Sektor OZE apeluje o korektę przepisów przyłączeniowych

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Stop dla taniej energii? 205 GW zagrożone – nowelizacja może zamrozić miliardy w OZE i wywrócić rynek. Miliardy w ryzyku, ceny energii pod presją, polskie firmy na krawędzi. Apelujemy do rządu i Sejmu: nie zatrzymujcie najtańszej energii w Polsce.

Jako organizacje reprezentujące sektor odnawialnych źródeł energii oraz magazynowania energii alarmujemy, że procedowane zmiany w Prawie energetycznym (UC 84) – mimo słusznego celu uporządkowania systemu przyłączeń do sieci – w obecnym kształcie mogą doprowadzić do zatrzymania setek inwestycji, uderzyć w polskie przedsiębiorstwa oraz zwiększyć presję kosztową na gospodarkę i odbiorców energii.

Obecny kształt nowelizacji Prawa energetycznego może uderzyć nie tylko w branżę, ale przede wszystkim w polskich obywateli i przedsiębiorców, którzy już dziś płacą jedne z najwyższych rachunków za energię w regionie.

To nie jest spór techniczny ani wewnątrzbranżowy. To decyzja o tym, czy Polska przyspieszy budowę najtańszych źródeł energii, czy administracyjnie je wyhamuje – skazując gospodarkę na droższe i obarczone ryzykiem paliwa importowane z zagranicy.

Projekt ustawy wprowadza nierealne harmonogramy oraz skokowe, nieprzewidziane wcześniej obciążenia finansowe – również wobec inwestycji będących już w toku.

„Te przepisy w kilku pozornie drobnych zapisach czynią sytuację inwestorów dramatyczną.
W praktyce mogą zatrzymać rozwój projektów, na które rynek już wydał realne pieniądze”
– podkreśla prof. Henryk Majchrzak z Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej
i Rozproszonej. „Mówimy o ryzyku zatrzymania rozwoju projektów rzędu 100 GW oraz o bezpośrednich stratach nawet 10 mld zł poniesionych nakładów na etapie rozwoju” – dodaje

W systemie funkcjonuje dziś ok. 205 GW wydanych warunków przyłączenia dla OZE
i magazynów energii. Z naszej perspektywy nie oznacza to „nadmiaru mocy”, lecz naturalny bufor inwestycyjny – statystycznie realizowana jest jedynie część projektów. Administracyjne skrócenie terminów i nagłe zwiększenie zabezpieczeń finansowych mogą doprowadzić do wyeliminowania znacznej części rynku prywatnego.

„Ustawodawca wytoczył wielką armatę i strzela do mrówek” – ocenia Krzysztof Kochanowski, prezes Polskiej Izby Magazynowania Energii. „Porządkowanie systemu jest potrzebne, ale naprawianie błędów nie może odbywać się kosztem inwestorów, którzy prowadzą realne projekty i finansują transformację prywatnym kapitałem.”

„W najbardziej negatywnym scenariuszu przy dużych projektach z trzech milionów złotych robi się dwanaście – zaliczki i zabezpieczenia rosną skokowo i w bardzo krótkim czasie” – wskazuje Paweł Konieczny, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Słonecznej.
„To szczególnie uderza w polskie małe i średnie firmy. Jeżeli mówimy o wzmacnianiu krajowego kapitału, regulacje nie mogą działać w odwrotnym kierunku.”

Podkreślamy, że stawką jest konkurencyjność całej gospodarki. Energia z lądowych farm wiatrowych i fotowoltaiki może być wytwarzana na poziomie kosztu ok. 300–350 zł/MWh, podczas gdy energia z gazu – przy obecnych kosztach paliwa i emisji CO₂ – bywa 2–3 razy droższa. Ograniczenie inwestycji w OZE może przełożyć się na wyższe ceny energii dla przemysłu i gospodarstw domowych.

„Jeżeli wyhamujemy rozwój OZE, rachunek zapłaci przemysł i konsumenci. To kwestia konkurencyjności Polski, a nie spór jednej branży z administracją” – podkreśla prof. Majchrzak.

Dwa kluczowe postulaty jako branży OZE:

  1. Realne terminy realizacji projektów – wydłużenie okresów na uzyskanie kluczowych decyzji i spełnienie kamieni milowych (m.in. PV i magazyny: 2 → 3 lata; wiatr na lądzie: 3 → 5 lat).
  2. Proporcjonalne zasady finansowe oraz ochrona projektów w toku – tak, aby nowe wymogi zabezpieczeń i zaliczek były dostosowane do rzeczywistego harmonogramu finansowego inwestycji i nie eliminowały inwestorów administracyjnie.

Nie blokujemy reformy. Chcemy, aby była wykonalna, proporcjonalna i zgodna z zasadą zaufania do państwa prawa. Deklarujemy gotowość do dalszego dialogu z rządem
i parlamentem nad rozwiązaniami, które uporządkują system przyłączeń, wyeliminują patologie, a jednocześnie nie zahamują inwestycji finansowanych w ogromnej mierze przez prywatny polski kapitał.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Offshore nie musi szkodzić rybakom i turystyce. Doświadczenia Europy pokazują koegzystencję

Doświadczenia z Danii, Niemiec i Wielkiej Brytanii, a od...

Największa farma PV w portfolio ORLENU gotowa

Grupa ORLEN zakończyła rozbudowę farmy fotowoltaicznej w Kleczewie. Największa...

Globalna transformacja energetyczna przyspiesza, ale staje się coraz mniej przewidywalna

Globalny system energetyczny wchodzi w fazę przyspieszonej, ale coraz...

Bliski Wschód znów przypomina Europie o jej energetycznej zależności

Strategiczna autonomia stała się przewodnią gwiazdą Europy w coraz...

Dotacje i pożyczki na transformację energetyczną firm w Polsce: nabory w I połowie 2026

Pierwsza połowa 2026 roku przynosi przedsiębiorstwom w Polsce szeroką...

UC84 zdecyduje o przyszłości rynku OZE? Branża apeluje o korekty przepisów

Przed głosowaniem nad projektem ustawy UC84 branża odnawialnych źródeł...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie