Geocentrum Polska – czyli jak przyspieszyć przepływ wiedzy z pracowni uczonych do przemysłu?

Narzekania na współpracę naukowców z praktykami słychać od lat. Jak przyspieszyć przepływ wiedzy z pracowni uczonych do przemysłu?

To pytanie spędzało sen z powiek niejednemu ministrowi i managerowi. Nie sztuką jest kupić licencję i know-how za granicą, ale w gałęziach strategicznych dla państwa – paliwowo-energetycznych i surowcowych – wszyscy czują, że lepiej bazować na własnym zapleczu.

Można to zrobić – mamy przecież w kraju znakomitych naukowców i supernowoczesne laboratoria. Mamy wspaniałe tradycje. Polska jest najbardziej surowcowym krajem Unii Europejskiej, a w produkcji miedzi i srebra jesteśmy globalnym liderem. Z naszych usług geofizycznych i wiertniczych korzystają największe koncerny. W wielu dziedzinach geologii i górnictwa jesteśmy najlepsi na świecie.

Państwowy Instytut Geologiczny wpadł na pomysł, jak wykorzystać ten ogromny potencjał. Korzystając z możliwości, jakie daje nowa ustawa o instytutach naukowo-badawczych, postanowiliśmy stworzyć silną organizację – Geocentrum Polska – zrzeszającą największe krajowe spółki surowcowe i ośrodki naukowe.

Do bezpośredniej współpracy zaprosiliśmy: KGHM, PGNiG, PGE Bełchatów, Akademię Górniczo-Hutniczą, Instytut Morski, Instytut Nafty i Gazu i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej.

Podpisanie umowy odbyło się – jakżeby inaczej – podczas obchodów Barbórki, święta górników i geologów, w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie.

Comarch Perłą Polskiej Gospodarki

Comarch kolejny raz został wyróżniony przez Instytut Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk oraz redakcję magazynu „Polish Market” certyfikatem w rankingu polskich przedsiębiorstw i uzyskał tytuł Perła Polskiej Gospodarki w kategorii perły duże.

Spółka została doceniona za konsekwentną politykę oraz strategię, a także za pozycję lidera wśród najbardziej dynamicznych i efektywnych przedsiębiorstw w Polsce.

Perły Polskiej Gospodarki to ranking organizowany cyklicznie od siedmiu lat. Na listę „Pereł” trafiają najprężniej działające polskie firmy. Podmioty są oceniane m.in. pod kątem: dynamiki przychodów, rentowności sprzedaży, zadłużenia, stopy zwrotu brutto w aktywach, stopy zwrotu netto na kapitale własnym oraz wydajności pracy.

Patronat honorowy gali objęli prezes Polskiej Akademii Nauk profesor Michał Kleiber i minister gospodarki, wicepremier Waldemar Pawlak.

Europejski Bank Centralny podwyższa kapitał do 10,76 mld euro

Europejski Bank Centralny (EBC) zdecydował o podwyższeniu subskrybowanego kapitału o 5 mld euro, z 5,76 mld euro do 10,76 mld euro, z dniem 29 grudnia 2010 r. Rada Prezesów EBC podjęła tę decyzję zgodnie ze Statutem Europejskiego Systemu Banków Centralnych i EBC oraz z rozporządzeniem Rady nr 1009/2000 z dnia 8 maja 2000 r., które przewiduje, że kapitał EBC może zostać podwyższony maksymalnie o tę kwotę.

Decyzja ta wynika z oceny adekwatności kapitału statutowego, która została przeprowadzona w 2009 r. Podwyższenie kapitału uznano za uzasadnione z uwagi na większą zmienność kursów walutowych, stóp procentowych i cen złota oraz ryzyka kredytowego. Ze względu na to, że maksymalna wysokość rezerw celowych i funduszu rezerwowego EBC jest równa wysokości jego opłaconego kapitału, podjęta decyzja pozwoli Radzie Prezesów powiększyć rezerwy celowe o kwotę odpowiadającą podwyższeniu kapitału, począwszy od podziału części tegorocznych zysków. W dłuższej perspektywie podwyższenie kapitału – pierwsze ogólne podwyższenie od 12 lat – wynika także z konieczności zapewnienia bazy kapitałowej odpowiedniej dla bardzo rozwiniętego systemu finansowego.

W celu ułatwienia przekazania kapitału do EBC Rada Prezesów zdecydowała, że krajowe banki centralne strefy euro powinny przekazać dodatkowe wpłaty z tytułu udziału w kapitale w kwocie 3 489 575 000 euro w trzech równych ratach rocznych. W związku z tym banki centralne należące obecnie do strefy euro przekażą 29 grudnia 2010 r. kwotę 1 163 191 667 euro tytułem pierwszej raty. Dwie pozostałe raty zostaną zapłacone na koniec 2011 i 2012 r. Ponadto zostanie zmniejszona z 7,00% do 3,75% minimalna część subskrybowanego kapitału, którą krajowe banki centralne spoza strefy euro przekazują jako wkład w koszty operacyjne EBC. W związku z tym krajowe banki centralne spoza strefy euro będą musiały dokonać jedynie niewielkiej korekty swoich udziałów w kapitale, a płatności z tego tytułu na dzień 29 grudnia 2010 r. wyniosą 84 220 euro.

Zamieszczone informacje pochodzą z bazy Europejskiego Banku Centralnego, więcej informacji na stronie: http://www.ecb.europa.eu

Piotr Majchrzak nowym Prezesem Zarządu Grupy One-2-One

8 grudnia rada nadzorcza One-2-One zdecydowała o powołaniu jednego z głównych akcjonariuszy – Piotra Majchrzaka na stanowisko Prezesa Zarządu. Tomasz Długiewicz, dotychczas pełniący tę funkcję zostanie wiceprezesem Spółki. Do zarządu wejdzie również Wojciech Ratymirski, Dyrektor Finansowy. Zmiana ma na celu wzmocnienie zarządu w sferze kierowania grupą kapitałową oraz oddzielenie działalności inwestycyjnej od operacyjnej.

Dzisiaj dla One-2-One istotnym elementem jest zarządzanie grupą i jej finansowaniem. Piotr Majchrzak ma duże doświadczenie oraz dysponuje znajomością odpowiednich narzędzi zarządzania grupą kapitałową. Jestem przekonany, że jego kompetencje będą bardzo pomocne w realizacji strategii rozwoju Spółki. Zmiany własnościowe oraz wykorzystanie największych akcjonariuszy Spółki to optymalny sposób zarządzania grupą. – mówi Tomasz Długiewicz, dotychczasowy Prezes One-2-One.

Teraz naszym najważniejszym wyzwaniem jest uporządkowanie obszaru inwestycyjnego grupy kapitałowej One-2-One. Obecnie jesteśmy w trakcie emisji obligacji Spółki. Pozyskane środki planujemy przeznaczyć na inwestycje – mówi Piotr Majchrzak, nowy Prezes One-2-One.

Do zadań nowego Prezesa będzie należało zarządzanie grupą, nadzorowanie inwestycji oraz działalności spółek zależnych. Tomasz Długiewicz skoncentruje się na rozwoju nowych produktów grupy.

Piotr Majchrzak jest związany z One-2-One od blisko12 miesięcy, wówczas nabył 7,5% akcji spółki One-2-One. Do grudnia 2009 roku sprawował obowiązki prezesa zarządu MNI S.A., giełdowej spółki z tego sektora. Kierując nią doprowadził do znaczącego wzrostu jej przychodów i rentowności, kapitalizacja MNI wzrosła do ponad 400 mln zł. Piotr Majchrzak jest absolwentem Wydziału Ekonomicznego Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie. Studiował również w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i na Université de Bruxelles na wydziale ekonomicznym. Od początku kariery zawodowej związany był z branżą finansową i przez ponad 15 lat pełnił funkcje kierownicze i doradcze w wielu spółkach polskich i zagranicznych, gdzie zajmował się m.in. ich organizacją, restrukturyzacją i rozwojem działalności na polskim rynku.

Kolejne zmiany dotyczą nowo powołanego członka zarządu Spółki – Wojciecha Ratymirskiego, którego wejście w struktury zarządu jako Dyrektora Finansowego (stanowisko to piastuje w One-2-One od ponad roku) jest naturalnym krokiem w spółkach kapitałowych. Jest to kolejny etap współpracy pomiędzy One-2-One S.A., a IBD Management (podmiotem wyspecjalizowanym we wspomaganiu zarządzania w spółkach kapitałowych), w którym Wojciech Ratymirski jest jednym z partnerów.

Na stanowisku wiceprezesa pozostaje Sławomir Komiński. Z kolei zarząd, na własną prośbę, opuszcza Jarosław Przybyła, który dzięki temu będzie mógł skoncentrować się na koordynacji bieżącej działalności segmentów, za które odpowiada i relacjach z klientami Spółki.


Piotr Majchrzak dotychczas pracował między innymi na takich stanowiskach jak Dyrektor Zarządzający Banku Societe Genenerale, Prezes Zarządu Societe Generale Securities oraz Dyrektor Barclays Bank Plc. Zajmował Sie rozwojem działalności banków w Polsce w dziedzinie bankowości inwestycyjnej. Pełnił również funkcje Prezesa Zarządu TDA – Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych S.A. Wcześniej był Prezesem MNI SA, MNI Mobile, Dyrektorem Wydziału Ekonomicznego PLL LOT S.A., Dyrektorem odpowiedzialnym za restrukturyzacje HORTEX S.A., Doradcą Prezesa Zarządu, Dyrektorem Departamentu Inwestycji Kapitałowych Banku Handlowego w Warszawie, gdzie zajmował się definiowaniem i realizacja strategii inwestycyjnej, oraz Kierownikiem Wydziału Inwestycji Kapitałowych INTERBANK S.A.

Nowi inwestorzy w Meritum Banku

WCP COOPERATIEF U.A., spółka zależna funduszu typu private equity Wolfensohn Capital Partners, L.P. oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) zdecydowały się zainwestować w Meritum Bank. Nowi inwestorzy wyłożą w sumie 28 milionów euro, co wspólnie z inwestycją dotychczasowego wiodącego akcjonariusza – funduszu Innova Capital – zasili Meritum Bank łączną kwotą 34 milionów euro. Meritum Bank wykorzysta nowy kapitał do zwiększenia skali działania, zakończenia procesu restrukturyzacji oraz rozwinięcia akcji kredytowej, co ma przyczynić się do osiągnięcia większej dochodowości Banku. Umowa inwestycyjna została podpisana 7 grudnia 2010 roku, a transakcja zostanie zamknięta po uzyskaniu niezbędnych zezwoleń (w tym zgód KNF).

Zaangażowanie kapitałowe EBOiR związane będzie głównie z rozwojem oferty Meritum Banku skierowanej do mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

„Meritum Bank ma dwóch nowych, prestiżowych inwestorów, którzy nie tylko dokapitalizują bank, ale przede wszystkim udostępnią mu szeroką wiedzę i doświadczenie zdobyte w wielu inwestycjach w regionie Europy Centralnej i na świecie. Mamy nadzieję, że nowi inwestorzy przyczynią się do dynamicznego rozwoju banku, wprowadzeniu nowych produktów oraz rozwoju sieci sprzedaży”– powiedział Krzysztof Kulig, Partner w Innova Capital, Przewodniczący Rady nadzorczej Meritum Banku.

„Zamknięcie procesu dokapitalizoawania Banku i pozyskanie dwóch nowych, silnych partnerów pozwoli nam na istotne zwiększenie skali działania. Dziś mamy jedną z najatrakcyjniejszych ofert na rynku, skierowaną do klientów indywidualnych oraz małych firm. Wdrożyliśmy też cały szereg najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, które mają stanowić naszą przewagę konkurencyjną na rynku” – mówi Piotr Urbańczyk Prezes Zarządu Meritum Banku.

Po zakończeniu procesu dokapitalizowania banku dzięki zaangażowaniu dwóch nowych inwestorów, kapitały własne Meritum banku wzrosną z obecnych 195 mln PLN do około 330 mln PLN.

„Cieszymy się ze współpracy z funduszem private equity Wolfensohn Capital Partners, L.P. przy kapitałowym zaangażowaniu w dalszy rozwój Meritum, który od 2007 roku przeszedł już istotne zmiany restrukturyzacyjne przeprowadzone przez Innova Capital i Zarząd Banku. Innowacyjny model biznesowy Meritum Banku skoncentrowany jest na consumer finance, a także kredytowaniu mikro i małych przedsiębiorstw, co jest jednym z priorytetów EBOiR” – powiedział Jean Marc Peterschmitt Dyrektor Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju do spraw Sektora Instytucji Finansowych.

„Meritum Bank ma duży potencjał. Bank działa na bardzo zaawansowanej technologicznie platformie informatycznej i jest zarządzany przez najwyższej klasy menedżerów. Wierzymy, że dodatkowy kapitał pozwoli Meritum wykorzystać szanse jakie daje polski rynek, który doświadczył spektakularnego wzrostu popytu na usługi finansowe, ale w wielu obszarach jest nadal nie zagospodarowany przez instytucje finansowe” – powiedział Cesare Calari, Dyrektor Zarządzający z Wolfensohn Fund Management oraz były Wice Prezes Banku Światowego.

Rok 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie

W setną rocznicę przyznania Marii Skłodowskiej-Curie Nagrody Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie nowych pierwiastków polonu i radu, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postanawia oddać hołd jednemu z najwybitniejszych naukowców naszych czasów, którego przełomowe odkrycia przyczyniły się do światowego rozwoju nauki.

Maria Skłodowska-Curie urodziła się 7 listopada 1867 roku w Warszawie. Pochodziła z rodziny, w której kultywowano tradycje patriotyczne. Była osobą wszechstronnie uzdolnioną: znała pięć języków, interesowała się socjologią, psychologią oraz naukami ścisłymi. Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku organizowała zajęcia dla dzieci wiejskich, w ramach których uczyła języka polskiego, historii, algebry, wcielając w życie ideały pozytywizmu. Za tę nielegalną działalność groziło Jej nawet zesłanie. Podczas I Wojny Światowej organizowała ruchome stacje rentgenowskie, dostała się na front, gdzie szkoliła personel medyczny jak wykonywać prześwietlenia.

Dwukrotna laureatka Nagrody Nobla w 1903 r. w dziedzinie fizyki i w roku 1911 w dziedzinie chemii, opracowała teorię promieniotwórczości i technikę rozdzielania izotopów promieniotwórczych. Dzięki Jej odkryciom powstała radiochemia – nowa gałąź chemii. Pod Jej osobistym kierunkiem prowadzono pierwsze badania nad leczeniem raka za pomocą promieniowania jonizującego.

Maria Skłodowska-Curie jako jedyna kobieta uczestniczyła w Konferencjach Solvayowskich – dorocznych spotkaniach najwybitniejszych uczonych. Po Jej śmierci Albert Einstein w pięknym eseju napisał, że była jedynym niezepsutym przez sławę człowiekiem, spośród tych, których przyszło mu poznać.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza rok 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie.

Jak bezpiecznie robić zakupy przez Internet?

Polacy coraz chętniej kupują przez Internet, wg. szacunków, wartość e-handlu w tym roku wyniesie 15,5 mld złotych, z czego duża część przypadnie na okres przedświąteczny. Ten czas to również „żniwa” dla różnego rodzaju oszustów i naciągaczy – ostrzegają specjaliści z Mediarecovery, firmy zajmującej się informatyką śledczą i bezpieczeństwem danych.

Koniec i początek każdego roku to okres w którym znacząco zwiększa się ilość oszustw w sieci – mówi Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery – Zjawisko będzie się nasilać wraz ze wzrostem ilości potencjalnych ofiar.

Jednak Internauci stają się coraz uważniejsi więc oszuści muszą się bardziej wysilić. Pseudo sklepy internetowe mają więc przyjazny dla oka wygląd, a zdjęcia i opisy produktów są bardzo staranne. Część z nich działa też z wyprzedzeniem tworząc sklepy internetowe np. w okresie wakacyjnym, prowadząc na początku rzeczywistą sprzedaż produktów, zbierając grono klientów i pozytywne opinie. W końcówce roku zaczynają się super wyprzedaże, obniżki cen i… problemy z realizacją dostaw. Na jednym pseudo sklepie internetowym można „zarobić” w okresie przedświątecznym kwoty sięgające nawet 200 000 – 300 000 złotych.

Co zatem zrobić by zmniejszyć szansę bycia oszukanym?

Przede wszystkim należy zadbać o bezpieczeństwo komputera z którego dokonujemy transakcji. Podstawą powinno być używanie oryginalnego, stale aktualizowanego systemu operacyjnego. Dodatkowo należy używać oprogramowania chroniącego czyli antywirusa, firewalla i antyspyware. W sieci można znaleźć wiele tego typu programów darmowych dla użytkowników domowych. Nie należy dokonywać zakupów z nieznanych komputerów ponieważ nie wiem jakie oprogramowanie jest w nim zainstalowane, a mogą być to np. programy szpiegowskie, które wykradną nasze dane osobowe i dane związane z logowaniem do sklepów czy konta bankowego.

Pamiętajmy by adres sklepu starać się wpisywać ręcznie. Klikanie w odnośniki może nas przekierować do witryny stworzonej przez oszusta, łudząco podobnej do oryginalnej, służącej jedynie wyłudzaniu danych osobowych.

Kiedy wybierzemy już sklep w którym chcemy zrobić zakupy, należy zwrócić uwagę czy panel logowania wyświetla się poprzez połączenie szyfrowane. Można to poznać po początku adresu zaczynającego się od „https” i symbolu kłodki w oknie przeglądarki.

Warto również sprawdzić czy ze sklepem można się skontaktować w inny sposób niż przez e-mail oraz zobaczyć czy jest podany adres korespondencyjny.

Po dokonaniu zakupu warto zweryfikować potwierdzenie przesłane przez sklep z zamówieniem.

W przypadku otrzymania maila z prośbą o ponowne podanie swoich danych w żadnym przypadku nie należy tego robić. Można zadzwonić do sklepu internetowego i poinformować o takim wydarzeniu. Żaden dbający o bezpieczeństwo sklep nie będzie wymagał podawania danych osobowych w e-mailu. Tego typu działania przeprowadza się podczas szyfrowanego połączenia ze stroną sklepu.

Jeśli wszystko zawiedzie i padnie się ofiarą oszustwa

Przede wszystkim jak najszybciej trzeba zgłosić sprawę na Policję. Dziś funkcjonariusze mają zarówno odpowiednie narzędzia jak i doświadczenie w tego typu dochodzeniach więc z pewnością potraktują takie zgłoszenie poważnie.

Warto zachować całą korespondencję ze sklepem prowadzoną przez Internet. Zapewne zostanie dołączona do dokumentacji związanej z dochodzeniem.
W miarę możliwości ostrzec znajomych i innych internautów przed oszustwem.

Zdrowy rozsądek jest najważniejszy
Podczas zakupów w Internecie powinno się zawsze zachować zdrowy rozsądek – dodaje Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery – hiper obniżki cen i mega wyprzedaże powinny nas zainteresować ale warto za każdym razem zastanowić się czy komukolwiek opłacałoby się sprzedawać produkty np. za 50% ich wartości.

Euler Hermes podnosi rating Polski do poziomu BB

Tomasz Starus Dyrektor Biura Oceny Ryzyka Towarzystwo Ubezpieczeń Euler Hermes SA.
Tomasz Starus Dyrektor Biura Oceny Ryzyka Towarzystwo Ubezpieczeń Euler Hermes SA.

Zdaniem analityków ubezpieczyciela gospodarka i sektor finansowy naszego kraju zniosły światowy kryzys gospodarczy stosunkowo dobrze, pomimo spadku kursu wymiany na początku kryzysu, co wpłynęło na zwiększenie ryzyka refinansowania związanego z zadłużeniem walutowym sektora prywatnego. Dotychczas Polska była wręcz jedyną gospodarką Unii Europejskiej, która uniknęła recesji w 2009 r. – realny PKB wzrósł wtedy o 1,7%, a w latach 2010-2011 powinien rosnąć w tempie 3,5% rocznie.

Analitycy Euler Hermes podkreślają, iż inflacja jest pod kontrolą, deficyt obrotów bieżących zmniejszył się, a dług zagraniczny utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Polska ma też dostęp do elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która oferowana jest wyłącznie silniejszym gospodarkom. Oceniając Polskę uznano, iż ryzyko systemowe niestabilności politycznej jest niskie, choć nadal ostrożności w zarządzaniu wymaga sytuacja fiskalna.

„W skali makro polska gospodarka okazała się być niewątpliwie jedną z najstabilniejszych w Europie. Dzięki własnej walucie i płynnemu jej kursowi, a także z uwagi na duży rynek wewnętrzny i zdywersyfikowany eksport pozostaliśmy „zieloną wyspą” z wyraźnie dodatnią dynamiką wzrostu PKB w czasie, gdy większość europejskich gospodarek doświadczyła płytszej bądź głębszej recesji. W skali mikro, wiele przedsiębiorstw zapłaciło za tę elastyczność naszej gospodarki wysoką cenę.

Problemy z opcjami, skokowy spadek wartości zapasów w branży stalowej, zdecydowane spowolnienie rynku budowlanego, w tym w szczególności deweloperskiego, przejściowy brak płynności na rynku międzybankowym – te i inne zdarzenia doprowadziły do istotnego wzrostu liczby upadłości w latach 2009-2010. Z drugiej strony, wiele firm wykorzystało ten trudny czas do przeprowadzenia bolesnego nierzadko, jednak niezbędnego procesu restrukturyzacji, inne poczyniły znaczące inwestycje, jeszcze inne dokonały spektakularnych transakcji połączenia z innymi podmiotami bądź przejęcia konkurentów.

Obecna zmiana oceny ratingowej Polski z B do BB stanowi zarówno votum zaufania dla gospodarki w skali makro jak i wyraz uznania dla milionów przedsiębiorców, stanowiących o jej sile, elastyczności i odporności na zawirowania. Ciesząc się z tej pozytywnej oceny, nie zapominajmy jednak o wyzwaniach czekających gospodarkę światową, w tym w szczególności Unię Europejską w roku 2011.” – podsumowuje Tomasz Starus Dyrektor Biura Oceny Ryzyka Towarzystwo Ubezpieczeń Euler Hermes SA.

Fundusze private equity chętniej inwestują w Polsce

Prawie 70% przedstawicieli funduszy private equity spodziewa się w najbliższych miesiącach wzrostu poziomu aktywności na rynku. Dodatkowo, 64% zapowiada nowe inwestycje. Polska pozytywnie wyróżnia się na tle regionu – w naszym kraju mogą pojawić się transakcje na niespotykaną dotąd skalę. Takie wnioski płyną z kolejnej edycji badania przeprowadzonego przez firmę doradczą Deloitte wśród specjalistów zarządzających funduszami private equity.

Ankieta dotyczyła nastrojów i oczekiwań funduszy PE w Europie Środkowej wobec rynku, spodziewanych parametrów transakcyjnych oraz aktywności samych funduszy, za okres od kwietnia 2010 do listopada 2010. Obecne wyniki odnoszone są do danych gromadzonych co 6 miesięcy od marca 2003 r. W najnowszej edycji CE PE Confidence Index, po niemal dwóch latach stałego wzrostu zatrzymał się na poziomie sprzed kryzysu, porównywalnym do 2004 r.

„Analizując wyniki ankiety na przestrzeni ostatnich lat można wysnuć wniosek, że obecnie mamy do czynienia z erą nowej normalności na rynku funduszy. Stabilizacja nastąpiła po kilkuletnim okresie, w którym obserwowaliśmy bardzo duże wahania nastrojów. Od pierwszego badania w 2003 r. Indeks Optymizmu utrzymywał się na ustabilizowanym poziomie, po czym w październiku 2007 r. nastąpiło gwałtowne załamanie, związane ze światowym kryzysem. Wyniki najnowszej ankiety pokazują, że prawdopodobnie wróciliśmy do sytuacji, w której poziom optymizmu utrzyma się przez wiele miesięcy na zbliżonym poziomie.”- mówi Oliver Murphy, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego, Deloitte.

Z powodu recesji i spowolnienia w Europie tylko nieznaczna część środków przeznaczona na inwestycje funduszy private equity w 2008 i 2009 roku została zainwestowana. Część z odkładanych transakcji zostanie zrealizowana w 2010 r. Aż 2/3 specjalistów uczestniczących w badaniu Deloitte zapowiada, że w najbliższych miesiącach większość czasu poświęci na nowe inwestycje. Oznacza to jednak spadek tego typu deklaracji o 10 p.p. w porównaniu z poprzednią edycją badania z kwietnia 2010 r. Jednocześnie niemal podwoił się (24 % respondentów obecnie, w porównaniu do 13% sześć miesięcy wcześniej) odsetek osób deklarujących, że skupią się na zarządzaniu portfelem. Może to być zwiastun zwiększonej ostrożności wśród funduszy.

„Jesteśmy w lepszej sytuacji niż 2 lata temu. Uczestniczymy w wielu transakcjach i widzimy dużo takich procesów na rynku. Wiele z nich zamknięto w ostatnich tygodniach. Specjaliści zajmujący się private equity też widzą poprawę, jednak nadal działają ostrożnie. Szukają liderów wśród firm i chętnie inwestują w branże defensywne, odporne na wahania koniunktury.”- mówi Katarzyna Sermanowicz-Giza, Wice-dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego, Deloitte.

Badanie przeprowadzone przez firmę Deloitte pokazuje, iż fundusze private equity nie obawiają się zmniejszonej dostępności finansowania, choć liczba pesymistów wzrosła o 5 % w porównaniu z poprzednią edycją badania i jest bliska poziomowi z października 2009 r. Jednocześnie 38% respondentów ciągle jest zdania, że dostępność długu pozostanie na niezmienionym poziomie.

Od czasu poprzedniej ankiety, czyli od kwietnia 2010 r. polski rynek odnotował szereg dużych lub bardzo dużych transakcji. Należy oczekiwać, że nadchodzące sześć miesięcy przyniesie jeszcze większą aktywność na rynku funduszy private equity w naszym kraju. Transakcje te będą miały różną skalę – od małych, po rekordowo duże.

„Polska wyróżnia się pozytywnie na tle innych państw regionu. Do inwestowania zachęcają m.in. korzystne dane makroekonomiczne oraz nieprzerwana obecność wielu funduszy, z których żaden nie wycofał się z Polski, pomimo kryzysu. W ciągu ostatniego półrocza 40% wszystkich transakcji realizowanych przez private equity w Europie Środkowej została przeprowadzona w Polsce. Można się spodziewać, że trend ten jeszcze się nasili i w najbliższym czasie mamy szansę przyciągnąć do kraju największe zagraniczne fundusze, które do tej pory nie inwestowały w naszym regionie.” – ocenia Oliver Murphy z Deloitte.

„Moja Perspektywa” czyli sposób na emeryturę w Banku Pekao

Od 22.11 Bank Pekao wprowadza innowacyjny produkt oszczędnościowy o nazwie „Moja Perspektywa”. Jego unikalne cechy sprawiają, że długoterminowe gromadzenie środków staje się nie tylko efektywne, ale i bezpieczne. Specyficzna konstrukcja produktu zapewnia ochronę zainwestowanym środkom na wypadek gwałtownego załamania koniunktury rynkowej w końcowym okresie oszczędzania.

Konstrukcja programu zakłada regularne wpłaty środków (pierwsza wpłata 600 zł, kolejne po min. 150 zł), które są lokowane w jednostkach uczestnictwa trzech funduszy. Unikalnym w skali polskiego rynku jest automatyczna i płynna zmiana alokacji wraz z upływem czasu – na początku pieniądze inwestowane są głównie w fundusze agresywne, by wraz z upływem czasu lokować je mniej agresywnie, głównie w fundusze dłużne . W ten sposób ryzyko inwestycji jest dostosowywane do jej horyzontu czasowego. Im dłuższy czas do końca Programu, tym nowe wpłaty są inwestowane bardziej agresywnie. Natomiast im krócej do końca trwania programu, tym mniej ryzykowna alokacja kolejnych wpłat..

– W świetle trwającej obecnie debaty o tym, jak powinny inwestować nasze pieniądze OFE, tak by zapewnić bezpieczeństwo inwestycji również pod koniec okresu oszczędzania, postanowiliśmy, prawdopodobnie jako pierwsi na polskim rynku, wprowadzić nowatorskie podejście. Jedną z jego najważniejszych cech jest pełen automatyzm – klient nie musi pamiętać o zmianie sposobu alokacji, bo program sam podąża za cyklem życiowym inwestora – mówi Mateusz Gołąb, szef bankowości dla klientów zamożnych w Banku Pekao.

Nowy produkt Banku Pekao, przygotowany wspólnie z Pioneer Pekao TFI, stawia również na regularność wpłat,, bo jednym z założeń tego podejścia do oszczędzania jest przekonanie klientów, że konsekwentne stosowanie zasady małych kroków może przynieść nadspodziewane dobre efekty. I na życzenie klienta istnieje oczywiście możliwość dokonywania wpłat w sposób nieregularny, lub też ich dowolnego zwiększania w trakcie trwania programu.

– „Moja Perspektywa” to produkt inwestycyjny nowej generacji, który łączy w sobie systematyczność, dywersyfikację i dostosowywanie inwestycji do czasu jej trwania. A wszystko to odbywa się w ramach profesjonalnego zarządzenia aktywami funduszy inwestycyjnych – mówi Krzysztof Lewandowski, prezes Pioneer Pekao TFI.

Minimalny czas trwania inwestycji to 6 lat, natomiast maksymalny – 40 lat. Już od pierwszej wpłaty klient otrzymuje atrakcyjne zniżki w opłatach za nabycie jednostek uczestnictwa funduszy (od 10 proc. w pierwszym roku do 100 proc. po szóstym roku trwania inwestycji). Do wyboru są dwa portfele, zaproponowane przez specjalistów z Pioneer Pekao TFI: krajowy, oparty na trzech funduszach otwartych (Akcji Polskich, Obligacji Plus i Lokacyjny) oraz międzynarodowy (Akcji Rynków Wschodzących, Obligacji Strategicznych i Lokacyjny).

– W przeciwieństwie do większości innych produktów oszczędnościowych w „Mojej Perspektywie” klient może w każdej chwili wycofać część lub całość zgromadzonych środków. Jeżeli chciałby uczynić to przed szóstym rokiem trwania inwestycji będzie musiał jedynie zwrócić kwotę wynikającą z wysokości uzyskanych zniżek – mówi Mateusz Gołąb.

„Moja perspektywa” to kolejny produkt oszczędnościowy zaproponowany przez Bank Pekao obok istniejących już i odnoszących sukcesy inicjatyw takich jak „Super Basket”, „Pak Pro”, „Pak Junior”, czy Indywidualne Konta Emerytalne Pioneer.

Szerokopasmowy internet dla Gminy Niepołomice

NextiraOne Polska poinformowała o podpisaniu z Gminą Niepołomice kontraktu na budowę bezprzewodowej sieci szerokopasmowej na terenie gminy. Inwestycja Gminy Niepołomice o nazwie „ Dostęp do internetu szansą na lepszy start w przyszłość” jest realizowana w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka i jest współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego UE. Wartość kontraktu wynosi 1,28 mln zł.

Realizując umowę na budowę bezprzewodowej sieci szerokopasmowej eksperci NextiraOne dostarczą, zainstalują i uruchomią stacje bazowe i stacje abonenckie oraz radiolinie pomiędzy stacjami bazowymi sieci, a także przygotują dokumentację powykonawczą całego projektu. Ponadto dostarczą komputery do wybranych gospodarstw domowych i podłączą je do internetu wykorzystując wykonaną sieć szerokopasmową W ramach umowy firma NextiraOne przygotuje również i uzyska w imieniu zamawiającego wszystkie wymagane pozwolenia niezbędne do uruchomienia sieci, co pozwoli zdjąć z urzędników gminy kwestie formalne.

„Umowa z Gminą Niepołomice jest kolejnym projektem dotyczącym bezprzewodowej sieci szerokopasmowej dla jednostki administracyjnej realizowanym przez naszą firmę. Projekt wymaga od nas dużej sprawności organizacyjnej z uwagi na szczególne procedury wynikające z realizacji inwestycji finansowanych ze środków unijnych. Jestem przekonany, że nasze doświadczenie i kompetencje pomogą nam wykonać projekt zgodnie z umową.” – powiedział Piotr Jarmoliński, dyrektor handlowy w NextiraOne Polska.

Gmina Niepołomice to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gmin w Polsce. Dzięki dobrej infrastrukturze, korzystnej lokalizacji oraz działaniom lokalnego samorządu swoje inwestycje ulokowało tu ponad 20 dużych firm i koncernów takich, jak Coca-Cola, MAN i DHL. Inwestycja, w ramach której gmina zyska bezprzewodowy dostęp do internetu jest inicjatywą realizowaną w ramach strategii „Społeczeństwo informacyjne” i programu „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu”.

„Mamy nadzieję zapewnić naszym mieszkańcom usługi informatyczne na najwyższym poziomie. Współpraca z firmą NextiaOne, która ma już w tym względzie bogate doświadczenie jest tu dobrym znakiem. Chcę aby komputeryzacja i dostarczenie usług internetowych osobom do tej pory z różnych powodów wykluczonych cyfrowo pozwoliło im z większą nadzieją i pewnością spojrzeć w przyszłość”. – powiedział Roman Ptak, Burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice.

Wyniki Spółki Lubelski Węgiel Bogdanka SA po III kwartale 2010r.

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka SA wypracowała po trzech kwartałach 2010 roku 192,98 mln zł zysku netto (o 10,66% więcej niż rok wcześniej) oraz zysk operacyjny na poziomie 233,14 mln zł (o ponad 9,3% wyższy niż rok wcześniej). Przychody ze sprzedaży w tym okresie wzrosły o niemal 10% do 943,22 mln zł.

Zarząd LW Bogdanka podtrzymuje zdecydowany sprzeciw wobec próby przejęcia przez NWR i wskazuje na ryzyko znacznych negatywnych skutków przejęcia dla Spółki oraz brak jakichkolwiek korzyści finansowych, technologicznych czy organizacyjnych z niego wynikających.

W trakcie trzech kwartałów 2010 roku Grupa LW BOGDANKA osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 934,22 mln zł, czyli wyższe o 9,82% od osiągniętych w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2009 roku. Wzrost przychodów był konsekwencją wzrostu wolumenu sprzedaży węgla handlowego, pomimo niższej, w stosunku do 2009 roku, średniej cenie sprzedanego węgla.

Wśród czterech grup przychodów Grupy dodatnią dynamiką zmian charakteryzowała się sprzedaż węgla (+10,46%). Przychody w pozostałych grupach (sprzedaż ceramiki, pozostała działalność oraz sprzedaż towarów i materiałów) wykazały ujemną dynamikę kwartał do kwartału w przedziale 6,28% – 10,23%.

Produkcja i sprzedaż węgla energetycznego była głównym źródłem przychodów ze sprzedaży Grupy LW BOGDANKA w trakcie pierwszych trzech kwartałów 2010 (a także 3 kwartałów 2009 roku). Działalność ta w okresie od 1 stycznia do 30 września 2010 r. wygenerowała 97,05% osiąganych przez Grupę LW BOGDANKA przychodów ze sprzedaży (w analogicznym okresie poprzedniego roku było to odpowiednio 96,48%).

Większość (88,09%) zrealizowanej wartościowej sprzedaży węgla w analizowanym okresie 2010 roku (podobnie jak w analogicznym okresie roku poprzedniego) odbywa się na podstawie zawartych długoterminowych umów handlowych ze stałymi głównymi odbiorcami Jednostki Dominującej, tj. (Elektrownią „Kozienice” S.A., GDF Suez Energia S.A., Zakładami Azotowymi „Puławy” S.A., Elektrownia Ostrołęka S.A.).

„Wyniki finansowe po trzech kwartałach 2010 są zgodne z naszymi oczekiwaniami. Odzwierciedlają naszą konsekwencję w budowaniu wartości LW Bogdanka. Pomimo niekorzystnych czynników, takich jak chociażby niższe ceny węgla, utrzymujemy zdecydowany wzrost i wysoką rentowność. Odnosząc się ponownie do oferty NWR zaznaczam, że Bogdanka ma wiele przewag konkurencyjnych w regionie: dzięki swojej efektywności, wydajności i zyskowności, które są istotnie wyższe od konkurencyjnych firm w regionie. Znaczenie tych atutów będzie rosło dzięki realizowanym inwestycjom, które do 2014 roku podwoją wielkość produkcji” – powiedział Mirosław Taras, Prezes Zarządu LW Bogdanka S.A.

Rusza ogólnopolski program ważenia samochodów ciężarowych

Inspekcja Transportu Drogowego
Źródło|: Inspekcja Transportu Drogowego

Poprawa stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, ochrona stanu technicznego dróg krajowych i wyeliminowanie nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym to główne cele nowego programu wprowadzanego w życie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Inspekcję Transportu Drogowego.

W związku ze stale rosnącą liczbą samochodów ciężarowych na polskich drogach i licznymi przypadkami przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów planowane jest utworzenie na DROGACH KRAJOWYCH (drogach najwyższych kategorii; głównych, głównych ruchu przyśpieszonego, ekspresowych i autostradach) ponad 300 miejsc tzw. preselekcyjnej kontroli pojazdów, która pozwoli wyeliminować z ruchu samochody przeciążone lub przekraczające dopuszczalne gabaryty. Takie miejsca znajdą się zarówno na drogach istniejących, jak i mających dopiero powstać. Z badań wynika, że samochód, który przekroczył dwukrotnie dopuszczalną masą przy jednorazowym przejeździe zużywa drogę tak jak 2,5 miliona samochodów osobowych.

Ocenia się, że dzięki temu wpływy do budżetu państwa z tytułu kar dla NIEUCZCIWYCH przewoźników wzrosną z 9 do 40 milionów złotych rocznie. W przyszłości ma także zostać uproszczony system egzekucji kar a pieniądze w ten sposób pozyskane mają trafić na remonty i utrzymanie dróg.

Program będzie wprowadzany do 2015 roku.

Sygma Bank wprowadza nowe logo i zmienia swój wizerunek

W poniedziałek, 15 listopada br. Sygma Bank rozpoczął swoją nową kampanię reklamową. Cały koncept kreatywny oparty jest na podkreśleniu zmiany logo oraz wizerunku banku. Nowe logo, nowe hasło – „pomaga w zakupach” – oraz nowo powstała ikona marki – animowana postać awatara o imieniu Sygma mają zaprezentować firmę od nowa, zrywając z dotychczasową polityką nie eksponowania swojej silnej pozycji na rynku consumer finance.

Liczba klientów zbliżająca się do czterech milionów i portfel ponad 1,6 miliona aktywnych kart kredytowych /lider rynku kart w Polsce/ dają podstawę do powiększenia swojego udziału rynkowego, jak również do pozyskania nowych partnerów biznesowych.

Kampania ma charakter wizerunkowy, a jednym z jej założeń jest podniesienie świadomości marki Sygma Bank wśród konsumentów.

Polskie firmy zwiększą nakłady na inwestycje i zatrudnienie

80 % kadry kierowniczej w Polsce pozytywnie ocenia perspektywy finansowe dla swojej firmy w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Taki sam odsetek badanych widzi potencjał dla wprowadzenia nowych produktów i usług na rynek. Polacy znajdują się w czołówce państw Europy Środkowej pod względem poziomu optymizmu, jednak wskaźnik ten obniżył się w ciągu ostatnich kilku miesięcy – wynika z najnowszej edycji cyklicznego badania Business Sentiment Index prowadzonego przez firmę doradczą Deloitte.

Wyniki czwartej edycji badania „Business Sentiment Index” opracowanego przez firmę doradczą Deloitte dowodzą, że członkowie kadry kierowniczej z ostrożnym optymizmem podchodzą do kwestii odrodzenia gospodarczego w regionie. Wzrost optymizmu notuje się od czasu pierwszego badania przeprowadzonego we wrześniu 2009 roku. Wprawdzie zdania na temat tempa odradzania się gospodarki są podzielone, jednak analiza odpowiedzi pochodzących z poszczególnych krajów wskazuje, że nastroje w Europie Środkowej poprawiają się szybciej niż w innych regionach. Interesujący jest fakt, że w poprzednich edycjach badania najbardziej optymistyczne wyniki, spośród sześciu badanych krajów, uzyskiwała Polska, a obecnie o 8 punktów procentowych wyprzedziła ją Słowacja. „W Polsce mamy do czynienia z pewnym urealnieniem trendu wzrostowego – po raz pierwszy od roku widać spadek pozytywnych odpowiedzi, dotyczących prognoz dla sytuacji gospodarczej. W dwóch poprzednich edycjach badania poziom optymizmu wynosił ponad 70%, w ostatniej spadł do 63%, ale jest to wciąż wysoki odsetek.” – mówi Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte.

Należy mieć jednak na uwadze, że percepcja sytuacji gospodarczej w innych krajach wygląda jeszcze mniej optymistycznie. Na Węgrzech nastroje wykazują stagnację, rośnie natomiast optymizm w Chorwacji i Czechach, choć respondenci z tych krajów z pewną rezerwą odnoszą się do najbliższego półrocza. W Rumunii nastąpiła znacząca zmiana nastawienia – optymizm tamtejszych menedżerów spadł o 10 punktów procentowych – z 47% w kwietniu do 37% we wrześniu br.

Jednak oceny sytuacji firm są zdecydowanie lepsze niż oceny gospodarek. W całym regionie duże firmy prognozują wzrost wydatków inwestycyjnych w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. Od czasu pierwszego badania dwukrotnie wzrosła liczba respondentów przekonanych o zwiększeniu wydatków na inwestycje – 41% pozytywnych odpowiedzi we wrześniu 2010 r. w porównaniu do 19% we wrześniu 2009 r. Największy optymizm widoczny jest w Polsce i Słowacji, gdzie 52% respondentów oczekuje zwiększenia wydatków na dobra inwestycyjne w ciągu najbliższych 12 miesięcy w porównaniu z 10% podobnych wskazań w pierwszym badaniu we wrześniu 2009 r. Możliwe więc, że rosnące inwestycje pociągną wreszcie wzrost zatrudnienia, gdyż już jedna czwarta szefów firm uważa, że w ciągu najbliższych miesięcy zwiększy zatrudnienie, we wrześniu ubiegłego roku zdanie to podzielało zaledwie 12% respondentów. Polscy menedżerowie są w tej kategorii największymi optymistami w regionie – 40% z nich szacuje, że w nadchodzących 12 miesiącach będzie rekrutować nowych pracowników. Na drugim miejscu są Słowacy, z wynikiem gorszym o 8 punktów procentowych (32%).

„Kadra kierownicza największych firm Europy Środkowej z nie widzi większych problemów w dostępności kredytów. Choć w Polsce nastroje co do dostępności kredytów pogorszyły się w porównaniu z poprzednim badaniem w kwietniu 2010 r. to wciąż zdecydowana większość (77%) menedżerów wykazuje optymizm co do obecnej dostępności kredytu, a jedynie 10% uważa, że kredyt jest raczej lub bardzo trudno dostępny.” – stwierdza Rafał Antczak z Deloitte.

Nowością w tej edycji badania są pytania dotyczące innowacyjności w firmach. 57% respondentów w Polsce uważa, że w ich przedsiębiorstwach niedostatecznie wspiera się proces identyfikacji i opracowania innowacyjnych rozwiązań. Wyższy wskaźnik negatywnych odpowiedzi odnotowano jedynie w Czechach. „Kadra zarządzająca w Polsce jest przekonana, że konieczny jest wzrost zaangażowania w działania innowacyjne. Świadczy o tym największy odsetek pozytywnych odpowiedzi spośród badanych krajów – 47%, jednak rzeczywisty zakres działań nie odpowiada temu przekonaniu. Podejście do innowacyjności w Polsce jest wciąż obarczone dużą dozą ostrożności” – zaznacza Michał Turczyk, Starszy Menedżer w zespole R&D and Government Incentives, Deloitte.

SAP nadal liderem rynku oprogramowania dla firm w Polsce

Według wydanego ostatnio raportu międzynarodowej firmy analitycznej International Data Corporation (IDC) pt. ,,Poland Enterprise Application Software 2010 – 2014 Forecast and 2009 Vendor Shares” największym dostawcą zintegrowanych aplikacji biznesowych dla przedsiębiorstw w Polsce pozostaje firma SAP. Udział niemieckiego producenta oprogramowania w polskim rynku IDC ocenia na 39,8%, co stanowi wzrost o jeden punkt procentowy w porównaniu z rokiem ubiegłym, zaś udział najbliższych konkurentów to odpowiednio 10,2% i 7,4%. Wartość całego rynku oprogramowania biznesowego w 2009 roku IDC oceniła na 197,3 mln USD.

„W 2009 roku obserwowaliśmy zmniejszenie skłonności do inwestycji wśród przedsiębiorstw – także w informatykę. Niepewność związana z sytuacją gospodarczą kraju przełożyła się na mniejsze zakupy oprogramowania, zwłaszcza w pierwszej połowie roku, oraz pierwszy w historii naszych badań rynku ERP w Polsce spadek jego wartości.” powiedział Tomasz Słoniewski, Research Manager w IDC i współautor raportu.

„Jestem bardzo zadowolony z naszego wzrostu udziału w rynku w Polsce – rośniemy szyciej niż rynek, co jest niewątpliwym powodem do satysfakcji zwłaszcza w tak wymagających czasach. Wzrost zawdzięczamy w dużej mierze udanej współpracy z instytucjami administracji państwowej i samorządowej, a także wzrostowi aktywności inwestycyjnej ze strony małych i średnich przedsiębiorstw. Szczególną satysfakcją napawają mnie kontrakty z firmami, które – tak jak US Pharmacia czy Solaris – decydują się wymienić oprogramowanie innych dostawców na SAP – to znak zaufania na które pracujemy od 15 lat obecności na polskim rynku” powiedział Grzegorz Rogaliński, Prezes SAP Polska.

„W roku 2010, zgodnie z naszymi wcześniejszymi przewidywaniami, bardzo znaczącą branżą dla SAP w Polsce jest sektor publiczny. Coraz większa liczba kontraktów z kolejnymi instytucjami administracji centralnej i samorządowej sprawia, że również nasze inwestycje w rozwój portfolio produktów i kompetencje specjalistów rosną. Niedawno uruchomiliśmy także specjalny program ekspercki dla Partnerów SAP, którzy chcą zdobyć dodatkowe kwalifikacje w zakresie współpracy z instytucjami publicznymi” dodał Grzegorz Rogaliński.

„Bogdanka” S.A. zdecydowane NIE dla próby przejęcia przez New World Resources N.V.

W dniu dzisiejszym Zarząd Spółki przedstawił stanowisko dotyczące Wezwania do zapisywania się na sprzedaż wszystkich akcji zwykłych Spółki. Plany NWR nie były nigdy omawiane ani konsultowane z Zarządem. 5 października, bezpośrednio przed opublikowaniem Wezwania, Prezes Zarządu otrzymał od NWR materiał dotyczący projektu konsolidacji.

Zarząd zapoznał się z otrzymanym od NWR materiałem oraz przeprowadził wnikliwe analizy i konsultacje. W ich wyniku stwierdzono, że brak jest informacji o pozytywnych efektach dla działalności LW Bogdanka, a w szczególności nie zostały wskazane żadne efekty synergii, które miałyby pozytywny wpływ na wyniki finansowe Spółki.

Biorąc pod uwagę prowadzony od kilku lat program inwestycyjny, którego celem jest rozbudowa pola Stefanów i dwukrotne zwiększenie zdolności produkcyjnych do 2014 roku, z obecnych ok. 5,5 mln ton do 11,5 mln ton rocznie, Zarząd widzi możliwość zwielokrotnienia wartości dla akcjonariuszy LW Bogdanka w perspektywie kilku lat. Ewentualne połączenie z NWR niesie znaczące ryzyka dla rozwoju firmy, choćby poprzez możliwość wstrzymania lub całkowitego zaniechania planów inwestycyjnych.
„Jesteśmy przekonani, że cena zaproponowana w Wezwaniu, jest rażąco niska. Jesteśmy obecnie na ostatnim etapie realizacji planów inwestycyjnych, których efekty przyniosą Spółce podwojenie wydobycia, a akcjonariuszom znaczący wzrost wartości ich akcji. Nie chcielibyśmy w żaden sposób podejmować ryzyka, że nasze plany mogły być zaniechane” – powiedział Mirosław Taras, Prezes Zarządu.

Zarząd LW Bogdanka, opierając się na wieloletnim doświadczeniu, jest głęboko przekonany o znaczącej przewadze konkurencyjnej w regionie. Spółka posiada unikatowy know-how technologiczny oraz zdolność finansowania prowadzonych aktualnie inwestycji.

Również ewentualne przeniesienie centrum decyzyjnego do Londynu, może mieć negatywny wpływ na efektywność zarządzania, stan zatrudnienia oraz terminowość i efektywność prowadzonego obecnie programu inwestycyjnego. NWR nie uwzględnił interesu pracowników-akcjonariuszy i nie przedstawił, na jakich zasadach pracownicy, którzy nieodpłatnie nabyli akcje zgodnie z Ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji, będą mogli realizować swoje uprawnienia w razie ewentualnego wycofania akcji Spółki z obrotu na GPW czy też połączenia z NWR.

Opinia dotycząca ceny akcji Spółki proponowanej w Wezwaniu (Fairness Opinion) sporządzona przez Rothschild, wiodący międzynarodowy bank inwestycyjny, potwierdza, iż cena proponowana w Wezwaniu nie odpowiada wartości godziwej Spółki. W załączeniu znajduje się pełna treść stanowiska Zarządu LW Bogdanka.

Polkomtel odpiera zarzut UOKiK

W związku z wszczętym przez Prezes UOKiK postępowaniem antymonopolowym przeciwko czterem operatorom telefonii komórkowej, w tym Polkomtel S.A., w którym zarzucane jest zawarcie rzekomego porozumienia mającego skutkować ograniczeniem konkurencji na krajowym hurtowym rynku usług telewizji mobilnej, świadczonych w technologii DVB-H oraz na detalicznym rynku telefonii ruchomej, Polkomtel S.A. oświadcza, że nie był i nie jest stroną porozumienia z innymi operatorami.

Spółka Mobile TV została utworzona przez Polkomtel S.A., Polską Telefonię Cyfrową Sp. z o.o., Polską Telefonię Komórkową Centertel Sp. z o.o. i P4 Sp. z o.o. w związku z konkursem ogłoszonym przez Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Działalność statutowa Spółki Mobile TV przebiegała zgodnie z prawem. Należy podkreślić, że UOKiK sam wydał zgodę na jej utworzenie – wyrażoną w decyzji nr DKK-94/08 z dnia 5 grudnia 2008r.

W związku z prowadzonym przez UOKiK postępowaniem, Spółka Polkomtel oświadcza, że Prezes UOKiK nie umożliwiła dotychczas Spółce zapoznania się z całym materiałem dowodowym, bezpodstawnie ograniczając do niego dostęp z naruszeniem art. 69 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Historia polskiego konstytucjonalizmu na wystawie w NBP

Stare monety, medale, pieczęcie, dokumenty związane z historią polskiego konstytucjonalizmu – można oglądać przez najbliższy miesiąc na wystawie zorganizowanej w Oddziale Okręgowym NBP w Warszawie z okazji emisji monet kolekcjonerskich „25. rocznica Trybunału Konstytucyjnego”.

Narodowy Bank Polski upamiętnił przypadającą w tym roku 25. rocznicę powstania Trybunału Konstytucyjnego emisją dwóch złotych monet o nominale 100 zł i 25 zł. Monety ukazały się 29 września br. Z tej okazji Oddział Okręgowy NBP w Warszawie przygotował ekspozycję pamiątek dokumentujących historię polskiego konstytucjonalizmu. Wystawa powstała dzięki współpracy z Gabinetem Monet i Medali Muzeum Narodowego, który wypożyczył cenne eksponaty.

– Polski Trybunał Konstytucyjny jako instytucja nie ma jeszcze długiej historii, ale polski konstytucjonalizm ma głębokie korzenie. Eksponaty zaprezentowane na wystawie nawiązują do wydarzeń historycznych związanych z polskim konstytucjonalizmem – powiedziała Ewa Waszkiewicz, dyrektor Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie, w rozmowie z portalem NBPnews.pl.

Na wystawie znalazły się m.in. stare monety, medale, pieczęcie i dokumenty z czasów panowania Henryka Walezego, z okresu Sejmu Czteroletniego, a także z czasów międzywojennych.

Wystawę można obejrzeć w sali operacyjnej Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie (pl. Powstańców Warszawy 4), w godz. od 8.00 do 13.00. ekspozycja potrwa do 29 października.

Rozmowa z Wojciechem Kwaśniakiem, doradcą prezesa NBP

Nowy europejski nadzór nad instytucjami finansowymi wzmocni rolę banków centralnych w stabilizowaniu rynków finansowych – mówi Wojciech Kwaśniak w rozmowie z portalem NBPnews.pl.

Monika Skarbek, Sławomir Lipiński: Eurodeputowani, prezydencja belgijska UE i komisja Europejska porozumiały się w sprawie szczegółów nowego unijnego nadzoru finansowego. Jakie zasadnicze zmiany nastąpią w tym nadzorze?

Wojciech Kwaśniak: Zasadniczym elementem jest wprowadzenie nowej, ogólno unijnej architektury nadzorczej. Jest to zgodne z tym, co rekomendował raport grupy ekspertów, której przewodniczył Jacques de Larosiere – były szef banku centralnego Francji. Powstanie zatem nowa instytucja – Europejska Rady ds. Ryzyka Systemowego, która będzie zajmowała się nadzorem makroostrożnościowym i będzie usytuowana przy Europejskim Banku Centralnym. Utworzone zostaną także nowe organy nadzoru mikroostrożnościowego odpowiedzialne za sektorowy nadzór nad instytucjami finansowymi działającymi transgranicznie. Ich zalążkiem będą dotychczas działające komitety trzeciego szczebla, utworzone zgodnie z procesem Lamfalussy’ego, czyli w przypadku banków jest to Europejski Komitet Nadzorców Bankowych – CEBS, w przypadku rynku kapitałowego – Komitet Europejskich Regulatorów Rynku Papierów Wartościowych – CESR, a w przypadku instytucji ubezpieczeniowych i pracowniczych funduszy emerytalnych – Komitet Europejskich Nadzorów Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych, CEIOPS. Każdy z tych komitetów przekształcony zostanie w Europejski Organ Nadzoru.

W dyskusjach nad kształtem nowego europejskiego nadzoru nad rynkiem finansowym najwięcej kontrowersji wzbudzały zasady wyłaniania władz tych instytucji, umiejscowienie ich siedzib oraz zakres kompetencji. Ostatecznie udało się osiągnąć kompromis i najprawdopodobniej od początku przyszłego roku rozpocznie się tworzenie tych nowych instytucji.

– Czy nowy system znacznie ograniczy kompetencje krajowych nadzorców?

– Ten system nie wyłącza co do zasady nadzorców krajowych, ale wprowadza szczególnego arbitra w postaci nadzorcy europejskiego. Będzie on wyposażony w określone kompetencje i w szczególnych sytuacjach będzie mógł sam podejmować decyzje i rozstrzygać ewentualne spory, które wystąpią między nadzorcami krajowymi. Będzie mógł też dokonywać interpretacji prawa wspólnotowego i praktyk stosowanych przez poszczególne państwa, a także będzie mógł decydować np. o czasowym zakazie oferowania niektórych produktów finansowych czy też operacji finansowych przez instytucje finansowe, których charakter mógłby niekorzystnie wpływać na ich stabilność finansową albo na relacje z ich klientami.

– Co z tych zmian wynika dla banków centralnych?

– Dla banków centralnych najważniejsze jest stworzenie Rady ds. Ryzyka Systemowego, usytuowanej przy EBC. W jej skład będą wchodzić prezesi banków centralnych poszczególnych państw członkowskich, w tym szef NBP. To jest nowe rozwiązanie – w przeciwieństwie do wcześniejszych opinii prezentowanych jeszcze przed wybuchem kryzysu finansowego, kiedy wskazywano, że banki centralne nie powinny zajmować się bezpośrednio kwestiami nadzorczymi związanymi z systemowymi ryzykami rynków finansowych, a tylko koncentrować się na polityce pieniężnej. Oznacza to wzmocnienie roli banków centralnych w analizowaniu zagadnień natury systemowej, związanej ze stabilnością rynków finansowych. To również – jeśli chodzi o kwestie relacji z nadzorcami – pozwala na znacznie bliższe niż uprzednio postulowane kontakty bankierów centralnych z nadzorcami odpowiadającymi za nadzór mikroostrożnościowy nad rynkiem finansowym w tym w szczególności nad rynkiem bankowym.

Doświadczeniea obecnego kryzysu oraz wprowadzenie nowej architektury nadzorczej powoduje również, że w wielu państwach w Europie dokonują się zmiany w krajowym nadzorze nad rynkiem finansowym, przesuwające pewne czynności związane z nadzorem w kierunku banków centralnych. Przykład Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Finlandii, Austrii czy Niemiec pokazuje, że ten proces już się zapoczątkował.

– A dla samego dla NBP?

– NBP, uczestnicząc w tym systemie nadzoru, będzie brał udział w dyskusjach nie tylko odnoszących się do pojedynczych państw, ale i do jednolitego rynku unijnego. Niewątpliwie w dyskusjach tych pomocne będą dobre opracowania i analizy dotyczące rynków finansowych i ich stabilności, które już teraz powstają w naszym banku centralnym

– Jak Pan ocenia te zmiany z punktu widzenia klientów banków, odbiorców usług finansowych?

– Wszystko co służy większemu bezpieczeństwu instytucji finansowych, służy ich klientom i daje im większy komfort. W dalszej perspektywie nowe rozwiązania mogą też zmniejszyć koszty usług. Pamiętajmy, że w obszarze unijnym jest bardzo silna presja na ujednolicanie regulacji i standardów nadzorczych nad instytucjami finansowymi, w tym na regulacje wzmacniające pozycję konsumenta wobec instytucji finansowych. Nowe rozwiązania w powiązaniu z obecnymi działaniami regulatorów powinny bardziej zrównoważyć pozycję indywidualnego klienta wobec silniejszych i działających coraz bardziej globalnie instytucji finansowych.

– Czy Pana zdaniem jest coś niepokojącego w tych nowych rozwiązaniach?

– Generalnie kierunek tych zmian jest słuszny i zgodny z założeniem budowy jednolitego nadzoru unijnego dostosowanego do swobody oferowania usług finansowych na rynku unijnym. Trzeba jednak mieć świadomość, że nowy nadzór bardzo silnie będzie ograniczał dotychczasowy zakres swobody regulatorów krajowych. Ograniczenie dotyczy zarówno nadzorców goszczących, jak to jest w przypadku Polski, gdzie działa liczna grupa banków zależna od międzynarodowych instytucji, jak również nadzorców macierzystych.

– Dziękujemy za rozmowę.

Wojciech Kwaśniak w latach 2000-2007 był Generalnym Inspektorem Nadzoru Bankowego, od czerwca 2007 roku jest doradcą prezesa NBP.

Autor artykułu: Monika Skarbek,
Sławomir Lipiński
Wideo: Marek Kliś

Globalny indeks konkurencyjności 2010-2011

W rankingu konkurencyjności gospodarek świata Polska awansowała w 2010 r. o siedem pozycji zajmując 39. miejsce – wynika z „Globalnego raportu konkurencyjności 2010-2011”, opracowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne, przy współpracy NBP.

Wyniki najnowszego rankingu zostały zaprezentowane 9 września br. podczas konferencji w siedzibie NBP. Uczestniczyli w niej prof. Zbigniew Hockuba, członek zarządu NBP oraz pracownicy Instytutu Ekonomicznego NBP: dr Małgorzata Pawłowska, prof. Mateusz Pipień (dyrektor generalny IE NBP) oraz dr Piotr Boguszewski, autor prezentacji.

W tegorocznej edycji badania uczestniczyło 139 krajów, analizy objęły 13,5 tys. firm. Polskę reprezentowało ok. 170 przedsiębiorstw. W najnowszym rankingu Polska zajęła 39. miejsce, awansując do grupy krajów określanych jako „stabilniejsze gospodarki”. – To pokazuje, że w okresie ostatnich dwóch lat Polska znacząco poprawiła swój poziom konkurencyjności – powiedział dr Boguszewski. W 2007 r. pod względem konkurencyjności zajmowaliśmy 51. pozycję. Rok później Polska znalazła się na 53. miejscu, za Rosją, która uplasowała się na 51. pozycji, Słowacją – 46., Litwą – 44., Słowenią – 42., Czechami – 33. i Estonią – 32. – W stosunku do tej grupy krajów, Polska w 2010 r. jest jedynym krajem, który poprawił swoją pozycję w stosunku do roku 2008. I to aż o 14 miejsc – podkreślił dr Boguszewski.

Z badania wynika, że Polska poczyniła największe postępy w obszarach infrastruktury (m.in. dzięki budowie nowych dróg) i rozwoju instytucji finansowych. – Nasze instytucje finansowe były racjonalnie zarządzane i dobrze nadzorowane, również w okresie kryzysu – mówił Piotr Boguszewski. – Trzeba jednak dalej pracować, by stale wzmacniać konkurencyjność – dodał.

Badanie pokazało, że nie w każdym obszarze Polska sobie dobrze radziła. W 2010 r. widocznemu pogorszeniu w stosunku do 2008 r. uległy uwarunkowania makroekonomiczne. Jak wyjaśniają autorzy opracowania, jest to związane m.in. z pogorszeniem sytuacji budżetowej w 2009 r. W roku obecnym odnotowano jednak poprawę w tym obszarze – podkreślają. Analitycy zwracają też uwagę, że niepokojące jest pogorszenie pozycji polskiej gospodarki w obszarze innowacyjności i rozwoju środowiska gospodarczego. Zbyt mały postęp odnotowano w zakresie technologii.

Prof. Zbigniew Hockuba podkreślił jednak, że polska gospodarka ma potencjał do poprawy swojej konkurencyjności. – Wyniki raportu pokazują, że polska gospodarka poczyniła znaczne postępy w okresie ostatnich dwóch lat. Istnieje potencjał do dalszej poprawy naszej konkurencyjności, np. poprzez kontynuację inwestycji infrastrukturalnych, ale są też pewne zagrożenia, m.in. sytuacja finansów publicznych. W tym obszarze nasza pozycja w stosunku do ubiegłego roku pogorszyła się – powiedział prof. Hockuba.

O tym, jak ważne jest stałe utrzymywanie wysokiego poziomu konkurencyjności, świadczy pierwsza dziesiątka krajów o najwyższym rankingu. Skład tej grupy nie zmienił się – pierwsze miejsce w 2010 r. utrzymała Szwajcaria, ale zmiany nastąpiły na kolejnych pozycjach: drugi rok z rzędu pogorszyła się pozycja USA (obecnie 4. miejsce), których największym problemem pozostaje kwestia stabilności makroekonomicznej. Poprawiła się za to pozycja Niemiec (awans na 5. miejsce z 7. w 2009 r.), głównie dzięki poprawie otoczenia makroekonomicznego.

– Przykład tych krajów pokazuje, że jeśli jest wysoki poziom konkurencyjności, to można stale utrzymywać się w grupie liderów – podkreślił dr Boguszewski.

Globalny indeks konkurencyjności jest wynikiem corocznego badania warunków rozwoju gospodarczego państw. Określa zdolność poszczególnych krajów do zapewnienia długookresowego wzrostu gospodarczego. Indeks przygotowuje Światowe Forum Ekonomiczne, a Narodowy Bank Polski współuczestniczy w tych pracach od 2009 r. Po raz pierwszy raport został opublikowany w 1979 r.

Sierpniowe dane statystyczne NBP

Wartość podaży pieniądza (M3) w sierpniu wzrosła 0,8% i wyniosła 749,2 mld zł. Po wyeliminowaniu wpływu różnic kursowych podaż pieniądza powiększyła się o 5,5 mld zł, tj. 0,7%.

Największy udział w przyroście podaży pieniądza miały zmiany stanu depozytów i innych zobowiązań wobec gospodarstw domowych oraz wobec przedsiębiorstw.

W przypadku gospodarstw domowych środki zdeponowane w bankach zwiększyły się nominalnie o 1,9 mld zł i na koniec sierpnia wyniosły 402,5 mld zł (zmiana w stosunku do lipca o 0,5 proc.). Stosunkowo nieduży napływ środków na konta bankowe jest po części efektem systematycznie zmniejszającego się oprocentowania depozytów, co sprzyja poszukiwaniu przez klientów bardziej dochodowych inwestycji. Z kolei wzrost wartości depozytów przedsiębiorstw (wyniósł 1,5 mld zł, tj. zmiana o 0,9%), dotyczył zarówno rachunków złotowych, jak i walutowych i jest następstwem dobrej sytuacji finansowej sektora oraz ograniczenia wydatków inwestycyjnych firm.

Z danych wstępnych wynika, że w sierpniu br., podobnie jak w poprzednim miesiącu, w kierunku zwiększenia stanu pieniądza M3 na rynku najsilniej oddziaływała akcja kredytowa prowadzona przez banki w sektorach gospodarstw domowych oraz instytucji samorządowych.

Generalnie dane dotyczące zadłużenia wskazują na kontynuację głównych trendów, obserwowanych w poprzednich okresach br.: akcja kredytowa od wielu miesięcy koncentruje się na sektorze gospodarstw domowych (wzrost nominalny w sierpniu br. o 11,0 mld zł, tj. o 2,4%), natomiast wzrost zadłużenia przedsiębiorstw z tytułu kredytów udzielanych przez banki postępuje bardzo wolno (nominalny wzrost w sierpniu br. o 0,7 mld zł, tj. 0,3%). Powodem tego spowolnienia jest zaostrzenie warunków przyznawania kredytów przez banki, które wysoko oceniają ryzyko kredytowe. Dodatkowo trudności firm pogłębiają coraz częściej występujące zatory płatnicze, które też mogą pomniejszać ich wypłacalność i zdolność kredytową.

Po raz piąty z rzędu w sierpniu br. zwiększyło się również zadłużenie instytucji samorządowych (o 4,0%). Od początku br. przyrost zadłużenia wyniósł 2,4 mld zł, tj. 8,3% i osiągnął najwyższy poziom z dotychczas odnotowanych 31,4 mld zł. Wzrost zadłużenia samorządów w br. jest wynikiem niższych wpływów uzyskiwanych przez budżety samorządów z tytułu podatków oraz dotacji celowych i rozwojowych.

Wrześniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej – Stopy procentowe NBP – bez zmian

Umiarkowane tempo wzrostu gospodarczego, ograniczona presja płacowa i inflacyjna, ryzyko osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie – to m.in. czynniki, które zdecydowały, że na wrześniowym posiedzeniu RPP postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie.

Główna stopa NBP, referencyjna wynosi więc nadal 3,5 proc. w skali roku, stopa lombardowa – 5 proc., depozytowa – 2 proc., redyskonta weksli – 3,75 proc., a dyskontowa – 4 proc. Na tym poziomie stopy procentowe NBP pozostają 15 miesiąc z rzędu.

Podejmując taką decyzję Rada uznała, że „umiarkowane tempo wzrostu gospodarczego i towarzysząca mu obecnie ograniczona presja płacowa i inflacyjna wraz z ryzykiem osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie w kolejnych kwartałach uzasadniają utrzymanie stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie”.

W komunikacie po posiedzeniu RPP, członkowie Rady zastrzegli jednak, że stale będą analizowali sygnały ewentualnego narastania presji inflacyjnej, jak również obserwowali kształtowanie się oczekiwań inflacyjnych.

„Ważnym uwarunkowaniem polityki pieniężnej jest sytuacja finansów publicznych. Podjęcie zdecydowanych działań mających na celu trwałe zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych i zahamowanie narastania długu publicznego jest niezbędne dla stabilności makroekonomicznej oraz umożliwi spełnienie kryteriów niezbędnych dla przyjęcia euro” – podkreślono w komunikacie.

– Jak się utrzymuje wysoki deficyt dłużej niż rynki są to w stanie tolerować, to Polska może znaleźć się w złej sytuacji – ostrzegał prof. Marek Belka, prezes NBP, na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP, pytany o ocenę projektu przyszłorocznego budżetu państwa, w którym założono, że maksymalny deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł. – Trudno być usatysfakcjonowanym ze stanu finansów państwa, gdy deficyt finansów publicznych będzie pozostawał na wysokim poziomie – mówił szef NBP.

Na wrześniowym posiedzeniu Rada podjęła także uchwałę w sprawie ustalenia Założeń polityki pieniężnej na rok 2011, a także przyjęła dokument Międzynarodowa pozycja inwestycyjna Polski w 2009 r.

– Nowe założenia polityki pieniężnej przewidują utrzymanie tego co mamy z pewnymi modyfikacjami wynikającymi z lekcji kryzysu. Nie zakładamy zmiany celu inflacyjnego. Pozostanie on na poziomie 2,5 proc. plus/minus 1 punkt procentowy – poinformował profesor Belka.

Ministerstwo Finansów zaprzecza naciskom na organy celne

W nawiązaniu do artykułu w Dzienniku Gazecie Prawnej Ministerstwo Finansów stanowczo zaprzecza, jakoby naciskało na organy celne w celu szczegółowego kontrolowania wszystkich importerów. Od 2008 r. jako jedno z zadań priorytetowych założono obniżenie wskaźnika kontrolowanych zgłoszeń celnych i towarów przedstawianych do odprawy celnej.

Efektem tego jest coraz mniejsza ilość weryfikowanych zgłoszeń celnych, która w ostatnich latach spadła z kilkudziesięciu do kilku procent. W następstwie tego skraca się czas oczekiwania na odprawę celną.

Kontrole przed zwolnieniem towaru:
2007 r. – 31,06 %
2008 r. – 16,46 %
2009 r. – 7,92 %
I półrocze 2010 r. – 5,87 %.

Wartości te są adekwatne do średniej w Unii Europejskiej.

Odprawy celne realizowane w procedurach uproszczonych stanowią w skali kraju 22 proc. wszystkich zgłoszeń celnych realizowanych przez 8000 podmiotów gospodarczych. Znamienne jest jednak duże zróżnicowanie w poszczególnych województwach stosowania procedur uproszczonych w odprawach celnych. W województwie łódzkim 47 proc. zgłoszeń, a w województwie dolnośląskim 31 proc. – dokonywano w procedurach uproszczonych w siedzibach firm. Natomiast w takich województwach jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie odprawy w procedurach uproszczonych stanowią jedynie kilka procent odpraw celnych. Wynika to ze zróżnicowanego stopnia organizacji i wielkości przedsiębiorstw dokonujących obrotu towarowego z zagranicą. W województwach uprzemysłowionych więcej przedsiębiorstw jest gotowych do wzięcia na siebie odpowiedzialności za dokonanie odprawy w procedurze uproszczonej.

Ponad 8,6 mln Polaków przekazało 1%

Ponad 8,6 mln Polaków rozliczających podatek dochodowy za 2009 r. zadecydowało, że 1 proc. należnego podatku trafi do organizacji pożytku publicznego (OPP). Oznacza to, że na konta ponad 7 tys. organizacji wpłynęło 357,1 mln zł.

Przeciętna kwota przekazana z jednego wniosku podatkowego w tym roku wyniosła 41 zł, czyli o 11 zł mniej niż w roku ubiegłym. Niższa kwota wynika m.in. z obniżenia stawek skali podatkowej. Wzrosła za to, o 1,3 mln, liczba osób, które zdecydowały się na bezinteresowne wsparcie organizacji. Przybyło również – z 6 do 7 tys. – organizacji pożytku publicznego, które otrzymały dodatkowe pieniądze na swą działalność. Największą część kwoty ogólnej – 344, 8 mln zł – przekazali podatnicy, którzy składali zeznanie za 2009 r. na formularzach PIT-36, PIT-36L oraz PIT-37.

Instytucja 1 proc. została wprowadzona w Polsce w 2004 r. Wówczas podatnicy sami wpłacali pieniądze na rzecz wybranej organizacji, a następnie zmniejszali podatek o przekazaną kwotę. W kolejnych latach zainteresowanie społeczeństwa pomocą finansową dla OPP systematycznie rosło. Skokowy wzrost darczyńców (z 1,6 do 5,1 mln) odnotowano w 2008 r., od kiedy zadeklarowany przez podatników 1 proc. przekazują organizacjom urzędy skarbowe.

Wykaz organizacji, które otrzymały 1 proc. podatku należnego za 2009 r. zamieszczony jest na stronie MF w zakładce Podatki / Statystyka / Informacje.

Premier na szczycie ASEM

Premier Donald Tusk wziął udział w szczycie Europy i Azji w Brukseli. Szef rządu uczestniczył w sesji dotyczącej zarządzania gospodarczego i finansowego.

Premier podkreślił, że dzisiejsze spotkanie jest ważniejsze niż dotychczasowe szczyty ASEM. – Po wystąpieniach przywódców azjatyckich widać, że kryzys, przy swych złych skutkach, przyniósł także dobre rezultaty. Przywódcy w wymiarze globalnym zrozumieli, że współpraca jest niezbędna – także współpraca, jeżeli chodzi o większą dyscyplinę finansową i nadzór nad międzynarodowymi instytucjami finansowymi – ocenił.

Szef rządu zaznaczył, że w głosach przywódców Chin i Korei po raz pierwszy słychać było wyraźniejsze otwarcie na argumenty, które w Europie zdobywają coraz więcej uznania. Donald Tusk powiedział także, że podczas szczytu z satysfakcją mówił o polskich doświadczeniach z kryzysu.

ASEM (Asia-Europe Meeting) jest nieformalnym procesem dialogu i współpracy pomiędzy państwami Unii Europejskiej a Azją Wschodnią, Południową i Południowo-Wschodnią, który zainicjowany został w 1996 r. w Bangkoku. Założeniem ASEM jest rozwój współpracy politycznej, ekonomicznej i kulturalnej. Polska przystąpiła do ASEM w 2004 r.

Szczyty ASEM, w których biorą udział szefowie państw i rządów, odbywają się co dwa lata na przemian w Europie i Azji. Dotychczas odbyło się siedem szczytów ASEM. Delegacja polska uczestniczyła w trzech szczytach: w 2004, 2006 i 2008 r. Premier Donald Tusk przewodniczył polskiej delegacji podczas szczytu w Pekinie w 2008 r.

Prezydent spotkał się z członkami Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych

W poniedziałek 4 października 2010 r. Prezydent RP Bronisław Komorowski spotkał się z członkami Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych.

Prezydent RP wysoko ocenił wkład Grupy ds. Trudnych w rozwój stosunków polsko-rosyjskich, podkreślając jej znaczenie w poszukiwaniu prawdy historycznej i budowie wzajemnego zaufania między naszymi państwami i Narodami.

Współprzewodniczący Grupy prof. Adam Daniel Rotfeld i prof. Anatolij Torkunow przedstawili Prezydentowi RP wyniki działalności Grupy oraz omówili bieżącą i przyszłą tematykę prac.

Spotkanie Przewodniczących Parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej

W dniach 30 września – 1 października br. pan Marszałek Grzegorz Schetyna wziął udział w spotkaniu Przewodniczących Parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej. Spotkanie odbyło się na zaproszenie Przewodniczącego Rady Narodowej Słowacji Richarda Sulika na zamku Červený Kameň położonym 40 km od Bratysławy. Było to pierwsze spotkanie Marszałka z nowowybranymi przewodniczącymi parlamentów, Miroslavą Němcovą z Czeskiej Izby Deputowanych i Richardem Sulikiem ze Słowacji.

Głównym tematem spotkania było zagadnienie integracji społecznej Romów, które w ostatnim czasie stało się jednym z głównych problemów dyskutowanych na arenie europejskiej. Słowacja, spośród państw Grupy Wyszehradzkiej, dotknięta jest w największym stopniu problemem ubóstwa i wykluczenia społecznego dotykającego grupę obywateli stanowiącą około 10 procent społeczeństwa. Podczas dyskusji Pan Marszałek Schetyna przedstawił polskie doświadczenia związane z polityką państwa wobec mniejszości romskiej. Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce na lata 2004-2013 opierający się na edukacji dzieci, aktywizacji zawodowej i inwestycjach w infrastrukturę zaczyna przynosić rezultaty.

Przewodniczący parlamentów podjęli także temat współpracy międzyparlamentarnej na forum unijnym. W oparciu o Traktat Lizboński parlamenty narodowe zostały postawione na straży przestrzegania zasady pomocniczości. Przewodniczący obecni na spotkaniu uznali Grupę Wyszehradzką za dobre forum mogące służyć koordynacji współpracy między parlamentami w celu realizacji uprawnień przyznanych im w obowiązującym od niedawna traktacie.

KGHM Liderem Filantropii 2010

KGHM Polska Miedź S.A. od wielu lat prowadzi politykę społecznie odpowiedzialnego biznesu, który jest realizowany poprzez działania dobroczynne i sponsoringowe. Z tego tytułu Spółka była wielokrotnie nagradzana. Tym razem, kolejny raz z rzędu, KGHM znalazł się w gronie laureatów konkursu „Liderzy Filantropii 2010”, w kategorii firm, które przekazały najwięcej pieniędzy na cele społeczne.

KGHM prowadzi działalność dobroczynną poprzez Fundację Polska Miedź, która wspomaga zarówno instytucje, stowarzyszenia jak i udziela darowizn osobom fizycznym. W 2009 roku Fundacja Polska Miedź przekazała na cele społeczne 6 milionów złotych. Z tego wsparcia skorzystało 210 instytucji i ponad 760 osób. Pieniądze zostały przeznaczone m.in. na rzecz ochrony zdrowia, oświatę, naukę, kulturę i sztukę, ochronę dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, a także na rozwój sportu w regionie.

– Cieszymy się z tego wyróżnienia i tytułu Lider Filantropii 2010. Wiemy, że warto inwestować czas i pieniądze na pomoc innym. W ciągu ośmiu lat działalności Fundacja Polska Miedź przekazała już ponad 44 mln złotych w ramach wsparcia instytucji oraz 26 mln zł pomocy finansowej osobom fizycznym. Organizujemy także wiele akcji charytatywnych. Ostatnio pomagaliśmy Powodzianom z Bogatyni współorganizując cykl koncertów, zbiórkę pieniędzy oraz akcję SMS-ową – mówi Cecylia Ewa Stankiewicz, prezes Fundacji Polska Miedź.

Warto dodać, że w tym roku Fundacja przeznaczy na pomoc charytatywną 12,5 mln zł.

Celem konkursu Liderzy Filantropii jest promocja społecznego zaangażowania firm, które prowadzą działania społeczne w sposób przejrzysty i odpowiedzialny. Nagradzane są w nim firmy, które przeznaczają najwięcej (relatywnie i bezwzględnie) pieniędzy na cele społeczne. Uroczystość wręczenia nagród Liderom Filantropii odbyła się 27 października roku w Warszawie. KGHM reprezentował Krzysztof Kułacz, sekretarz Fundacji Polska Miedź.

PKPP Lewiatan, NSZZ Solidarność i Deloitte o podejściu do społecznej odpowiedzialności biznesu

Polskie firmy zyskały nowe, unikatowe narzędzie modelowania rozwoju społecznej odpowiedzialności biznesu. Rozwiązanie jest efektem projektu „Promocja standardów społecznej odpowiedzialności w przedsiębiorstwach” przeprowadzonego przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan w partnerstwie z NSZZ Solidarność oraz firmą doradczą Deloitte.

Zespół projektowy złożony z ekspertów PKPP Lewiatan, NSZZ Solidarność i Deloitte przez półtora roku prac analityczno-badawczych skupiał się na wypracowaniu narzędzi, które pomogą firmom w Polsce w inicjowaniu i realizacji działań społecznie odpowiedzialnych zintegrowanych z ich strategiami biznesowymi.

Pierwsze z nich – Metodyka oceny Dobrych Praktyk CSR, została oddana firmom do użytku w kwietniu 2010 roku. Podpowiada ono, jak realizować konkretne działania CSR w sposób biznesowy. Drugie rozwiązanie – Model rozwoju społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstwa, przetestowany przez 10 firm, wskazuje kompleksowe podejście do zarządzania społeczną odpowiedzialnością w organizacji. Służy on do samooceny, na jakim poziomie dojrzałości CSR-owej znajdują się poszczególne procesy biznesowe w firmie, oraz pozwala zaplanować dochodzenie do wyższych etapów społecznej odpowiedzialności.

„Dotychczasowe podejście biznesu w Polsce do CSR , oparte głównie na motywacji wizerunkowej, to była wersja 1.0. Teraz pora na wyższy etap, na zespolenie działań społecznie odpowiedzialnych ze strategią biznesu, by dzięki temu osiągać przewagę konkurencyjną na rynku. Poza tym polityka CSR nie może być wybiórcza, musi przenikać wszystkie procesy biznesowe w firmie. To w sumie składa się na CSR 2.0. Pora, by te korzyści dostrzegły polskie przedsiębiorstwa”- mówi Zbigniew Gajewski, główny koordynator projektu i z-ca dyrektora generalnego PKPP Lewiatan.

Zarówno doświadczenia zdobyte przez partnerów w trakcie projektu, jak i badania przeprowadzone na największych polskich przedsiębiorstwach przez PKPP Lewiatan oraz Deloitte wskazują, że przy wysokim stopniu pozytywnych deklaracji tylko niewielki odsetek zarządów dużych firm w Polsce traktuje CSR jako narzędzie do zarządzania przedsiębiorstwem. W dobie rosnącego znaczenia odpowiedzialności społecznej firm na rynkach Europy zachodniej, zwłaszcza po kryzysie, większość firm polskich wydaje się dość mocno opóźniona we wdrażaniu działań CSR, które na zachodzie są już standardem.

Skonstruowany i przetestowany przez partnerów model jest narzędziem pozwalającym przeanalizować, zaplanować, a na końcu wdrożyć taką politykę CSR, która z jednej stronny będzie gwarantowała osiąganie celów strategicznych firmy, a z drugiej będzie spójna ze światowymi trendami i wymaganiami w tym zakresie. Cztery etapy modelu pozwalają segmentować dojrzałość CSR-ową firmy według stopnia jej zaangażowania: „podążający za…”, „aspirujący”, „lider” oraz „innowator”. Wymogi na każdym z tych etapów zostały bardzo dokładnie opisane. Dzięki temu menedżerowie odpowiedzialni za poszczególne procesy biznesowe wiedzą, jakie działania powinni podjąć na każdym z etapów opisanych w modelu.

„Doświadczenia firm, które testowały model, wskazują na wielką użyteczność tego narzędzia, nie tylko do diagnozowania stanu zaawansowania firmy we wdrażaniu procesów CSR-owych, ale przede wszystkim do zainicjowania wewnętrznej dyskusji na poziomie zarządu, o tym, jak w sposób odpowiedzialny społecznie rozwijać i wzmacniać biznes. Ten edukacyjny element jest bezcenny dla firm polskich, które w ogromnej większości poszukują dopiero swojej tożsamości w zakresie CSR. Uczą się odpowiedzialności społecznej jako narzędzia do zarządzania i funkcjonowania zgodnie z koncepcją zrównoważonego rozwoju”- mówi Jacek Kuchenbeker, menedżer w zespole zarządzania ryzykiem firmy Deloitte.

Kluczem do sukcesu jest sformalizowanie polityki CSR i ujęcie jej w strategii działania firmy oraz zadbanie, aby odpowiadała za nią cała firma, nie tylko menadżer ds. CSR. Punktem wyjścia do nowych zobowiązań wobec interesariuszy powinna być działalność zgodna z prawem, a sposobem ustalania nowych zobowiązań powinien być dialog społeczny. Niezbędna jest także transparentność wszystkich podejmowanych przedsięwzięć.

„Firma musi być społecznie odpowiedzialna we wszystkich obszarach swojej działalności. Nie może traktować idei CSR wybiórczo. Na przykład nie może szczycić się mianem odpowiedzialnego przedsiębiorstwo, które wspiera akcje dobroczynne, wprowadza innowacyjne rozwiązania w sferze nowych technologii czy administracji, ma ekologiczne podejście do swojego biznesu, ale nie respektuje praw pracowników. CSR nie może być charytatywnym wybielaczem wizerunku” – podkreśla Jacek Rybicki, sekretarz Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Wyniki projektu zostały przedstawione podczas konferencji, która odbyła się 14 września 2010 roku. Spotkanie zorganizowano we współpracy z Ministerstwem Gospodarki, pod honorowym patronatem wicepremiera Waldemara Pawlaka.

Debiut Polkomtel S.A. na rynku Catalyst

Pierwsza emisja obligacji Polkomtel S.A. o kwocie 1 mld zł nastąpiła 6 września br. i odbyła się w ramach ustanowionego przez Spółkę programu EMTN (Euro Medium Term Notes), opiewającego na łączną kwotę 1 mld euro.

Jest to największa emisja korporacyjna na polskim rynku i pierwsza w Polsce emisja złotówkowa w ramach międzynarodowego programu EMTN – powiedział Jarosław Bauc, prezes zarządu Polkomtel S.A.

Polkomtel S.A. po raz kolejny odgrywa pionierską rolę – jego debiut na rynku obligacji może być drogowskazem dla innych polskich spółek czy ich międzynarodowych właścicieli. Na uwagę zasługuje fakt, że przeważająca część dotychczasowej emisji obligacji została objęta przez krajowe fundusze inwestycyjne, tym samym Polkomtel S.A. jako jedyny podmiot wśród krajowych operatorów mobilnych może rozwijać się dzięki nawiązaniu współpracy z krajowymi funduszami inwestycyjnymi.

Katarzyna Meller
Rzecznik prasowy sieci Plus

UOKiK monitoruje rynek energii elektrycznej

Więcej energii sprzedawanej na giełdzie, rozważne procesy prywatyzacyjne oraz lepsza ochrona konsumentów – to główne propozycje UOKiK. W prezentowanym dziś, podczas Światowego Dnia Konsumenta, Raporcie – Urząd ocenia stan rynku energetycznego w Polsce UOKiK monitoruje rynek energii elektrycznej od kilku lat, czego efektem są prowadzone postępowania, dotyczące zarówno naruszenia konkurencji – przede wszystkim pozycji dominującej, jak i zbiorowych interesów konsumentów.

Od 2003 roku Urząd wydał 27 decyzji stwierdzających złamanie prawa antymonopolowego oraz 13 dotyczących praktyk godzących w interesy słabszych uczestników rynku, 11 postępowań jest w toku. Jak pokazują sprawy prowadzone przez Prezes UOKiK, spółki energetyczne wcale nie ułatwiają życia konsumentom. Nieprawidłowości badane obecnie przez Urząd dotyczą m.in. nieudzielania istotnych informacji na temat warunków świadczenia usługi odbiorcom energii na etapie przed-umownym – postępowanie przeciwko spółce RWE Polska. Ponadto UOKiK przygląda się działaniom m.in. spółek Enion Operator i Energia Operator sprawdzając czy nie nadużywają swojej pozycji rynkowej narzucając kontrahentom uciążliwe warunki umów.

Ostatnio UOKiK za wykorzystywanie silnej pozycji ukarał kwotą ponad 250 tys. zł EnergięPro. O działaniach spółki dominującej na rynku dostaw i sprzedaży energii elektrycznej na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie zawiadomił jeden z jej kontrahentów. W trakcie prowadzonego od września ub. roku postępowania antymonopolowego Prezes UOKiK ustaliła, że EnergiaPro obciążała swoich klientów, zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorców, dodatkowymi kosztami – średnio ponad 520 zł, związanymi z podpisaniem aktu notarialnego. Dzięki temu spółka mogła bezproblemowo korzystać z terenów, na których przebiegała sieć elektroenergetyczna, m.in. w celu jej konserwacji i naprawy.

Zgodnie z prawem sama powinna ponieść przerzucane na innych opłaty. Jeszcze w trakcie postępowania spółka zmieniła swoją praktykę. Dodatkowo zobowiązała się do zwrotu kosztów poniesionych przez swoich klientów, po złożeniu przez nich pisemnego wniosku.

Rozwój konkurencji oraz ochrona konsumentów na rynku energii elektrycznej są tematem najnowszego Raportu UOKiK – Kierunki rozwoju konkurencji i ochrony konsumentów w polskim sektorze energetycznym. Najważniejsza dla rozwoju konkurencji na rynku energii elektrycznej jest jego struktura. Zdaniem Urzędu niekorzystna byłaby dalsza konsolidacja największych podmiotów w sektorze. Wpłynęłaby negatywnie na rynek obrotu energią elektryczną zarówno na poziomie hurtowym, jak i detalicznym, a także mogłaby przyczynić się do nieuzasadnionego wzrostu cen, odczuwalnego dla odbiorcy końcowego, w tym konsumenta.

Pozytywne skutki dla rozwoju konkurencji może przynieść za to prywatyzacja wybranych spółek, przeprowadzona jednak rozważnie, w oparciu o najlepsze dla rynku scenariusze.

UOKiK zwraca uwagę, że niewątpliwym minusem obecnej struktury jest brak płynności rynku hurtowego oraz dostępu do energii wszystkich zainteresowanych podmiotów. 11 marca 2010 roku weszła w życie nowelizacja prawa energetycznego, która m.in. nakłada na przedsiębiorstwo energetyczne obowiązek sprzedawania na giełdach towarowych nie mniej niż 15 proc. wytworzonej w ciągu roku energii. Obecnie przez Towarową Giełdę Energii sprzedawane jest około 3 proc. Zdaniem Urzędu powinno się to przyczynić do poprawy sytuacji.

Ponadto doprowadzenie do konkurencji cenowej pomiędzy spółkami z pewnością będzie zachęcać odbiorców do zmiany sprzedawców prądu. Od 2004 roku taką możliwość mają wszyscy przedsiębiorcy, a od 2007 roku – również konsumenci. Do tej pory zrobiło to zaledwie 1035 osób prywatnych. Ponadto 89 proc. Polaków nie wie jak zmienić sprzedawcę prądu. Najnowsza nowelizacja prawa energetycznego, która uprościła procedury zmiany dostawcy, zdaniem Urzędu nie jest wystarczająca.

Kolejnymi zmianami ułatwiającymi mobilność konsumentów powinny być działania zwiększające wiedzę na temat przysługujących praw oraz ułatwiające porównanie ofert dostępnych na rynku. Ta ostatnia propozycja możliwa jest m.in. dzięki wprowadzeniu rzetelnych kalkulatorów porównujących ceny oferowane przez sprzedawców energii elektrycznej działających na terenie poszczególnych operatorów systemów dystrybucyjnych.

Z informacji zebranych przez Urząd wynika, że nadal wielu problemów dostarcza konsumentom lektura rachunku za energię. Wiele opłat wyróżnionych na nim jest stałych, niezmiennych od ilości zużytego prądu i jednocześnie niezrozumiałych, np. za przesył, za porę dnia, dystrybucję czy strefy opłat. Urząd postuluje uproszczenie rachunków, poprzez zmniejszenie liczby opłat stałych i przeniesienie części z nich do opłat zmiennych. Wpłynie to na przejrzystość ofert i skłonność konsumentów do oszczędzania.

Konieczne wydaje się również uregulowanie kwestii związanych z reklamacją. Należy m.in. przyjąć zasadę obowiązującą w innych dziedzinach życia – nierozpatrzenie reklamacji we wskazanym terminie oznacza uznanie jej za uzasadnioną. Obecnie zakład energetyczny jest na uprzywilejowanej pozycji, a możliwość dochodzenia roszczenia przez poszkodowanego konsumenta utrudniona.

Polacy przy kasie!

Przynajmniej raz w miesiącu zmagamy się z rachunkami. Prąd, gaz, telewizja, telefon… I trzeba jeszcze gdzieś to wszystko zapłacić. Z najnowszych danych wynika, że chętnie zabieramy domowe rachunki na zakupy, aby uregulować je w sklepowej kasie oznaczonej pomarańczowym znakiem VIA™ – Moje Rachunki. Co miesiąc w ten sposób opłacanych jest około 1,5 miliona rachunków. Tym samym wybieramy rynkowego lidera i zarazem tańszą oraz wygodniejszą alternatywę dla okienek pocztowych.

W całej Polsce jest już przeszło 7600 kas z usługą VIA™ – Moje Rachunki. To najpopularniejszy system na rynku pośrednictwa opłat gotówkowych i w tym zakresie największa konkurencja dla Poczty. Warto wspomnieć, że punkty VIA™ są najczęściej czynne także w weekendy, a w niektórych przypadkach nawet całą dobę.

Oprócz nowych punktów lawinowo rośnie też liczba transakcji przeprowadzanych w VIA™ – Moje Rachunki. W roku 2008 było ich około 13 milionów, a w roku 2009 za pośrednictwem tej usługi zostało opłaconych blisko 19 milionów faktur. Dowodzi to, że VIA™ – Moje Rachunki doskonale sprawdza się także w czasach finansowego kryzysu. Prognozy na bieżący rok są równie optymistyczne, w pierwszych miesiącach 2010 obsługiwanych jest około 1,5 mln transakcji miesięcznie.

Połączenia telefoniczne i sms-y na cele charytatywne zwolnione z VAT

Dziś, tj. 4.08.2010 r. w życie wchodzi rozporządzenie Ministra Finansów dot. zwolnienia z 22-proc. podatku od towarów i usług połączeń telefonicznych i sms-ów przesyłanych na cele charytatywne. Oznacza to, że organizacje pożytku publicznego (OPP) będą otrzymywać całą wartość sms-a.

Zgodnie z rozporządzeniem operatorzy telefonii komórkowej nie będą odprowadzali VAT od sms-ów oraz połączeń telefonicznych przekazywanych na cele charytatywne.

Zwolnienie z opodatkowania będzie możliwe jeżeli spełnionych zostanie kilka warunków. Najważniejszym z nich jest przekazanie przez operatora telefonii komórkowej wpływów uzyskanych z sms-ów i połączeń na rachunek bankowy OPP w terminie 45 dni od końca miesiąca, w którym operator otrzymał pieniądze.

Operator ma również obowiązek prowadzenia dokumentacji dotyczącej realizacji usługi i zawarcia w fakturach dokładnych informacji o wartości usługi razem z ujęciem kwot, które będą przekazane OPP oraz kwot zatrzymanych przez operatora.

Wysyłanie sms-ów i wykonywanie połączeń telefonicznych na cele charytatywne to obecnie jedna z najbardziej popularnych form prowadzenia zbiórek publicznych.

Fundusz Internet Ventures przeznaczy 100 mln PLN na inwestycje.

30 czerwca 2010 r. została podpisana umowa pomiędzy Grupą MCI, IIF Group i KFK, na podstawie której zostanie utworzony fundusz Internet Ventures. Nowy fundusz będzie największym w Polsce technologicznym funduszem VC, dysponującym środkami inwestycyjnymi w wysokości 100 mln PLN. Internet Ventures będzie zarządzany wspólnie przez zespoły MCI i IIF, w unikalny sposób łącząc największe w Polsce doświadczenie i kompetencje w zakresie inwestycji w spółki technologiczne.

Udziałowcami nowego Funduszu są: MCI (25 mln PLN), IIF (25 mln PLN) oraz KFK (50 mln PLN). Strategia Funduszu zakłada inwestycje w projekty na wczesnych etapach rozwoju oraz na etapie wzrostu – spółki z potencjałem na sukces na rynku polskim, CEE, europejskim i światowym. W obszarze zainteresowania Funduszu znajdą się projekty z obszaru: e-commerce i m-commerce (B2C), portali internetowych i serwisów Web 2.0 (serwisów społecznościowych), aplikacji i technologii mobilnych/bezprzewodowych oraz internetowych, rozwiązań dla telekomunikacji i mediów elektronicznych, treści cyfrowych, serwisów gier i rozrywki on-line, e-payment i m-payment, e-advertising i m-adverising oraz cloud computing. Fundusz planuje inwestycje w około 18–20 projektów, dywersyfikując swój portfel sektorowo.

„Internet Ventures jest jednym z funduszy o największej kapitalizacji (100 mln zł), znajdujących się w portfelu KFK. Cieszę się, że będzie zarządzany przez doświadczonych menedżerów, którzy odnieśli sukces jako zarządzający funduszami podwyższonego ryzyka oraz jako przedsiębiorcy. Życzę wielu sukcesów inwestycyjnych oraz liczę na ponadprzeciętną stopę zwrotu z inwestycji.” – powiedział Piotr Gębala, prezes Krajowego Funduszu Kapitałowego S.A.

„Cieszy nas perspektywa ścisłej współpracy z IIF. Dwie najbardziej doświadczone, najbardziej rozpoznawalne i najdłużej działające na rynku grupy zarządzające funduszami venture capital łączą siły, aby utworzyć, przy wsparciu KFK, największy technologiczny fundusz VC w Polsce. To ważna przewaga strategiczna na rynku, gdzie kompetencje i wiarygodność buduje się latami. Jestem przekonany, że dotychczasowe doświadczenie MCI i IIF oraz posiadane relacje pomogą w pozyskiwaniu i rozwijaniu najlepszych projektów technologicznych z obszaru będącego w zainteresowaniu Intenet Ventures, jak również umożliwią funduszowi i przedsiębiorcom w których zostaną zaangażowane środki realizację wysokich stóp zwrotu na prowadzonej działalności. – powiedział Sylwester Janik, Venture Partner w MCI Management SA.

Jestem przekonany, że dotychczasowe osiągnięcia zespołów MCI oraz IIF w zakresie rozwijania i budowania wartości spółek portfelowych pozwolą na skuteczną współpracę z obecnymi i przyszłymi przedsiębiorcami, którzy dysponując ciekawymi pomysłami; razem z naszym funduszem rozwiną je w doskonale prosperujące przedsięwzięcia. Internet Ventures będzie realizował strategię wyszukiwania liderów w danych sektorach, mających szanse na sukces również na rynku regionalnym oraz globalnym, dbając o odpowiednią dywersyfikacje ryzyka portfela.” – dodał Sylwester Janik.

„Decyzja o utworzeniu wspólnego funduszu z MCI zapadła ponad rok temu. Oba zespoły i przedstawiciele KFK pracowali nad tym tematem długo i wytrwale. Gratuluję sukcesu. Fundamentem powołania wspólnego funduszu była strategia wynikająca z naszych własnych, jak i globalnych doświadczeń, mówiąca że w branży VC fundusz musi mieć możliwość zrobienia dużej ilości inwestycji. W ten sposób jedynie zapewnić zdoła wysoką stopę zwrotu, poprzez właściwie zdywersyfikowany portfel przy dobrze i strukturalnie zarządzanym ryzyku. Sądzę, że właśnie to udało nam się uzyskać. Dwie firmy o najlepszych dokonaniach na rynku i duży fundusz, to gwarancja realizacji dużej ilości inwestycji, zaś nasze połączone doświadczenia i spółki portfelowe obrazujące sukcesy naszych projektów dają szanse na wysoką jakość inwestycji.” – powiedział Rafał Styczeń, prezes zarządu IIF Group.

Fundusz Internet Ventures docelowo będzie działał w strukturze FIZ (Fundusz Inwestycyjny Zamknięty), w ramach MCI Capital TFI. Będzie to kolejny fundusz z obszaru Venture Capital. Zgodnie z umową zawartą pomiędzy Inwestorami fundusz zostaje zawarty na okres 10 lat.

„Osobiście mam dużo szacunku dla dokonań Rafała Stycznia i jego zespołu. Cieszę się, że łączymy siły na bardzo atrakcyjnym, a zarazem pełnym wyzwań, rynku inwestycji venture capital. Powinno to zaowocować szansą na budowę lepszych spółek technologicznych i zarazem wyższym IRR dla inwestorów. Uruchomienie tego przedsięwzięcia jest elementem strategii, którą sobie wyznaczyliśmy w 2006 roku i którą konsekwentnie realizujemy do dziś.” – mówi Tomasz Czechowicz, prezes zarządu MCI Management SA .

VOBIS S.A. ma nowego prezesa

W dniu 1 maja 2010 roku stanowisko Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego spółki VOBIS SA objął Jerzy Szkwarek. Jerzy Szkwarek to menedżer z bardzo dużym doświadczeniem, doceniany zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Od wielu lat jest związany z handlem i dystrybucją. W latach 1994 -1999 był odpowiedzialny za budowę struktur dystrybucyjnych dla Elbrewery & Co., a w okresie: 2000 – 2010 roku w firmie Sklepy KOMFORT SA zajmował kolejno stanowiska: Dyrektor ds. Operacyjnych, Wiceprezes Zarządu, Prezes Zarządu (od 2007).

W VOBIS S.A. Jerzy Szkwarek będzie zajmował się m.in. zwiększeniem efektywności modelu biznesowego, a także współtworzeniem i realizacją strategii rynkowej prowadzącej do wzrostu wartości spółki.

W planach nowego Prezesa jest również zamiar zdynamizowania procesu wzrostu organicznego sieci za pośrednictwem sklepów własnych i partnerskich i poprawa e-aktywności. W procesie rozwoju ekstensywnego Prezes bierze pod uwagę również akwizycje prowadzące do konsolidacji ale i polaryzacji rynku.

Zamierzeniem Prezesa jest osiąganie wysokiej efektywności i skuteczności działań w procesie reorientacji strategicznych, więc warunkiem koniecznym staje się posiadanie nowoczesnych informatycznych narzędzi zarządzania parametrycznego. W planach Prezesa jest również modernizacja stosowanych narzędzi informatycznych, integracja i konsolidacja danych rynkowych, transakcyjnych, poprawa komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej oraz uelastycznienie procesowe organizacji w kierunku pełnej realizacji potrzeb klienta.

Nowy Prezes VOBIS S.A. jest absolwentem Wydziału Mechanicznego Akademii Morskiej, ukończył również program Executive MBA Uniwersytetu Leeds oraz studia III stopnia na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego.

AmerBrokers wycenił akcje HELIO S.A.

Analitycy DM AmerBrokers wycenili jedna akcje HELIO na 10,34 zł, co było podstawa do wydania rekomendacji „kupuj” dla bakaliowej spółki. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy była to ju2 druga pozytywna rekomendacja dla emitenta, co sugeruje wzrost zainteresowania rynku jego akcjami.

W raporcie analitycznym z dnia 16 lipca 2009 specjaliści Wydziału Corporate Finance Domu Maklerskiego AmerBrokers S.A. wycenili akcje HELIO S.A. na 10,34 zł za sztukę. Wycena ta była podstawa do wydania rekomendacji „kupuj” dla bakaliowej spółki.

Rekomendacja „kupuj” oznacza, 5e zdaniem analityków inwestycyjnych spółka HELIO jest niedowartościowana i jej akcje powinny zyskiwać na wartości. Podana cena docelowa w wysokości 10,34 zł wskazuje wartość akcji emitenta, do której powinien dotrzeć jej kurs. Nie mniej jednak nale5y pamiętać, 5e nie jest to maksymalny zasięg wzrostów. Po dotarciu kursu do ceny docelowej, rekomendacja może bowiem zostać zmieniona na „trzymaj”, co oznaczałoby, że akcje powinny nadal zyskiwać na wartości, ale w mniejszym stopniu ni5 przy rekomendacji „kupuj”.

Raport analityczny DM AmerBrokers S.A. został przekazany do publicznej wiadomości w dniu 24 lipca 2009 r. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy był to ju5 drugi ogólnie dostępny raport przygotowany przez specjalistów biur maklerskich rekomendujący zakup akcji HELIO. Wzrost zainteresowania analityków spółka HELIO, oraz ich pozytywne opinie mogą być zapowiedzią trendu wzrostowego dla akcji emitenta.

Iplex.pl – już 1 milion 400 tys. użytkowników

Ponad 1 mln 400 tys. unikalnych użytkowników – tyle według badania gemiusTraffic zarejestrował iplex.pl w pierwszym kwartale od startu projektu w nowej formule. Wynik ten uzyskano dzięki zaoferowaniu użytkownikom wszystkich filmów znajdujących się w ofercie iplex.pl za darmo. Bezpłatna forma legalnego udostępniania kontentu w sieci zrewolucjonizowała polski rynek dystrybucji filmów.

W pierwszych trzech miesiącach od startu projektu w nowej odsłonie iplex.pl odwiedziło ponad 1 milion 400 tys. unikalnych użytkowników – wynika z badania gemiusTraffic. Sukces iplex.pl zawdzięcza decyzji o uruchomieniu 4 lutego br. darmowego korzystania ze wszystkich materiałów znajdujących się w jego ofercie. Zmiana modelu funcjonowania była przełomem w rozwoju serwisu.

Biznesowy model funkcjonowania serwisu oparty jest o przychody z reklam. Każdemu użytkownikowi, który chce zobaczyć dowolny materiał, wyświetlana jest reklama video emitowana bezpośrednio przed filmem. Widz jest zobligowany do uważnego obejrzenia reklamy, gdyż nie można jej przewinąć, a dodatkowo – po każdym spocie – należy odpowiedzieć na zadane na planszy pytanie. Dzięki temu reklamodawca ma pewność, że jego spot został obejrzany.

Od dzisiaj reklamodawcy mają ułatwione dotarcie do widzów ze swojej grupy docelowej.
Planując kampanię, mogą wykupić tematyczne pakiety reklamowe – dzięki temu spoty pojawią się przed emisją filmów z danej kategorii – np. przed kinem dla kobiet, mężczyzn lub przed bajkami. Nie będzie też problemu z precyzyjnym dotarciem do miłośników popularnych filmów – reklamy będą mogły pojawić się np. przed 20 najchętniej oglądanymi pozycjami.

Humor sprzedaje

Poczucie humoru przełamuje lody, rozładowuje napięcia, buduje dobre relacje. To cecha przydatna nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. Przydaje się szczególnie w kontaktach z klientem, dlatego często oczekuje się go od handlowców, ale może być też atutem w staraniach o pracę na innych stanowiskach.

Poczucie humoru należy do cech, które mogą być bardzo pomocne w pracy. Zazwyczaj pracodawcy wspominają o nim w ogłoszeniach, wymieniając jednocześnie komunikatywność, umiejętność pracy w zespole, otwartość na ludzi, pozytywne nastawienie. Eksperci Pracuj.pl postanowili sprawdzić, na jakich stanowiskach i w których branżach poczucie humoru jest jednym z narzędzi pracy.

Wydawałoby się, że poczucie humoru, które sprzyja kreatywności, jest zaletą przede wszystkim w zawodach związanych z branżą marketingową i reklamową. Z analizy ofert pracy umieszczonych w serwisie Pracuj.pl w okresie od 15 lutego do 15 marca wynika jednak, że najczęściej wymóg poczucia humoru pojawia się w ofertach pracy w handlu. Dotyczy to wszelkich stanowisk, na których pracownicy kontaktują się z klientami: od konsultanta telefonicznego, przez doradcę, po sales managera. – Poczucie humoru jest w sprzedaży bezcenne. Handlowiec jest wizytówką firmy i wrażenie jakie zostawia po kontakcie z klientem przekłada się potem na dalszą współpracę – mówi Agnieszka Bieniak, menedżer działu zarządzania zasobami ludzkimi w Grupie Pracuj, do której należy portal Pracuj.pl.

Poczucie humoru jest jednym z wymagań stawianych kandydatom na doradców finansowych i doradców ds. nieruchomości, poszukiwanym przez firmę Home Broker. – Nasi klienci podejmują jedną z najważniejszych życiowych decyzji – kupują dom lub mieszkanie, co najczęściej wiąże się z wieloletnim obciążeniem finansowym. Nasz doradca ma sprawić, aby nabywcy nieruchomości czuli się komfortowo w tej ważnej dla nich sytuacji. Odrobina humoru pomaga rozładować atmosferę i obniżyć poziom stresu – wyjaśnia Marcin Dudek, menedżer ds. rekrutacji w Home Broker.

Przykładów ofert, w których wymienia się wśród oczekiwań stawianych kandydatom poczucie humoru, jest jednak więcej. W badanym okresie pracodawcy poszukiwali przez Pracuj.pl m.in.: obdarzonej poczuciem humoru księgowej, programisty, pracownika kawiarni, a nawet stylistki paznokci.

Według Agnieszki Bieniak, poczucie humoru podczas rekrutacji najlepiej weryfikuje się podczas assessment centre, czyli oceny kompetencji kandydata. -Taka ocena często zmusza do interakcji
i wspólnej pracy grono nieznanych sobie osób. W takich okolicznościach poczucie humoru może okazać się bardzo cenne, a wykazanie się nim przychodzi naturalnie. Inną metodą na sprawdzenie poczucia humoru podczas rozmowy kwalifikacyjnej może być nawiązanie do zainteresowań wymienionych przez kandydata w CV – wyjaśnia.

Czy zatem kandydaci powinni umieszczać poczucie humoru wśród swoich zalet w CV? Marzena Potepa z serwisu ArchitekciKariery.pl, specjalizującego się w doradztwie w karierze, mówi: – Wszystko zależy od branży, w której chcemy pracować. Wspomnieć tę cechę w CV zawsze warto, ale emotikony i dowcipne sformułowania mile widziane są przede wszystkim w aplikacjach na stanowiska wymagające kreatywności. W liście motywacyjnym można delikatne podkreślić tę cechę, poprzez odwołanie się do jakiegoś cytatu, myśli czy anegdoty. Jednak jak ze wszystkim, tak i tu należy mieć umiar. Zbyt mocne lub przesadzone odwołanie się do poczucia humoru może zostać odebrane jako niepoważne i zniechęcić rekrutera do potencjalnego kandydata.

Raport Pracuj.pl „Rynek Pracy Specjalistów w I kwartale 2010 roku”

Z najnowszych szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w marcu 2010, pierwszy raz od miesięcy spadła stopa bezrobocia – do poziomu 12,9%. Także urzędy pracy dysponowały większą liczbą ofert pracy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Optymistyczne wnioski, dotyczące popytu na pracowników, przynosi także analiza ogłoszeń w serwisie Pracuj.pl. W I kwartale 2010 pracodawcy zamieścili w nim ponad 54 tys. ofert pracy, o 46% więcej niż rok wcześniej o tej porze.

Znaczący wzrost liczby rekrutacji prowadzonych przez pracodawców można było zaobserwować już w styczniu, kiedy to opublikowano 17 835 ofert względem 12 865 w grudniu 2009 r. W marcu odnotowano kolejny wzrost – do poziomu ponad 20 tys. ogłoszeń. I kwartał roku ostatecznie zamknął się liczbą 54 636 ofert pracy. Podobną liczbę ogłoszeń odnotowano ostatnio w III kwartale 2008 r., który był ostatnim dobrym okresem na rynku pracy przed kryzysem.

Nowych pracowników najczęściej poszukiwały branże: handlowa, z której pochodziła co trzecia oferta umieszczona w serwisie Pracuj.pl (ponad 17 tys. ogłoszeń); bankowość, finanse, ubezpieczenia z ponad 8,6 tys. ofert oraz budownictwo i nieruchomości z ponad 6 tys. propozycji.

I kwartał tego roku był zdecydowanie lepszy dla branży przemysłu chemicznego, która odnotowała ponad 90% przyrost ofert pracy w stosunku do analogicznego okresu w 2009 roku. Informacje o poprawie koniunktury w tym sektorze przynoszą także najnowsze dane GUS. Wynika z nich, że producenci chemikaliów i wyrobów chemicznych oceniają bieżącą koniunkturę optymistycznie. Duży, bo ponad 70% wzrost liczby prowadzonych rekrutacji odnotowała również branża finansowa, która najlepiej wśród przedsiębiorstw świadczących usługi oceniła obecną koniunkturę.

Co ciekawe, choć wg danych GUS ogólna sytuacja gospodarcza oceniana jest negatywnie w firmach z branży logistycznej, to z danych Pracuj.pl wynika, że w stosunku do I kwartału 2009 pracodawcy z tego sektora umieścili o ponad połowę więcej ofert pracy. Na specjalistów z tej dziedziny czekało w sumie prawie 2,5 tys. ofert. Najwięcej dla zawodowych kierowców, spedytorów, pracowników magazynów i specjalistów ds. logistyki.

Najczęściej poszukiwani

Podobnie jak w poprzednim kwartale, pracodawcy najczęściej poszukiwali specjalistów ds. sprzedaży – blisko połowa (47%) wszystkich propozycji przeznaczona była właśnie dla nich. Na drugim miejscu znalazły się oferty dla osób chcących pracować w działach obsługi klienta i call center, do nich skierowane było ponad 10 tys. ofert, czyli niemal co piąte ogłoszenie zamieszczone w Pracuj.pl.

Na wybór ofert pracy nie mogli również narzekać specjaliści od IT. W I kwartale 2010 czekało na nich ponad 9 tys. propozycji. Najbardziej poszukiwanymi specjalistami IT byli programiści, do których skierowanych było 40% wszystkich propozycji z tej kategorii. Z analizy Pracuj.pl wynika, że programiści powinni szukać pracy przede wszystkim w woj. mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim, skąd pochodziła połowa wszystkich ogłoszeń dla tej grupy.

I kwartał roku to tradycyjnie początek rekrutacji na staże i praktyki. W tym roku studenci i absolwenci są jednak w dużo lepszej sytuacji niż rok temu, bo ukazało się dla nich o ponad połowę więcej propozycji. Od początku tego roku znacząco wzrosła liczba rekrutacji na stanowiska kierownicze. Ofert pracy dla menedżerów średniego szczebla było o blisko 80% więcej niż rok temu. Podobnie było w przypadku najwyższej kadry zarządzającej, tu propozycji było o prawie 70% więcej.

Polska mapa pracy

Mazowieckie pozostaje bezkonkurencyjne pod względem dostępnych ofert pracy. W analizowanym okresie co piąte ogłoszenie pochodziło właśnie z tego regionu. W całym województwie na poszukujących pracy czekało ponad 11 tys. wakatów. Jeśli nie znajdziemy interesującej nas pracy na Mazowszu, warto poszukać jej w woj. dolnośląskim lub na Śląsku. Z obydwu regionów pochodziło po prawie 5 tys. propozycji.