Slashies – nowy typ pracownika

0

Mówiono już o pokoleniu X, Y, Z, teraz przyszła pora na slashies. Kim są? To przedstawiciele generacji millenialsów, którzy równocześnie poszukują inspiracji w różnych branżach i nie ograniczają się do jednego zajęcia czy zawodu. Takie podejście do zatrudnienia jest coraz bardziej widoczne wśród młodych mieszkańców dużych polskich miast. Jaki może mieć wpływ na rynek pracy i co oznacza to dla pracodawców?

Programista i malarz w jednej osobie

Łączenie kilku różnych ról – zawodów czy hobby to dla slashies nie problem, a sposób życia. Nazwa tej generacji pochodzi od angielskiego słowa slash, które oznacza ukośnik (łamane przez). Naraz mogą więc być na przykład copywriterami / studentami / programistami / muzykami lub baristami / malarzami / grafikami – możliwości połączeń jest nieskończenie wiele. Dla tych osób istotna jest zarówno praca, jak i pasja. Chcą je łączyć – zarabiać na tym, co lubią robić. A że zainteresowań mają wiele, angażują się w różne branże. – W tych osobach można dostrzec tak zwanych multipotencjalistów, czyli ludzi, którzy pasjonują się wieloma tematami, mają zadatki na rozwój w kilku dziedzinach i nie chcą wybierać tylko jednej z nich. Równocześnie odcinają się od rozumienia kariery jako osiąganych kolejno szczebli na drabinie sukcesu w jednej firmie na rzecz tworzenia całego portfolio różnorodnych aktywności zawodowych i nauki przez całe życie. Takie podejście do pracy raczej nie stanie się trendem dominującym, jednak jest coraz częściej spotykane wśród 20- i 30-latków mieszkających w dużych polskich miastach – zauważa Aleksandra Budzińska, Młodszy Konsultant ds. Rekrutacji z firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland.

Elastyczność i planowanie

Slashies działają bardzo aktywnie na wielu płaszczyznach, dlatego u pracodawców cenią sobie elastyczność i sami też się nią charakteryzują. Równocześnie do perfekcji opanowują sztukę planowania, która pozwala im znaleźć czas na wszystko, co chcą robić. Zdarza się, że odpoczywając mają poczucie, że marnują czas, który ich zdaniem mogliby wykorzystać bardziej produktywnie. Niektórzy badacze zastanawiają się nad tym, czy długotrwałe funkcjonowanie w ten sposób nie będzie skutkowało przepracowaniem i w efekcie zbyt małą ilością snu czy czasu dla najbliższych. Tymczasem slashies wychodzą z założenia, że w każdym momencie mogą zrezygnować z któregoś z zajęć, jeśli przestanie ich pasjonować lub zacznie ich przerastać zbyt duża liczba aktywności. Bez problemu przełączają się więc z jednej roli na drugą – na przykład w ciągu dnia studiują lub pracują na etacie, popołudniami poświęcają się swojemu hobby, a wieczorami czy w weekendy podejmują się dodatkowych, dorywczych zleceń. – Funkcjonowanie na co dzień poza schematami, w różnych środowiskach i kontekstach może dać szerszą i unikalną perspektywę, prowadzić do otwartości i przełamywać bariery przed podejmowaniem ryzyka. Łączenie kilku etatów pozwala lepiej wykorzystać potencjał i daje możliwość zdobywania szerszego spektrum kompetencji, nowych doświadczeń. Osoby, które czerpią inspiracje, idee i trendy z różnych branż, często mogą zaoferować swoim pracodawcom świeże spojrzenie i nieszablonowe pomysły wykraczające poza rozwiązania z jednej dziedziny – komentuje Aleksandra Budzińska.