FED nie zaskakuje, ale zmienia kurs

0

Wczoraj odbyło się bardzo istotne posiedzenie Rezerwy Federalnej, która zebrała się pierwszy raz od historycznej podwyżki stóp procentowych. Rynek oczekiwał, że FED nie zmieni poziomu stóp procentowych, ale odniesie się do fatalnego początku roku na rynkach finansowych. Oczekiwania zostały spełnione i zaskoczenia nie było, ale czytając uważnie komunikat można odkryć, że zmiany jednak nastąpiły i to zmiany całkiem istotne.

Kluczowe było oczywiście odniesienie do obecnej sytuacji rynkowej, które brzmiało następująco: „Komitet uważnie przygląda się globalnej sytuacji gospodarczej i wydarzeniom na rynkach finansowych i ocenia ich wpływ na rynek pracy, inflację, oraz potencjalnym wpływie tych zdarzeń na postrzeganie gospodarki w przyszłości”. To powinno oznaczać mniej więcej tyle, że przy takim klimacie rynkowym FED nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Po drugie FED zastąpił zwrot „umiarkowane tempo” w kontekście rozwoju gospodarki, a zastąpił je stwierdzeniem, że gospodarka zwolniła w ubiegłym roku. Dodatkowo Rezerwa Federalna usunęła fragment komunikatu, w którym mowa o tym, że ryzyka dla gospodarki i dla rynku pracy są zbalansowane. To oznacza, że chwilowo przeważa ryzyko scenariusza negatywnego. Na koniec, usunięte zostało także stwierdzenie, że FED ma uzasadnioną pewność, co do tego, że inflacja wróci do celu na poziomie 2%. To wielka zmiana, ponieważ już od dawna było wiadomo, że inflacja jest tym, co FED niepokoi najbardziej. Podsumowując wczorajsze posiedzenie zmieniło bardzo dużo. Poza tym, że Rezerwa Federalna zauważyła wyjątkowo niekorzystne warunki zewnętrzne, odniosła się także do coraz gorszych warunków wewnętrznych. Oczywiście rynek pracy pozostaje mocny, a pensje zaczęły rosnąc najszybciej od kilku lat, ale poza tym większość wskaźników z ostatnich tygodni czy nawet miesięcy rozczarowuje. Wystarczy spojrzeć na indeks PMI, sprzedaż detaliczną, czy produkcje przemysłową. Gospodarka amerykańska nie jest już obecnie w szczycie swojej kondycji, więc kolejne podwyżki stóp procentowych mogą się oddalać.

Czytaj również:  Pierwszy krok do odrodzenia dolara

Jeszcze nie tak dawno temu FED przedstawiał rynkowi wizję nawet 4 podwyżek stóp procentowych w tym roku. Po historycznie słabym otwarciu roku na rynkach finansowych oczekiwania wyraźnie spadły, co pokazywała prawdopodobieństwo na podwyżki stóp procentowych mierzone kontraktami na stopę procentową. Wczorajsze posiedzenie FED jest w pewnym sensie potwierdzeniem tego, czego mogliśmy się spodziewać, ale mimo wszystko komunikat powinien mieć duże znaczenie dla rynku i po głębszej jego lekturze można dojść do wniosku, że jest nawet zaskakująco gołębi. FED zrobił zatem swoje – kolejna podwyżka stóp nie powinna nastąpić zbyt szybko. To oznacza, że nastroje inwestorów giełdowych powinny wrócić do normy. Patrząc z naszej perspektywy oznacza jeszcze jedno – rynki wchodzące stoją przed dużą szansą na powrót do łask inwestorów i jest to niewątpliwa okazja dla złotego, który ostatnio nie miał najlepszej passy.