W 2025 r. liczba sklepów w Polsce spadła do niespełna 310 tys., choć ich łączna powierzchnia sprzedażowa wzrosła. Przybyło ponad 1,2 tys. supermarketów, a placówek mięsnych i owocowo-warzywnych wyraźnie ubyło. Dane GUS pokazują, jak zmienia się handel przy umiarkowanym wzroście zakupów.
Na koniec 2025 r. w Polsce działało 309 758 sklepów, o 8647 mniej niż rok wcześniej. To spadek o 2,7 proc. Jednocześnie powierzchnia przeznaczona do sprzedaży zwiększyła się o 2 proc., do 40,4 mln m² — wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego „Rynek wewnętrzny w 2025 r.”.
Zestawienie tych dwóch zmian pokazuje, że malejąca liczba placówek nie oznacza kurczenia się całej infrastruktury handlowej. Sklepów jest mniej, ale przeciętny lokal staje się większy. Z obliczeń na podstawie danych GUS wynika, że średnia powierzchnia sprzedażowa przypadająca na sklep wzrosła z około 125 do 131 m².
Supermarketów przybywa, hipermarketów ubywa
Liczba supermarketów zwiększyła się z 10 647 do 11 870. Oznacza to przyrost o 1223 placówki, czyli o 11,5 proc. W tym samym czasie liczba hipermarketów spadła z 545 do 537.
Te dwa formaty łącznie odpowiadały za 31,2 proc. wartości sprzedaży detalicznej w sklepach i na stacjach paliw. Ich udział wzrósł w ciągu roku o 1,3 pkt proc. To istotna zmiana: mimo spadku liczby sklepów ogółem duże formaty przejęły większą część sprzedaży.
Najsilniej rozbudowywała się grupa placówek o powierzchni od 400 do 999 m². Ich liczba wzrosła o 10,7 proc., a powierzchnia sprzedażowa o 10,1 proc. Z kolei w najmniejszych sklepach, do 99 m², łączna powierzchnia zmalała o 3,2 proc. Wielkość lokalu i format handlowy to jednak różne podziały stosowane przez GUS — nie każdy sklep w danym przedziale powierzchni jest supermarketem.
Mniej warzywniaków i sklepów mięsnych
Zmiany nie rozkładały się równomiernie między branżami. Liczba sklepów owocowo-warzywnych zmniejszyła się z 4594 do 3907, czyli o 15 proc. Sklepów mięsnych ubyło 771, a więc 10,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Spadła również liczba placówek rybnych, piekarniczo-ciastkarskich i sprzedających napoje alkoholowe.
Inaczej wyglądała sytuacja sklepów ogólnospożywczych. Ich liczba obniżyła się stosunkowo nieznacznie: z 73 909 do 73 707. Nie ma więc podstaw, by spadek liczby wszystkich sklepów utożsamiać z równie szybkim znikaniem każdej kategorii handlu spożywczego.
W części branż placówek przybywało. Liczba sklepów z kosmetykami i wyrobami toaletowymi wzrosła z 6526 do 7019, czyli o 7,6 proc. Sklepów odzieżowych było 31 526, o 453 więcej niż rok wcześniej.
Są to zmiany liczby placówek netto między końcem 2024 a końcem 2025 r. Dane nie pokazują, ile sklepów w tym czasie zamknięto, a ile otwarto. Sam raport nie pozwala też przypisać tych zmian jednej przyczynie, takiej jak koszty działalności, konkurencja sieci czy zakupy internetowe.
Najwięcej firm ubyło wśród prowadzących jeden lub dwa sklepy
Sklepy prowadziło niespełna 240 tys. przedsiębiorstw, o około 9,7 tys. mniej niż rok wcześniej. Niemal cały ten spadek przypadł na firmy mające najwyżej dwie placówki: ich liczba obniżyła się o około 9,5 tys., czyli o 3,9 proc.
To nadal zdecydowanie najliczniejsza grupa przedsiębiorstw prowadzących sklepy. Jej udział wynosił 98 proc. Nie jest to jednak udział w sprzedaży ani w liczbie placówek. Jedna firma zarządzająca rozbudowaną siecią może odpowiadać za znacznie większe obroty niż wiele podmiotów prowadzących pojedyncze lokale.
W całej sprzedaży detalicznej podmioty z liczbą pracujących co najmniej 50 osób miały udział sięgający 56,1 proc. Na przedsiębiorstwa z liczbą pracujących do dziewięciu osób przypadało 25,1 proc., a na firmy mające od 10 do 49 pracujących — 18,8 proc.
Sprzedaż przekroczyła 1,35 bln zł. Realny wzrost był skromniejszy
Wartość sprzedaży detalicznej zrealizowanej przez przedsiębiorstwa handlowe i niehandlowe wyniosła w 2025 r. 1 351,1 mld zł. W cenach bieżących wzrosła o 4,2 proc. Po uwzględnieniu zmian cen wzrost wynosił 1,5 proc., wobec 0,5 proc. rok wcześniej.
Ożywienie było więc widoczne, ale wyższych obrotów nie można w całości przypisać większym zakupom. W przypadku żywności i napojów bezalkoholowych wartość sprzedaży zwiększyła się o 6,5 proc., podczas gdy wzrost w cenach stałych wyniósł 1,7 proc. Sprzedaż towarów nieżywnościowych wzrosła odpowiednio o 3,1 i 2 proc.
Najwyraźniej różnicę widać w grupie napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych. Wartość sprzedaży zwiększyła się o 4,3 proc., ale po wyeliminowaniu wpływu cen odnotowano spadek o 1,8 proc.
Te wyniki dotyczą szerokiego ujęcia sprzedaży, obejmującego także najmniejsze podmioty. Nie należy ich mylić z danymi dla przedsiębiorstw o liczbie pracujących powyżej dziewięciu osób. W tej węższej grupie wzrost sprzedaży w cenach stałych wyniósł w 2025 r. 4,3 proc.
Źródło: GUS, „Rynek wewnętrzny w 2025 r.”, Warszawa 2026, s. 20–27; załącznik tabelaryczny: tablice 6, 10, 15 i 36. Obliczenia średniej powierzchni sklepu i zmian liczby placówek: opracowanie własne na podstawie danych GUS.



