W środę Fed, a dzień wcześniej EBC dały jasno do zrozumienia, że ruszają w stronę bardziej ekspansywnej polityki, co z zadowoleniem zostało przyjęte przez rynki. Ale wciąż jesteśmy w gąszczu niepewności w temacie globalnej polityki handlowej w połączeniu z rosnącymi napięciami geopolitycznymi na linii USA-Iran.
Przekaz Fed został odebrany gołębio. Wprawdzie nikt nie spodziewał się, że znikąd pojawią się jastrzębie tony, to jednak wcześniejsze gołębie sugestie szefa EBC Draghiego oraz doniesienia o chęciach prezydenta Trumpa do usunięcia Powella z prezesowania Fed wprowadziły wystarczający zamęt, by rynek zredukował ekspozycje w krótkich pozycjach w USD. To częściowo tłumaczy słabość USD bezpośrednio po komunikacie, który nie odbiegał wyraźnie od oczekiwań. Fed usunął fragment mówiący, że zamierza być „cierpliwy” w określaniu przyszłych dostosowań stopy procentowej i teraz zamierza „odpowiednio reagować”, by podtrzymać ekspansję. Droga do obniżek została otwarta, ale jak można było przewidzieć, będzie zależała od jakości napływających danych i postępów w rozmowach handlowych USA-Chiny. Zaskoczeniem była gotowość Jamesa Bullarda, by ciąć stopy procentowe już w tym miesiącu, oraz to, że aż siedmiu członków FOMC prognozuje cięcie o 50 pb do końca roku (wobec nikogo w marcu). Wreszcie na konferencji Powell zapytany, czy pierwszy ruch może być cięciem o 50 pb, odpowiedział, że w sytuacji, gdy stopy są niskie, na oznaki spowolnienia zasadnym jest reagować ostrzej, by uniknąć przedłużonego okresu spowolnienia. To przekonało rynek, by zacząć wyceniać 32 pb obniżki w lipcu, tj. rozpocząć dyskusję, czy za 6 tygodni zobaczymy ruch o 25 pb albo o 50 pb.
Rynek łatwo nie zrezygnuje z pesymistycznego podejścia do USD, szczególnie jeśli spodziewa się dalszego pogorszenia w danych i braku postępów w rozmowach handlowych USA-Chiny. Jednocześnie tli się nadzieja, że rozmowy prezydentów Trumpa i Xi podczas szczytu G20 pod koniec czerwca mogą coś zmienić, co przynajmniej okresowo będzie hamować awersję do ryzyka. W rezultacie zostajemy z zapowiedziami pogłębienia ekspansji monetarnej przez dwa najważniejsze banki centralne. Więcej pieniędzy na rynku oznacza wsparcie dla ryzyka. Krótkookresowo (póki wojny handlowe nie eskalują) rynki wschodzące i akcji powinny mieć się dobrze. Ale problemy zaczną się, kiedy rynek będzie musiał ocenić, co ma większą siłę oddziaływania: ekspansja monetarna czy zagrożenia dla wzrostu z tytułu protekcjonizmu handlowego? To może dostarczyć dodatkowej huśtawki.
Konflikt USA-Iran ciągnie w górę ceny ropy naftowej. To pośrednio będzie wzmacniać CAD i NOK, choć obie waluty mają też wsparcie w lokalnych bankach centralnych, które są najdalej od gołębiego zwrotu. Gospodarka Kanady odbija po zimowym spowolnieniu, ale o stanie ekonomicznym Norwegii najlepiej świadczy wczorajsza decyzja Norges Banku o podwyżce stopy depozytowej i zapowiedź kolejnej przed końcem roku.
Inwestorzy, którzy chcą zachować ostrożność, dywersyfikują się przez sprzedaż USD względem JPY i CHF, licząc, że pogorszenie globalnych perspektyw gospodarczych w dłuższym okresie jest ważniejsze niż przejściowa euforia z tytułu gołębiego Fed. To razem z napięciami geopolitycznymi oferuje też solidne paliwo dla metali szlachetnych i powinno wspierać dalsze wzrosty złota i srebra.
EUR/USD wrócił na ziemię niczyją w okolicach 1,13, gdyż kombinacja gołębiości Fed i EBC odbiera apetyt na siłowanie się w którymkolwiek kierunku. W szerszym kontekście jednak, to Fed ma większe pole do manewru, czyli USD ma więcej do stracenia, stąd dalej liczmy na zwyżki w kolejnych miesiącach.
Złoty załapał się na entuzjastyczny rajd walut rynków wschodzących, ale stąd sprawy zaczynają się komplikować. Bliskie stosunki gospodarcze z Eurolandem oznaczają zbieżność polityk EBC i RPP, więc oczekiwania co do przyszłej polityki pieniężnej nie będą argumentem za aprecjacją złotego. Oznacza to też mniejszą wrażliwość PLN na generalną niechęć wobec USD (więcej będą korzystać np. waluty azjatyckie i latynoamerykańskie), za to nie obroni to złotego przed negatywną reakcją na skoki wersji do ryzyka. Poziom 4,25 za euro może być podłogą dla kursu na dłużej.
Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.





Wśród przedsiębiorców oraz firm marketingowych panuje opinia, że obecnie klient “nie przebacza”. Wystarczy jedno potknięcie ze strony usługodawcy w kontakcie z klientem, by ten w najlepszym przypadku zraził się nie tylko do obsługi – ale i w najgorszym – zniechęcił się do całej firmy i marki. Jeśli posiadasz sklep lub świadczysz usługi, koniecznie powinieneś zainwestować w nowoczesne terminale POS. Sprawdź, dlaczego warto je posiadać i ile to kosztuje.


Spotkanie rozpoczęło krótkie przemówienie J.E. Aldo Amati – Ambasadora Włoch, który powiedział kilka słów na temat współpracy włosko-polskiej oraz podkreślił, że International Automotive Business Meeting jest najważniejszym spotkaniem motoryzacyjnych w Polsce.

Badanie





Analizując rynek pożyczkowy w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2019 r. według przedziałów kwotowych, 42% wartości udzielonych pożyczek dotyczyło kwot powyżej 5 tys. zł, które stanowiły 11% sprzedaży. W ujęciu liczbowym omawianego okresu dominowały pożyczki do kwoty 1 tys. zł, które stanowiły 39% liczby udzielonego finansowania. W ujęciu wartościowym pożyczki udzielone na kwoty poniżej 1 tys. zł miały 9% udział w sprzedaży.










