Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące podejrzeń porozumień ograniczających konkurencję przy sprzedaży sprzętu elektronicznego w Polsce. UOKiK analizuje, czy konsumenci mogli przepłacać za popularne produkty z segmentów IT, RTV i AGD, a ewentualna zmowa mogła obejmować sprzęt wielu marek.
Do Urzędu napłynęły sygnały wskazujące na możliwość zawarcia niedozwolonych uzgodnień rynkowych dotyczących sprzedaży m.in. komputerów, laptopów, telewizorów, pralek, lodówek, kuchenek, odkurzaczy czy suszarek do włosów. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że sprawa może mieć szeroki zakres, a Urząd prowadzi analizę materiału dowodowego.
– Sprawa może mieć bardzo szeroki zakres, obejmując urządzenia wielu marek. Analizujemy obszerny materiał dowodowy zebrany w trakcie przeszukań – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W ramach działań dowodowych UOKiK zlecił przeszukania, które – za zgodą sądu i w asyście policji – odbyły się w siedzibach trzech największych hurtowych dystrybutorów sprzętu AGD, RTV i IT w Polsce: AB, Action oraz GT Group Tomaszek. Przeszukania objęły również jednego z producentów – firmę Beko.
Z ustaleń Urzędu wynika, że podejrzewane porozumienia mogły obejmować przedsiębiorców na różnych szczeblach obrotu: producentów i importerów, dystrybutorów hurtowych, a także sprzedawców detalicznych – w tym duże elektromarkety i sklepy internetowe. Oznacza to, że analizowany mechanizm (jeśli rzeczywiście miał miejsce) mógł dotyczyć nie tylko pojedynczego kanału sprzedaży, lecz całego łańcucha dystrybucji.
UOKiK zaznacza, że postępowanie wyjaśniające prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Na tym etapie celem jest weryfikacja sygnałów oraz ocena zebranych materiałów. Jeżeli analiza potwierdzi podejrzenia, Prezes Urzędu może wszcząć postępowanie antymonopolowe i postawić zarzuty konkretnym podmiotom.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Dodatkowo menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy może grozić kara do 2 mln zł.






