Spotkanie Liderów Bankowości i Ubezpieczeń 2016 r.

Rok 2016 jest bez wątpienia rokiem pełnym zmian na rynku finansowym i ubezpieczeniowym. Nowe uwarunkowania prawno-regulacyjne, zmiany w udzielaniu kredytów przez banki, zmiany w akceptacji kart płatniczych, czy też rekomendacje dotyczące rachunków na przelew to bardzo ważne przemiany, które dotyczą zarówno instytucji finansowych oraz ubezpieczeniowych, jak i ich klientów. To sprawia, że podczas kolejnej edycji  Spotkania Liderów Bankowości i Ubezpieczeń, która odbędzie się 5 – 6 października 2016 r. w Hotelu Sheraton w Warszawie, nie zabraknie kluczowych tematów.

Warsaw International Banking Summit

Potwierdza to również jeden z członków Rady Programowej Warsaw International Banking Summit – Banking Forum Piotr Kaczmarek, Prezes Zarządu Getin Holding: „Dobrze, że cyklicznie spotykamy się na kolejnych edycjach tej konferencji, podczas której bankowcy mogą ze sobą rozmawiać o zmianach zachodzących w branży. Ciekawych tematów i zagadnień nie brakuje, globalnych i lokalnych wyzwań także, zwłaszcza że tak interesujących czasów dla sektora finansowego dawno nie było”.

Zakres merytoryczny spotkania zostanie również starannie opracowany przez Rady Programowe, którym przewodniczą Pan Prezes Mariusz Grendowicz (Warsaw International Banking Summit – Banking Forum) oraz Pan Prezes Artur Olech (Insurance Forum). Wśród członków Rady Programowej znajdują się najważniejsze osoby z branży finansowej m.in. Franz Fuchs, (Przewodniczący Rady Nadzorczej, Vienna Insurance Group w Polsce), Adam Uszpolewicz (Prezes Zarządu Aviva), Andrzej Jarczyk (Prezes Zarządu Uniqa), Piotr Kaczmarek (Prezes Zarządu Getin Holding); Joao Bras Jorge, (Prezes Zarządu Bank Millennium), Zbigniew Jagiełło (Prezes Zarządu PKO Bank Polski), Sławomir S. Sikora, (Prezes Zarządu Bank Citi Handlowy), Krzysztof Pietraszkiewicz, (Prezes Związek Banków Polskich).

Zachęcamy do obejrzenia  wideorelacji z poprzedniej edycji konferencji. Więcej informacji na temat wydarzenia znajdą Państwo na stronie www.bankowosciubezpieczenia.pl

Najwyższy stopień niepewności

Na kilkadziesiąt godzin przed posiedzeniami komitetu otwartego rynku rezerwy federalnej i Banku Japonii, rynki finansowe pozostają w głębokiej niepewności w kwestii decyzji, jakie mogą być podjęte. Choć prawdopodobieństwo podniesienia przez Fed stóp procentowych szacowane jest na zaledwie około 20 proc., rentowność dziesięcioletnich amerykańskich obligacji pozostaje na najwyższym od dwóch miesięcy poziomie około 1,7 proc.

Stosunkowo mocno trzyma się dolar, a rozchwiane do niedawna indeksy nowojorskiej giełdy zamarły w bezruchu. Niepewność, w tak istotnych kwestiach jak kierunek i tempo zmian polityki pieniężnej głównych banków centralnych świata, nie świadczy najlepiej o ich kompetencjach w dziedzinie komunikowania się z rynkami i rodzi podejrzenia bądź o braku spójnej koncepcji działania, bądź prowadzenia gry obliczonej na osiągnięcie sobie znanych efektów. W przypadku Fed może chodzić o temperowanie nadmiernie rozdmuchanych nadziei na przedłużenie ery taniego pieniądza, zaś w odniesieniu do Banku Japonii, rzeczywiście możemy mieć do czynienia z decyzyjnym dylematem, czy dalej brnąć w uliczkę ujemnych stóp procentowych i jak rozszerzyć program skupu aktywów, nie prowadząc do jeszcze większej koncentracji zarówno długu, jak i akcji największych firm przez bank centralny.

Wydaje się, że władze monetarne zarówno w strefie euro, w Stanach Zjednoczonych, jak i w Japonii, zaczynają sobie coraz bardziej zdawać sprawę, że w stosowaniu niestandardowych narzędzi polityki pieniężnej zabrnęły już zbyt daleko, a jednocześnie mają świadomość, że nawet wstrzymując się z kontynuacją tych działań, mogłyby wywołać wstrząs na rynkach finansowych. Nieuchronnie zbliża się jednak moment przełomu, choć raczej nie nastąpi on w najbliższym czasie.

————

Michał Stanek
AgioFunds TFI S.A.

Responsible Business Summit & Awards Gala 2016

14 października w Warszawie już po raz drugi rozdane zostaną prestiżowe statuetki „Responsible Business Awards”. Kolejny szczyt odpowiedzialnego biznesu będzie okazją do debaty o zaangażowaniu przedsiębiorców w działania pro społeczne i ich wpływie na funkcjonowanie rodzimej gospodarki.

II edycja „Responsible Business Summit & Awards Gala” odbędzie się 14 października 2016 w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie. Inauguracja wydarzenia, która odbyła się w ubiegłym roku z okazji 10-lecia istnienia Executive Cub, wzbudziła ogromne zainteresowanie i w sposób szczególny przyczyniła się do propagowania pojęcia odpowiedzialnego biznesu wśród przedsiębiorców. Wśród Partnerów tegorocznej edycji są Pfizer, PayU, Raiffeisen Bank, T-mobile, Xerox Polska zaś Partnerzy Społeczni to między innymi  Unicef Polska, Stowarzyszenie Siemacha, Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, Stowarzyszenie Wiosna i Polska Akcja Humanitarna.

Wśród gości specjalnych są Wojciech Kaczmarczyk, Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania, Pełnomocnik Rządu do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego oraz Janina Ochojska, założycielka i prezes Polskiej Akcji Humanitarnej.

W tym roku wśród podejmowanych tematów będą działania firm zaangażowanych społecznie, formy aktywizacji pracowników, ocena dysproporcji europejskich gospodarek, ochrona środowiska i zrównoważony rozwój czy też odpowiedzialne inwestowanie. Zwieńczeniem konferencji będzie uroczysta gala rozdania prestiżowych statuetek „Responsible Business Awards”, która podkreśli zaangażowanie przedsiębiorców w działania pro społeczne i pokaże wpływ biznesu na budowanie dobrobytu całego społeczeństwa. Podczas ceremonii nagrodzone zostaną spółki, organizacje non profit oraz filantropów, którzy wyróżnili się wybitnymi osiągnięciami w zakresie działalności społecznej i charytatywnej.

Rejestracja na wydarzenie już otwarta: http://www.executive-club.com.pl/konferencje/responsible-business-summit-awards-gala/14-pazdziernika-2016/rejestracja/.

Zgłoszenia firm do konkursu „Responsible Business Awards” należy kierować na adres [email protected].

Strategic Partner: Pfizer Polska

Main Partner: PayU

Partners: Auchan, Cigno Consulting, Raiffeisen Polbank, Superdrob

Gala Partners: DOW, Konsalnet, Pika, Promedica24, T-Mobile Polska, Vivenge, Xerox Polska

Media Partners: Wirtualna Polska, Warsaw Business Journal, CEO Magazyn, PAP Biznes, Polish Market, Rynek Inwestycji, Law Business Quality, Newseria, Biznes Alert, kampaniespoleczne.pl, CR Navigator, Flaash.tv, polityczna.tv, Biznes Alert

SaveCart wygenerował dla swoich klientów już łącznie 125 000 000 zł

Dzięki umiejętnemu ratowaniu porzucanych koszyków oraz kampaniom inspirującym do zakupów online system SaveCart wygenerował dla swoich klientów już łącznie 125 000 000 zł. To kwota transakcji zrealizowanych w ciągu 12 miesięcy, od września 2015 do września 2016 roku, dzięki wykorzystywanym przez SaveCart rozwiązaniom angażującym klientów e-sklepów.    

SaveCart monitoruje i zapisuje pełną aktywność wszystkich klientów sklepu – niezarejestrowanych gości, stałych użytkowników oraz niezdecydowanych klientów – tworząc ich profile behawioralne. Dzięki temu umożliwia dotarcie do konkretnego klienta z wybranym, idealnie dopasowanym do jego potrzeb i zainteresowań komunikatem. Komunikat taki emitowany jest w czasie rzeczywistym – podczas obecności użytkownika na stronie, np. tuż po przerwaniu zakupów, co znacząco zwiększa siłę jego oddziaływania. Klient może otrzymać nie tylko powiadomienie pop-up, ale też spersonalizowaną pod swoim kątem wersję całego sklepu.

125 mln zł to niesamowity wynik, szczególnie kiedy uświadomimy sobie, że środki te nie trafiłyby na konto naszych klientów, gdyby nie działania SaveCartu. Osiągnięte rezultaty to efekt nie tylko uratowanych koszyków, ale też kampanii angażujących do dokonywania zakupów – jak dynamiczna modyfikacja layoutu sklepu w celu uwypuklenia rekomendowanych produktów dobranych na podstawie gustu użytkownika – czy też rekomendacji produktowych – jak silnik rekomendacji polecający pasujące produkty do właśnie zakupionego – mówi Marta Sarnecka, która odpowiada za dział account i optymalizacji kampanii.

System jest oferowany w modelu Saas (Software as a Service) do samodzielnej obsługi przez klienta, ale cały proces integracji pozostaje po stronie SaveCart. Firma wspiera też klientów w przygotowaniu pierwszych, darmowych kampanii testowych oraz na życzenie partnera oferuje pełną obsługę w ustawieniu i prowadzeniu kampanii, a także przygotowaniu kreacji. Instalacja systemu nie wiąże się z żadnymi opłatami początkowymi i integracyjnymi. Sposób płatności za usługę jest elastyczny i zawiera opcję stałego wynagrodzenia miesięcznego ustalonego z klientem lub model prowizyjny za transakcje zrealizowane za pomocą systemu.

Z usług SaveCart korzysta już 140 klientów, w tym m.in.: Tchibo.pl, Almi Decor, WorldBox, Urban City, Deni Cler, Chmielna20.pl, Gatta, Ecco, Wittchen, Skalnik, Duka, Mustache.pl, Quiosque, Coccodrillo, Koszulkowo, Sklep Presto, Yessport. System funkcjonuje też w formie plug-in na platformach: Shoplo oraz Presta Shop.

Administracja powinna uwzględnić wyższe koszty pracy w budżetach na usługi

Zapowiadany od 1 stycznia 2017 roku wzrost płacy minimalnej do 2 000 zł oraz ustanowienie najniższej stawki godzinowej na poziomie 13 zł oznacza zmiany, które wpłyną na budżety administracji państwowej i samorządów. Zwiększy się m.in. koszt obsługi kontraktów realizowanych w ramach zamówień publicznych. Wcześniejsze zabezpieczenie odpowiednich środków w przyszłorocznych budżetach pozwoli nie tylko zapewnić płynność realizacji nowych postępowań przetargowych, ale także uniknąć dodatkowych kosztów związanych z ponownym rozpisaniem przetargów w przypadku umów już trwających – uważa Konfederacja Lewiatan.

Nowe regulacje w zakresie minimalnego wynagrodzenia oraz najniższej stawki godzinowej dotyczą m.in. kontraktów, które będą rozpisywane po 1 stycznia 2017 roku. Uwzględnienie tych kosztów w przyszłorocznych budżetach i kalkulacjach zamawiających jest więc niezbędnym krokiem do właściwej realizacji ustaw: PZP, o minimalnym wynagrodzeniu i stawce 13zł. Na zmianach w ustawodawstwie skorzystają wszyscy uczestnicy sektora zamówień publicznych oraz rynku pracy.

– Zamawiający powinien wkalkulować w budżecie wynagrodzenia pracowników z uwzględnieniem podatków oraz składek na ubezpieczenia – także w tej części, którą obowiązkowo odprowadza pracownik. Zmiany w obszarze wysokości minimalnej stawki godzinowej oraz minimalnego wynagrodzenia są wynikiem wspólnego i konsekwentnego działania zarówno związków zawodowych, jak i pracodawców. Intencją ustawodawcy było zabezpieczenie interesu pracowników. Bez wcześniejszego zagwarantowania odpowiednich budżetów cel ten nie zostanie jednak osiągnięty. Warto przy tym zauważyć, że ewentualne niedoszacowanie budżetów przeznaczonych na usługi w takich podmiotach jak: szpitale, lotniska czy obiekty wojskowe, może nieść ze sobą ogromne zagrożenie. Nawet najlepiej wyposażone jednostki, posiadające wykwalifikowany personel i opierające swoją działalność na najnowszych technologiach, nie będą funkcjonowały prawidłowo bez bazy, jaką stanowią pracownicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i czystość obiektów – mówi przewodniczący Zespołu ds. Zamówień Publicznych przy Radzie Dialogu Społecznego, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Nie bez znaczenia będzie również waloryzacja kontraktów długoterminowych. Zwiększenie kosztów pracy – zgodnie z ustawowym obowiązkiem – nie może być ponoszone przez wykonawcę. Zamawiający jest zobowiązany do podjęcia renegocjacji i zwaloryzowania wynagrodzenia firmy realizującej kontrakt. To nie tylko zabezpiecza poziom zatrudnienia, ale oddala widmo utraty płynności finansowej przez polskie firmy.

Nowe regulacje to szansa, by wyeliminować patologie na rynku zamówień publicznych, gdzie instytucje państwowe wybierały oferty ze stawkami w granicach 5-7 zł za godzinę brutto – czyli nawet połowę niższymi niż minimalne krajowe wynagrodzenie. Aby móc w pełni z niej skorzystać, niezbędna jest jednak właściwa reorganizacja, a także kontynuacja obowiązujących kontraktów na warunkach korzystnych nie tylko dla zamawiającego i wykonawcy, ale także pracowników odpowiedzialnych w sposób bezpośredni za wykonanie powierzonego im zadania. W tym celu niezbędna jest z kolei również waloryzacja wszystkich umów, których termin realizacji wykracza poza bieżący rok kalendarzowy.

Konfederacja Lewiatan

Emocji jutro na pewno nie zabraknie

Emocji jutro na pewno nie zabraknie 1

Jutro rano poznamy decyzję Banku Japonii, a wieczorem Rezerwa Federalna ogłosi kształt swojej polityki pieniężnej. Na rynek dociera wiele spekulacje, ale obecnie trudno do końca przewidzieć jakie zostaną podjęte jutro decyzje, zwłaszcza jeśli chodzi o BoJ.

Bank Japonii jutro rano ogłosi dalsze działania odnośnie swojej polityki pieniężnej. Obecnie to właśnie BoJ jest największą niewiadomą. Na rynek docierają głosy, że członkowie banku centralnego Japonii są podzieleni w kwestii zastosowania narzędzi dla dalszego pobudzenia gospodarki. Część chce dalej obniżać stopy procentowe, a część jest zwolennikiem rozszerzania skupu aktywów. Jest też grupa, która uważa, że należałoby wstrzymać się z dalszymi działaniami. Jednak taki scenariusz jest najmniej prawdopodobny, gdyż przy tak mocno wyśrubowanych oczekiwaniach brak działań ze strony BoJ oznaczałby bardzo silne umocnienie jena japońskiego, który i tak zyskuje od kilku miesięcy.

Zmienność implikowana opcji na parę USD/JPY ponownie wzrosła, co oznacza, że inwestorzy spodziewają się sporych ruchów w jedną i w drugą stronę. Oczywiście jest to związane z skumulowanymi posiedzenia Banku Japonii oraz Rezerwy Federalnej oraz z trudnymi do przewidzenia ruchami zwłaszcza ze strony BoJ.

Zmienność implikowana opcji na parę USD/JPY

Emocji jutro na pewno nie zabraknie 2

Źródło: Bloomberg

Działania Rezerwy Federalnej można łatwiej przewidzieć. Fed raczej nie podniesie stopy funduszy federalnych, obecnie prawdopodobieństwo takiego kroku wynosi 20%. Może jedynie zakomunikować taki ruch na kolejnych posiedzeniach. Obecnie najbardziej realny jest grudniowy termin, gdyż przed wyborami w Stanach Zjednoczonych Fed raczej nie zdecyduje się na jakąkolwiek zmianę. Niemniej jednak nawet sugestie odnośnie podwyżek na kolejnych posiedzeniach mogą popsuć nastroje na mocno wykupionych rynkach akcji.

Bartosz Zawadzki
Dyrektor
Dział Strategii Rynkowych i Analiz

Luksusowe SUV-y w polskich firmach

Najnowsze dane pokazują, że w pierwszej połowie 2016 roku Polacy kupli rekordową liczbę nowych samochodów. Jeszcze bardziej optymistycznie wygląda rynek aut luksusowych, który zanotował dwukrotnie większe wzrosty w porównaniu z segmentem modeli popularnych. Spory w tym udział miały firmy, które coraz częściej sięgają po marki premium. Sprawdzamy ofertę luksusowych SUV-ów na polskim rynku.

Już kilka lat temu specjaliści z IHS Automotive prognozowali, że w latach 2008-2016 wskaźnik sprzedaży najdroższych SUV-ów wzrośnie o 40 proc. Dane sprzedażowe potwierdziły, że te przewidywania były trafne. Już w zeszłym roku SUV-y stały się najpopularniejszymi i najlepiej sprzedającymi się pojazdami w Europie, a hossa na rynku tych pojazdów sprawiła, że wielu producentów wprowadziło do swojej oferty zupełnie nowe modele.

– Dane mówią, że klienci instytucjonalni są nabywcami prawie 90 proc. sprzedawanych przez nas SUV-ów. Coraz więcej właścicieli przedsiębiorstw skłania się ku tego typu modelom nie tylko ze względu na prestiż i wizerunek, ale również ze względu na kryteria związane z bezpieczeństwem. Dlatego tak dopasowaliśmy naszą ofertę, żeby już w najtańszych wersjach wyposażenia znalazł się komplet dodatkowych systemów bezpieczeństwa czynnego, takich jak na przykład system ochrony przedzderzeniowej PCS z funkcją wykrywania pieszych, funkcja ostrzegająca o niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu, czy rozpoznawanie znaków drogowych – wyjaśnia Piotr Kurpiński, kierownik Salonu Lexus Warszawa Żerań.

Najnowsze dane przedstawione przez firmę doradczą KPMG i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego pokazują, że w ciągu roku Polacy kupili 210 tys. nowych aut. Oznacza to wzrost na poziomie 18,5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Specjaliści podkreślają, że klienci instytucjonalni stanowią 86,2 proc. nabywców w segmencie premium. Dane pokazują również, że firmy kupują droższe i lepiej wyposażone auta.

– Najpopularniejszą formą finansowania zakupu jest nadal klasyczny leasing, ale coraz częściej klienci wybierają wynajem długoterminowy, który w naszym przypadku określany jest mianem Smart Plan. Wysokość miesięcznej raty to jeden procent wartości danego samochodu, co oznacza, że jest to obecnie najtańsza forma finansowania – dodaje Piotr Kurpiński z Lexus Żerań.

Rynek samochodów luksusowych odnotował wzrost na poziomie 31,8 proc. Oznacza to, że segment ten rozwija się prawie dwa razy szybciej, niż rynek samochodów popularnych, który zwiększył się o 17 proc. Sprawdzamy, co oferuje polski rynek w tym segmencie luksusowych SUV-ów.

lexus rx 450h 2

Lexus RX

Model jest prekursorem tej kategorii pojazdów w segmencie premium. Pojawił się w 1998 roku, a obecnie na rynku funkcjonuje jego czwarta generacja. Podstawowa wersja Lexusa RX 200t została wyceniona na 238 tys. zł, a w ramach promocji została wzbogacona o pakiet „Business”, w skład którego wchodzą nawigacja, czujniki parkowania z funkcją samodzielnego zatrzymania, podgrzewanie przednich foteli oraz 20-calowe obręcze kół ze stopów lekkich.

W podstawowej specyfikacji samochód napędzany jest turbodoładowanym silnikiem benzynowym o pojemności dwóch litrów, który generuje 238 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,5 sekundy, a średnie spalanie określone jest na poziomie 7,9/100 km.

Integralnym elementem RX-a niemalże od zawsze są hybrydy. To właśnie ten model był pierwszym na świecie SUV-em wyposażonym w ten ekologiczny napęd. Kosztujący 304 400 zł RX 450h jest napędzany 3,5-litrową V-szóstką i silnikiem elektrycznym. Łączna moc układu to 313 koni mechanicznych. Auto osiąga pierwszą setkę w 7,7 sekundy, ale spala w cyklu miejskim zaledwie 5,3 litra benzyny.

Już podstawowa odmiana modelu RX wyposażona jest praktycznie we wszystkie możliwe systemy wspomagające bezpieczeństwo. SUV Lexusa wyposażony jest więc w system ochrony przedzderzeniowej z wykrywaniem pieszych, funkcję ostrzegania o zmęczeniu kierowcy, system ostrzegający przez opuszczeniem pasa ruchu, wspomaganie utrzymania pasa ruchu,  rozpoznawanie znaków drogowych oraz funkcję statycznego doświetlenia zakrętów.

Ponadto na liście wyposażenia zawartego w cenie znalazł się również aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości.

 

Cena topowej wersji wyposażenia odmiany hybrydowej to 399 900 zł.

Audi Q7

Audi Q7

Druga generacja tego SUV-a funkcjonuje na rynku od mniej więcej roku, a cennik startuje od poziomu 271 tys. zł. W tym przypadku samochód napędzany jest 3-litrowym dieslem o mocy 218 KM.  Auto osiąga pierwszą setkę w 7,1 sekundy i spala w cyklu miejskim 6,1 litra oleju napędowego.

W tym przypadku samochód wyposażony został w system rozpoznający możliwość kolizji, natomiast dopłaty na poziomie 9,7 tys. zł wymagają pakiet zawierający między innymi asystent pasa ruchu oraz system rozpoznawania znaków drogowych.

Topowa odmiana Q7 została wyposażona w silnik diesla o pojemności 4-litrów, który oferuje moc na poziomie 435 KM. Samochód został wyceniony na 421 tys. zł. Chcąc doposażyć samochód w systemy poprawiające bezpieczeństwo, trzeba w tym przypadku dopłacić 1680 zł za wskaźnik ograniczenia prędkości, 3640 zł za aktywnego asystenta pasa ruchu z czujnikiem odległości lub 9720 zł za cały pakiet, w skład którego wchodzą asystent pasa ruchu, system rozpoznawania znaków oraz asystent skręcania i adaptacyjny tempomat.

bmw x5

BMW X5

Model X5 pojawił się na rynku w roku 1999, a w ofercie znajduje się obecnie trzecia generacja tego samochodu. Najtańsza wersja kosztuje 292 300 zł i napędzana jest silnikiem benzynowym o mocy 305 KM, dzięki czemu ten SUV rozpędza się do pierwszej setki w 6,8 sekundy.

W cenie 10 560 zł producent oferuje zestaw systemów, który składa się między innymi z kamery cofania, układu ostrzegającego przed zmianą pasa ruchu, systemu rozpoznającego możliwość wystąpienia kolizji oraz asystenta parkowania.

Najmocniejsza odmiana o mocy 423 KM została wyceniona na 544 tys. zł. Samochód również wyposażony został w systemy asystujące kierowcy, a dodatkowo za 1,7 tys. zł można uzyskać system, który rozpoznaje możliwość wystąpienia kolizji.

volkswagen touareg

Volkswagen Touareg

Ceny tego dużego SUV-a, którym marka postanowiła wejść w ten segment premium zaczynają się od  234 tys. zł. Bazowa wersja napędzana jest 3-litrowym dieslem o mocy 204 KM i osiąga pierwszą setkę w 8,7 sekundy, a jednocześnie spala w mieście 6,6 litra oleju napędowego.

Na liście wyposażenia znalazł się między innymi asystent zjazdu i podjazdu, stały napęd na cztery koła i tempomat. W opcji za dopłatą można znaleźć automatyczne światła drogowe (1,9 tys. zł) lub system rozpoznawania znaków drogowych (570 zł).

W cenie ponad 15 tys. zł można natomiast otrzymać pakiet obejmujący aktywny tempomat z funkcją awaryjnego hamowanie w mieście, asystent zmiany i utrzymania pasa ruch, czujniki parkowania i system ochrony pasażerów.

Najdroższa opcja kosztuje 297 tys. zł i napędzana jest 3-litrowym dieslem o mocy 262 KM.

mercedes gle

Mercedes GLE

Pod oznaczeniem GLE ukrywa się poliftingowa wersja generacji modelu ML. Nowa odsłona pojawiła się w 2015 roku, a podstawowa wersja wyposażeniowa kosztuje 274,5 tys. zł. Samochód w tej konfiguracji napędzany jest silnikiem diesla o mocy 204 KM, który umożliwia przyspieszenie do 100 km/h w czasie 8,6 sekundy. Średnie spalanie wynosi według producenta 5,6 litra na 100 km.

Producent oferuje w standardzie między innymi system wspomagający gwałtowne hamowanie oraz asystenta bocznego wiatru. Dopłaty wymagają boczne poduszki powietrzne (1,9 tys. zł), asystent świateł drogowych (565 zł), asystent utrzymania pasa ruchu (2,5 tys. zł).

W ofercie znalazły się również pakiet systemów poprawiających bezpieczeństwo. Ten został wyceniony na 12,7 tys. zł i na jego liście znalazły się między innymi aktywny asystent „martwego pola”, pilot odległości z asystentem kierowania oraz system ostrzegający przez uderzeniem z tyłu. Natomiast w cenie 4,4 tys. zł producent przygotował pakiet składający się z asystenta „martwego pola” i asystenta utrzymania pasa ruchu.

Ceny topowej odmiany kosztują w polskich salonach od 482 tys. zł

Biuro kupić czy wynająć? – Dylematy polskich przedsiębiorców

Kupić czy wynająć? Polscy przedsiębiorcy często zadają sobie to pytanie, myśląc o siedzibie swojej firmy. Pierwsze rozwiązanie wiąże się z jednorazowym poniesieniem dużego kosztu. Z drugiej strony w dłuższej perspektywie niejednokrotnie okazuje się ono bardziej opłacalne. Eksperci przedstawiają dostępne rozwiązania, dzięki którym zakup i wyposażenie biura staną się dużo łatwiejsze. Jak się okazuje nowoczesna aranżacja przestrzeni pracy może wspierać kulturę organizacyjną oraz cele przedsiębiorstwa, a także bezpośrednio przełożyć się na jakość i efektywność jej użytkowników.

Nabycie nieruchomości przez firmę nie jest w obecnych czasach dużą trudnością. Decydując się na zewnętrze finansowanie w postaci kredytu, przedsiębiorcy mogą dokonać transakcji bez konieczności angażowania środków własnych. Jest to możliwe przy zastosowaniu gwarancji BGK podczas zakupu lokalu o charakterze biurowym. LTV może wynieść do 100% (70 – 80% dostępne w ramach standardowej oferty i 30% uzyskane dzięki gwarancji BGK). –W ten sposób środki własne przedsiębiorstwa pozostają dostępne i mogą posłużyć innym celom – zauważa Monika Mojzesowicz, Dyrektor Departamentu Produktów dla Firm Expander Advisors. Co ważne, spłatę zobowiązania można rozłożyć nawet na 20 lat – w ten sposób największa bariera w postaci dużego jednorazowego wydatku znika, a firma może zrezygnować z drogiego i w wielu przypadkach mniej opłacalnego wynajmu. Trzeba jednak zaznaczyć, że podobnie, jak w przypadku lokalu mieszkalnego, zakup nieruchomości to dopiero początek drogi. Taki lokal trzeba bowiem wykończyć oraz wyposażyć w niezbędne meble i sprzęty. 

Mamy biuro i co dalej?

Obecnie pracodawcy przykładają coraz większą wagę do tworzenia przyjaznych i funkcjonalnych przestrzeni. Jest to inwestycja, bowiem wygoda pracowników w bezpośredni sposób przekłada się na ich efektywność, a ta na wyniki całego przedsiębiorstwa. Jak wynika z raportu JLL, ponad 80% pracowników centrów usług biznesowych (BSS) deklaruje, że chciałoby przed podpisaniem umowy zobaczyć swoje przyszłe miejsce pracy. Nic w tym dziwnego.Jego wygląd jest często utożsamiany z prestiżem, a ten zaś z sukcesem zawodowym, jak i życiowym – komentuje Zuzanna Mikołajczyk, Dyrektor ds. Marketingu i Handlu, Członek Zarządu Mikomax Smart Office. –Atrakcyjne biuro to poza wysokością wynagrodzenia i dodatkowymi benefitami, jeden z kluczowych czynników warunkujących przyciąganie najlepszych specjalistów w danej branży. Nowoczesne firmy stawiają na wyposażenie dostosowane do specyfiki pracy i wspierające zespół, ponieważ wiedzą, że to czynnik istotny nie tylko na etapie rekrutacji i pozyskiwania talentów. Od indywidualnego stanowiska pracowniczego po strefy dedykowane poszczególnym aktywnościom – całość biura powinna być traktowana jako narzędzie wspierające cele organizacji. Inspirowanie kreatywności, usprawnienie komunikacji wewnętrznej, zwiększenie zaangażowania czy jakości pracy, a nawet ograniczenie absencji chorobowej pracowników. Świadomie zaplanowana przestrzeń będzie służyła także takim celom. W efekcie, do aranżacji siedziby firmy, warto podejść także z punktu biznesowego. Biuro zaprojektowane na miarę potrzeb przedsiębiorstwa to inwestycja, która będzie procentowała efektywnością pracowników, a także motywacją do działania i po prostu zadowoleniem.

Formalności w kilku kliknięciach 

Podobnie, jak w przypadku zakupu nieruchomości, również wyposażenie biura można nabyć przy pomocy zewnętrznego finansowania. Usługą ułatwiającą takie transakcje jest leasing. Podobnie jak pracodawcy dbają o wygodę pracowników, również leasingodawcy zwracają uwagę na rozwiązania, które zwiększają dostępność takich usług i ułatwiają przedsiębiorcom pozyskanie finansowania. – Innowacyjne technologie sprawiają, że procedura leasingowa może być połączona z aplikacją mobilną tak, że uzyskanie decyzji i umowy leasingowej jest niemal tak proste jak płatność za zakupy przelewem – trwa 15 minut i w całości odbywa się ON-LINE bez żadnych dokumentów. Oznacza to, że właściciel firmy może zrealizować swoje założenia i wyposażyć biuro bardzo szybko, bez potrzeby załatwiania wielu formalności i oczekiwania na przyznanie finansowania – Wojciech Kazimierski, założyciel i Prezes Zarządu LeaseLink Sp. z o.o.. – Tak naprawdę o środki niezbędne do zrealizowania zakupu może zacząć starać się nawet podczas wyboru oferty w sklepie internetowym, a dzięki wykorzystaniu dostępnych obecnie rozwiązań, możemy po prostu wybrać leasing jako formę płatności przy finalizowaniu zamówienia i załatwić wszystkie formalności 24/7 bez wychodzenia z biura.

Złoty w obliczu huśtawki dolara – perspektywa do końca 2016 r.

Kolejne miesiące br. mogą przynieść spore zmiany na rynkach walutowych, właśnie za sprawą amerykańskiego dolara. Przyszły tydzień zapowiada się niezwykle interesująco: spodziewamy się decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie wysokości stóp procentowych, oraz poznamy projekcje Komitetu Otwartego Rynku odnośnie gospodarki USA i planów dotyczących kosztu pieniądza w przyszłości. Dodatkowo po decyzji dojdzie, jak zwykle, do konferencji prasowej Janet Yellen – szefowej FED, podczas której, zmienność na rynkach jest większa, niejednokrotnie znacznie zmieniając kierunki.

Zakładamy jednak, iż FED nie podejmie decyzji o zmianie stóp procentowych przed wyborami, by nie dawać pretekstu kandydatom do walki politycznej i krytykowania decyzji. Ponadto zauważyć należy, że nie ma paliwa do tych zmian, pomimo, iż Janet Yellen wyraźnie początkiem roku wskazywała na możliwość dwóch lub trzech podwyżek.

Dnia 08 listopada 2016 r. odbędą się wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, w wyniku których wyłoniony zostanie 45. Prezydent Stanów Zjednoczonych. O Urząd zmierzą się kandydatka demokratów i była sekretarz stanu Hillary Clinton oraz republikanin, miliarder Donald Trump. Będą to pierwsze w historii USA wybory prezydenckie, w których o fotel prezydenta ubiega się  kobieta, co dodatkowo stawia ogromny znak zapytania: czy Amerykanie są w stanie oddać władzę nad supermocarstwem kobiecie? Jest zbyt wcześnie by wskazać zwycięzcę tego wyścigu, a zauważyć należy, iż decydujący wpływ na przebieg kampanii będą miały debaty telewizyjne obu kandydatów, w przypadku których faworytem będzie Donald Trump. W świetle zbliżającego się dnia głosowania, kurs dolara, w stosunku co do całego koszyka walut będzie ulegał dużym zmianom, a w szczególności przed i po debatach oraz przed ostatnimi sondażami. Sytuacja ta przypomina trochę dzień 23 czerwca br., kiedy to obywatele Wielkiej Brytanii opowiadali się w sprawie Brexitu.

W dniu 14 grudnia br. po raz kolejny poznamy decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych. To ostatni moment kiedy FED, a w szczególności Janet Yellen może choć w części sprostać oczekiwaniom rynku i podnieść stopy procentowe. Analitycy twierdzą jednak, iż najbardziej realnym terminem na podniesienie stóp jest początek 2017 roku. Niektórzy jednak twierdzą, że właśnie w grudniu, po wyborach prezydenckich, Rezerwa Federalna da jasny sygnał, kiedy podniesie stopy.

Nie bez znaczenia na wartość dolara ma także cena baryłki ropy naftowej oraz uncji złota. Oba surowce są na różnych biegunach. Ropa w tym roku kosztowała już 29 USD za baryłkę, a obecnie 44 USD, jednak jest w długoterminowym trendzie spadkowym z szansą na stabilizację ceny w okolicach 50 USD za baryłkę. Złoto natomiast powróciło do cen z początku 2013 roku w okolice 1400 USD za uncję, jednakże teraz, po okresie wakacyjnym powinno dojść do głębszej korekty ceny w okolice 1230 USD za uncję. Warto mieć na uwadze fakt, iż inwestorzy w przypadku zagrożenia bądź wzrostu awersji ryzyka inwestują właśnie w złoto, co pozwala domniemywać, iż dochodzić będzie do sporej zmienności ceny. Powyższe okoliczności będą miały duży wpływ na kształtowanie się pozycji dolara w stosunku do poszczególnych walut surowcowych czy defensywnych. Największa zmienność może wystąpić jednak na bardziej ryzykownych walutach (PLN, CZK, HUF, SEK).

W przypadku złotego, w obliczu w/w najistotniejszych wydarzeń gospodarczych i politycznych, praktycznie bez znaczenia będą pozytywne bądź negatywne impulsy płynące z polskiej gospodarki. Większość negatywnych impulsów związanych z konfliktem o Trybunał Konstytucyjny, planem reform proponowanych przez rząd została już zdyskontowana w cenie. Na kurs złotego istotny wpływ mogły by mieć zmiany personalne w rządzie, bądź obniżka ratingu przez którąś z agencji ratingowych. Nie spodziewamy się jednak, by do takich sytuacji mogło dojść w tym roku.

Analizując parę USDPLN na wykresie dziennym widzimy, iż mamy do czynienia z konsolidacją pomiędzy 3,77 a 4,00 złote. Po zaksięgowaniu wsparcia w maju, czerwcu i lipcu za każdym razem cena ukształtowała wyższe szczyty, natomiast w sierpniu, na fali silnego umocnienia się złotego wsparcie zostało osiągnięte kolejny raz. Podaż wyraźnie nie miała silny na wyłamanie, co należy odbierać jako przygotowanie do kolejnego wybicia do silnego oporu, ukształtowanego na poziomie 4,00 złotych. Korekty impulsu wzrostowego są co raz mniejsze co może sugerować, iż w najbliższych dniach dojść może do wybicia ceny w którymś kierunku. W przypadku wybicia w górę, pierwszy silny opór widzimy w okolicach 3,97 gdzie wypada górna granica formacji 1 do 1, a następny opór w okolicach 4,00 złotych. W przypadku wyjścia dołem, pierwsze starcie znajduje się na poziomie dolnego ograniczenia kanału czyli 3,77.

źródło: opracowanie własne ergokantor.pl
źródło: opracowanie własne ergokantor.pl

Na wykresie H4 zauważamy formację harmoniczną Gartley’a, gdzie punkt D wypada na poziomie 3,98. Po tym ruchu impulsowym powinna nastapić korekta składająca się z 3 fal. Po utworzeniu formacji Gartley’a rynek powraca do trendu głównego i wybija nowy dołek lub szczyt. Jeżeli rynek nie przyspieszy w okolicach pkt C może to sugerować, że nie będzie skłonny pokazać swojej siły i pkt A zostanie nienaruszony. W tym momencie jednak, ciężko jest założyć jak zachowa się cena po osiągnięciu pkt D i wybiciu zakładanego przez nas poziomu 4,00 złote.

źródło: opracowanie własne ergokantor.pl
źródło: opracowanie własne ergokantor.pl

​Rezerwa Federalna – nadchodzi

​Rezerwa Federalna – nadchodzi 3

Wydarzeniem jutrzejszego dnia będzie Rezerwa Federalna i jej decyzja w sprawie stóp procentowych. 92 z 96 ankietowanych analityków przez Bloomberga spodziewa się, że koszt pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie. Potwierdzają to również inwestorzy na kontraktach terminowych, którzy ewentualną podwyżkę stóp procentowych na jutrzejszym spotkaniu wyceniają na jedyne 20%.

​Rezerwa Federalna – nadchodzi 4

Niemniej jednak warto przyglądać się konferencji z udziałem Janet Yellen, która odbędzie się o godzinie 20:30.

Jeżeli Rezerwa Federalna będzie bardziej gołębia to wsparcie na parze walutowej GBP/USD 1.279-1.291 powinno zostać obronione. Bazowym scenariuszem pozostanie zaprzestanie ostatnich spadków i ponowny atak na strefę oporu 1.343-1.353.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych