Zryczałtowana składka zdrowotna przywilejem dla wybranych

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Według doniesień „Dziennika Gazety Prawnej” podatnicy, którzy rozliczają się według zasad ryczałtu ewidencjonowanego, będą płacić zryczałtowaną składkę zdrowotną. Rodzi się pytanie, dlaczego miałoby to dotyczyć wyłącznie tej grupy podatników? W mojej ocenie jest to dyskryminujące. Ceną rozliczania podatku w innej formie niż ryczałt byłaby bowiem wyższa składka zdrowotna.

Gdy przedsiębiorca płaci podatek PIT w formie ryczałtu, nie może rozliczać kosztów. Opodatkowuje więc tylko swój przychód. Takie rozwiązanie to duże ułatwienie dla urzędów skarbowych podczas kontroli czy rozliczania podatników. Dla przedsiębiorców niska stawka ryczałtu może być natomiast bardziej opłacalna niż np. zasady ogólne czy podatek liniowy.

Składka zdrowotna od dochodu spowoduje dysproporcje wśród przedsiębiorców

W pierwotnych planach dotyczących Polskiego Ładu i wprowadzenia składki zdrowotnej od dochodu rząd przemilczał temat ryczałtu. Uważam, że zmiana polegająca na opłacaniu przez ryczałtowców składki według tego modelu byłaby dyskryminująca. Powodowałaby znaczne dysproporcje między przedsiębiorcami. Dla ryczałtu dochód równoznaczny jest bowiem z przychodem i przy tej formie opodatkowania nie można odliczać kosztów. Wyższa składka byłaby w tym modelu „karą” za rozliczanie się ryczałtowo.

Konsekwencje tych założeń można przedstawić na przykładzie dwóch programistów. Jeden z nich rozlicza się dla celów podatku PIT ryczałtem, drugi – według skali podatkowej. Planowana obniżona stawka ryczałtu dla programistów miałaby wynieść 12%. Natomiast dla podatnika rozliczającego się według skali podatkowej stawka w pierwszym progu wynosi 17%, różnica to aż 5 pp. Jednak gdyby w obu sytuacjach składka zdrowotna była obliczana od dochodu, to u podatnika wybierającego ryczałt to obciążenie będzie wyższe. Stanie się tak dlatego, że prowadzący działalność gospodarczą zawsze ponosi jakiś koszt, który w przypadku wyboru skali podatkowej powodowałby obniżenie składki zdrowotnej.

Powstaje pytanie, czy skala (pomimo wyższej stawki podatku, ale liczonej od dochodu) i składka zdrowotna liczona od dochodu, nie dadzą przedsiębiorcy lepszych rezultatów? Jeśli weźmiemy pod uwagę także kwotę wolną od podatku, w mojej ocenie ryczałt nawet przy obniżeniu stawki nie byłby po zmianach „opłacalny”.

Zryczałtowana składka zdrowotna przywilejem tylko dla niektórych?

Innym pomysłem, o którym pisała „Gazeta Prawna”, jest zryczałtowanie składki zdrowotnej. Oceniam to jako rozsądne rozwiązanie. Rodzi się jednak pytanie, dlaczego miałoby ono dotyczyć tylko ryczałtowców i tym samym uprzywilejować ich? Czy ceną za rozliczanie podatku w innej formie niż ryczałt miałaby być wyższa składka zdrowotna? Czy chodzi o przeniesienie na pozostałą grupę przedsiębiorców obowiązku ratowania systemu ochrony zdrowia w Polsce? Oceniam, że byłoby to dyskryminujące wobec przedsiębiorców, którzy rozliczają się według innych zasad. Ryczałtowcy w zamian za brak możliwości odliczania kosztów od przychodów otrzymaliby niższą stawkę podatkową oraz komfort w postaci prowadzenia uproszczonej księgowości.

Czeka nas wzrost cen?

Warto też zwrócić uwagę na inny aspekt Polskiego Ładu. Gdyby podstawę opodatkowania stanowił przychód i nie można byłoby rozliczać kosztów, a składka zdrowotna nie byłaby odliczana od zaliczki na podatek, można spodziewać się znaczącego wzrostu obciążeń publiczno-prawnych w wielu branżach. Obecnie składka zdrowotna wynosi ok. 380 zł, a 320 zł odliczane jest od podatku. Po wprowadzeniu zmian, przy dochodzie 10 000 zł składka zdrowotna wyniesie aż 900 zł, a od podatku niczego nie będzie można odliczyć. W związku z tym koszty z jej tytułu znacznie się zwiększą – aż o 840 zł. Można spodziewać się, że przedsiębiorcy nie będą chcieli rezygnować z zysków i przerzucą część tych kosztów na klientów, co spowoduje wzrost cen.

Przykładowo, w branży handlowej ryczałt nie będzie opłacalny w przypadku przedsiębiorców z niskimi marżami, którzy muszą dokonywać dużych zakupów. Będą musieli opodatkować przychód bez uwzględniania kosztów, mimo nabywania produktów o znacznej wartości. Podobnie może być w branży gastronomicznej, gdy właściciel restauracji kupuje wiele składników do przygotowywania potraw. Już teraz ceny rosną bardzo szybko, a moim zdaniem wprowadzenie rozwiązań Polskiego Ładu może tę tendencję tylko wzmocnić.

Piotr Juszczyk, doradca podatkowa w firmie inFakt

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

AI i prawo autorskie w firmie. Na co muszą uważać przedsiębiorcy?

Prawo autorskie przez lata kojarzyło się głównie z książkami,...

Większość polskich patentów nie jest komercjalizowana. Tylko co czwarty trafia na rynek

Jakie są losy wynalazków po uzyskaniu ochrony patentowej? Które...

AI w księgowości i podatkach. Błędna odpowiedź może słono kosztować

Już 23% firm w Polsce deklaruje wykorzystanie AI w...

Proces wygrany, reputacja przegrana? Jak przedsiębiorca powinien reagować na krytykę influencera

Spór wokół działalności internetowego twórcy Książulo oraz kolejne publiczne...

UODO: właściciel kamery nie może bez podstawy nagrywać sąsiadów i przechodniów

Osoba, która nie wykonała nakazu Prezesa Urzędu Ochrony Danych...

UODO chce zmian w Policji. Chodzi o odciski palców i profile DNA funkcjonariuszy

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych domaga się zmiany przepisów...

Reforma ROP do poprawy. Projekt UC100 może naruszać prawo UE

Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100) wymaga...

Nowa definicja mobbingu – czy pracodawcy rzeczywiście mają się czego obawiać?

Senat przyjął bez poprawek ustawę zmieniającą przepisy Kodeksu pracy...
Coś dla Ciebie