Ropa lekko tanieje, dolar drożeje. PLN traci na tle regionu. Chaotyczne wieści o „planie pokojowym” studzą apetyt na ryzyko

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Spis treści

Chaotyczne doniesienia odnośnie do amerykańskiego „planu pokojowego” doprowadziły do niewielkiego spadku cen ropy naftowej oraz skromnych zysków walut CEE. Złoty tydzień zakończył jednak niewielkim osłabieniem, co wiążemy z siłą dolara oraz wzrostem globalnych obaw odnośnie do rynku akcji i kryptowalut.

Kluczowe punkty:

  • PLN nieco słabszy w obliczu silnego dolara.
  • Wracają dane z USA.
  • Amerykański rynek pracy całkowicie nie stanął.
  • Odczyty ze strefy euro sugerują gospodarczo niezły koniec roku.
  • GBP czeka na budżet.

Amerykańska waluta wydaje się odzyskiwać miano aktywa safe haven – korzystając z pogorszenia sentymentu względem ryzyka, umocniła się w minionym tygodniu zauważalnie względem każdej z głównych walut oraz złotego. Przed nami „Dzień Dziękczynienia”, co oznacza krótszy tydzień handlu za Oceanem oraz mniej obfity kalendarz makro. W takim otoczeniu szczególne zainteresowanie budzić będą środowe ogłoszenia dot. brytyjskiego budżetu.

Choć zarówno funt, jak i rentowności brytyjskich obligacji doświadczały w ostatnim czasie nieco mniejszej zmienności, niż w ostatnich tygodniach, margines tolerancji dla wszelkiego rodzaju potknięć kanclerz Reeves będzie bardzo niewielki. Plan, który zaprezentuje, będzie musiał nie tylko przekonać inwestorów, że księgi zostaną trwale zbilansowane, ale i dać nadzieje na pewnego rodzaju ożywienie gospodarcze. Doniesienia informujące nas o tym, że luka budżetowa nie jest tak duża, jak uprzednio sądzono przyjmujemy z pewną dawką optymizmu, jesteśmy jednak przekonani, że dalsze podwyżki podatków będą nieuniknione. Oszacowanie, co dokładnie będą obejmować, to wyjątkowo trudne zadanie.

PLN

W pewnym momencie rynkowe nadzieje, że pokój w Ukrainie może być bliżej, pomogły sentymentowi względem regionu, ale ostatecznie para EUR/PLN zakończyła tydzień wyżej w obliczu rajdu dolara. Chaotyczne wieści z USA i to, że 28-punktowy „plan pokojowy” mocno pokrywa się z maksymalistycznymi żądaniami Kremla nie napawają optymizmem co do tego, że konflikt zostanie rozwiązany w sposób ograniczający ryzyko przyszłej rosyjskiej agresji. Niemniej powrót do tematu przybliża perspektywę zawieszenia broni, przynajmniej tak wynika z reakcji rynku. Ceny ukraińskich dolarowych obligacji skierowały się w górę, a implikowane prawdopodobieństwo zawieszenia broni w 2026 r. na Polymarket wzrosło o ok. 10 p.p. i obecnie wynosi ok. 50/50.

Wieści z kraju potwierdzają ostatnie trendy. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, że inflacja bazowa pozostaje w ryzach, w październiku spadła do 3%, najniższego poziomu od końcówki 2019 r. Dalszy spadek dynamiki płac do istotnie niższych od oczekiwań 6,6% wspiera argument że presja cenowa nie powinna być większym problemem ani w najbliższym, ani średnim okresie. Mocniejsze spadki cen producentów również nie szkodą tej argumentacji. Nie mamy większych wątpliwości, że RPP w początkach 2026 r. będzie kontynuować obniżki stóp procentowych.

EUR

Listopadowe dane PMI opisujące aktywność biznesową nie przyniosły niespodzianek. Gospodarka nadal rośnie, choć utrzymuje się dychotomia między doświadczającym stagnacji sektorem przemysłowym a bardziej odpornymi usługami. Choć są nieco opóźnione, dane o zatrudnieniu potwierdzają, że w strefie euro rosło przynajmniej jeszcze w trzecim kwartale, nawet jeśli tempo kreacji nowych miejsc pracy spada. To dobrze wróży, wzmacniając nadzieje względem dość solidnego zakończenia roku w strefie euro.

Oczekujemy, że sektor usług, wsparty przez nadal zdrowy rynek pracy, będzie w nadchodzących miesiącach nadal wspierał umiarkowany wzrost w strefie euro i wspólną walutę. W międzyczasie inwestorzy będą mieli do przeanalizowania kilka wystąpień oficjeli EBC, w tym prezeski Lagarde (w czwartek 27.11). Biorąc jednak pod uwagę wysoko ustawioną poprzeczkę dla dalszych obniżek stóp procentowych, nie spodziewamy się fajerwerków.

USD

Opóźniony wrześniowy raport z rynku pracy pozytywnie zaskoczył, wskazując, że jeszcze przynajmniej dwa miesiące temu rynek pracy całkowicie nie stanął. Utworzonych zostało 119 tys. miejsc pracy netto, choć badanie gospodarstw domowych wykazało nieznaczny wzrost stopy bezrobocia, w dużej mierze powodowany wyższą stopą uczestnictwa w rynku pracy. Być może wystarczy to, żeby Fed pozostawił stopy na niezmienionym poziomie w grudniu, choć kontrakty futures wyceniają obecnie nieco większą szanse na cięcie aniżeli pauzę.

Napływ świeżych danych po wznowieniu pracy rządu pozostaje czynnikiem wspierającym dolara. Uważamy, że obawy o wpływ spadków na giełdzie na nastroje konsumentów i wydatki są przesadzone. Amerykańskie akcje są obecnie mniej więcej tam gdzie były sześć tygodni temu i o 12% droższe niż na początku roku. Dalszy ruch w dół mógłby zmienić tę ocenę, ale uważamy, że musielibyśmy zobaczyć dość mocny spadek.

GBP

Z Wielkiej Brytanii przed kluczowym ogłoszeniem budżetu napłynął dość ponury zestaw danych gospodarczych. Opublikowany w zeszłym tygodniu raport CPI przyniósł wprawdzie dobrą wiadomość o złagodzeniu presji cenowej, ale główna miara inflacji nadal była bliższa 4% niż 3%. Sprzedaż detaliczna w październiku rozczarowała, a indeksy PMI opisujące aktywność biznesową ugrzęzły w martwym punkcie, gwałtownie pogorszyły się bowiem nastroje w usługach – częściowo z powodu niepewności związanej z budżetem.

Teraz wszystkie oczy zwrócone są na środowe ogłoszenie samego budżetu. Nie jest jasne, czy będzie wystarczająco miejsca na podwyżki podatków w stopniu pozwalającym wypełnić wymagane 25-30 mld funtów deficytu – rząd podobno wykluczył podwyżki stawek podatku dochodowego i najwyraźniej nie jest w stanie ciąć wydatków budżetowych. Spodziewamy się raczej mozaiki rozmaitych, ukierunkowanych podwyżek podatków, ale diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli kanclerz skarbu Rachel Reeves nie zdoła przekonać rynków, że ma wiarygodny długoterminowy plan zapewnienia zrównoważenia finansów publicznych, funt może w środę znaleźć się w trudnym położeniu. Przygotowujemy się na podwyższoną zmienność brytyjskiej waluty w tym tygodniu.

Autorzy/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...

Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą...

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...
Coś dla Ciebie