Jak korzystać z usług bankowych by nie przepłacać – 7 prostych zasad

0

Niskie stopy procentowe, nowy podatek bankowy oraz wyższe kwoty odprowadzane na Bankowy Fundusz Gwarancyjny to dla banków trudny orzech do zgryzienia i ryzyko zmniejszenia zysków. Często pojawiają się obawy, że instytucje finansowe będą starały sobie to odbić na klientach – komunikaty o podwyżkach opłat płynące z niektórych banków mogą potwierdzać ten kierunek. Jednak kilka prostych zasad stosowanych przez klienta może spowodować, że większość podstawowych usług bankowych będzie bezpłatna. Eksperci akcji „Miliony Polaków” oraz porównywarki finansowej Comperia.pl  przygotowali krótki poradnik dla każdego klienta banku.

 Bądź bezgotówkowy!

Banki doceniają aktywnych klientów, często uzależniają pobranie opłaty miesięcznej za kartę od liczby lub kwoty transakcji wykonanych kartą w ciągu miesiąca. Liczą się tylko operacje kartą w sklepach, punktach usługowych czy w Internecie, A NIE WYPŁATY GOTÓWKI Z BANKOMATÓW! Jeśli wydasz w miesiącu kartą np. 200, 300 czy 500 zł, to Twoja karta okaże się darmowa! Podobnie jest z opłatą za prowadzenie konta – regularne zasilanie go, na przykład comiesięcznym wynagrodzeniem może spowodować, że bank nie pobierze opłaty za jego prowadzenie.

 Nie masz problemu z bankomatami!

Nie we wszystkich bankach klienci mają możliwość bezpłatnych wypłat gotówki ze wszystkich bankomatów w kraju. Darmowe są tam tylko własne bankomaty banku, a za skorzystanie z innych maszyn zapłacimy np. 3 czy 5 zł. Banki informują o zmianach opłat, ale jeśli akurat umknie Ci to, możesz załapać się na koszty! Im częściej płacisz kartą, tym rzadziej potrzebujesz gotówki z bankomatu. Choć oczywiście zawsze warto mieć przy sobie trochę gotówki, dlatego rozważ wypłaty nieco większych kwot jednorazowo.

 Możesz na tym zarobić!

Banki mają w ofertach m.in. programy lojalnościowe gwarantujące zniżki u partnerów programu przy płatności kartą, czy moneyback czyli zwrot części wydatków kartą. Zatem korzystając z karty robisz TAŃSZE zakupy!

 Jest bezpieczniej!

Jeśli zgubisz gotówkę – raczej już się z nią pożegnaj. Tymczasem gdy stracisz kartę do konta, możesz ją szybko i łatwo zastrzec. Od tego momentu Twoją kartą nie będzie już możliwe dokonywanie żadnych operacji. Zastrzeżenia karty można dokonać w kilka sekund m.in. z poziomu aplikacji mobilnej banku, bankowości internetowej czy poprzez infolinię. Pamiętaj, że nie musisz znać na pamięć numeru do swojego banku – jest jeden bardzo prosty numer do wspólnego, międzybankowego Systemu Zastrzegania Kart. To 828 828 828, więcej o tym dowiesz się na stronie www.zastrzegam.pl.

 Bądź aktywny!

Banki siłą rzeczy wolą klientów, którzy korzystają z ich usług nie tylko od święta. Nadal na rynku jest sporo tanich kont, ale wyłącznie pod warunkiem, że masz jakieś wpływy na taki rachunek (choćby 500 czy 1000 zł) albo chętnie korzystasz z karty (kilka transakcji w sklepach w miesiącu, zwykle wystarczy wydać ok. 300 zł). Płacąc kartą możesz zgarniać bonusy, punkty lojalnościowe czy zwrot części wydatków.

Interesuj się swoim kontem!

Wiadomo – to trochę nudne czytać komunikaty od banku, ale nie omijaj ich bo mogą umknąć Ci ważne zmiany! Potem spostrzeżesz, że bank pobrał jakąś opłatę, i będziesz zawiedziony! Dlatego warto uważnie czytać każdą korespondencję jaką wysyła do nas bank tradycyjną pocztą lub poprzez serwis transakcyjny. Warto pamiętać o tym, że każdy bank musi poinformować o zmianach w regulaminie lub taryfie opłat i prowizji z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Nigdy nie wyrzucaj korespondencji z banku przed przeczytaniem.

Pamiętaj, że możesz zmienić rachunek w ramach tego samego banku. Taki ruch jest szczególnie atrakcyjny w sytuacji, gdy Twoje obecnie konto trafiło już w banku na drugi plan, a teraz promowany w blasku reflektorów jest jakiś nowy rachunek. Takie nowości w ofercie są zwykle tańsze niż ich poprzednicy. W ostateczności możesz też skorzystać ze specjalnej procedury i przenieść swoje konto do innego banku. Od 2010 roku banki stosują specjalną Rekomendację Związku Banków Polskich, która znacznie ułatwiła taką operację.

 Bądź ambasadorem

Jesteś zadowolony ze swojego konta? Uważasz, że Twój bank robi dobrą robotę? Poleć go znajomym, a jeszcze na tym zarobisz. Naprawdę sporo banków ma programy rekomendacyjne, w których płacą swoim klientom za skuteczne namówienie innych do założenia konta. Możesz podesłać znajomemu czy bratu/cioci/żonie (itp.) ofertę, a jeśli ten założy konto z Twojego polecenia – dostaniesz za to pieniądze!

 Bądź internetowy i mobilny!

Banki po to udostępniają za darmo systemy bankowości internetowej czy mobilnej, żebyśmy z nich korzystali. To między innymi dlatego przelew internetowy zwykle jest darmowy, a w oddziale kosztuje kilka złotych. Podobnie np. zlecenia stałe. Nie ma się tu co bankom dziwić – utrzymanie placówki jest droższe niż systemu bankowości internetowej. Przy okazji pamiętaj, że lepiej autoryzować transakcje internetowe przysyłanym przez bank SMS-em ze specjalnym kodem. Za tradycyjne karty z kodami jednorazowymi (np. do zdrapywania) częściej są opłaty!

 Masz kontrolę

Sprawdzenie ile pieniędzy masz na koncie albo czy przyszła już wypłata to poprzez bankowość internetową czy aplikację mobilną dosłownie kilka kliknięć, oczywiście za darmo. Tymczasem sprawdzając saldo w bankomacie czasem zapłacisz za to nawet kilka złotych. Możesz też udać się do banku, ale trudno wyobrazić sobie aby była to metoda na ciągłe trzymanie ręki na finansowym pulsie. Tymczasem nie ma już żadnego problemu, abyś po każdej zmianie salda na rachunku otrzymywał SMS-a, albo, jeśli korzystasz z aplikacji mobilnej, powiadomienia na smartfonie. To pozwala Ci mieć absolutną kontrolę nad stanem konta, i natychmiast reagować gdyby działo się coś niepokojącego.

 Bądź oszczędny!

Rachunek osobisty to coś więcej niż przechowalnia Twoich pieniędzy. To konglomerat usług, o których istnieniu czasem nawet nie masz pojęcia. A one naprawdę się przydają. Banki ochoczo dołączają do rachunku osobistego czy karty na przykład dodatkowe ubezpieczenia. Ot, choćby assistance, który przynajmniej przez pierwszych kilka miesięcy czy rok jest zupełnie darmowy. Zapewnia m.in. wsparcie medyczne (np. wizyta lekarza czy pielęgniarki, transport do i ze szpitala, dostarczenie leków), domowe (pomoc hydraulika, elektryka, szklarza) czy samochodowe (drobna naprawa na miejscu, holowanie). Warto zajrzeć co ma się w koncie, bo być może następnym razem zamiast płacić za naprawę rury wystarczy zadzwonić do banku po darmową pomoc.

Czytaj również:  Zmienia się sposób logowania do banków. Po 14 września konieczny będzie odcisk palca albo dodatkowy kod

Banki bardzo chętnie do kont dorzucają też programy lojalnościowe czy rabatowe. Czasem nawet nie wiesz, że bank za każdą Twoją płatność kartą nalicza Ci jakieś punkty, które za miesiąc czy rok możesz wymienić na nagrody. Albo – że w określonych sklepach zakupy Twoją kartą będą kilka albo kilkanaście procent tańsze. No i moneyback, czyli zwrot części wydatków kartą – o tym też nie zawsze pamiętamy. A tymczasem ziarnko do ziarnka i zakupy można robić taniej.

Poluj na lokaty

Oprocentowanie lokat czy kont oszczędnościowych nie jest ostatnimi laty szczególnie porywające z uwagi na niski poziom stóp procentowych ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej. Tym ważniejsze jest poszukiwanie najlepszych okazji. A wbrew pozorom nie ma ich wcale tak mało. Miej uszy i oczy szeroko otwarte, bo banki organizują aukcje lokat, promocje na nowe środki albo podwyższają oprocentowanie rachunku oszczędnościowego za Twoją aktywność.

Poza tym lokat poszukuj przede wszystkim w systemie bankowości internetowej czy mobilnej. Tam masz szansę na dużo lepsze oferty niż w oddziale, gdyż w ten sposób banki chcą Cię przekonać do korzystania z tych nowoczesnych kanałów.

 Bądź szybszy

Może nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele rzeczy możesz robić szybciej dzięki bankowi. Musisz tylko… wiedzieć, że tak można! Prosty przykład to doładowania telefonu. Zamiast iść do kiosku, w kilka sekund i za darmo doładujesz telefon sobie albo znajomemu z poziomu systemu bankowości internetowej albo aplikacji mobilnej.

Zapewne Twój bank udostępnia też np. usługę cashback. To możliwość wypłaty gotówki (do 300 zł) z kasy sklepu niczym z bankomatu, przy okazji zakupów. Zatem – nie musisz szukać bankomatu, bo jeśli akurat sklep, punkt usługowy czy stacja benzynowa na której jesteś ma przy wejściu naklejkę „VISA Cashback” lub „MasterCard Cashback”, to możesz właśnie tam zaopatrzyć się w gotówkę. Wypłata cashback jest darmowa, lub kosztuje symboliczne 1-2 zł – to mniej niż wypłata z obcego bankomatu (jeśli nie masz wszystkich darmowych).

Technika idzie do przodu

Ufając nowościom można bankować dużo wygodniej. A nowinek jest naprawdę sporo. To choćby możliwość płacenia telefonem – zbliżeniowo (HCE) lub przepisując na terminalu wygenerowany kod (BLIK). Możesz robić znajomym przelewy nie znając ich numeru rachunku – na numer telefonu, e-mail lub konto na Facebooku. A niektóre aplikacje mobilne po zeskanowaniu rachunku automatycznie „zaciągają” dane (numer konta, kwota, tytuł) do szablonu przelewu.

Bądź zautomatyzowany!

Bank bardzo chętnie może Cię wyręczać w opłacaniu rachunków, a także… w odkładaniu pieniędzy. Dzięki temu zaoszczędzi Ci dużo czasu, nerwów i pieniędzy.

Zamiast co miesiąc wykonywać taki sam przelew za Internet, czynsz czy czesne – ustanów zlecenie stałe. Wówczas zawsze konkretnego dnia miesiąca ustalona kwota zejdzie z Twojego konta i trafi do adresata. Oczywiście w każdej chwili zlecenie stałe możesz odwołać lub zmodyfikować.

Jeszcze wygodniejszą opcja jest tzw. polecenie zapłaty, które przydaje się w sytuacji, kiedy każdego miesiąca wysokość rachunku jest inna. Dzięki poleceniu zapłaty odpowiednia kwota zostanie automatycznie pobrana z rachunku po przekazaniu faktury do banku przez dostawcę. Jedynym Twoim zadaniem będzie zapewnienie środków na rachunku. Oczywiście taką dyspozycję w każdej chwili możesz wycofać, możesz także ustalić maksymalną kwotę jaką może zostać obciążone Twoje konto.

Banki mają swoje sposoby na pomoc nie tylko tym, co nie mają głowy do opłacania rachunków, ale i tym, którym z trudem przychodzi ogarnianie budżetu domowego. Na coraz inteligentniejszych menedżerach domowych finansów banki podsumowują transakcje z ostatnich miesięcy, kategoryzują je, rysują na ich podstawie wykresy. Dzięki temu szybko zorientujesz się, ile pieniędzy w danym miesiącu wydajesz na jedzenie, paliwo czy lekarstwa i być może skłoni Cię to do poszukania oszczędności czy zracjonalizowania swoich wydatków.

 Metody na oszczędzanie

Nie tylko rachunki mogą automatycznie schodzić z Twojego konta. Patent ze zleceniem stałym możesz zastosować także do odkładania pieniędzy, np. na konto oszczędnościowe. Raz ustanowisz zlecenie stałe, nawet na100 czy 200 zł co miesiąc, i już nie musisz pamiętać o systematycznym oszczędzaniu – automat robi to za Ciebie! Wyobraź sobie, że dzięki temu na koniec każdego roku na Twoim koncie uzbiera się kilka tysięcy złotych, które możesz przeznaczyć na dowolny cel.

Kilka banków automatycznie przesuwa także pewne kwoty z konta osobistego na oszczędnościowe za każdym razem, gdy płacisz kartą albo robisz przelew. W zależności jak to ustalisz – może to być np. zawsze określona kwota (np. 2 zł), jakiś procent kwoty transakcji (np. 10%, wtedy płacąc 15 zł z Twojego konta „zejdzie” jeszcze dodatkowo 1,5 zł które trafi na rachunek oszczędnościowy) lub kwota brakująca np. do pełnych dziesiątek (czyli np. przy transakcji na 16,45 zł na konto oszczędnościowe trafi 3,55 zł).

Bądź świadomy

Konto osobiste to nie tylko worek do którego wrzucasz i z którego wyjmujesz pieniądze. To olbrzymi mechanizm, łączący w sobie multikanałowość (Internet, aplikacja mobilna, placówka, infolinia, bankomaty), nowoczesne narzędzia płatnicze czy atrakcyjne usługi ułatwiające codzienne zadania oraz cały szereg zabezpieczeń, który chroni Twoje pieniądze. W sumie to nawet ciekawa perspektywa, kiedy człowiek uświadomi sobie, jak wiele osób, ich pomysłów i dziesiątek przepracowanych godzin kryje się za tym wszystkim, co dziś załatwiamy przy bankomacie, w Internecie, w aplikacji mobilnej czy przy terminalu płatniczym w sklepie w dosłownie kilka sekund!

Konto bankowe nie musi być tylko obowiązkiem – bo tam trafia wypłata czy renta. Może być autentycznym wsparciem, może wspomagać w zarządzaniu budżetem domowym, kształtować nasze postawy przedsiębiorcze, oszczędzać czas, być po prostu niesamowicie wygodne!

Teraz możesz także sam powiedzieć bankowi, za jakie usługi chcesz płacić, a co powinno być bezpłatne. Podziel się w badaniu „MILIONY POLAKÓW” swoimi przemyśleniami na temat bankowania – jak to robisz, co Ci się podoba, czego oczekujesz. Pokaż bankom, że jesteś świadomym klientem, który wie czego chce! Dzięki współpracy porównywarki finansowej Comperia.pl oraz Związku Banków Polskich, banki wysłuchają Twojego głosu.