Kursy walut
Ładowanie kursów…
◆Kalendarz podatkowy

Miliardy na AI, teraz pytania o zyski. Microsoft, Alphabet i Amazon przed testem

Rosnące przychody z chmury to tylko część rachunku za rozwój AI. Wyniki Microsoftu, Alphabetu i Amazona pokażą, czy za wzrostem biznesu nadążają marże i gotówka.

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online
  • Wydatki na AI pod coraz większą presją oczekiwań: inwestorzy chcą dowodów, że rekordowe nakłady na infrastrukturę będą w stanie przełożyć się na trwałe zyski.
  • Dynamika wzrostu segmentu chmurowego będzie jednym z kluczowych sygnałów: Amazon, Alphabet i Microsoft muszą pokazać, że popyt związany z AI przekłada się na rentowny biznes.
  • Oczekiwania mają znaczenie: nawet dobre wyniki mogą rozczarować, jeśli wydatki będą rosły szybciej niż generowane przepływy pieniężne.

Wyścig w obszarze sztucznej inteligencji staje się niezwykle kosztowny. Jak zwraca uwagę Ruben Dalfovo, Investment Strategist w Saxo Bank, będą musieli odpowiedzieć na dobrze znane pytanie: kiedy ponoszone dziś nakłady zaczną przynosić wymierne korzyści?

Microsoft i Alphabet opublikują wyniki w środę 28 października, a Amazon dzień później, w czwartek 29 października. Wszystkie raporty zostaną przedstawione po zamknięciu rynków w USA.

Stawka wykracza jednak daleko poza trzy raporty kwartalne. Według S&P Global największe spółki technologiczne i dostawcy usług chmurowych mogą zainwestować w 2026 roku około 763 mld USD w infrastrukturę, a w 2027 roku nakłady te mogą wzrosnąć nawet do 1,3 bln USD.

To prognozy, a nie zatwierdzone plany wydatkowe. Mimo to dobrze pokazują istotną zmianę. Inwestorzy wiedzą już, że sztuczna inteligencja przyciąga ogromny kapitał. Teraz chcą zrozumieć, jakie te inwestycje mogą przynieść zyski.

Trzy spółki, trzy różne testy

Wszystkie trzy technologiczne giganty chcą stać się kluczowymi dostawcami infrastruktury dla AI. Różnią się jednak modelem biznesowym, tempem wzrostu i wyzwaniami, z którymi muszą się mierzyć.

Wzrost przychodów z segmentu chmurowego w ostatnim raportowanym kwartale

Wzrost przychodów z segmentu chmurowego w ostatnim raportowanym kwartale. Źródło: Bloomberg. Wzrost rok do roku za kwartał zakończony 30 czerwca 2026 r. Wykres wygenerowany przy użyciu ASKB by BloombergAI.

Microsoft: czy wzrost związany z AI uzasadni skalę wydatków?

Microsoft sprzedaje oprogramowanie dla firm i rozwija Azure, jedną z największych platform chmurowych na świecie. Przychody Azure wzrosły w 3-cim kwartale o 43%. W nadchodzącym kwartale zarząd oczekuje wzrostu o 44–45% w ujęciu stałych kursów walutowych, czyli po wyłączeniu wpływu zmian kursów. Popyt pozostaje silny, ale wzrost ma swoją cenę. Microsoft spodziewa się, że kwartalne nakłady inwestycyjne, obejmujące m.in. długoterminowe aktywa takie jak centra danych, przekroczą 50 mld USD.

Kluczowe pytanie brzmi, czy rosnący popyt na Azure oraz płatne wykorzystanie narzędzi takich jak Microsoft 365 Copilot będą w stanie zrównoważyć rosnące koszty świadczenia usług opartych na AI.

Alphabet: czy zyski z chmury nadążą za tempem wzrostu?

Alphabet jest właścicielem Google, którego działalność obejmuje m.in. wyszukiwarkę, YouTube oraz Google Cloud. Przychody Google Cloud wzrosły w 3-cim kwartale aż o 82%, co oznacza najszybsze tempo wzrostu spośród trzech analizowanych biznesów chmurowych. Inwestorzy będą teraz obserwować, czy równie szybko rosnąć będą zyski operacyjne, zwłaszcza że spółka zwiększa kosztowne moce obliczeniowe.

Alphabet mierzy się również z drugim wyzwaniem. Wyszukiwanie wspierane przez AI może zwiększyć liczbę zapytań i stworzyć nowe możliwości reklamowe, ale jednocześnie może zmienić sposób, w jaki użytkownicy wchodzą w interakcję z tradycyjnymi formatami reklam.

W przypadku Alphabetu test jest więc podwójny: spółka musi przełożyć szybki wzrost w segmencie chmurowym na wyższe zyski, a jednocześnie chronić biznes reklamowy, który pomaga finansować jej ambicje związane ze sztuczną inteligencją.

Amazon: gdzie jest gotówka?

Amazon łączy globalną platformę handlu detalicznego z Amazon Web Services (AWS), czyli biznesem chmurowym, który odpowiada za znaczną część zysku operacyjnego spółki.

Przychody AWS wzrosły w 3-cim kwartale o 37%, co było najszybszym tempem wzrostu od kilku lat. Jednocześnie wolne przepływy pieniężne Amazona, czyli środki pozostające po pokryciu kosztów operacyjnych i inwestycji, wyniosły w ciągu poprzednich 12 miesięcy minus 7,6 mld USD. Nie musi to oznaczać problemów z kondycją biznesu. Amazon wygenerował znaczące przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, ale nakłady na infrastrukturę były jeszcze wyższe.

Dla inwestorów to ważne rozróżnienie. Wzrost przychodów jest pozytywnym sygnałem. Wzrost zysków – jeszcze lepszym. Ostatecznie jednak zyski te muszą także przełożyć się na gotówkę.

Bilionowe pytanie dotyczy stopy zwrotu, nie przychodów

Budowa infrastruktury dla AI jest kosztowna, ale po osiągnięciu odpowiedniej skali wykorzystania przez klientów może stać się bardzo rentowna.

Problemem pozostaje czas. Spółki już dziś wydają miliardy dolarów na chipy, budynki i przyłącza energetyczne, podczas gdy przychody, które mają z tych inwestycji wynikać, mogą pojawiać się stopniowo przez wiele lat. To rodzi istotną różnicę między wynikiem księgowym a generowaniem gotówki. Spółka może raportować bardzo dobre zyski, a jednocześnie wydawać więcej środków niż generuje. Z drugiej strony ujemne wolne przepływy pieniężne w okresie intensywnych inwestycji nie muszą automatycznie oznaczać słabej długoterminowej stopy zwrotu.

Z punktu widzenia akcjonariuszy najważniejsze jest to, czy przyszłe zyski ostatecznie uzasadnią skalę dzisiejszych wydatków.

Dodatkowym czynnikiem są wyceny. Jeżeli ceny akcji już uwzględniają bardzo ambitne oczekiwania dotyczące wzrostu, spółki mają mniej miejsca na rozczarowanie.

Oznacza to, że nawet bardzo dobre wyniki kwartalne mogą spotkać się z negatywną reakcją rynku, jeśli zarządy podniosą prognozy wydatków, nie przedstawiając jednocześnie przekonujących dowodów na przyszłe zwroty.

Ryzyka: kiedy wzrost staje się zbyt kosztowny

Na szczególną uwagę zasługują trzy ryzyka.

  1. Po pierwsze, popyt na rozwiązania AI może rosnąć wolniej niż infrastruktura budowana z myślą o jego obsłudze, co może prowadzić do niewykorzystania części mocy.
  2. Po drugie, konkurencja może obniżać ceny usług obliczeniowych, ograniczając rentowność nawet przy rosnącej liczbie klientów.
  3. Po trzecie, rosnące koszty energii elektrycznej, finansowania i sprzętu mogą wydłużyć okres potrzebny do tego, by inwestycje zaczęły generować istotne przepływy pieniężne.

Wczesnymi sygnałami ostrzegawczymi będą spowalniający wzrost biznesu chmurowego, spadające marże oraz kolejne podwyżki prognoz wydatków.

Na co inwestorzy powinni zwracać uwagę poza samym wynikiem kwartalnym

  • Wzrost musi iść w parze z rentownością. Szybszy wzrost przychodów z segmentu chmurowego będzie tym bardziej istotny, jeśli spółkom uda się jednocześnie utrzymać solidne marże operacyjne.
  • Monitoring przepływów pieniężnych. Warto obserwować, czy wolne przepływy pieniężne poprawiają się wraz z tym, jak wcześniejsze inwestycje zaczynają generować przychody.
  • Obserwowanie prognozy nakładów. Rosnące inwestycje łatwiej uzasadnić wtedy, gdy równolegle rosną oczekiwany popyt i przyszłe zwroty.
  • Przegląd portfela. Kilka spółek technologicznych w jednym portfelu może być uzależnionych od tego samego cyklu inwestycyjnego związanego z AI.

Rachunek właśnie przychodzi. Czy za nim pójdą zyski?

Przez znaczną część boomu na AI uwaga inwestorów skupiała się na tym, jak szybko spółki są w stanie rozwijać coraz większą, szybszą i bardziej wydajną infrastrukturę obliczeniową. Ten aspekt nadal pozostaje istotny, jednak obecnie coraz większego znaczenia nabierają kwestie finansowe – przede wszystkim skala nakładów, rentowność i zwrot z inwestycji.

Microsoft musi pokazać, że rosnące wykorzystanie AI uzasadnia dalszą rozbudowę infrastruktury. Alphabet powinien wykazać, że wyjątkowo szybki wzrost segmentu chmurowego może przynosić trwałe zyski, bez osłabiania podstawowej działalności związanej z wyszukiwarką. Z kolei Amazon musi udowodnić, że ogromne nakłady inwestycyjne z czasem przełożą się na wyższe przepływy pieniężne.

Żadne z tych pytań nie zostanie rozstrzygnięte jednym raportem kwartalnym. Wysokie wydatki dziś nie muszą być błędem, jeśli przyszłe zwroty okażą się wystarczające.

Potencjał sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej widoczny. Jednocześnie coraz trudniej ignorować koszty jego realizacji. Ostatecznie akcjonariusze nie zarabiają na tym, ile spółki wydają, ale na tym, co te wydatki są w stanie wygenerować.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane do konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. AI może wspierać pracę redakcji. Zasady wykorzystania AI.

Disclaimer: Prezentowana treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora, została przygotowana wyłącznie w celach edukacyjnych i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania odbiorcy materiału lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego materiału ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego materiału lub zawartych w nim informacji. Inwestowanie w papiery wartościowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym materiale na własne ryzyko i odpowiedzialność. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy dokładnie zapoznać się z potencjalnymi ryzykami. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych rezultatów w przyszłości.

Wybrane kategorie