Eksperci zwracają uwagę, że nad morzem ofert pracy sezonowej nie brakuje. Najbardziej poszukiwani są pracownicy gastronomii, a także obsługa hotelowa niemal na każdym szczeblu. Game changerem w tym sezonie było otwarcie Hotelu Gołębiewski, który zatrudnił wiele osób, co przekłada się na zmianę struktury także w innych obiektach.
35% ofert pracy sezonowej to gastronomia. Młodzi ludzie poszukiwani, ale doświadczenie bardziej w cenie
Pomorze Zachodnie jest miejscem, gdzie od maja do końca września widzimy duży wzrost ofert pracy sezonowej, co wynika z turystycznego charakteru naszego regionu. Już po majówce otwiera się większa ilość punktów gastronomicznych i handlowych, a te, które działają cały rok zatrudniają dodatkowe osoby, by obsłużyć potoki klientów i turystów.
– Zauważamy, że jest nadal bardzo dużo ofert pracy właśnie w gastronomii, hotelarstwie, poszukiwane są osoby zajmujące się np. sprzątaniem i wspieraniem osób pracujących w kuchni i przy obsłudze klientów. Poszukuje się także handlowców czy osób gotowych do pracy w punktach handlowych. Nie brakuje też ofert dla animatorów czy ratowników wodnych. W województwie zachodniopomorskim sytuacja jest lepiej niż dobra, ale w ujęciu ogólnopolskim widać tendencję spadkową – liczba ofert pracy spadła o 15% w ujęciu rocznym, a liczba aplikacji wzrosła o 12%. Oznacza to, że o jedno stanowisko walczy średnio więcej chętnych. Szacuje się, że gastronomia odpowiada za nawet 35% wszystkich sezonowych ofert pracy dostępnych na rynku – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
– Od lat widzimy stabilizację wysokości wynagrodzeń pracowników sezonowych. Tutaj dominuje stawka około 30-35 złotych za godzinę pracy plus premie motywacyjne lub napiwki w przypadku pracowników sektora gastronomicznego. Na większe wynagrodzenie mogą liczyć pracownicy np. transportu czy budownictwa oraz kucharze – wiele zależy od ich dyspozycyjności. Praca w sezonie jest intensywna. Konkurencyjne jest w tym sezonie także wynagrodzenie dla hotelarzy i obsługi hotelowej, a to efekt otwarcia Hotelu Gołębiewski, który wygenerował transfer wielu pracowników z hoteli i pensjonatów – dodaje prezes Mojsiuk.
Na Pomorzu Zachodnim rekrutacja trwa niemal we wszystkich kurortach – dominują miejsca, gdzie turystyka jest najbardziej rozwinięta, ale z oczywistych powodów to właśnie w tych miejscach jest też najwięcej chętnych do pracy. Czasem więcej i bardziej opłacalnych ofert jest więcej w mniejszych miejscowościach, gdzie chętnych do pracy jest mniej.
Praca sezonowa także… w magazynach
Co na temat pracy sezonowej sądzą firmy zajmujące się rekrutacją? Tu jest interesująco, bo gastronomia i hotelarstwo pracowników poszukuje samodzielnie, a przedstawiciele np. firm e-commerce zwracają się o pomoc do ekspertów HR.
– Z perspektywy firmy rekrutacyjnej obserwujemy obecnie bardzo duże zapotrzebowanie na pracowników, jednak nie wynika ono z typowego sezonu wakacyjnego. To efekt zwiększonej liczby zamówień realizowanych przez lokalne przedsiębiorstwa produkcyjne oraz firmy z branży e-commerce. Tylko w ubiegłym tygodniu skutecznie zatrudniliśmy około 50 osób. Byli to przede wszystkim magazynierzy, monterzy, operatorzy maszyn oraz wózków widłowych. Jednocześnie cały czas prowadzimy rekrutacje na stanowiska specjalistyczne, m.in. technologów przetwórstwa tworzyw sztucznych, elektryków czy innych wykwalifikowanych pracowników technicznych, których na rynku jest po prostu za mało – mówi Katarzyna Opiekulska-Sozańska z Grupy LSJ HR.
– Jeśli chodzi o typowo sezonową pracę dla młodych ludzi, w samym Szczecinie takich ofert jest obecnie niewiele. Znacznie więcej możliwości znajdziemy w miejscowościach nadmorskich, gdzie restauracje, hotele i punkty gastronomiczne regularnie poszukują pracowników na sezon letni. Dlatego od lat powtarzam młodym osobom jedno: warto jak najwcześniej rozpocząć praktyki lub staże. To najlepszy sposób, aby poznać pracodawcę, zdobyć doświadczenie i pokazać swoje zaangażowanie. W wielu przypadkach właśnie praktyki stają się początkiem stałego zatrudnienia – dodaje Katarzyna Opiekulska-Sozańska.
– Nie ma wielkich zmian w stawkach wynagrodzeń za pracę sezonową. Od momentu, gdy płaca minimalna już nie rośnie skokowo to nie ma też zmian w strukturze wynagrodzenia dla pracowników, którzy wspierają branże handlowe, gastronomiczne czy magazynowe w czasie większego natłoku klientów. Przedsiębiorcy są skłonni do negocjowania stawek np. w sytuacjach, gdy jest realny brak rąk do pracy. Moje doświadczenie pokazuje, że w tym sezonie mówimy o kucharzach, ale już tych z doświadczeniem czy o animatorach zabaw, których coraz częściej hotele chcą mieć „na stałą umowę”, a nie tylko na godzinkę czy dwie dziennie – dodaje Anna Sudolska, ekspertka rynku pracy z Idea HR Group.
Szczyt sezonu nad Bałtykiem trwa do połowy sierpnia, ale przedsiębiorcy przyznają, że rezerwacji nie brakuje także na wrzesień.




