Ponowna eskalacja wojny w Iranie tworzy coraz bardziej wymagające otoczenie dla decydentów banków centralnych, a Rezerwa Federalna nie stanowi wyjątku.
Kluczowe punkty:
- Fed powinien w środę utrzymać stopy procentowe na obecnym poziomie mimo wzrostu cen ropy.
- Uważamy, że same dane nie uzasadniają ciaśniejszej polityki monetarnej.
- Wojna w Iranie może skłonić Fed do działania. Warsh przyjmie jastrzębi ton.
- Oświadczenie będzie krótkie, bez znamion forward guidance.
- W kontraktach futures w pełni wyceniana jest podwyżka stóp procentowych we wrześniu.
- Widzimy przestrzeń do spadków USD, jeśli Fed rozczaruje rynki.
W ubiegłym tygodniu ceny kontraktów futures na ropę Brent przekroczyły 100 USD za baryłkę po raz pierwszy od maja, do czego przyczyniło się wznowienie działań militarnych między USA a Iranem. Wstrzymanie ataków na weekend przyniosło pewną ulgę, choć ceny pozostają wysokie i napędza to oczekiwania dotyczące nie tylko tego, że inflacja będzie podwyższona na dłużej, ale też tego, że bankierzy centralni na całym świecie będą zmuszeni do zacieśniania polityki monetarnej. Rynki futures nie spodziewają się, że Fed podejmie kroki już teraz, niemniej podwyżka stóp procentowych o 25 pb. jest w pełni wyceniana na wrzesień.

Rynek pracy pozostaje silny, niemniej sytuacja na nim również nie wymusza podnoszenia stóp procentowych. Przyrost miejsc pracy zwolnił w czerwcu, presja płacowa spadła ze swoich maksimów, nie tak silnie jednak, by wzbudzać obawy o recesję – gospodarka radzi sobie dobrze i nie zmusza Fedu do rychłych podwyżek stóp procentowych.
Tak naprawdę ostatnia rewizja w górę ścieżki stóp jest konsekwencją wyłącznie rozwoju wydarzeń w Iranie. Problemem dla decydentów jest to, że nie sposób przewidzieć, jak długo potrwa ten wzrost napięcia, rynki dokonują więc wycen po omacku. Naszym bazowym scenariuszem pozostaje pokojowe rozwiązanie, szczególnie w obliczu nadchodzących wyborów śródokresowych i spadających notowań Trumpa. Niemniej czas ma kluczowe znaczenie i musielibyśmy wkrótce zobaczyć istotne postępy, jeśli Fed miałby zrezygnować z podwyżki we wrześniu.
Sądzimy, że jeśli w ciągu najbliższego dnia nie nastąpi zakrawające na cud ogłoszenie pokoju, Fed będzie musiał przyjąć w środę jastrzębi ton. Oświadczenie będzie ponownie krótkie i bez wątpienia na próżno będzie w nim szukać forward guidance, do którego prezes Kevin Warsh ma wyraźną awersję. Spodziewamy się, że zamiast tego Fed posłuży się dobrze znanymi frazami o „podwyższonej niepewności” i podejściu opartym na danych. Dałoby to bankowi maksymalną elastyczność w kwestii podwyżek na przyszłych posiedzeniach, bez zapowiadania ich wprost.
Posiedzenie w tym tygodniu nie wiąże się z publikacją dot plotu, co może budzić ulgę wśród decydentów – określanie ścieżki stóp podczas tak zmiennego konfliktu nie byłoby zadaniem godnym pozazdroszczenia. Uwaga skupi się więc na wypowiedziach Warsha podczas jego konferencji prasowej. Wyłaniający się między wierszami komunikat, że FOMC jest „uważny na czynniki wzrostowe dla inflacji”, sygnalizowałby intencje decydentów bez przypieczętowania oczekiwań przyszłych podwyżek stóp procentowych. Istotny dla rynków będzie również sposób, w jaki scharakteryzuje skok cen ropy – zarówno pod kątem tego, jak ujmie szok podażowy, jak i tego, czy zaczął on już przekładać się na szerszą presję cenową lub jest to oczekiwane.
Jako że podwyżka stóp we wrześniu jest obecnie w pełni wyceniana w kontraktach futures, sądzimy, że poprzeczka dla jastrzębiego zaskoczenia, które istotnie wsparłoby dolara, jest zawieszona wysoko. By do tego doszło, Warsh musiałby wyraźnie zasugerować, że we wrześniu bank dokona ruchu w górę – jego dobrze udokumentowana niechęć do dawania wskazówek na przyszłość oznacza jednak, że jest to mało prawdopodobne. Większe szanse są na scenariusz, w którym Fed przekaże jastrzębie intencje bez jednoznacznego ich potwierdzenia, co naszym zdaniem niesie ze sobą ryzyko rozczarowania rynków, które już teraz wyceniają wiele pozytywnych wieści dla dolara. Może to oznaczać, że jakiekolwiek zyski amerykańskiej waluty po posiedzeniu FOMC będą krótkotrwałe, chyba że dojdzie do dalszej eskalacji wojny w Iranie i kolejnego skoku cen ropy.
Decyzja w sprawie polityki FOMC zostanie ogłoszona w środę (29.07) o godz. 20:00, a konferencja prasowa prezesa Warsha rozpocznie się 30 minut później.





