Fed ponownie oprze się presji ze strony prezydenta Trumpa i w środę piąty raz z rzędu utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie.
Kluczowe punkty:
- Fed po raz piąty z rzędu utrzyma stopy na niezmiennych poziomach.
- Amerykański rynek pracy radzi sobie dobrze, inflacja rośnie.
- Dwoje członków FOMC może zagłosować za cięciem.
- Powell ma pozytywnie wypowiadać się odnośnie gospodarki, przyjąć postawę wait-and-see.
- Nie będzie dot plotu i nowych projekcji gospodarczych.
- Rynki wyceniają prawdopodobieństwo cięcia we wrześniu na 2/3.
Po ogłoszeniu 2 kwietnia ceł przez Donalda Trumpa rynki szybko zaczęły wyceniać bardziej agresywne tempo obniżek stóp procentowych Fedu w 2025 r. ze względu na spekulacje, że restrykcje handlowe wywołają spowolnienie w największej gospodarce świata. Obecnie nie tylko rozpoczęło się podpisywanie porozumień (z których za najistotniejsze uznajemy te z Unią Europejską i Japonią), ale też nie widać oznak spowolnienia. Wydaje się, że w II kwartale PKB USA doświadczy odbicia, po tym jak w I nieznacznie się skurczył. Wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej rosną, konsumenci okazują się odporni, a na rynku pracy w dobrym tempie przybywa miejsc. Jednocześnie inflacja w czerwcu ponownie wzrosła, do najwyższego od czterech miesięcy poziomu 2,7%.
Wszystko to oznacza, że Fed w tym tygodniu niemal na pewno ponownie utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie – wyceny kontraktów futures sugerują, że prawdopodobieństwo cięcia jest bliskie zeru. Prezes Jerome Powell wielokrotnie powtarzał, że bank czeka, aż uzyska większą klarowność w kontekście postępów w negocjacjach handlowych i wpływu ceł na amerykańską gospodarkę – tak zrobi zapewne również podczas środowej konferencji. Cła prawdopodobnie będą miały negatywny wpływ na wzrost gospodarczy w USA, a do tego oczekuje się, że będą oddziaływać w kierunku wyższej inflacji, choćby tymczasowo. Oznacza to, że bez kolejnych odczytów nie da się dokładnie określić dalszego harmonogramu ani tempa cięć stóp procentowych.
Możliwe jednak, że głosowanie nie będzie jednomyślne – Christopher Waller i Michelle Bowman (oboje powołani przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji w Białym Domu) opowiadali się za ich obniżką już w lipcu. Choć zdarza się, że oficjele Fedu się wyłamują, nie dochodzi do tego często. Zgodnie z naszymi wyliczeniami ok. 85% głosowań FOMC od początku 2020 r. było jednomyślne, do wyłamania się dwojga prezesów poszczególnych banków systemu (a nie tylko głosujących członków) podczas jednego posiedzenia doszło zaś po raz ostatni ponad 30 lat temu w 1993 r. Interesującym wątkiem jest to, że Waller jest jedną z osób, które mogą zastąpić Powella na stanowisku prezesa Fedu, a jego opowiedzenie się za obniżką bez wątpienia spotkałoby się z uznaniem prezydenta.
Inwestorzy będą również uważnie śledzić konferencję prasową Powella, wypatrując wskazówek na temat możliwości cięcia we wrześniu, które pozostaje bazowym scenariuszem rynkowym (wyceniane w kontraktach futures na 66%). Sądzimy, że Powell ponownie będzie wypowiadał się z optymizmem o warunkach na rynku pracy, który prawdopodobnie raz jeszcze określi jako „solidny”. Może również ponownie ostrzec, że Fed spodziewa się latem wyższej inflacji w wyniku ceł. Spodziewamy się ponownego stwierdzenia, że Fed otrzyma w trakcie lata wiele nowych informacji, raczej jednak nie posunie się do wspomnienia w tym kontekście o wrześniowym posiedzeniu.
Sytuacja Fedu jest obecnie dość trudna. Można by argumentować, że ryzyka dla wzrostu stwarzane przez zwiększoną niepewność handlową powinny uzasadniać silniejsze rozluźnianie polityki monetarnej. Ostatnie dane gospodarcze są jednak dość dobre, a implikacje inflacyjne ceł nie uległy jeszcze pełnej materializacji. Uważamy więc, że decydenci nie są w odpowiednim miejscu, by obniżyć stopy procentowe lub choćby zasygnalizować, że są tego bliscy. Utrzymanie ostrożnej postawy wait-and-see pozwala naszym zdaniem pozostawić otwartą furtkę dla wrześniowego cięcia bez zobowiązywania się do takiego działania.
Jeśli chodzi o reakcję rynku walutowego, komentarze podkreślające siłę rynku pracy w USA i wyrażające jednocześnie obawy o podwyższoną inflację prawdopodobnie wesprą dolara, szczególnie biorąc pod uwagę skalę jego deprecjacji od początku roku. Wyprzedaży amerykańskiej waluty możemy się zaś spodziewać, jeśli Powell wyrazi przekonanie, że spowodowany cłami skok inflacji jest tymczasowy, a przy tym wprost stwierdzi, że do wrześniowego posiedzenia Fed będzie wiedział znacznie więcej.
Decyzja w sprawie polityki FOMC zostanie ogłoszona w środę (30.07) o godz. 20:00, a konferencja prasowa prezesa Powella rozpocznie się 30 minut później.
Autor: Matthew Ryan, CFA – szef działu analiz rynkowych Ebury








