W 2024 roku wydatki publiczne w Polsce wyniosły 1,8 biliona złotych, czyli 49,4% PKB – więcej niż średnia w Unii Europejskiej. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to blisko 48 tys. zł, a na jednego pracującego – ponad 103 tys. zł. Dane pochodzą z najnowszej, czternastej edycji raportu „Rachunek od państwa” przygotowanego przez Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).
Raport pokazuje, jak rosnące wydatki publiczne przekładają się na wyższe podatki dziś lub w przyszłości. Jak przypomniano w opracowaniu, wydatki państwa finansowane są wyłącznie z dwóch źródeł – z podatków oraz z długu publicznego, który w kolejnych latach skutkuje dodatkowymi kosztami dla obywateli.
„Nie ma czegoś takiego jak pieniądze publiczne, są tylko pieniądze podatników” – przypomina FOR, cytując Margaret Thatcher.
Wydatki rosną szybciej niż gospodarka
Od 2015 roku udział wydatków publicznych w PKB wzrósł o 7,9 punktu procentowego – najszybciej w całej Unii Europejskiej. W 2025 roku mogą one przekroczyć 50% PKB.
FOR wskazuje trzy główne przyczyny tej sytuacji:
- Relatywnie szybki wzrost gospodarczy – wspierany m.in. przez napływ pracowników z Ukrainy, maskował rosnące problemy strukturalne.
- Wzrost obciążeń fiskalnych – w latach 2015–2024 podatki i składki zwiększyły się o 4,4% PKB, co daje Polsce trzecie miejsce w regionie pod względem ich wysokości (po Słowenii i Chorwacji).
- Rosnące zadłużenie sektora publicznego – dług wzrósł w tym okresie o 118%, czyli o ponad 21 tys. zł na mieszkańca.
Emerytury i renty największym wydatkiem państwa
Największą kategorią wydatków pozostają świadczenia emerytalne i rentowe – w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły 13 369 zł, czyli więcej niż łącznie na ochronę zdrowia (5 762 zł) i edukację (5 076 zł).
Według FOR, utrzymanie wysokich wydatków emerytalnych bez reform grozi dalszym obciążeniem budżetu i spowolnieniem rozwoju gospodarki. Organizacja od lat postuluje m.in.:
- stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego,
- włączenie rolników, sędziów, prokuratorów i służb mundurowych do powszechnego systemu,
- likwidację przywilejów wcześniejszych emerytur,
- rezygnację z dodatkowych świadczeń, takich jak „trzynastki” i „czternastki”.
W latach 2015–2024 wydatki socjalne wzrosły realnie o 62%, co było czwartym najwyższym wynikiem w UE. W relacji do PKB wzrosły o 2,8 punktu procentowego – najszybciej spośród wszystkich państw członkowskich.
Odsetki od długu coraz większym obciążeniem
Po latach stabilnych kosztów obsługi długu, wzrost stóp procentowych od 2021 roku spowodował gwałtowne zwiększenie wydatków na odsetki.
W 2024 roku Polacy zapłacili w przeliczeniu na mieszkańca 225 zł więcej niż rok wcześniej – łącznie około 2 400 zł.
W 2025 roku koszt obsługi długu ma przekroczyć 2 600 zł na osobę, co oznacza, że Polska znajdzie się w czołówce państw UE pod względem kosztów zadłużenia – ustępując jedynie Węgrom i Rumunii.
Dla porównania, koszt programu „800+” to ok. 1 705 zł na mieszkańca.
Wydatki na obronność: rekordowe, ale nie decydują o deficycie
Wydatki na armię w 2024 roku wyniosły 3,8% PKB, co plasuje Polskę na pierwszym miejscu w NATO (przy średniej 2,7%).
Od 2015 roku nakłady na obronę wzrosły o 1,6 punktu procentowego PKB, jednak – jak zauważa FOR – nie tłumaczy to całości wzrostu wydatków publicznych.
W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to wzrost z 803 zł w 2015 roku do 3 585 zł w 2024 roku.
Jednocześnie całkowite wydatki państwa zwiększyły się o ponad 17 tys. zł na mieszkańca – a wydatki wojskowe odpowiadają za ok. 14% tego wzrostu.
Deficyt i dług publiczny: Polska pod unijną kontrolą
W 2024 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 6,6% PKB – drugi najwyższy w UE.
Komisja Europejska prognozuje, że w 2025 roku spadnie jedynie do 6,1% PKB, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że deficyt przekroczy 3% PKB aż do 2030 roku.
Od 2024 roku Polska jest ponownie objęta procedurą nadmiernego deficytu, zawieszoną wcześniej w czasie pandemii i wojny w Ukrainie.
Choć w ramach programu ReArm Europe możliwe jest zwiększenie wydatków obronnych o 1,5% PKB, FOR podkreśla, że to nie wydatki wojskowe są główną przyczyną deficytu, lecz nadmierne wydatki socjalne i strukturalny wzrost kosztów państwa.
Struktura sektora finansów publicznych
Raport zwraca uwagę, że wydatki publiczne nie ograniczają się do budżetu centralnego.
System obejmuje ponad 61 tysięcy jednostek, w tym szkoły, uczelnie, szpitale, samorządy, fundusze celowe (ZUS, NFZ, KRUS), a także liczne instytucje państwowe i spółki, takie jak zarządy cmentarzy komunalnych, parki miejskie czy studia filmowe „TOR”, „Zebra”, „Kadr”.
Wnioski
Wydatki publiczne w Polsce osiągnęły rekordowy poziom – 1,8 bln zł – i nadal rosną szybciej niż gospodarka. Coraz większe transfery socjalne i koszt obsługi długu ograniczają możliwości inwestycyjne państwa, a utrzymanie wysokiego poziomu wydatków bez reform grozi dalszym zadłużaniem i wyższymi podatkami w przyszłości.
FOR apeluje o powrót do odpowiedzialnej polityki fiskalnej, która ograniczy tempo wzrostu wydatków, a środki publiczne skieruje w stronę działań sprzyjających rozwojowi i trwałemu wzrostowi gospodarczemu.






