do tego działania, a lider Republikanów jest pierwszym lokatorem Białego Domu, który powołał się na nią od momentu jej wprowadzenia. Amerykańska administracja planuje zmienić tę niepewną podstawę prawną na inną z tej samej ustawy o handlu z 1974 roku, ale w przypadku tzw. nieuczciwej konkurencji ze strony partnerów handlowych niezbędne jest przeprowadzenie rzeczowego dochodzenia (co może zająć nawet kilkanaście miesięcy). W ten sposób firmy (na razie otwierające szampana na wieść o zwrocie wcześniej pobranych ceł), ale też rynki dostają najgorszą ze swojego punktu widzenia niepewność, która może trwać jeszcze przez dłuższy czas. Część analityków zwraca już uwagę na coraz większą rotację kapitału z Wall Street do Europy, co ma być efektem (obok horrendalnej wyceny Big-Techów) m.in. niesłabnącego zamieszania wokół amerykańskiej polityki handlowej. Coraz wyraźniejsza utrata zaufania do stabilności USA ma szansę podkopywać pozycję USD w długim terminie, ale w krótkim rynkiem walutowym rządzą inne emocje.

Poniedziałkowy handel na korzyść PLN

W poniedziałek na rynku walutowym dostajemy ciekawą mieszankę. Jeszcze w piątek dolar w efekcie orzeczenia SN, ale też częściowo po danych makro (PMI słabsze od prognoz, chociaż inflacja PCE wyżej) znalazł się pod presją i tym samym kurs EUR/USD wyszedł ponad 1,18 USD. Tej siły wspólnej waluty nie starczyło jednak na długo i już w poniedziałek wczesnym popołudniem eurodolar jest bliżej 1,178 USD. Dlaczego wspominam o ciekawej mieszance? Ponieważ, pomimo powtarzanego przez analityków jak mantra zagrożenia zbliżającego się ataku USA na Iran (jeszcze nigdy tak duża koncentracja amerykańskich wojsk nie skończyła się tylko na pogróżkach), trudno na otwarciu tygodnia mówić o klasycznym risk off. Wszystko dlatego, że obok mocniejszego USD równocześnie dostajemy słabszego CHF (kurs EUR/CHF najwyżej od blisko 2 tygodni). Bardzo ciekawy może okazać się wtorkowy handel, kiedy po tygodniu świętowania Nowego Roku do gry wrócą wreszcie Chińczycy (od razu otrzymamy decyzję Banku Ludowego Chin), a po dzisiejszej celebracji urodzin cesarza handel zaczną też Japończycy. W tych niepewnych warunkach znowu bardziej niż przyzwoicie (najlepiej w regionie) radzi sobie polski złoty. O godz. 13 kurs euro jest przy 4,215 zł, kurs dolara utrzymuje się poniżej 3,58 zł, a kurs franka balansuje na 4,61 zł. PLN nie zaszkodził lepszy od prognoz odczyt o styczniowej sprzedaży detalicznej (+3,9% rdr), a powoli uwaga będzie się przesuwała na przyszłotygodniowe posiedzenie RPP. Rynek jest coraz bardziej przekonany, że otrzyma kolejną obniżką stóp, ale czy już całkowicie ją wycenił? Poza tym ważniejsze od samego cięcia mogą się okazać prognozy inflacyjne, które mają szansę przesunąć w dół docelowy koszt pieniądza w tym (nie)cyklu luzowania.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Konflikt na Bliskim Wschodzie osłabia złotego, ale nie wywołuje paniki na rynkach

Zerwanie zawieszenia broni między USA a Iranem i narastający...

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...

Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą...

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie