Trump nadal w pierwszoplanowej roli. Czekamy na Draghiego

0

Ważna wizyta szefa Komisji Europejskiej w Waszyngtonie. Tematem przyszłe relacje handlowe. Trump znalazł kolejnego “winnego” w temacie mocnego dolara. Tym razem prezydent USA niezadowolony z podnoszenia stóp procentowych przez Fed. Posiedzenie EBC w czwartek w centrum uwagi. Ostatnio Draghi mocno osłabił euro jak będzie tym razem? Mimo słabszego dolara od piątku złoty nie umacnia się w relacji do głównych walut.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 11.06.2017-23.07.2018

Para walutowa EUR/PLN CHF/PLN USD/PLN GBP/PLN
Minimum 4,2682 3,6670 3,6100 4,8290
Maksimum 4,4087 3,8120 3,7820 4,9830

EUR/PLN

Sytuacja techniczna na EUR/PLN nadal nie jest wyjaśniona. Teoretycznie opór w postaci linii krótkoterminowego trendu spadkowego został przełamany a więc powinniśmy się spodziewać ruchu w górę. Kurs nawet przez moment taki ruch próbował wykonać ale szybko przyszła kontra sprzedających. O kształcie złotego w tym momencie decyduje tylko i wyłącznie otoczenie zewnętrzne. Dobre dane z kraju póki co są lekceważone przez inwestorów i nie umacniają krajowej waluty. Głównym aktorem na rynek pozostaje Prezydent USA. Trump praktycznie codziennie udowadnia jakim nieobliczalnym i kontrowersyjnym jest człowiekiem. Z jednej strony na spotkaniu w Helsinkach pokazał postawę potulnego baranka po czym po kilku dniach zupełna odmiana i postawa drapieżcy tym razem wymierzona w kierunku Iranu. Padły słowa o tym, że Iran gorzko pożałuje swoich działań. Ale czy już nie znamy tych słów? Równie mocne padały w kierunku przywódcy Korei Północnej po czym panowie na spotkaniu obsypywali się komplementami. Oczywiście nieprzewidywalność Trumpa psuje klimat na rynkach i powoduje, że kapitał ucieka z rynków wschodzących. Oczywiście mamy wyjątki jak choćby ten z piątku wymierzony w Fed i mocnego dolara. Reakcja rynku była taka, że dolar stracił więc waluty rynków wschodzących mogły odetchnąć. Wydaje się więc wojna handlowa, która ciągle trwa zostanie poszerzona poza cłami dbaniem o słaby kurs waluty. Tym bardziej, że trzeba jasno powiedzieć Pekin steruje kursem juana choć oczywiście oficjalnie się nie przyzna. Co będzie kluczowe w tym tygodniu dla złotego? Losy EUR/PLN powinny się rozstrzygnąć po posiedzeniu EBC w czwartek. Trudno wyrokować czym tym razem zaskoczy Draghi. Oporem w przypadku wzrostów będzie ostatnie maksimum.

CHF/PLN

Napięcie na rynkach powoduje, że CHF/PLN ma problemy z zejściem nieco niżej. Mimo wszystko jednak poziom w okolicach 3,70 nie jest jakiś dramatyczny. Trudno też się spodziewać wystrzału nagle ponad granice 3,80. Na pewno zagrożeniem jest posiedzenie EBC. Jeśli Draghi będzie nastawiony gołębio osłabi tym samym euro co poskutkuje spadkami na parze EUR/CHF. W efekcie CHF/PLN może nieco wzrosnąć o kilka groszy. Jeśli chodzi o temat wojen handlowych to raczej nie doprowadzi on do istotnego umocnienia szwajcarskiej waluty. Złotówka osłabia się bo ucieka kapitał z rynków wschodzących. W tym przypadku frank nie jest wykorzystywany jako bezpieczna waluta. Inwestorzy wolą wybierać dolara. Stąd w ostatnim czasie obserwowaliśmy jego umocnienie.

Czytaj również:  Świeży start

USD/PLN

Interwencja słowna Trumpa, która miała na celu osłabienie dolara przyniosła efekt. Dolar nieco się osłabił na szerokim rynku co przyniosło wzrosty na EUR/USD i tym samym spadki USD/PLN. Kurs obecnie porusza się w ramach wyrysowanego kanału spadkowego. Wydaje się jednak, że reakcja rynku na słowa prezydenta USA będzie tylko krótkotrwała i amerykańska waluta może powrócić do wzrostów. Trump jest bardzo niezadowolony z mocnej swojej waluty i obwinia po części za to Fed. I trzeba przyznać nie ma racji, władze monetarne działają prawidłowo, gospodarka rośnie powyżej potencjału a inflacja przekracza zakładany cel. Wydaje się jednak, że Trump szuka winnych nie tu gdzie powinien. To władze Chin manipulują kursem a wydaje się, że ostatnie osłabienie juana nie jest w tej kwestii przypadkowe. Wprowadzenie ceł na towary importowane w USA Państwo Środka rekompensuje są najprawdopodobniej niższym kursem swojej waluty. Oczywiście nikt się do tego nie przyzna oficjalnie. Ważne w kontekście relacji USD/PLN i przede wszystkim EUR/USD będzie spotkanie na linii Bruksela-Waszyngton. Ewentualne ocieplenie stosunków może być pozytywne dla walut rynków wschodzących i nieco umocnić wspólną walutę. Odwrotnej sytuacji możemy się spodziewać po posiedzeniu EBC w czwartek. Jeśli Draghi nie zmieni gołębiego tonu osłabi euro. W przypadku wzrostów USD/PLN oporem będzie ostatnie maksimum.

GBP/PLN

Sytuacja na GBP/PLN uległa nieco zmianie od zeszłego tygodnia. Funt próbuje nieco odreagowywać ostatnie spadki. Brytyjska waluta obrywała niemal z każdej strony ostatnio. Najpierw zamieszanie polityczne związane z Brexitem. Premier May chciała by zadowolić wszystkich w polityce a tak się po prostu nie da. Sprzyjając nieco swoim przeciwnikom traci grunt pod nogami również w swojej partii. Trudno wyrokować jak saga brexitowa się zakończy ale możemy się spodziewać niemal wszystkiego. Do tego wszystkiego funt nie ma wsparcia w danych makro, które sieją wątpliwości w sprawie sierpniowej podwyżki stóp. Patrząc na teraz tej podwyżki nie powinno być. Inwestorzy więc rozczarowani takim faktem wyprzedawali brytyjską walutę. Kurs zatrzymał się w okolicach 4,82. Od tego momentu funt nieco odreagowuje i tym samym GBP/PLN jest kilka groszy wyżej. Wydaje się jednak, że to nie zmiana sentymentu do brytyjskiej waluty a raczej wykorzystanie faktu niższej wakacyjnej płynności i próba realizacji zysków przez inwestorów.

Krzysztof Pawlak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl