W piątek wieczorem spór o Trybunał Konstytucyjny wszedł w najostrzejszą fazę od lat. Sędziowie wybrani przez obecny Sejm ogłosili odsunięcie prezesa TK od obowiązków. Przed samym budynkiem Trybunału przy al. Szucha w Warszawie pojawiła się policja i protestujący, a prezydent zawrócił samolot lecący do Senegalu, a następnie przy przepychankach wszedł do samego budynku. Z perspektywy rynku i inwestorów warto podkreślić, że wszystko to wydarzyło się już po zamknięciu sesji na GPW, a przed nami weekend z świętem Wszystkich Świętych, co może spowodować wyraźne złagodzenie emocji. Rynki mogą zareagować w poniedziałek, ale z pewnością może to być reakcja mniejsza niż niektórzy mogą na to wskazywać. Poniżej porządkujemy fakty i oceniamy, co mogą one oznaczać dla polskich aktywów.
Co się wydarzyło?
W piątek wieczorem na stronie TK pojawił się komunikat o miesięcznej przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, powołując się na najdłuższy staż sędziowski oraz przepisy o natychmiastowej przerwie w czynnościach sędziego. Zarzuciła kierownictwu blokowanie sędziów i nieprawidłowości. Równolegle minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów obu sędziom.
Siedmioro nowych sędziów weszło do budynku w asyście SOP przez bramę KPRM. Do szło do przejęcia profilu TK w serwisie X, z którego dotychczasowe kierownictwo zarzuciło działaniom zamach stanu. Przed budynkiem zgromadzili się politycy i zwolennicy PiS. Po przecięciu zabezpieczeń sędzia Święczkowski wszedł na teren TK, lecz został zatrzymany przez policję i wycofał się, zapowiadając powrót z prezydentem. Policja zatrzymała trzy osoby po próbach sforsowania ogrodzenia.
Premier Donald Tusk bronił działań jako koniecznego przywracania rządów prawa, zaś Jarosław Kaczyński uznał, że Polska stała się państwem policyjnym. Z funkcji rezygnowali niektórzy polscy ambasadorowie.
Prezydent w centrum wydarzeń
Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i po powrocie spotkał się z I prezesem SN oraz Bogdanem Święczkowskim, a w nocy wszedł do budynku TK. Przebieg tego wejścia jest sporny: strona rządowa twierdzi, że nie doszło do szarpaniny, zaś otoczenie prezydenta utrzymuje, że sędziowie próbowali go powstrzymać. Prezydent zwołał konsultacje parlamentarne, a sędzia Korwin-Piotrowska zapowiedziała Zgromadzenie Ogólne na 3 listopada.
Skąd wziął się ten spór?
Konflikt trwa od 2015 r., gdy PiS powołał sędziów na obsadzone miejsca, co ETPC i TSUE uznały za wadliwe. Od marca br. Sejm wybrał ośmiu nowych sędziów, lecz prezydent odmówił zaprzysiężenia części z nich, a prezes Święczkowski nie dopuszczał ich do orzekania. Spór pogłębia fakt, że rząd nie publikuje wyroków TK, a krytyka dotyczy także nominacji politycznych ze strony obecnej koalicji. Eksperci wskazują, że choć działania ETPC dotyczyły dopuszczenia sędziów, to podstawa prawna do odsunięcia prezesa budzi wątpliwości i rodzi ryzyka dla praworządności.
Jak reaguje zagranica?
Najmocniejszy głos z zagranicy padł ze strony ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a: „Wydarzenia, które rozgrywają się dziś wieczorem w polskim Trybunale Konstytucyjnym, są bardzo poważne. Wydaje się, że jesteśmy świadkami bezprecedensowej konfrontacji wokół korzystania przez rząd z władzy państwowej oraz niezależności i autorytetu instytucji konstytucyjnej”. Zaznaczył jednocześnie: „Ameryka stoi po stronie Polski. Nie naszą rolą jest oceniać ani ingerować w jej sprawy wewnętrzne. Troszczymy się o stabilność, bezpieczeństwo i demokratyczną przyszłość kraju, który z dumą nazywamy przyjacielem i sojusznikiem” (tłum. własne).
Wydarzenia szeroko relacjonowały BBC, Sky News i Deutsche Welle, a zdjęcia policji przed Trybunałem obiegły świat. BBC przypomina, że w przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne. Część obserwatorów widzi w działaniach rządu próbę zmobilizowania elektoratu, a część zwolenników koalicji od dawna zarzucała premierowi zbyt mało stanowcze działania. Już w połowie października serwis analityczny Adalytica pisał, że dopóki spór nie zostanie rozstrzygnięty, Polska pozostaje rynkiem, na którym „cenę ryzyka wyznacza polityczna kontrola, a nie ostateczność rozstrzygnięć prawnych”. Na stanowisko Komisji Europejskiej trzeba będzie zapewne poczekać do początku tygodnia.
Rynki: to nie tragedia, ale też nie pomoże polskim aktywom
Weekend daje rynkom czas na ochłonięcie, a pierwszym testem będzie poniedziałkowe otwarcie. Trudno sobie wyobrazić, by piątkowe wydarzenia pomogły złotemu czy WIG20. Należy jednak zachować proporcje i ważniejsze jest stwierdzenie, że dla większości aktywów, kluczowe będą czynniki globalne, a rynki w miniony piątek nie zamknęły się zbyt pozytywnie.



