Przed RPP: łatwa wymówka

0

Rada Polityki Pieniężnej powinna pozostawić stopy procentowe bez zmian, gdyż w oparciu o dostępne informacje nie czuje się w konieczności zmieniać swojego nastawienia. Wzrost jest silny, a inflacja nie przyspiesza, co przemawia za polityką wait-and-see. Dodatkowo tym razem łatwo będzie się zasłaniać czekaniem na nową projekcję makroekonomiczną, która będzie dostępna za miesiąc.

Posiedzenie RPP odbywa się 6-7 czerwca i wieńczy je decyzja o poziomie stóp procentowych, którą poznamy gdzieś po godzinie 12:00 w środę (dokładny termin jest ogłaszany z 10-minutowym wyprzedzeniem). Na godzinę 16:00 zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP A. Glapińskiego w asyście dwóch członków Rady.
Dane od czasu ostatniego posiedzenia generalnie wspierały neutralne stanowisko RPP. Wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale został potwierdzony na 4 proc. r/r, choć jego składowe sugerują, że jeszcze nie wszystko jest w pełni w porządku. Konsumpcja prywatna pozostaje głównym motorem napędowym, ale odbicie inwestycji postępuje nieco wolniej niż oczekiwano. Kwietniowe dane z przemysłu i handlu wypadły gorzej do prognoz, ale odczyty są obciążone wpływem ruchomych Świąt Wielkanocnych i dopiero majowe dane będą mogły powiedzieć więcej o trendach w gospodarce. Rynek pracy pozostaje silny, a stopa bezrobocia na 7,7 proc. notuje nowe rekordy od czasu transformacji. Nie widać też nasilenia presji inflacyjnej – CPI w maju spadła do 1,9 proc. z 2 proc., gdyż wygasają efekty wcześniejszego wzrostu cen ropy naftowej.

Ogólnie dane o aktywności gospodarczej świadczą o tym, że gospodarka ma jeszcze pole do przyspieszenia bez obaw o przegrzanie. Jednocześnie obóz gołębi z zadowoleniem przyjmie studzenie inflacji po wyskoku na początku roku. Prezes Glapiński prawdopodobnie podtrzyma swoje (osobiste) przekonanie, że stopy procentowe nie powinny być zmienione nawet do końca 2018 r. Reszta członków Rady raczej wykorzysta wymówkę w postaci nowej projekcji makroekonomicznej (dostępna na lipcowym posiedzeniu), by do tego czasu wstrzymać się z określeniem swojego stanowiska odnośnie przyszłej ścieżki polityki monetarnej. Sądzimy, że takie odroczenie powinno się przebijać z czerwcowego komunikatu, czyniąc go neutralnym w przekazie.

Czytaj również:  Kredyty walutowe psują się coraz bardziej

Wątpimy, aby za ostatnią siłą złotego stał wzrost oczekiwań na szybsze podwyżki stóp procentowych NBP, dlatego nie widzimy podstaw, aby brak oznak zaostrzenia stanowiska Rady mógł wywołać efekt rozczarowania na rynku walutowym. Otwarcie deklarowane nastawienie prezesa Glapińskiego oznacza, że do przegłosowania podwyżki potrzeba sześciu innych członków Rady (w 10-osobowej RPP przy remisie decyduje głos prezesa NBP). Dopóki kolejne projekcje nie wskażą na wybicie inflacji powyżej celu NBP 2,5 proc. lub w Radzie nie zawiąże się silna frakcja na rzecz zacieśniania monetarnego, rynek nie zdecyduje się dyskontować zwrotu RPP.

Konrad Białas
DM TMS Brokers S.A.