Rynek platform AI typu no-code szykuje się na dynamiczny wzrost. Zgodnie z analizą opublikowaną 12 grudnia przez firmę badawczą MarketsandMarkets™, jego wartość ma wzrosnąć z 4,9 mld dolarów w 2024 roku do 24,7 mld dolarów w 2029 roku. Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) na poziomie 38,2 proc., napędzane rosnącym zapotrzebowaniem na narzędzia sztucznej inteligencji dostępne także dla użytkowników bez zaplecza technicznego.
Platformy no-code umożliwiają tworzenie aplikacji opartych na AI bez konieczności pisania kodu, wykorzystując interfejsy typu „przeciągnij i upuść” oraz wizualne modele przepływu pracy. Dzięki temu zaawansowane technologie – takie jak przetwarzanie języka naturalnego, widzenie komputerowe, uczenie głębokie czy analityka predykcyjna – trafiają do firm i zespołów, które dotąd były wykluczone z ich wdrażania. Zmiana ta jest widoczna w wielu sektorach, m.in. w ochronie zdrowia, finansach, handlu detalicznym i przemyśle.
Treść sponsorowana
Wzrost znaczenia „obywatelskich deweloperów”
Rozwój platform no-code sprzyja rosnącej roli tzw. deweloperów obywatelskich, czyli pracowników nietechnicznych, którzy samodzielnie budują aplikacje na potrzeby swoich organizacji. Według prognoz Forrester, już w 2025 roku mogą oni odpowiadać za około 30 proc. aplikacji automatyzujących procesy z wykorzystaniem generatywnej AI. Platformy te obsługują różne typy danych – tekst, obrazy, wideo czy dźwięk – upraszczając realizację zadań takich jak analiza nastrojów czy rozpoznawanie obrazów.
Rynek przyciąga największych graczy technologicznych
Segment AI no-code staje się obszarem intensywnej konkurencji największych firm technologicznych. Na rynku aktywne są m.in. IBM, Microsoft, Google, Amazon Web Services i Salesforce, a także wyspecjalizowani dostawcy tacy jak C3 AI, H2O.ai, DataRobot, Dataiku czy Qlik. Na początku 2025 roku IBM ogłosił rozszerzenie funkcji AI w swojej platformie no-code, natomiast Microsoft wzmocnił integrację sztucznej inteligencji w ramach Power Platform.
Chatboty i automatyzacja napędzają adopcję
Największy udział w rynku mają chatboty i wirtualni asystenci, wykorzystywani głównie w obsłudze klienta. Coraz większe znaczenie zyskują również narzędzia do automatyzacji procesów, predykcyjnej oceny klientów czy analizy obrazu. Szczególnie szybko rozwiązania no-code AI przyjmują się w sektorze bankowym, finansowym i ubezpieczeniowym, gdzie są wykorzystywane m.in. do oceny ryzyka kredytowego, wykrywania nadużyć oraz automatyzacji procesów bez angażowania dużych zespołów IT.
Na rynku pojawiają się także nowe platformy. Przykładem jest CodeFlying firmy KuaFuAI, która deklaruje ponad 500 tys. twórców i milion wygenerowanych aplikacji. Narzędzie pozwala tworzyć kompletne aplikacje – wraz z zapleczem administracyjnym – na podstawie poleceń w języku naturalnym. Według danych spółki system wygenerował już łącznie 16 mld linii kodu.
Szacunki dotyczące skali rynku różnią się w zależności od źródła. Grand View Research ocenia, że wartość rynku platform AI no-code wyniosła 4,28 mld dolarów w 2024 roku i może wzrosnąć do 44,15 mld dolarów do 2033 roku, przy średniorocznym wzroście na poziomie 30,2 proc. Rozbieżności w prognozach podkreślają jednak jedno: rynek pozostaje dynamiczny i wciąż znajduje się we wczesnej fazie rozwoju.






