Aktualna analiza techniczna rynków finansowych 10.05.2017

0

Pomimo rozstrzygnięcia wątpliwości o dalszym losie Unii Europejskiej (spokój na kilka miesięcy) euro traci na wartości. Dlaczego? Przyczyn jest kilka, w ostatnim czasie doszło do bardzo szybkiego umocnienia euro, dlatego korekta jest wskazana. Co więcej, mamy maj, który w ostatnich latach nie był zbyt łaskawy dla euro. Patrząc na sezonowość, para walutowa EUR/USD powinna znaleźć się pod presją sprzedających.

Sezonowość na EUR/USD

Sezonowość na EUR/USD

Źródło: Bloomberg

Przez ostatnie 16 lat euro w miesiącu maj straciło w 11 przypadkach. Gdybyśmy bazowali tylko na sezonowości, to w ten sposób z 70 procentowym prawdopodobieństwem należy spodziewać się wyprzedaży euro na rzecz dolara amerykańskiego. Co więcej, przez 7 ostatnich lat w maju wspólna waluta traciła na wartości. Warto również zauważyć, że maj wyróżnia się na tle pozostałych miesięcy, ponieważ charakteryzuje się dużą zmiennością.

Ostatni ruch wzrostowy na euro w większej mierze wspierany był przez zamykanie krótkich pozycji na kontraktach terminowych, tylko w małym stopniu odbył się przez otwieranie pozycji długich. Poniedziałkowa analiza raportu COT potwierdziła nasze domniemania o wyprzedaży euro na rzecz dolara amerykańskiego.

Notowania EUR/USD, interwał dzienny

Notowania EUR/USD, interwał dzienny

Źródło: Admiral Markets

Na interwale dziennym wykresu EUR/USD niedźwiedzie walczą z pokonaniem strefy wsparcia 1.086-1.090. Czy im się uda? Prawdopodobnie tak, następnym celem sprzedających może być głębsza korekta oraz domknięcie luki wzrostowej. Niemniej jednak musimy pamiętać, że na euro w dalszym ciągu otwarte jest o wiele więcej krótkich pozycji niż długich, dlatego też należy liczyć się z ewentualnym ich domykaniem, co może wywindować kurs walutowy w okolicę najbliższego oporu 1.110-1.115. Na dzień dzisiejszy bazowym scenariuszem pozostanie pokonanie oporu i domknięcie luki wzrostowej.

Ostatnie cztery tygodnie przyniosły także sporo zmian na rynku giełdowym w Stanach Zjednoczonych. Wystarczy chociażby popatrzeć na spółkę McDonald’s która w poprzednim miesiącu dała zarobić inwestorom prawie 8 procent. Na plus spółki przemawia bardzo wysoka rentowność (marża netto na poziomie 18,93 proc., ROE na 300,18 proc oraz ROA na 18,84%, wszystkie wskaźniki zdecydowanie lepsze niż inne firmy z branży). Niepokojące są natomiast coroczne spadki przychodów, które jeszcze w 2013 roku sięgały 28 miliardów dolarów, natomiast w 2016 były to już 24 miliardy. Na przestrzeni ostatnich czterech lat, dwukrotnie wzrosło też zadłużenie.

Czytaj również:  Euro bez zmian, frank najtańszy od miesiąca, inwestorzy czekają na sygnały z USA

Niemniej jednak trwająca hossa w Stanach Zjednoczonych tworzy miejsce do dalszych wzrostów. Na wykresie tygodniowym doszło do wybicia ostatniego szczytu 132 dolarów za jedną akcje. Aktualnym celem byków stał się okrągły poziom 150 USD. Aczkolwiek po rajdzie trwającym kilka dobrych miesięcy powinniśmy zobaczyć silniejsze odreagowanie w kierunku południowym. Ewentualna korekta mogłaby znieść notowania akcji w okolicę 132 USD.

Notowania Mcdonald’s. interwał tygodniowy

Źródło: Admiral Market

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych