Ameryka Łacińska i Karaiby odpowiadają za 37,8 proc. światowego wydobycia miedzi i 31,4 proc. wydobycia litu. Mają też jedną czwartą zgłoszonych rezerw grafitu naturalnego. Ich udział w wydobyciu tego ostatniego wynosi jednak 3,7 proc., a w eksporcie minerałów z regionu dominują surowce. Raport OECD pokazuje, dlaczego kraje od Chile po Brazylię chcą rozwijać rafinację i produkcję komponentów oraz jak trudno konkurować z Chinami, które w 2024 r. wytwarzały około 80 proc. ogniw bateryjnych na świecie.
Problem widać na przykładzie miedzi. Według danych przywołanych przez OECD w 2020 r. mniej niż jedna dziesiąta miedzi wydobytej w regionie posłużyła tam do produkcji półwyrobów lub wyrobów gotowych. To historyczny punkt odniesienia dotyczący konkretnego etapu obróbki. Wytop i rafinacja mają własną geografię, a produkcja kabli, walcówki i innych wyrobów kolejną. Każdy etap wymaga innych zakładów, odbiorców i kompetencji.
OECD wskazuje, że dodatkowe przychody i miejsca pracy mogą powstawać w hutach, zakładach chemicznych, firmach produkujących materiały do baterii oraz u dostawców technologii dla kopalń. Każda z tych działalności ma inny próg wejścia. Zbudowanie zakładu przetwórczego ma sens wtedy, gdy może on liczyć na odpowiedni surowiec, energię, finansowanie i zamówienia na produkt o wymaganej jakości. Dostęp do złoża rozwiązuje część tego równania.
Miedź daje regionowi siłę już dziś. Grafit i nikiel pozostają szansą na przyszłość
OECD zestawia dane o produkcji i rezerwach dla 2025 r., korzystając głównie z wydania *Mineral Commodity Summaries 2026* amerykańskiej służby geologicznej USGS. W przypadku miedzi udział regionu w wydobyciu przewyższa udział w rezerwach, wynoszący 32,5 proc. W przypadku litu proporcje są odwrotne. Na region przypada 38,3 proc. światowych rezerw, przy 31,4 proc. światowego wydobycia. Jeszcze większe różnice dotyczą grafitu, niklu i manganu.
Rezerwy to część zasobów, którą przy określonych warunkach można eksploatować ekonomicznie. Zasoby obejmują szerszą kategorię wystąpień geologicznych, w tym złoża, dla których opłacalność lub techniczna wykonalność eksploatacji wymaga dalszego rozpoznania. Wydobycie mierzy natomiast strumień produkcji w danym roku. Porównanie udziałów w rezerwach i produkcji pokazuje, jak odmienna jest geografia istniejących kopalń i udokumentowanej bazy geologicznej.
Luka między dwoma udziałami ma różną wymowę dla poszczególnych minerałów. W przypadku grafitu naturalnego wynosi 21,2 pkt proc., manganu 13,7 pkt proc., niklu 9,6 pkt proc., a kobaltu 3,6 pkt proc. Wydobycie każdego z nich zależy także od cen, rodzaju złóż i możliwości wytworzenia produktu odpowiadającego wymaganiom odbiorców. Kopalnia może sprzedawać materiał do jednego zastosowania, podczas gdy odbiorcy z innej branży potrzebują odmiennego składu albo czystości.
W przypadku cynku liczby pokazują również ograniczenie statystyki. OECD podaje 21,4 proc. światowego wydobycia oraz 13,3 proc. zgłoszonych rezerw. W porównywalnym zestawieniu rezerw USGS uwzględniono Meksyk i Peru, a dla Boliwii nie podano takiego oszacowania. Różnica między dwoma słupkami częściowo wynika więc z zakresu danych. Zestawienie można wykorzystać do porównań rynkowych, o ile brak wartości traktuje się jako brak porównywalnego pomiaru.
Chile, Peru i Meksyk dostarczają blisko dwie piąte wydobywanej miedzi
Chile odpowiadało w 2025 r. za około 23 proc. światowej produkcji kopalnianej miedzi, Peru za 11,7 proc., a Meksyk za około 3 proc. Zaokrąglone wartości krajowe mogą dawać sumę nieco inną niż raportowane 37,8 proc. dla regionu. Sama produkcja Chile jest niemal dwukrotnie większa od produkcji Peru liczony udziałem w światowym rynku. Oba państwa mają duże znaczenie dla zaopatrzenia hut i rafinerii, także położonych poza Ameryką Łacińską.
Miedź jest potrzebna do budowy sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, urządzeń elektrycznych, silników oraz instalacji przemysłowych. Rozbudowa energetyki zwiększa zapotrzebowanie także na transformatory i przewody. Dostawa koncentratu, czyli wzbogaconego produktu kopalni, pokrywa pierwszy odcinek tego łańcucha. Hutnictwo i rafinacja pozwalają uzyskać metal o parametrach do dalszej obróbki. Dopiero z niego można wytwarzać półwyroby dla producentów urządzeń.
Udział wydobycia w rynku światowym może spadać, nawet gdy kopalnie dostarczają zbliżone wolumeny. OECD pokazuje to na tle światowego wzrostu produkcji w latach 2015–2025. Dla kraju znaczenie mają więc równocześnie wielkość produkcji, koszt jej utrzymania oraz tempo, w jakim nowe moce budują konkurenci. W istniejących kopalniach pogorszenie jakości rudy oznacza, że do uzyskania tej samej ilości metalu może być potrzebne przerobienie większej ilości materiału. Rosną wtedy wymagania wobec urządzeń, energii, wody i gospodarki odpadami.
Chile uruchomiło w 2023 r. strategię wzmacniania wytopu i rafinacji miedzi. Własne moce mogą poszerzyć wybór odbiorców i zwiększyć zakres operacji wykonywanych w kraju. Przy ocenie inwestycji trzeba uwzględnić koszt modernizacji, wymagania środowiskowe i możliwość regularnego zasilania zakładu wsadem. OECD opisuje zamknięcia dwóch chilijskich hut w latach 2023–2024 w związku z obawami zdrowotnymi. Rozbudowa potencjału hutniczego wiąże się więc również z decyzjami o technologii, lokalizacji oraz ochronie zdrowia mieszkańców.
Lit. Boliwia ma 23 mln ton zasobów, a Chile wydobywa niemal jedną piątą światowej produkcji
Ameryka Łacińska i Karaiby skupiają 43,9 proc. światowych zasobów litu. Udział w rezerwach wynosi 38,3 proc., a w wydobyciu 31,4 proc. Trzy liczby opisują oddzielne kategorie. Różnicę najlepiej widać w Boliwii, gdzie OECD przywołuje szacunek 23 mln ton rozpoznanych zasobów. Liczby tej nie należy przeliczać bezpośrednio na przyszłą produkcję ani dodawać do rezerw innych krajów. Skala zasobów daje podstawę do badań i inwestycji, a komercyjna eksploatacja zależy między innymi od jakości złoża, technologii oraz kosztu instalacji.
W 2025 r. Chile miało 24,9 proc. globalnych rezerw litu, a Australia 22,7 proc. Proporcje w wydobyciu wyglądały inaczej. Na Australię przypadało 31,7 proc., a na Chile 19,3 proc. Region jako całość niemal dorównywał udziałem w produkcji samej Australii. Porównanie pokazuje, jak duże znaczenie mają istniejące moce, warunki eksploatacji oraz gotowe zakłady przerobu. Różne typy złóż mają też różne profile kosztów i zużycia zasobów.
W Argentynie i Chile ważne są solanki. Zawierają rozpuszczone związki litu, które trzeba oddzielić od innych substancji, a następnie przerobić na produkt nadający się do sprzedaży. Wybór metody wpływa na czas procesu, zużycie wody, jakość produktu i potrzebną infrastrukturę. Dla Boliwii OECD opisuje poszukiwanie partnerów do bezpośredniej ekstrakcji litu, czyli metod wydzielania go z solanki bez oparcia całego procesu na tradycyjnym odparowywaniu. Każdy projekt wymaga oceny dla konkretnego składu solanki i lokalnego bilansu wodnego.
W samym łańcuchu baterii związek litu o odpowiedniej czystości jest dopiero materiałem wejściowym. Kolejne etapy obejmują wytwarzanie aktywnych materiałów elektrod, produkcję ogniw oraz łączenie ich w moduły i pakiety. Zakład montujący pakiety może korzystać z importowanych ogniw. Fabryka ogniw potrzebuje dostaw wielu materiałów oraz stałej kontroli jakości. To wyjaśnia, dlaczego wzrost wydobycia litu w regionie może wyprzedzać rozwój przemysłu bateryjnego o wiele lat.
Brazylia ma 11 mln ton rezerw metali ziem rzadkich
Chiny dysponują 58,7 proc. światowych rezerw metali ziem rzadkich, Brazylia 14,7 proc., Indie 9,2 proc., Australia 8,4 proc., Wietnam 4,7 proc., a USA 2,5 proc. Brazylijskie rezerwy OECD podaje na poziomie około 11 mln ton. Udział Brazylii w wydobyciu wynosił zaledwie 0,5 proc. To jeden z największych rozdźwięków w raporcie między wielkością rezerw i aktualną pozycją produkcyjną.
Metale ziem rzadkich są grupą pierwiastków o różnych właściwościach. Dla producentów magnesów kluczowe jest uzyskanie konkretnych materiałów w wymaganych proporcjach i jakości. Przerób obejmuje rozdzielanie pierwiastków, a w dalszej części łańcucha między innymi wytwarzanie materiałów magnetycznych. Odbiorcami są producenci silników, turbin wiatrowych i urządzeń przemysłowych. Wzrost podaży koncentratu ma największe znaczenie dla dywersyfikacji wtedy, gdy nowy dostawca dysponuje także dostępem do rozdzielania i rafinacji.
OECD przytacza scenariusz Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w którym globalny popyt rośnie z 91 tys. ton w 2024 r. do 150 tys. ton w 2040 r. To wzrost o około 65 proc. według wartości z raportu. W tym samym horyzoncie trzy największe kraje rafinujące mają odpowiadać za około 92 proc. światowych mocy. Wydobycie i rafinacja mają tu odrębne wskaźniki koncentracji, a prognozowany udział trzech krajów dotyczy mocy rafineryjnych.
OECD informuje również o około 700 mln USD pozyskanego w ostatnich latach finansowania dłużnego i kapitałowego dla brazylijskich projektów metali ziem rzadkich. Wiele przedsięwzięć nadal znajduje się na etapie rozpoznania lub wczesnego rozwoju. Wartość finansowania mówi o zainteresowaniu inwestorów, podczas gdy liczbę ton dostępną odbiorcom pokażą dopiero zdolności oddanych do użytku zakładów. Jedną z brazylijskich ścieżek rozwoju jest odzysk z istniejących strumieni odpadów. W Araxá spółka CBMM rozwijała pozyskiwanie siarczanu metali ziem rzadkich z pozostałości po wydobyciu niobu.
Srebro i niob już dziś mają globalną skalę
Brazylia dostarczała 92,8 proc. światowego wydobycia niobu i skupiała około dwóch trzecich jego rezerw. Wysoka koncentracja oznacza, że Brazylia już dziś jest dla nabywców kluczowym dostawcą tego metalu. Niob stosuje się między innymi w stopach, w których niewielki dodatek może zmieniać właściwości gotowego materiału. Ekonomiczna waga dostaw zależy więc od zastosowań i trudności zastąpienia materiału, a nie wyłącznie od tonażu.
Na cały region przypadało także 52,3 proc. światowego wydobycia srebra i 34,2 proc. rezerw. W molibdenie było to odpowiednio 37,7 i 21,9 proc., w cynie 26,2 i 20,8 proc., a w rudzie żelaza 19,3 i 18 proc. W ostatnim przypadku OECD liczy udział w produkcji na podstawie rudy przygotowanej do wykorzystania przemysłowego, a udział w rezerwach na podstawie rudy surowej. Srebro jest surowcem dla elektroniki i fotowoltaiki, cyna jest wykorzystywana między innymi w lutach, a molibden ma zastosowanie w stopach i przemyśle. Wielkości te pokazują, dlaczego gospodarcza rola Ameryki Łacińskiej nie sprowadza się do baterii i samochodów elektrycznych.
Aneks OECD obejmuje 18 państw i pokazuje, jak różne są ich profile. Obok miedzi, srebra i litu są boksyty, ważne dla łańcucha aluminium, z produkcją między innymi w Brazylii, Gujanie i na Jamajce. Raport odnotowuje kobalt na Kubie, a także nikiel w kilku krajach regionu. W tabeli wykorzystano ostatni dostępny rok dla poszczególnych pozycji. Służy ona do rozpoznania profilu wydobycia, a dane o konkretnym projekcie trzeba zestawić z jego aktualnym statusem. Widać to w Panamie, gdzie historycznej obecności w zestawieniu producentów miedzi towarzyszy opis zamknięcia Cobre Panamá w 2023 r.
W niklu Ameryka Łacińska skupia 11,4 proc. rezerw, ale 1,8 proc. wydobycia. OECD przywołuje prognozę IEA, według której światowy popyt w 2040 r. sięgnie 5,7 mln ton, a trzy największe kraje wydobywcze będą odpowiadały za 84 proc. produkcji. Największym producentem jest Indonezja. Brazylia jest dla regionu istotna zarówno jako producent, jak i odbiorca zapowiadanych inwestycji. W raporcie jako przykład europejskiego zainteresowania przetwórstwem pojawia się projekt ponownego uruchomienia rafinerii niklu i kobaltu São Miguel Paulista, ujęty na liście projektów strategicznych Komisji Europejskiej przyjętej w czerwcu 2025 r.
W kobalcie udział regionu w produkcji wynosi 0,6 proc. przy 4,2 proc. rezerw. Z perspektywy bezpieczeństwa dostaw punktem odniesienia jest Demokratyczna Republika Konga, która według raportu odpowiadała za 74,2 proc. światowej produkcji kopalnianej. W grafitowych materiałach anodowych kluczowe są Chiny, dysponujące ponad 90 proc. mocy przetwórczych w przywołanym przez OECD zestawieniu. Wydobycie grafitu i przygotowanie materiału anodowego to dwie osobne działalności. Przy ocenie brazylijskich projektów trzeba więc sprawdzić zarówno jakość wydobywanego materiału, jak i dostęp do dalszych etapów produkcji.
Surowce to 62 proc. eksportu minerałów z regionu
Według danych komisji gospodarczej ONZ dla Ameryki Łacińskiej i Karaibów, przywołanych przez OECD, na surowce przypada 62 proc. eksportu minerałów w analizowanym ujęciu. Pozostałe 38 proc. to produkty częściowo lub w pełni przetworzone. W Afryce udział tej drugiej kategorii wynosił 58 proc., a w Oceanii 60 proc. Różnica wobec Ameryki Łacińskiej wynosi odpowiednio 20 i 22 pkt proc. Na porównanie wpływa struktura sprzedawanych minerałów i produktów. Agregat dobrze pokazuje profil eksportu, a rentowność konkretnego zakładu trzeba oszacować osobno.
Między okresami 2004–2008 i 2019–2023 udział regionu w światowym eksporcie miedzi wzrósł z 30 do 32 proc. W eksporcie litu zwiększył się z 12 do 24 proc. Udział litu podwoił się więc w tym ujęciu, podczas gdy udział miedzi wzrósł o 2 pkt proc. Są to udziały w handlu, z okresów obejmujących kilka lat. Porównywanie ich wprost z wydobyciem w 2025 r. mieszałoby miary i okresy. Wzrost udziału w eksporcie może zwiększać znaczenie regionu dla odbiorców nawet wtedy, gdy sprzedaż nadal koncentruje się na wczesnych etapach łańcucha.
Kierunek dostaw ma znaczenie tak samo jak wielkość eksportu. W 2024 r. Chiny odebrały, według danych cytowanych przez OECD, 38 proc. chilijskiego eksportu minerałów, 71 proc. eksportu litu i około połowy eksportu miedzi. Udział Chin w chilijskiej sprzedaży litu był zatem o 33 pkt proc. wyższy niż ich udział w całym chilijskim eksporcie minerałów. Taka koncentracja zapewnia dostawcom dostęp do dużego rynku, ale zmiana zamówień lub polityki handlowej u głównego odbiorcy może mocno odbić się na sprzedaży. Dywersyfikacja wymaga odpowiednio dużych i wiarygodnych kontrahentów, którzy mają gdzie przetworzyć lub zużyć produkt.
Rozszerzenie lokalnego przerobu pozwala wejść na rynek innych odbiorców, o ile produkt spełnia ich wymagania. Dla huty będzie to między innymi jakość koncentratu. Dla producenta materiałów do ogniw znaczenie ma powtarzalny skład związku chemicznego. Dla fabryki aut liczą się wyniki kwalifikacji ogniwa i niezawodność dostaw. Każde przejście wymaga osobnych umów i często wielomiesięcznych lub dłuższych testów. Z tego powodu rozwój dostawców technologii oraz laboratoriów może przynieść korzyść kilku gałęziom przemysłu, nawet zanim powstanie duża fabryka.
230 mld dolarów zapowiedzi. Minerały krytyczne odpowiadały za ponad 40 proc. wartości
OECD przytacza około 230 mld USD zapowiedzianych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w górnictwo i metale. Tekst raportu przypisuje kwotę 230 mld USD i liczbę 1 152 projektów do lat 2000–2024, ale podpis wykresu 11 wskazuje lata 2005–2024. Podana przez OECD średnia 11,5 mld USD rocznie odpowiada okresowi 20 lat. Ponieważ raport podaje dwa zakresy, kwotę należy czytać jako rząd wielkości przywołanego portfela zapowiedzi. Deklaracje inwestorów mogą zmienić wartość, zostać przesunięte lub nie dojść do skutku.
W zestawieniu minerały krytyczne stanowiły 23,5 proc. liczby projektów i 41,6 proc. zapowiedzianej wartości. Z tych dwóch udziałów wynika, że przeciętna deklarowana wartość projektu z tej grupy była około 1,8 razy większa od średniej dla całego zestawienia. To porównanie średnich, na które mogą mocno wpływać pojedyncze duże przedsięwzięcia. Pokazuje jednak, że względnie niewielka liczba decyzji może przesunąć rozkład zapowiadanych wydatków w danym roku.
W latach 2005–2023 górnictwo odpowiadało średnio za 11 proc. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w regionie. W 2008 r. udział sięgał 24,5 proc., a w 2017 r. wynosił 1,8 proc. Ta miara dotyczy udziału sektora w całkowitych BIZ i stanowi oddzielną serię względem zapowiedzi projektów. Tak duża zmienność ma konsekwencje dla dostawców i samorządów. Firmy rozwijające zaplecze techniczne muszą przygotować się na okresy wielu zamówień i na przerwy pomiędzy inwestycjami.
Według OECD skala zapowiedzi dla litu wzrosła około dziewięciokrotnie od 2016 r. Głównym kierunkiem stała się Argentyna, przed Brazylią i Chile. Dla niklu raport odnotowuje odbicie zainteresowania po pandemii przy słabszym trendzie w dłuższym okresie od 2005 r. Wzrosło też zainteresowanie kobaltem i metalami ziem rzadkich, gdzie wyróżnia się Brazylia. Budżety eksploracji w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach wzrosły od 2021 r. o 23 proc. w zestawieniu przywołanym w raporcie. W 2025 r. region i Afryka razem odpowiadały za 38 proc. światowego budżetu eksploracji. Ten ostatni udział dotyczy obu regionów łącznie.
Największe udziały w zestawieniu zapowiadanych projektów miały firmy zarejestrowane w Kanadzie i Wielkiej Brytanii, po 20 proc., oraz w Chinach, 14 proc., i Australii, 11 proc. Rejestracja firmy określa kraj w statystyce, a struktura własności i ostateczny odbiorca produktu mogą wyglądać inaczej. Wśród mniejszych uczestników raport wymienia między innymi Polskę, Japonię i Szwajcarię, głównie w odniesieniu do krajów andyjskich. Kapitał wewnątrzregionalny odgrywał ograniczoną rolę, z widocznym udziałem Meksyku.
Od odkrycia złoża do pierwszej produkcji mija średnio ponad 16 lat
Średni czas rozwoju projektu górniczego od odkrycia do pierwszej produkcji przekracza 16 lat w przywołanych przez OECD danych IEA. Do tego okresu wchodzą prace geologiczne, próby technologiczne, oceny środowiskowe, uzgodnienia z otoczeniem, finansowanie oraz budowa. Z punktu widzenia nabywcy oznacza to, że zapowiedź nowej kopalni zwykle nie rozwiązuje problemu dostaw na najbliższe lata. Szybciej mogą zmienić sytuację projekty rozbudowy istniejących zakładów, jeśli mają odpowiednie złoże i infrastrukturę.
Pierwsze wydatki pojawiają się na długo przed sprzedażą. Inwestor płaci za odwierty, dokumentację, projekt zakładu i dostęp do infrastruktury, zanim ma pewność, że docelowy materiał da się produkować zgodnie z wymaganiami rynku. W miejscach oddalonych od sieci trzeba czasem sfinansować przyłącze energetyczne, drogi, kolej, wodę i obsługę logistyczną. Każdy dodatkowy wydatek zwiększa cenę produktu potrzebną do uzyskania zwrotu. Problem jest szczególnie dotkliwy na mniejszych rynkach, gdzie uruchomienie albo opóźnienie pojedynczego dużego projektu może istotnie zmienić bilans podaży.
Czas oczekiwania podnosi również znaczenie przewidywalnej administracji. Niejasność kompetencji poszczególnych urzędów może opóźnić decyzję o finansowaniu, nawet gdy wydanie części pozwoleń posuwa się naprzód. Chile i Brazylia próbują usprawniać procedury, a OECD wskazuje na potrzebę wzmacniania kompetencji instytucji publicznych. Skrócenie czasu postępowania ma ekonomiczny efekt wtedy, gdy terminy są wiarygodne, a decyzje uwzględniają informacje potrzebne do ich późniejszego wykonania i kontroli.
Już istniejące kopalnie tworzą rynek dla usług technologicznych. Przy gorszej jakości rud operatorzy szukają dokładniejszych pomiarów, automatyzacji i rozwiązań ograniczających zużycie energii oraz wody. W Andach ważne są warunki pracy na dużych wysokościach, a na obszarach pustynnych i w Amazonii odległość od infrastruktury. Lokalny dostawca może na tych problemach zbudować specjalizację. Przykłady z raportu obejmują monitoring, autonomiczny transport, zdalne sterowanie oraz przewidywanie awarii maszyn.
W Chile program rozwoju dostawców wsparł ponad 100 projektów dotyczących problemów operacyjnych w kopalniach. OECD wskazuje na umiarkowane efekty i trudności z wprowadzaniem rozwiązań na większą skalę. W Brazylii rozwojowi technologii pomagała współpraca Vale z ośrodkami badawczymi, ale mniejszym dostawcom trudniej rosnąć. W Peru Famesa, Resemin i Tumi są przykładami przedsiębiorstw, które rozwijały własne zaplecze badawcze. Operatorzy kopalń często wolą rozwiązania sprawdzone wcześniej. Dla nowych firm dostęp do miejsca, w którym mogą udokumentować działanie urządzenia w normalnych warunkach, ma więc wartość zbliżoną do dostępu do samego finansowania.
Chiny mają przewagę na etapach, na których powstają materiały i ogniwa
W 2024 r. Chiny wytwarzały około 80 proc. światowej produkcji ogniw, niemal 85 proc. aktywnych materiałów katodowych i ponad 90 proc. aktywnych materiałów anodowych. Są to trzy odrębne wskaźniki, odnoszące się do różnych produktów. W rozdziale o przetwórstwie OECD wskazuje także, że w latach 2020–2024 na Chiny przypadało około 70–80 proc. przyrostu światowej podaży rafinowanej miedzi i litu. Okres 2020–2024 pochodzi z rozdziału 2 raportu, podczas gdy streszczenie wskazuje lata 2020–2025. To udział w zwiększeniu dostaw w określonym okresie. Pokazuje, gdzie budowano potencjał, gdy świat potrzebował więcej przetworzonego materiału.
Skala działania daje chińskim firmom dostęp do dostawców, odbiorców i pracowników wyspecjalizowanych w konkretnych procesach. Firma produkująca materiały dla katod może korzystać z popytu wielu fabryk ogniw. Fabryka ogniw ma zaś w zasięgu większą liczbę producentów komponentów i odbiorców z przemysłu motoryzacyjnego. Budowa pojedynczej instalacji w kraju bez takiego zaplecza zwiększa znaczenie kosztów logistyki i ryzyka kontrahenta. Im mniej dostępnych dostawców lub odbiorców, tym bardziej każdy z nich wpływa na wykonalność całej inwestycji.
OECD wymienia zainteresowanie firm BYD, Ganfeng Lithium, CATL i Tsingshan różnymi etapami łańcucha w Ameryce Łacińskiej. Obecność inwestorów dysponujących technologią, kapitałem i odbiorcami może pomóc w rozwoju przerobu, produkcji materiałów lub montażu. O skali korzyści dla miejscowej gospodarki decydują zakres operacji, lokalne zakupy, dostęp do kompetencji i możliwość rozwoju niezależnych dostawców. Kontrakt odbioru produktu przez zagraniczną fabrykę zapewnia inny efekt niż uruchomienie w regionie zakładu i laboratoriów potrzebnych do jego obsługi.
Różnicę między kosztem surowca a kosztem produktu końcowego dobrze pokazują obliczenia IEA przywołane przez OECD. Minerały krytyczne odpowiadają według nich za około 26 proc. ceny ogniwa, ale za 3 proc. kosztu przeciętnego samochodu elektrycznego i 2 proc. systemu magazynowania energii. Metale ziem rzadkich stanowią około 40 proc. ceny magnesu trwałego, 5 proc. ceny silnika i 0,2 proc. kosztu samochodu elektrycznego. Szacunki mają różne podstawy i należy je czytać osobno. Pokazują, że zakup droższego materiału od alternatywnego dostawcy może relatywnie niewiele zmienić koszt samochodu, choć dla producenta samego magnesu różnica będzie dużo bardziej odczuwalna.
Pięć krajów rozwija lit według różnych zasad
Argentyna pozostawia własność zasobów prowincjom i szeroko dopuszcza inwestorów prywatnych. Przyjęty w 2024 r. system zachęt dla dużych inwestycji ma ułatwiać pozyskiwanie kapitału zagranicznego. Najbardziej bezpośrednim efektem może być zwiększenie produkcji. OECD zwraca uwagę na skromniejsze wsparcie budowy kompetencji dostawców i dalszych etapów przetwórstwa. Jujuy próbowało przyciągać producentów baterii, a finansowane publicznie inicjatywy UniLIB i badania CONICET budują zdolności techniczne. Przeniesienie wyników z laboratorium do produkcji seryjnej wymaga odbiorców, kapitału i technologii procesowej.
W Chile lit podlega szczególnemu reżimowi, a wydobycie wymaga m.in. specjalnych kontraktów zamiast standardowych koncesji. Strategia z 2023 r. przewiduje rozwój w partnerstwie publiczno-prywatnym z istotną rolą państwowego Codelco. W kontraktach CORFO przewidziano 25 proc. produkcji dostępnej po preferencyjnych cenach dla kwalifikujących się inwestorów w lokalne przetwórstwo. Według raportu cena jest powiązana ze średnią ważoną najniższych 20 proc. cen eksportowych FOB. Program ma zmniejszać koszt wejścia producentów materiałów. W opisywanym przez OECD okresie z tych przetargów nie powstały jednak zakłady produkcyjne, a przedsięwzięcia katodowe związane między innymi z BYD i Yongqing opóźniono lub anulowano.
Boliwia od lat próbuje zbudować łańcuch od wydobycia do ogniw pod kontrolą publiczną. Za eksploatację odpowiada państwowa spółka Yacimientos de Litio Bolivianos. OECD opisuje wcześniejsze porozumienia z chińskimi konsorcjami dotyczące technologii bezpośredniej ekstrakcji, oczekujące w ujęciu raportu na zatwierdzenie przez zgromadzenie narodowe. Po wyborach w 2025 r. administracja Rodrigo Paza zaczęła poszukiwać szerszego udziału inwestorów zagranicznych i analizować przejrzystość wcześniejszych umów. Państwowa kontrola nad wydobyciem pozostaje elementem modelu. Dla inwestora oznacza to, że oprócz oceny technologii i kosztów kluczowe są warunki współpracy ze stroną publiczną.
Brazylia zliberalizowała eksport litu w 2022 r. i próbuje powiązać jego przetwarzanie z istniejącym przemysłem motoryzacyjnym. Wykorzystuje do tego programy Nova Indústria Brasil i MOVER. W 2025 r. bank rozwoju BNDES oraz agencja FINEP uruchomiły nabór projektów związanych między innymi z bateriami, fotowoltaiką i magnesami trwałymi. Szersza polityka obejmuje także usprawnienie obsługi projektów strategicznych oraz identyfikowalność surowców. Istniejące fabryki i dostawcy motoryzacyjni dają Brazylii punkt zaczepienia, choć powodzenie kolejnych inwestycji zależy od tego, jakich komponentów będą potrzebowali odbiorcy i po jakiej cenie będą mogli je kupić.
Meksyk powierzył eksploatację litu państwowemu LitioMx, z możliwością udziału partnerów prywatnych w ramach modelu opisanego w raporcie. Wyzwaniem technicznym są wystąpienia litu w złożach ilastych. OECD przypomina także, że reforma górnicza z 2023 r. skróciła okres koncesji z 50 do 30 lat i wprowadziła wymóg przetargów publicznych. Kraj ma doświadczenie w przemyśle samochodowym i montażu pojazdów. Rozwój produkcji baterii pozostawał ograniczony w okresie objętym analizą. Peru, choć ważne przede wszystkim dla światowej miedzi, rozwija z kolei politykę górniczą do 2050 r. i uznało industrializację litu za sprawę potrzeby publicznej już w 2021 r.
Unia Europejska i USA chcą zróżnicować dostawy. Azja zabezpiecza surowce dla przemysłu
Unijny akt w sprawie surowców krytycznych, który wszedł w życie w maju 2024 r., wyznacza na 2030 r. poziomy odniesienia odpowiadające 10 proc. rocznego zużycia strategicznych surowców dla wydobycia w UE i 40 proc. dla przetwórstwa. W dywersyfikacji punktem odniesienia jest maksymalnie 65 proc. rocznego zużycia danego surowca strategicznego z jednego państwa trzeciego na odpowiednim etapie przetwarzania. Raport przywołuje także cel mobilizacji 45 mld euro w ramach szerszej agendy inwestycyjnej Global Gateway w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. Obejmuje ona m.in. infrastrukturę i zieloną industrializację, więc pełnej kwoty nie można traktować jako budżetu na górnictwo.
W USA minerały krytyczne są częścią polityki bezpieczeństwa gospodarczego i narodowego. OECD wymienia wsparcie krajowego przerobu na podstawie Defense Production Act oraz porozumienia i rozmowy z państwami regionu, w tym Argentyną, Ekwadorem, Paragwajem i Peru. W lutym 2026 r. USA ogłosiły utworzenie Forum on Resource Geostrategic Engagement, przedstawionego w raporcie jako następca Minerals Security Partnership. Chile i USA podpisały również deklarację dotyczącą konsultacji oraz zbadania opcji finansowania projektów. Na etapie opisanym w raporcie warunki wdrożenia pozostawały otwarte.
Japonia i Korea Południowa szukają dostaw dla motoryzacji i elektroniki, koncentrując własne kompetencje między innymi na przerobie, recyklingu i rozwoju technologii. OECD opisuje ich inwestycje górnicze w regionie jako względnie niewielkie, ale stabilne, skoncentrowane zwłaszcza w państwach andyjskich. Chiny mają inną pozycję, bo jednocześnie kupują duże ilości surowców i przetwarzają je w skali trudnej do odtworzenia. Dla krajów wydobywczych oferta partnerów może różnić się dostępem do finansowania, odbioru materiału, technologii lub wejścia do łańcucha produkcji komponentów. Znaczenie ma więc zakres umowy i to, które etapy produkcji obejmuje.
Wpływy podatkowe z górnictwa zmalały o 5,4 mld dolarów w rok
Dochody publiczne związane z górnictwem spadły z 29,8 mld USD w 2022 r. do 24,4 mld USD w 2023 r. W relacji do PKB zmniejszyły się z 0,7 do 0,6 proc. Nominalny spadek o 5,4 mld USD odpowiada około 18 proc. wartości z 2022 r. To ważne dla planowania budżetu w państwach i regionach, które dużą część inwestycji finansują z podatków, opłat i dochodów powiązanych z cenami surowców.
W przywołanej analizie podatek dochodowy od przedsiębiorstw odpowiadał zazwyczaj za 50–70 proc. dochodów publicznych z górnictwa, a opłaty wydobywcze za 10–30 proc. OECD przytacza też średnią ważoną PKB stawkę CIT na poziomie 30,3 proc. dla 11 gospodarek regionu wobec 26,3 proc. w zestawieniu OECD. Różnica wynosi 4 pkt proc. Porównanie stawek ustawowych daje jedynie część obrazu, ponieważ opodatkowanie inwestycji zależy również od odliczeń, zasad amortyzacji, opłat sektorowych oraz wartości pieniądza w czasie.
Opłata zależna od wartości wydobycia pozwala pobierać wpływy również wtedy, gdy projekt wykazuje niewielki dochód. Przy słabszych cenach obciąża jednak jego marżę, nawet jeśli koszt wydobycia wzrósł. Opłata oparta na wyniku operacyjnym reaguje silniej na rentowność, ale wymaga wiarygodnej kontroli kosztów. W modelach cytowanych przez OECD Chile, Meksyk i Peru stosują instrumenty powiązane z zyskiem. W Argentynie, Boliwii i Brazylii większą rolę odgrywają mechanizmy zależne od wartości produkcji. W przypadku litu chilijskie kontrakty dzierżawy stosują progi cenowe, przy których opłaty mogą sięgać 40 proc. Boliwijskie kontrakty opisywane w raporcie obejmują łączne obciążenia publiczne przekraczające 50 proc. To liczby dla różnych podstaw i różnych instrumentów.
OECD porównuje także krańcowe efektywne stawki podatków i opłat wydobywczych z modelu dla 2021 r. Dla Boliwii wynosiły 32,3 proc., dla Brazylii 32,1 proc., a dla Meksyku 8,8 proc. Wskaźnik obrazuje wpływ systemu na opłacalność dodatkowej inwestycji bliskiej progowi rentowności. Opisuje wynik modelu przy określonych założeniach. Systemy umożliwiają też rozliczanie kosztów poszukiwań, w części krajów z podwyższonymi odliczeniami. W okresie wysokiej inflacji brak pełnej indeksacji historycznych kosztów może ograniczać realną wartość odpisów i podnosić obciążenie. Państwo może więc wspierać poszukiwania, a jednocześnie poprzez zasady amortyzacji wpływać na wykonalność budowy kopalni.
Woda i konflikty społeczne mogą przerwać dostawy
Około 65 proc. światowych zasobów litu znajduje się na terenach o średnim, wysokim lub bardzo wysokim stresie wodnym, według cytowanego przez OECD badania. Odrębny szacunek wskazuje, że około 85 proc. światowych rezerw litu leży na terenach ludności rdzennej albo w ich pobliżu. Pierwsza liczba dotyczy zasobów, druga rezerw. Obie odnoszą się do świata. OECD wykorzystuje je do pokazania, dlaczego w regionie andyjskim tak ważne są jednocześnie dane hydrologiczne oraz udział społeczności w podejmowaniu decyzji.
Na obszarach suchych wpływ kilku operacji na tę samą zlewnię może być większy niż wskazują analizy prowadzone osobno dla każdej instalacji. Potrzebne są pomiary poziomu wód, informacja o poborze i dane zbierane także w czasie eksploatacji. Konsekwencje odczuwają gospodarstwa rolne i inne podmioty zależne od tych samych źródeł wody. Dla inwestora wiarygodny bilans i dostęp do wyników pomiarów pomagają ocenić, czy zakład utrzyma produkcję także w mniej korzystnych latach.
Do lipca 2020 r. Environmental Justice Atlas odnotował 310 konfliktów związanych z wydobyciem minerałów w regionie. To liczba przypadków zarejestrowanych w bazie do określonego momentu. W Peru protesty wokół Las Bambas i Tía María doprowadziły w 2019 r. do ogłoszenia stanu wyjątkowego i mobilizacji służb. OECD opisuje też zamknięcie kopalni Cobre Panamá w 2023 r. po masowych protestach i sporach o środowisko oraz konsultacje. W takich przypadkach koszty dotykają operatora, dostawców, budżet i odbiorców uzależnionych od regularnych dostaw.
Ryzyko obejmuje także odpady, zamykanie kopalń i bezpieczeństwo ludności. Raport przywołuje setki nieczynnych lub porzuconych miejsc wydobycia w Chile, szacowanych w cytowanym opracowaniu na około 650, z problemami dotyczącymi planów oczyszczania. W przypadku czynnej kopalni sposób finansowania przyszłej rekultywacji wpływa na to, kto poniesie koszt po zakończeniu sprzedaży. Na terenach zagrożonych silnymi opadami rośnie znaczenie kontroli zbiorników odpadów, planów reagowania i utrzymywania infrastruktury ochronnej przez cały czas eksploatacji.
W górnictwie rzemieślniczym i małoskalowym pracuje w regionie około 1,7 mln osób według szacunków przytoczonych przez OECD. Globalnie to co najmniej 45 mln miejsc pracy w około 80 krajach. W wielu miejscach wydobycie daje dochód społecznościom wiejskim, a działalność nieformalna utrudnia kontrolę warunków pracy, śledzenie pochodzenia minerałów i zapobieganie zanieczyszczeniom. OECD wskazuje na stopniowe wdrażanie standardów oraz dostęp do finansowania jako elementy przechodzenia do legalnego obrotu. W regionach o słabej kontroli państwa ryzyko powiększają korupcja przy przyznawaniu zezwoleń oraz działalność grup zbrojnych. Raport uwzględnia także nierówny dostęp kobiet do konsultacji i ryzyko przemocy wobec osób broniących praw społeczności.
Firmy częściej kontrolują własne operacje niż relacje z kontrahentami
OECD zbadała praktyki 89 przedsiębiorstw z sektora minerałów z 26 krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Wyniki dotyczą uczestników badania z 2025 r. Próba ma charakter opisowy. Dla 82 proc. badanych istotną motywacją do prowadzenia należytej staranności była zgodność z przepisami lub oczekiwaniami władz. Odporność łańcucha dostaw wskazało 74,2 proc., a związek z wartościami firmy 71,9 proc. Znaczenie miały też reputacja, dostęp do finansowania i możliwość sprzedaży na rynkach stawiających wymagania dotyczące pochodzenia surowców.
Politykę należytej staranności dla własnych operacji, relacji biznesowych lub obu tych obszarów deklarowało 68,9 proc. przedsiębiorstw. Oba obszary obejmowało 31 proc., wyłącznie własną działalność 25,3 proc., a wyłącznie relacje biznesowe 12,6 proc. Łącznie polityką własne operacje obejmowało 56,3 proc. badanych, a relacje biznesowe 43,6 proc. Dla nabywcy surowca to praktyczne rozróżnienie. Procedura działająca w kopalni należącej do dostawcy może mieć inny zakres niż kontrola materiału kupowanego od pośredników i zewnętrznych operatorów.
W ankiecie 91 proc. badanych deklarowało wykorzystywanie ocen wewnętrznych do identyfikowania zagrożeń, 80,9 proc. zewnętrznych audytów lub ocen, a 67,4 proc. kontakt z pracownikami albo ich przedstawicielami. Kontakty ze społeczeństwem obywatelskim zgłosiło 55,1 proc. Skuteczność działań związanych z należytą starannością śledziło 58,4 proc. badanych, a 51,2 proc. miało plan transformacji klimatycznej. Poszczególne odpowiedzi mówią o deklarowanych praktykach. Dla oceny ryzyka ważna jest informacja, czy wykryte problemy doprowadziły do zmiany działania operatora lub dostawcy.
Najczęściej wskazywane trudności obejmowały brak wiarygodnych danych lub narzędzi oceny ryzyka (39,3 proc.), ocenę ryzyka w relacjach biznesowych (38,2 proc.) oraz złożoność wymogów w różnych państwach i łańcuchach dostaw (37,1 proc.). Wśród najbardziej potrzebnych form wsparcia ankietowani wymieniali szkolenia (49,4 proc.) i informacje o wymogach (40,4 proc.). OECD wiąże te wyniki z potrzebą wspólnych narzędzi, które pozwoliłyby sprawdzać pochodzenie materiału i działały także dla mniejszych dostawców. Duży operator może zatrudnić własnych specjalistów, a mała firma częściej potrzebuje gotowych procedur, dostępu do danych i pomocy we wdrożeniu.
Wspólny rynek może dać skalę instalacjom, których nie utrzyma jeden kraj
OECD proponuje szukać konkretnych powiązań między państwami. Obejmuje to porównywalne dane geologiczne, ocenę możliwości połączenia różnych etapów produkcji, zasady odpowiedzialnego finansowania, wspólne projekty infrastrukturalne oraz rozwój umiejętności i technologii. Kraj z zasobami litu może współpracować z krajem mającym przemysł motoryzacyjny, laboratoria i odbiorców materiałów. Realizacja zależy od kosztu transportu, warunków handlu, energii i tego, czy odbiorcy są gotowi zamawiać produkt przez okres uzasadniający budowę zakładu.
Jednym z praktycznych pól współpracy są wspólne usługi techniczne. Laboratorium badające skład solanek lub zakład pilotażowy do testów materiałów bateryjnych może obsługiwać projekty z kilku krajów. Podobnie działa specjalistyczna infrastruktura logistyczna. Wydatki na port, sieć kolejową lub przyłącze energetyczne łatwiej rozłożyć, jeśli korzysta z nich więcej niż jeden odbiorca. Warunkiem jest uzgodnienie terminów i dostępu do mocy. Niedopasowanie harmonogramów może sprawić, że ukończona kopalnia czeka na transport albo gotowy zakład przetwórczy czeka na wsad.
Współpraca obejmuje także umiejętności potrzebne poza kopalniami. Do wytopu, rafinacji, separacji pierwiastków i produkcji materiałów bateryjnych potrzeba innych specjalistów niż do wierceń lub transportu rudy. Rozwój kadr można oprzeć na wspólnych szkoleniach, projektach z uczelniami i pracy na instalacjach pilotażowych. Miarą rezultatu jest zdolność utrzymania parametrów produkcji i usuwania awarii. Ma ona znaczenie dla klienta, który kwalifikuje materiał od nowego dostawcy i musi utrzymać ciągłość pracy własnej fabryki.
W przypadku partnerstw spoza regionu OECD wskazuje na możliwość powiązania finansowania z długoterminowymi umowami odbioru, dostępem do technologii i rozwojem kompetencji. Dobór działań zależy od surowca i etapu produkcji. W miedzi punkt wyjścia stanowią istniejące kopalnie i zakłady. W metalach ziem rzadkich trzeba zbudować lub zapewnić dostęp do rozdzielania i rafinacji. W materiałach do baterii dochodzi konieczność zdobycia odbiorców, którzy zaakceptują parametry produktu i będą kupować go regularnie. W Chile, mimo preferencyjnego dostępu do części produkcji litu, raport nie odnotował uruchomienia fabryki z przetargów wykorzystujących tę pulę. To wynik o konkretnym mechanizmie, ważny przy ocenie kolejnych planów przemysłowych w regionie.
Źródło: OECD, Critical Minerals in Latin America and the Caribbean (2026).



