Kurs funta pod presją. Trump nie śpieszy się do porozumienia z Chinami

0

Wtorkowa sesja nie zmieniła ogólnego obrazu krajowego rynku walutowego. Złoty od rana lekko tracił na wartości, ale kurs EUR/PLN nadal utrzymywał okolice 4,29-4,30. Na poranne pogorszenie nastrojów rynkowych mogły wpłynąć doniesienia z frontu handlowego, po tym jak prezydent Donald Trump poinformował, że USA nie są jeszcze gotowe na podpisanie umowy z Chinami, a cła na chińskie towary mogą znacząco i szybko pójść w górę.

Na rynku mówi się, że USA i Chiny nie ponoszą dostatecznie dużych kosztów gospodarczych i w związku z tym nie mają bodźca do szybkiego zawarcia umowy handlowej. Pozostaje więc czekać na czerwcowy szczyt G20 w Japonii, podczas którego prezydenci obydwu stron konfliktu ogłosili zamiar kolejnego spotkania. Jednakże biorąc po uwagę sugestie Trumpa, że oba kraje „ogłoszą pewne rzeczy, prawdopodobnie w sierpniu, które będą bardzo dobre dla obu krajów” w zakresie handlu, to w przyszłym miesiącu rynki mogą nie poznać wielu nowych szczegółów negocjacyjnych. Ponadto na europejskich nastrojach nadal ciążyły ostatnie wypowiedzi przedstawicieli strefy euro, że KE w dniu 5 czerwca prawdopodobnie nałoży karę na Włochy, gdyż dopuściły do wzrostu długu i deficytu wbrew zasadom UE.

Wtorkowy kalendarz zawierał już więcej pozycji makro w porównaniu do poniedziałku, kiedy to świętowały Stany Zjednoczone (Dzień Pamięci) i Wielka Brytania (Wiosenne Święto Bankowe). W centrum uwagi znalazły się wskaźniki nastrojów niemieckich konsumentów GfK i koniunktury ESI dla strefy euro oraz zaufania konsumentów z USA, które były analizowane w kontekście polityki monetarnej EBC i działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej. W Europie zobaczyliśmy słabsze nastroje konsumentów (w czerwcu spadek indeksu, do 10,1), ale pozytywnie zaskoczyła koniunktura gospodarcza, w maju, odbijając do 105,1 pkt. po 10 miesiącach spadków dzięki większemu optymizmowi w sektorze usług, a także w przemyśle i wśród konsumentów. Jedynie lekko pogorszyły się nastroje w biznesie (BCI) spadając o 0,12 pkt. w ujęciu miesięcznym do +0,3 pkt. Zaskakująco dobre dane (wskaźnik oczekiwań dotyczących produkcji wzrósł najmocniej od ponad sześciu lat i to pomimo dalszych negatywnych oczekiwań wobec zamówień eksportowych) ograniczyły spadki euro wywołane obawami o wspomniany dług Włoch i konflikt handlowy. Waluta europejska nadal jednak odczuwa presję spowalniającej gospodarki EZ. Członków EBC niepokoi niska inflacja oraz ciągły brak oczekiwanego w prognozach wzrostu aktywności gospodarki. Majowe minutes sugerowały, że nastawienie EBC może stać się jeszcze bardziej gołębie. Nadal nie wiadomo jak zakończą się amerykańsko-chińskie rozmowy handlowe, a do tego doszła jeszcze kwestia dymisji szefowej brytyjskiego rządu i rosnąca z tym groźba twardego Brexitu. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza nasiliło zwycięstwo Partii Brexitowców nad Konserwatystami w wyborach do PE. W ocenie rynku może to być znak, że Brytyjczycy tak bardzo nie obawiają się bezumownego Brexitu, jak niektórzy członkowie parlamentu. Faworyt na stanowisko premiera B.Johnson już wcześniej sygnalizował, że jest gotowy na taki scenariusz, jeśli Bruksela odmówi powrotu do negocjacji w sprawie umowy o warunkach Brexitu.

Czytaj również:  W Europie prawie po staremu

Popołudniowe mieszane dane z USA ostatecznie przesunęły EUR/PLN w dół di blisko 1,1155. Pozytywnie zaskoczył wzrost indeksu zaufania konsumentów biorąc pod uwagę napięcia handlowe oraz niejasną przyszłość amerykańskiej gospodarki.

Wykres dnia: Funt pod presją. W sytuacji, gdy Partia Brexitowców uzyskała przewagę nad Konserwatystami w wyborach do PE wzrosło ryzyko bezumownego opuszczenia UE przez Wielką Brytanię. Poniżej kurs GBP/USD.

kurs funta do dolara wykres
Źródło: Thomson Reuters

Autor/Źródło: Joanna Bachert / PKO Bank Polski