Bezskuteczna egzekucja wobec spółki z o. o.? Nic straconego!

0

Często zdarza się, że ani zasadność roszczenia, ani nawet prawomocny nakaz zapłaty nie oznaczają zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Zwykle dlatego, że majątek spółki nie wystarcza na pokrycie zobowiązań wobec wszystkich wierzycieli. Czy bezskuteczna egzekucja należności wobec spółki oznacza bezpowrotną utratę gotówki? Niekoniecznie – przekonuje Tomasz Celary, adwokat współpracujący z Kancelarią Prawną Pragma Inkaso S A.

Zgodnie z art. 299 kodeksu spółek handlowych, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają za jej zobowiązania. Choć sprawy takie budzą kontrowersje, a gros zniechęconych wierzycieli poprzestaje na stwierdzeniu bezskutecznej egzekucji wobec spółki, to praktyka pokazuje, że w wielu przypadkach wierzycielom udaje się skutecznie dochodzić roszczeń od byłych członków zarządu.

– Wierzyciele pozbawieni profesjonalnego wsparcia rzadko korzystają z możliwości, jakie stwarza instytucja uregulowana w art. 299 KSH. Przede wszystkim nie zawsze wiedzą o możliwości dochodzenia odpowiedzialności od członków zarządu. Ponadto, obawiają się czaso- i kosztochłonnego procesu. Jeżeli jednak można przypuszczać, że majątek osobisty członków zarządu pozwoli na zaspokojenie roszczenia, zawsze warto skorzystać z tej możliwości –przekonuje adwokat Tomasz Celary.

Odpowiedzialność osobista i solidarna

Odpowiedzialność osobista członków zarządu oznacza, że odpowiadają oni swoim majątkiem prywatnym za całość zobowiązań spółki, solidarna zaś – że wszyscy przedstawiciele spółki z o. o. odpowiadają za cały dług. Przesłanką do dochodzenia odpowiedzialności wobec członka zarządu jest stwierdzona bezskuteczność egzekucji wobec spółki. Oznacza, że przed dochodzeniem roszczeń od członków zarządu konieczne jest najpierw uzyskanie tytułu wykonawczego przeciwko spółce, a następnie – co do zasady – przeprowadzenie egzekucji, zakończonej bezskutecznością.

Istnieją jednak wyjątki uprawniające wierzyciela do wytoczenia powództwa członkom zarządu, nawet jeżeli nie stwierdzono bezskutecznej egzekucji wobec samej spółki. Kiedy? W sytuacji, gdy są oczywiste powody wskazujące, że postępowanie egzekucyjne wobec spółki nie przyniesie skutku. Na przykład wówczas, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości spółki został oddalony, ponieważ majątek dłużnika nie wystarczał na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego. Wykazanie bezskuteczności egzekucji prowadzonej przez innego wierzyciela pozwoli również wystąpić z powództwem wobec członka zarządu.

W praktyce często okazuje się, że cały majątek wykorzystywany do działalności operacyjnej spółki stanowił wyłączną własność członków zarządu. W innych przypadkach, nawet w toku postępowania sądowego wobec spółki, członkowie zarządu przenoszą poszczególne składniki majątkowe ze spółki do swoich majątków osobistych. Pod względem prawnym takie działania są bezskuteczne i wynikają z nieznajomości obowiązującego prawa, w tym przypadku niewiedzy po stronie osób pełniących funkcję członków zarządu – dodaje Tomasz Celary.

Praktyka: czyli kto, kiedy i za co odpowiada?

Odpowiedzialność za zobowiązania spółki ponoszą osoby, które były członkami zarządu w czasie, kiedy zobowiązania te powstały i stały się wymagalne. Warto wiedzieć, iż członek zarządu ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki również po wykreśleniu go z Krajowego Rejestru Sądowego. Zakres odpowiedzialności członków zarządu jest szeroki i obejmuje wszystkie zobowiązania zarówno publicznoprawne jak i prywatnoprawne, jak również roszczenia pracownicze, co do których egzekucja okazała się bezskuteczna.

– Mogę potwierdzić, że w licznych przypadkach udaje się już polubownie uzyskać zaspokojenie roszczeń od członków zarządu. Standardową procedurą w kancelarii prawnej Pragma Inkaso po przeprowadzonej bezskutecznej egzekucji wobec spółki jest wystosowanie wezwania do zapłaty w stosunku do członków zarządu, zawierającego podstawy prawne na jakich zostało wystosowane, jak również opis stanu faktycznego. Przypadki, w których na tym etapie członkowie zarządu decydują się uregulować należność nie należą do rzadkości. Jeżeli dłużnik wie, że nie istnieją przesłanki zwalniające go od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, decyduje się dobrowolnie dokonać zapłaty. W ten sposób może bowiem uniknąć żmudnego procesu i egzekucji komorniczej, w toku której straciłby możliwość decydowania z jakich składników majątku zostaną zaspokojone roszczenia wierzycieli – wyjaśnia Tomasz Celary.

Poza samymi należnościami głównymi, wierzyciele są uprawnieni do dochodzenia od członka zarządu także zwrotu odsetek ustawowych za czas opóźnienia oraz kosztów sądowych, a także kosztów bezskutecznej egzekucji. W tym kontekście warto skalkulować ewentualne zyski związane z uzyskaniem nakazu zapłaty wobec członka zarządu.

Kiedy odzyskanie pieniędzy od członków zarządu nie będzie możliwe?

Członkowie zarządu unikną odpowiedzialności jeżeli udowodnią, że we właściwym czasie tzn. kiedy zaistniały ku temu przesłanki, został złożony wniosek o upadłość lub postępowanie układowe. Nieprecyzyjne sformułowanie „właściwy czas” może nastręczać trudności, w praktyce jednak chodzi o to, że wniosek powinien zostać złożony w momencie, kiedy majątku spółki wystarcza jeszcze na równomierne, choć częściowe zaspokojenie roszczeń wszystkich wierzycieli. Kiedy wniosek został złożony w momencie, gdy majątek spółki nie pozwalał już na zaspokojenie roszczeń wierzycieli czy pokrycie kosztów postępowania upadłościowego, wówczas członkowie zarządu nie mogą liczyć na zwolnienie z odpowiedzialności. Jeżeli wierzyciel w ciągu trzech lat od momentu stwierdzenia bezskuteczności egzekucji wierzytelności przeciwko spółce nie zdecyduje się na wytoczenie powództwa członkowi zarządu, ten będzie mógł podnieść przed sądem zarzut przedawnienia i tym samym uniknąć odpowiedzialności.

– Bez wątpienia tego rodzaju procesy od strony merytorycznej są trudne, bywają również czasochłonne. Zwykle pozwani członkowie zarządu nie poddają się bez walki, ale to nie powód do zniechęcenia wierzyciela. Wręcz przeciwnie, często stanowi to sygnał, że pozwany członek zarządu posiada majątek, z którego można skutecznie zaspokoić roszczenia wierzycieli – podsumowuje Tomasz Celary.