Koniec drogiego dolara?

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online
Marcin Kiepas, analityk rynków finansowych
Marcin Kiepas

Wczoraj kurs EUR/USD wzrósł do 1,0684 i był najwyższy od ponad miesiąca. Wszystko za sprawą prezydenta-elekta Donalda Trumpa, który dolara przecenił, oraz Europejskiego Banku Centralnego (ECB), który wsparł euro. Realizacja zysków na EUR/USD może być kontynuowana w kolejnych dniach i wywindować kurs powyżej 1,08. Później jednak wrócą spadki.

Paliwo do umocnienia dolara skończyło się.

Takie wnioski można wysnuć po analizie zachowania rynku walutowego w tym tygodniu. Przynajmniej jeżeli chodzi o paliwo, jakiego w ostatnich dwóch miesiącach dostarczył Trump. Dokładnie to wiara w to, że polityka nowego prezydenta USA będzie bazowała na mocnej stymulacji fiskalnej tamtejszej gospodarki, co w konsekwencji nie tylko ją wesprze, ale też doprowadzi do inflacji i wzrostu stóp procentowych.

Ten brak paliwa widać było w ostatnią środę, gdy dolar zareagował przeceną tylko na to, że podczas konferencji prasowej prezydent-elekt Donald Trump praktycznie nie zająknął się na tematy gospodarcze. Inwestorzy nie uwzględnili tego, że z punktu widzenia Trumpa istotniejsze było omówienie podczas tej konferencji innych, znacznie ważniejszych dla niego, politycznych tematów.

Taka reakcja rynku walutowego na konferencję Trumpa, w zestawieniu z wcześniejszymi problemami EUR/USD z przebiciem strefy 1,0340-1,3070 sugeruje, że teraz inwestorzy potrzebują już twardych faktów. Mianowicie zapowiedzi konkretnych działań ze strony administracji Trumpa lub też mocnych danych makroekonomicznych z USA, które uwiarygodniałby tezę o systematycznym wzroście stóp procentowych.

Jednak nawet spełnienie tych powyższych warunków nie musi jeszcze oznaczać, że notowania EUR/USD ponownie cofną się do 1,04, żeby docelowo zaatakować poziom parytetu (1,00). Konieczna jest jeszcze jedno ważne założenie. Mianowicie, że istotnie nie zmieni się spojrzenie na politykę monetarną Europejskiego Banku Centralnego (ECB). A tu powoli coś się zmienia.

Obserwowane przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Europie w końcówce 2016 roku, co prowadzi do dynamicznego skoku inflacji w niektórych europejskich państwach (np. Niemczech), już zaczyna wpływać na zmianę spojrzenia na politykę monetarną. Nawet w samym ECB. Jak wynika z opublikowanych w czwartek tzw. „minutek” z grudniowego posiedzenia, podjęta wówczas decyzja o wydłużeniu programu skupu aktywów do końca 2017 roku (z jego częściową redukcją od kwietnia), spotkała się ze sprzeciwem części członków. To może sugerować, że w kolejnych miesiącach, gdy presja inflacyjna będzie rosnąć, a wzrost gospodarczy przyspieszać, ten sprzeciw będzie coraz głośniej słyszalny. To istotne, gdyż wizja wychodzenia z ultraluźnej polityki monetarnej wystarczy do wyraźnego umocnienia euro.

W piątkowe południe kurs EUR/USD testował poziom 1,0643, rosnąc trzeci kolejny dzień. Po południu inwestorzy dostaną twarde dane z USA jakich obecnie oczekują. Dowiedzą się, jak w grudniu kształtowała się sprzedaż detaliczna (godz. 14:30; prognoza: 0,7% M/M) i inflacja producencka (godz. 14:30; prognoza: 1,6% R/R) oraz poznają styczniową wartość indeksu Uniwersytetu Michigan (godz. 16:00; prognoza: 98,5 pkt.), który opisuje sytuację amerykańskich gospodarstw domowych.

Lepsze od oczekiwań dane mogą przerwać wzrostową korektę na EUR/USD. Gorsze ją przyspieszą. Należy mieć jednakże na uwadze, że EUR/USD jest obecnie w takiej fazie, że zdecydowanie łatwiej reaguje na impulsy podnoszące notowania niż je obniżające.

W przyszłym tygodniu inwestorzy dostaną jeszcze więcej twardych danych z USA.

Będą to m.in. raporty o inflacji CPI, produkcji przemysłowej oraz indeksy Fed z Filadelfii i NY Empire State. Tyle tylko, że pierwszoplanową rolę będzie wówczas odgrywał Europejski Bank Centralny, którego posiedzenie zaplanowane jest na najbliższy czwartek. Dzień później natomiast będzie mieć miejsce zaprzysiężenie Donalda Trumpa.

Wydaje się, że  ECB mocno będzie bronił swojej decyzji z grudnia o wydłużeniu programu skupu aktywów i wskazywał, że ostatnie dane wpisują się w przyjęty wówczas scenariusz. Stąd też, o ile notowania EUR/USD mogą rosnąć przed posiedzeniem, kontynuując obecne odbicie, to na samo posiedzenie powinny zareagować spadkiem. Spadek ten następnie pogłębi Trump, prawdopodobnie przedstawiając swoje wizje wspierania amerykańskiej gospodarki.

W dłuższym horyzoncie czasu oczekuje, że najpierw kurs EUR/USD spadnie w okolice parytetu (w perspektywie 2-3 miesięcy), żeby na koniec roku wzrosnąć do 1,15. Ten scenariusz jest prawdopodobny niezależnie od tego, czy założymy iż globalna gospodarka wyraźnie przyspieszy w tym roku, czy rozpocznie się kryzys długu na rynkach wschodzących.

Marcin Kiepas, niezależny analityk 

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...

Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą...

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie