Za naruszenie interesów klienta zarządca nieruchomości odpowie cywilnie lub karnie

1

Regulacja zawodu zarządcy nie wpłynęła na rynek z dwóch przyczyn. Nie jest to deregulacja, a decertyfikacja. Zmiany w ustawie spowodowały, że od 2015 roku nie nadaje się licencji zarządcy nieruchomości. Obecnie klienci nadal oczekują w zapytaniach ofertowych – jako jednego z warunków konkursowych – zatrudniania osób z licencjami zarządcy. Jeśli ktoś chce zostać zarządcą licencjonowanym, od jakiegoś czasu nie ma już takiej szansy. Choć istnieją certyfikaty wydawane przez szkoły i firmy prywatne, nikt nie traktuje ich poważnie.

– Zarządcy zaczną znikać z rynku i niedługo będzie ich za mało – powiedział serwisowi eNewsroom Marcin Celiński, wiceprezes Lux Dom –  Zlikwidowano wszystkie towarzyszące licencji struktury, w tym Komisję Odpowiedzialność Zawodowej. W tej chwili zarządca odpowiada cywilnie lub karnie za naruszenie interesów klienta, a nie zawodowo. Oznacza to też praktyczne wyrugowanie z działalności kodeksu etyki, który był jedną z podstaw KOZ podczas rozsądzania sporów. Był on wypracowany w federacjach zarządców i przez nich respektowany. Nigdy nie stał się prawem państwowym. Komisja Odpowiedzialności Zawodowej jako jedyny organ zwracała na niego uwagę przy rozstrzyganiu skarg klientów. W tej chwili nie mają oni możliwości skargi na samą działalność zawodową zarządcy – dodał Celiński.

Czytaj również:  Koszty ochrony danych osobowych dla administratorów budynków wzrosną
  • Staś

    To może nawet i lepiej. Niektóre firmy działają wręcz na szkodę osiedli
    więc czemu nie pociągać ich do odpowiedzialności? Mieliśmy kiedyś
    takiego zarządcę (jakaś mała, dwuosobowa firma, nie kojarzę już) co to
    narobili burdelu i umyli ręce. Domyślam się ze więksi gracze na rynku,
    choćby taki Lux Dom, nie powinni się raczej martwic tymi zmianami.