Dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej najpewniej oznacza obniżkę stóp o 25 punktów bazowych. To niewielki ruch w dół, który delikatnie obniży raty kredytów i lekko zmniejszy oprocentowanie lokat, ale nie zmieni warunków finansowych w gospodarce z dnia na dzień. Dlaczego teraz? Inflacja w sierpniu spadła w okolice 2,8% rok do roku, czyli blisko celu NBP wynoszącego 2,5%. Może to sygnalizować, że wzrost cen jest już pod kontrolą. Wielu ekonomistów podkreśla, że „mały krok” we wrześniu byłby rozsądny i spójny z danymi – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Niewyrównany sezonowo PKB w drugim kwartale urósł o 3,4% rok do roku, co sugeruje, że konsumpcja i inwestycje stopniowo odżywają po słabszym okresie. Z drugiej strony część wskaźników miesięcznych wygląda nierówno, a wydatki publiczne pozostają wysokie. To powód, dla którego RPP może ciąć stopy powoli i z zastrzeżeniem, że kolejne ruchy będą zależeć od napływających danych.
Ważne jest też tło globalne. 17 września Rezerwa Federalna w USA prawdopodobnie również obniży stopy procentowe, a Europejski Bank Centralny już wcześniej przeszedł w tryb łagodzenia polityki. Mniejsze różnice w poziomie stóp między Polską a największymi gospodarkami, dają NBP większą swobodę działania, bez nadmiernego ryzyka dla kursu waluty.
Warto też zwrócić uwagę na relatywnie silnego złotego, który pozostaje w trendzie umocnienia od 3 lat. Silniejszy PLN pomaga trzymać w ryzach ceny towarów z importu, co sprzyja niższej inflacji. Niewielka wrześniowa obniżka nie powinna istotnie osłabić waluty, o ile przekaz banku centralnego nie zasugeruje szybkiej serii kolejnych cięć.
Co może zakomunikować RPP? Najbardziej prawdopodobny scenariusz to dostarczenie cięcia o 25 pb i ostrożne, wyważone uzasadnienie. Rada może zasygnalizować „pauzę techniczną” w październiku, by ocenić wpływ wcześniejszych decyzji, a następnie wrócić do obniżania stóp już po nowych projekcjach inflacji oraz po ruchach Fedu i EBC.
Założenia budżetowe na 2026 rok będą jednym z istotnych czynników, które Rada Polityki Pieniężnej musi wziąć pod uwagę przed podjęciem decyzji o dalszym poziomie stóp procentowych. Rząd zaplanował rekordowy deficyt na poziomie 271,7 mld zł przy wydatkach sięgających 918,9 mld zł i prognozowanych dochodach 647,2 mld zł. Tak rozbudowana polityka fiskalna, z dużym udziałem wydatków publicznych i wzrostem zadłużenia (tu zauważmy, że relacja długu do PKB według rządowych szacunków sięgnie 53,8%), może mieć bezpośredni wpływ na ocenę ryzyk inflacyjnych oraz tempo łagodzenia polityki pieniężnej przez RPP. Z jednej strony tak duża podaż pieniądza i wydatków może sprzyjać konsumpcji i wspierać wzrost gospodarczy, z drugiej rodzi obawy, czy inflacja pozostanie pod kontrolą w kolejnych kwartałach. Z tego powodu komunikowany przez rząd budżet będzie prawdopodobnie brany pod uwagę przez członków RPP podczas aktualnego posiedzenia. Wyważenie konsensusu oraz ścieżki dalszych cięć stóp procentowych zależeć będzie nie tylko od danych bieżących, ale właśnie od oceny skutków ekspansywnej polityki fiskalnej.
Co oznaczałaby dzisiejsza obniżka stóp o 25 pb w praktyce? Raty kredytów o zmiennej stopie spadną symbolicznie, czyli o kilka / kilkanaście złotych na każde 100 tys. zł zadłużenia. Oszczędzający mogą z czasem zobaczyć nieco niższe oprocentowanie lokat oraz rachunków oszczędnościowych. Rynki finansowe będą jednak przede wszystkim czytać komunikat po posiedzeniu. Jeśli ton pozostanie ostrożny, a bank centralny podkreśli zależność od danych i celu inflacyjnego, reakcja na złotym i obligacjach powinna być ograniczona.






