Handel na kroplówce finansowej producentów żywności

0

Euler Hermes zbadał sytuację finansową jednego z kluczowych sektorów – spożywczego, w kwestii tego jak długo producenci art. spożywczych w Polsce czekają na swoje należności. Wnioski nie są pozytywne – pomimo wzrostu gospodarczego wiążącego się z wysokim wzrostem konsumpcji, producenci żywności muszą czekać na swoje należności coraz dłużej, ponosząc przy tym wyższe straty (dane z Programu Analiz Branżowych Euler Hermes).

Kluczowe wnioski:

  • Wzrost konsumpcji wspiera także wydłużenie kredytu udzielanemu hurtowniom i sklepom przez producentów żywności, co służy utrzymaniu konkurencyjności cenowej detalistów. Producenci żywności na swoje należności czekają średnio o tydzień dłużej w stosunku do średniej z 5 ostatnich lat.
  • Dłuższe kredytowanie odbiorców nie wystarcza – pomimo tego płacą oni zauważalnie gorzej, o czym świadczy wzrost strat, jakimi są znacznie przeterminowane należności w branży spożywczej. Jedyny wyjątek – większą dyscyplinę płatniczą przejawiają oni w okresie przedświątecznym w celu uzyskania dodatkowego dyskonta bądź też zwiększenia dostaw.
  • Koncentracja w handlu – koncentracja potencjalnych (i częściowo już realnych) strat, do czego dochodzi także kumulacja problemów małych podmiotów.
  • To w handlu miały miejsce m.in. dwie największe niewypłacalności w marcu firm o obrotach ponad 200 mln złotych, z czego jedna miała profil spożywczy. Podobnie było w poprzednich miesiącach. Połowa niewypłacalności w handlu dotyczy firm sprzedających art. konsumpcyjne, w tym najczęściej – żywność.
  • Trend, który rozpoczął się rok temu – średnio dłuższego kredytowania sprzedaży przez producentów spożywczych z mniejszym lub większym natężeniem będzie miał kontynuację.

Handel na kroplówce finansowej producentów żywności

Źródło: Program Analiz Branżowych Euler Hermes z grupy Allianz

Wzrostowi konsumpcji sprzyja również kredyt udzielany na większą skalę hurtownikom i detalistom przez producentów żywności

Producenci żywności kredytują odbiorców przez coraz dłuższy okres czasu (otwarte jest pytanie na ile są do tego zmuszeni, a na ile sami kreują ten trend biorąc udział w wojnie o udziały w rynku). W tej branży zaliczanej do bądź co bądź „dóbr szybko zbywalnych” średni czas obiegu należności wynosi obecnie już blisko dwa miesiące (54-59 dni)… Przez poprzednie pięć lat był to w analogicznych miesiącach o około tydzień krótszy okres, zbliżający się raczej do 45, maksymalnie 50 dni. Czy mamy do czynienia z powrotem do sytuacji sprzed 5-6 lat, gdy DSO (okres obiegu należności – zsumowany okres kredytu handlowego i opóźnienia w jego spłacie) wynosiło ok. 60 dni i więcej? Trudne długi, czyli de facto straty stanowiły wtedy odpowiednio 2-3% wartości ogółu należności. Obecnie straty osiągają już nawet ok. 1,8%, podczas gdy w ostatnich latach było to zdecydowanie mniej – ok. 1%.

Czytaj również:  Zbyt duży wzrost cen mieszkań ostudził rynek inwestycji w mieszkania na wynajem

Czy jest to efekt odejścia od trendu koncentracji dystrybucji i produkcji żywności (który pociągał za sobą większa dyscyplinę płatniczą), czy może odwrotnie – skutek koncentracji na coraz wyższych poziomach dystrybucji, co pociąga za sobą problemy coraz większych odbiorców? Odpowiedź ze wskazaniem na to drugie wytłumaczenie – problemy coraz większych odbiorców, czego świadkami byliśmy w ostatnich kwartałach.

Handel na kroplówce finansowej producentów żywności 2Źródło: Program Analiz Branżowych Euler Hermes z grupy Allianz