Od 14 sierpnia firmy chcące wziąć udział w pilotażu zmian w strukturze godzin pracy, mogą starać się o dofinansowanie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Testowane są dwa rozwiązania: czterodniowy tydzień pracy lub skrócenie dnia pracy z 8 do 6 godzin. Program jest dobrowolny, ale od zainteresowania nim oraz wniosków z pilotażu zależy przyszłość zmian w strukturze godzin pracy w Polsce. – Program jest dobrowolny, więc spodziewam się, że firmy biorące w nim udział są świadome konsekwencji zmian w firmach i chcą po prostu sprawdzić, jak taki inny tydzień pracy wpłynie na efektywność pracowników, wykonywane zadania czy sprawność operacyjną firmy. Moje rozmowy z przedsiębiorcami wskazują jednak dość jednoznacznie, że większość jest sceptyczna. Polska gospodarka na takie zmiany nie jest gotowa – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
„Przedsiębiorcy obawiają się kosztów i chaosu”
W opinii Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pilotaż ma charakter eksperymentalny i ma na celu zbadanie wpływu skróconego czasu pracy na różne aspekty funkcjonowania przedsiębiorstw i pracowników.
– Eksperymenty mają to do siebie, że kończą się albo dobrze albo źle. Czy przedsiębiorcy mają czas i są gotowi na eksperymenty w strukturze pracy? Czy ich pracownicy zaakceptują zmiany, a potem ewentualne powroty do starych metod działania, gdy pilotaż się nie sprawdzi? Czy ekwiwalent przygotowany przez ministerstwo jest wystarczający, by pokryć straty wynikające z innego tempa operacyjnego? Pytań jest wiele – przyznaje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
– Przedsiębiorcy do pilotażu podchodzą sceptycznie z prostego powodu: nie jesteśmy w stanie ocenić, jak zmiana w trybie pracy, czyli np. wolne piątki, wpłynie długofalowo na operacyjną efektywność przedsiębiorstwa. Problemem może być także kadrowe zapełnienie luk powstałych w wyniku skrócenia tygodnia pracy, bo oczywiście nie wszystkie branże mogą pozwolić sobie na „wolny piątek”. Pracę więc w innym trybie wykona ktoś inny. W niektórych branżach braki kadrowe są dotkliwe. Opanowanie takiego harmonogramu pracy w wielu firmach będzie wyzwaniem, które spowoduje chaos, a w efekcie może odbić się na relacjach w firmie, wynikach przedsiębiorstwie i jakości obsługi klienta – mówi Hanna Mojsiuk.
– Jestem bardzo ciekawa wniosków z pilotażu. Być może to właśnie będzie najlepszy sondaż dla tego pomysłu. Empiryczne doświadczenie firm – przyznaje prezes Mojsiuk.
Eksperci rynku pracy o branżach, które mogą wdrożyć zmiany
Eksperci rynku pracy przyznają, że pilotaż Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki społecznej nie musi być złym pomysłem i na pewno jest lepszym rozwiązaniem niż wdrażania rozwiązań we wszystkich firmach.
– Czterodniowy tydzień pracy czy skrócenie dziennego czasu pracy w Polsce nie jest możliwe we wszystkich branżach. Trudno wyobrazić sobie jak np. przemysł, górnictwo, przetwórstwo, transport, logistyka czy handel nagle przechodzą w taki tryb. Nie ma szans, by w cztery dni wyrobić pięciodniową normę bez straty operacyjnej. Oczywiście wiele zależy od motywacji pracowników i sprawności kadry menadżerskiej i zarządzającej, ale taki tryb pracy po prostu nie sprawdzi się w każdej branży – mówi Anna Sudolska, ekspertka rynku pracy Idea HR Group.
– Krótszy tydzień pracy bez straty efektywności może sprawdzić się np. w marketingu, administracji, pracach kreatywnych czy w urzędach – dodaje ekspertka.
– Pilotaż nie jest złym pomysłem i sam zastanawiam się nad jego zastosowaniem w swojej firmie. Jego popularność będzie świetną wykładnią tego, czy przedsiębiorcy są tematem zainteresowani i czy będzie to dla nich rozwiązanie optymalne, czy nie ma szans na jego zastosowanie. Rynek pracy się zmienia, a oferta dla pracowników coraz częściej obejmuje np. możliwość pracy zdalnej czy właśnie elastyczne dni pracy – przyznaje Kamil Zieliński, ekspert rynku pracy z firmy 7HR.
Do 15 października 2025 roku nastąpi rozstrzygnięcie naboru oraz publikacja listy pracodawców, którzy zakwalifikowali się do pilotażu. Po opublikowaniu listy projektów pilotażowych rekomendowanych do realizacji nastąpi etap podpisywania umów.






