Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski przekazał ministrowi zdrowia petycję dotyczącą wprowadzenia systemowych zasad korzystania z telefonów komórkowych przez pacjentów przebywających na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych. Zdaniem autorów dokumentu brak jednoznacznych regulacji może prowadzić do poważnych naruszeń prywatności, wizerunku i danych dotyczących zdrowia pacjentów.
Petycja została przygotowana przez rodzinę jednego z pacjentów. Jej autorzy zwracają uwagę, że obecne przepisy nie określają precyzyjnie zasad używania smartfonów na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych. W praktyce oznacza to, że poszczególne placówki mogą stosować różne rozwiązania, a nieograniczony dostęp do urządzeń wyposażonych w kamery i dostęp do internetu może stwarzać zagrożenie dla praw osób hospitalizowanych.
Problem dotyczy szczególnie wrażliwych informacji. Pobyt na oddziale psychiatrycznym sam w sobie może ujawniać dane dotyczące zdrowia, które zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych podlegają szczególnej ochronie. Nagranie innego pacjenta, opublikowanie jego wizerunku lub ujawnienie informacji o leczeniu może prowadzić do naruszenia prywatności i autonomii informacyjnej.
Smartfon to nie tylko możliwość kontaktu z rodziną
Pacjenci przebywający w placówkach leczniczych mają prawo do kontaktu telefonicznego i korespondencyjnego z innymi osobami. Autorzy petycji podkreślają jednak, że współczesne telefony komórkowe służą nie tylko do prowadzenia rozmów.
Smartfony umożliwiają nagrywanie dźwięku i obrazu, wykonywanie zdjęć, prowadzenie transmisji na żywo, publikowanie materiałów w mediach społecznościowych oraz korzystanie z licznych usług internetowych. Takie funkcje wykraczają poza realizację prawa pacjenta do kontaktu z bliskimi.
Szczególne ryzyko pojawia się w przypadku utrwalania i rozpowszechniania materiałów przedstawiających innych pacjentów. Nieuprawnione udostępnienie informacji dotyczących ich stanu zdrowia może stanowić naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych, a także prawa do prywatności i ochrony wizerunku.
Skutki publikacji mogą pozostać na lata
Autorzy petycji wskazują również, że osoby przebywające na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych mogą mieć czasowo obniżoną zdolność do oceny konsekwencji swoich działań. Dotyczy to zarówno publikowania materiałów przedstawiających innych pacjentów, jak i udostępniania informacji na własny temat.
„Skutki takich publikacji mogą być nieodwracalne i mieć także istotne konsekwencje po zakończeniu hospitalizacji” – podkreślono w petycji.
Materiały umieszczone w internecie mogą być kopiowane, rozpowszechniane i przechowywane przez osoby trzecie, nawet jeśli pierwotna publikacja zostanie później usunięta. Może to wpływać na życie prywatne, zawodowe i społeczne pacjentów po zakończeniu leczenia.
UODO deklaruje wsparcie eksperckie
Prezes UODO nie posiada inicjatywy ustawodawczej, dlatego nie może samodzielnie przygotować projektu zmian w prawie. Ze względu na znaczenie problemu Mirosław Wróblewski zdecydował jednak o przekazaniu petycji ministrowi zdrowia.
Organ nadzorczy zadeklarował również gotowość do udzielenia eksperckiego wsparcia, jeżeli resort zdrowia podejmie prace legislacyjne dotyczące zasad korzystania z telefonów komórkowych na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych.
Ewentualne przepisy musiałyby pogodzić prawo pacjentów do kontaktu z rodziną i światem zewnętrznym z koniecznością ochrony prywatności innych hospitalizowanych osób. Możliwe rozwiązania mogłyby obejmować między innymi określenie miejsc i godzin korzystania z telefonów, zakaz rejestrowania innych pacjentów lub wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń dotyczących urządzeń wyposażonych w aparaty fotograficzne.
Sprawa prowadzona jest przez UODO pod numerem DPNT.053.5.2026.




