Koszty pracy wchodzą na „pierwszy plan”. Firmy szykują podwyżki cen i ostrożność kadrową

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

8 na 10 firm w kluczowych sektorach gospodarki spodziewa się dalszego wzrostu kosztów zatrudnienia w najbliższym czasie – wynika z najnowszych danych GUS za styczeń 2026 r. Największą presję kosztową odczuwają przedsiębiorcy z gastronomii, TSL i budownictwa, co może przełożyć się nie tylko na wyższe ceny usług i towarów, ale też na ostrożniejsze decyzje kadrowe. W efekcie skutki wyższych kosztów odczuje też przysłowiowy Kowalski.

Z danych GUS wynika, że przedsiębiorcy niemal we wszystkich analizowanych branżach są zgodni: wzrost kosztów zatrudnienia będzie jednym z kluczowych czynników podnoszących koszty działalności w najbliższym kwartale. Najczęściej ten problem dostrzegają firmy z sektora zakwaterowania i gastronomii (85 proc.), transportu i gospodarki magazynowej (82,9 proc.) oraz budownictwa (82,1 proc.). Wysokie wskazania odnotowano także w handlu detalicznym (79,3 proc.) i hurtowym (76,4 proc.) oraz przetwórstwie przemysłowym (76,9 proc.). Jednocześnie jedynie marginalny odsetek przedsiębiorców – zazwyczaj od 1 do 4 proc. – liczy na spadek kosztów pracy.

Koszty zatrudnienia przestały być zmienną, którą firmy mogą w krótkim czasie skompensować wzrostem efektywności. Z danych GUS wyraźnie wynika, że dziś to one są dla przedsiębiorców największym i najmniej elastycznym obciążeniem – żaden z pozostałych czynników nie został wskazany równie często. W wielu branżach wręcz zdeklasowały one inne bariery rozwoju, takie jak ceny energii i paliw, koszty komponentów i usług czy zmiany regulacyjne mówi Iwona Wieczyńska, dyrektor regionu w Grupie Progres. – Jeszcze kilka lat temu przedsiębiorstwa mogły częściowo „nadrobić” wyższe wydatki na pracowników poprzez lepszą organizację pracy, automatyzację czy wzrost produktywności. Obecnie wzrost płac, składek na ubezpieczenia społeczne czy innych kosztów związanych z zatrudnieniem nie jest już tak łatwo równoważony przez działania wewnętrzne firmy dodaje.

Wyższe ceny coraz bliżej

Przedsiębiorcy wskazują, że rosnące koszty pracy – obok wysokich cen energii i paliw – bezpośrednio przełożą się na wzrost ogólnych kosztów funkcjonowania firm, a w konsekwencji wpłyną na podwyżkę cen usług i produktów. Ponad połowa podmiotów w większości branż prognozuje, że wolniej lub szybciej, ale będzie musiała podnieść ceny usług i produktów. W przetwórstwie przemysłowym taki scenariusz w ciągu 1-3 miesięcy (w porównaniu z aktualną sytuacją) deklaruje łącznie 57,5 proc. przedsiębiorstw, w budownictwie 66,3 proc., w handlu hurtowym 60,7 proc., a w handlu detalicznym 65,8 proc. Podobne nastroje panują w transporcie i gospodarce magazynowej (65,4 proc. firm) oraz w zakwaterowaniu i gastronomii, gdzie aż 72,3 proc. przedsiębiorców przewiduje wzrost cen usług. W praktyce oznacza to konieczność przenoszenia części obciążeń finansowych na klientów końcowych lub ograniczania innych wydatków. Najbardziej narażone są sektory, w których udział kosztów pracy w strukturze finansowej jest wysoki, a możliwości automatyzacji pozostają ograniczone.

Z perspektywy pracodawców problemem nie jest już pojedynczy wzrost kosztów, ale ich kumulacja. Wynagrodzenia, składki, energia, paliwa i coraz bardziej złożone obowiązki administracyjne powodują, że nawet firmy z relatywnie stabilnym portfelem zamówień zaczynają ostrożniej planować rozwój. Część przedsiębiorców przenosi te koszty na ceny towarów i usług, a część wstrzymuje inwestycje lub decyzje kadrowe. To mechanizm, który ostatecznie odczuwa także konsument — w portfelu i w dostępności usług zaznacza Iwona Wieczyńska, dyrektor regionu w Grupie Progres.

Zmiany w prawie jako dodatkowy koszt

Istotnym czynnikiem pogarszającym nastroje przedsiębiorców są także zmiany w przepisach i wymogach prawnych, które firmy postrzegają głównie jako dodatkowe obciążenie administracyjne i finansowe. Najczęściej wskazują je przedsiębiorcy z zakwaterowania i gastronomii (56,2 proc.), handlu hurtowego (54,0 proc.) oraz budownictwa (52,1 proc.), jednak również w pozostałych sektorach odsetek pozostaje wysoki – na poziomie 40–48 proc. Z analiz Grupy Progres wynika, że na liście obaw pojawiają się nie tylko kolejne podwyżki płacy minimalnej, ale także pakiet zmian systemowych, które wpływają na koszty i organizację pracy. Od 2026 roku nowe zasady wliczania umów zlecenia, agencyjnych oraz okresów prowadzenia działalności gospodarczej do stażu pracy będą miały bezpośrednie przełożenie na wymiar urlopów i wysokość odpraw – najpierw w sektorze publicznym (od 1 stycznia), a następnie w prywatnym (od 1 maja). Dodatkowym wyzwaniem są regulacje dotyczące jawności wynagrodzeń, w tym obowiązek podawania widełek płacowych w ofertach pracy oraz raportowania różnic płacowych między kobietami a mężczyznami, a także wymóg neutralności płciowej w nazewnictwie stanowisk. Przedsiębiorcy wskazują również na rosnące obciążenia związane z cyfryzacją obowiązków administracyjnych, m.in. wdrożeniem obowiązkowych e-faktur, oraz na zmieniające się przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców, które w wielu branżach mają kluczowe znaczenie dla ciągłości operacyjnej.

– Tylko nieliczne firmy postrzegają zmiany przepisów jako czynnik obniżający koszty działalności, co potwierdza, że prawo jest dziś odbierane raczej jako bariera niż impuls rozwojowy. Regulacje coraz częściej wymagają od pracodawców dodatkowych inwestycji, zmian organizacyjnych i większych nakładów na obsługę administracyjną. To szczególnie dotkliwe dla małych i średnich przedsiębiorstw, które nie dysponują rozbudowanymi zapleczami prawnymi czy HR-owymipodkreśla dyrektor regionu w Grupie Progres.

Koszty stałe, a praca na „tymczasie”

Rosnące koszty pracy i niepewność regulacyjna wyraźnie odbijają się na planach zatrudnieniowych firm. We wszystkich analizowanych przez GUS branżach więcej przedsiębiorców deklaruje możliwość ograniczenia zatrudnienia niż jego zwiększenia. Najwyższy odsetek wskazań na redukcję etatów występuje w handlu detalicznym (21,8 proc.), przetwórstwie przemysłowym (21,5 proc.) oraz handlu hurtowym (21,2 proc.). Najniższy – choć nadal istotny – w transporcie (17,1 proc.). Zamiar zwiększania zatrudnienia deklaruje jedynie kilka procent firm w każdej branży, a dominującą odpowiedzią pozostaje „nie mam zdania”, co świadczy o dużej ostrożności i wstrzymywaniu decyzji kadrowych.

Dane GUS bardzo dobrze pokazują nastroje panujące dziś na rynku pracy: firmy nie tyle planują masowe zwolnienia, co wchodzą w tryb „czekania i obserwowania”. To tłumaczy wysoki odsetek odpowiedzi wskazujących brak jednoznacznych decyzji dotyczących zatrudnienia. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabierają elastyczne modele pracy, które pozwalają reagować na zmiany bez długoterminowych zobowiązań kosztowych podsumowuje Iwona Wieczyńska.

Z analiz Grupy Progres wynika, że w ostatnich latach systematycznie rośnie liczba firm, które uwzględniają pracę tymczasową w swoich planach zatrudnieniowych – nie jako rozwiązanie doraźne, lecz jako element stałej polityki kadrowej. W 2024 roku w tej formule pracowało w Polsce ponad 700 tys. osób, a zainteresowanie tą formą zatrudnienia stopniowo rośnie także po stronie kandydatów biorących udział w rekrutacji. Co więcej, jak pokazują dane Agencji, choć nadal niemal połowę pracujących tymczasowo stanowią młodzi do 26. roku życia, ten model zyskuje na popularności we wszystkich grupach wiekowych – 17 proc. zatrudnionych tymczasowo to osoby 50+, a 34 proc. ma od 26 do 49 lat.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

AI zmienia centra usług biznesowych w Polsce. Eksport rośnie, zatrudnienie się stabilizuje

Jak wynika z najnowszego raportu ABSL, sektor usług biznesowych...

Polacy boją się wzrostu cen mieszkań. 63% kupuje pod presją

Ponad połowa Polaków planujących zakup mieszkania spodziewa się dalszego...

Sztuczna inteligencja a rynek pracy. Polska wśród najbardziej narażonych krajów

Szerokie udostępnienie narzędzia, jakim jest ChatGPT, które nastąpiło pod...

Sezon turystyczny pobudził rejestr REGON. Rekordowy wzrost w gastronomii

Na koniec czerwca 2026 r. w rejestrze REGON figurowało...

73 proc. specjalistów odczuwa stagnację zawodową. Ambicje pracowników rosną

W ostatnich latach wielu specjalistów i menedżerów wykazywało się...

AI w rekrutacji może dyskryminować. Prezes UODO chce nowych przepisów

Systemy sztucznej inteligencji wykorzystywane podczas rekrutacji mogą powielać uprzedzenia,...

Zarobki w centrach B+R rosną. Dyrektor R&D może zarobić 57 tys. zł

Choć centra badawczo-rozwojowe nadal rekrutują znacznie ostrożniej niż jeszcze...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie