Dyrektor generalny OpenAI Sam Altman ogłosił w wewnętrznej nocie do pracowników „stan najwyższej gotowości”, którego celem jest przekierowanie większej części zasobów firmy na rozwój i poprawę ChatGPT. W ramach tej decyzji część innych projektów – w tym prace nad systemem reklamowym i inicjatywami zakupowymi – została odsunięta na dalszy plan. Powodem są rosnąca konkurencja na rynku generatywnej AI oraz obawy o utrzymanie przewagi nad rywalami, przede wszystkim Google.
Impulsem do zmiany priorytetów były wyniki najnowszych modeli Gemini 3 Google. W testach branżowych, takich jak ranking LMArena, Gemini 3 przekroczył próg 1500 punktów, a wariant Gemini 3 Deep Think uzyskał 45,1 proc. w wymagającym teście logicznego rozumowania ARC-AGI-2, podczas gdy GPT-5.1 osiągnął 17,6 proc. Takie rezultaty podważyły narrację o wyraźnej technicznej przewadze OpenAI i skłoniły zarząd do przyspieszenia prac nad kolejnymi wersjami modeli.
Jednocześnie na firmę rośnie presja finansowa. Według przecieków OpenAI w pierwszej połowie 2025 r. miała wygenerować około 4,3 mld dol. przychodu przy jednoczesnej stracie netto rzędu 13,5 mld dol. Obciążeniem są także wieloletnie zobowiązania zakupowe infrastruktury obliczeniowej, szacowane na ponad 1,4 bln dol. w horyzoncie ośmiu lat, oraz zadłużenie partnerów technologicznych, którzy finansują budowę centrów danych potrzebnych do trenowania modeli.
Mimo tych wyzwań ChatGPT pozostaje liderem rynku chatbotów generatywnych, z około 800 mln aktywnych użytkowników tygodniowo we wrześniu 2025 r. Dane firm analitycznych sugerują jednak, że użytkownicy zaczynają spędzać więcej czasu w usługach konkurencji, w tym w Gemini. Opóźnienie projektów reklamowych i zakupowych oznacza, że OpenAI na razie rezygnuje z dodatkowego źródła przychodów, koncentrując się na kluczowym produkcie, który ma zdecydować o pozycji firmy w kolejnych latach.
Wstrzymane lub spowolnione mają być m.in. testy formatów reklamowych w aplikacji ChatGPT oraz rozwój funkcji zakupowych we współpracy z dużymi sieciami handlowymi. W kodzie aplikacji na Androida wcześniej odkryto odwołania do modułów takich jak „ads feature”, „search ad” czy „search ads carousel”, co sugerowało zaawansowane przygotowania do uruchomienia systemu reklamowego. Teraz te plany schodzą na drugi plan, a priorytetem ma być podniesienie jakości modeli w obliczu coraz ostrzejszej rywalizacji technologicznej.






