Polski rząd oficjalnie przekazał Komisji Europejskiej wniosek o 43,7 mld euro z nowego unijnego instrumentu obronnego SAFE (Security Action for Europe). To największa pojedyncza aplikacja w całym programie, którego łączna pula wynosi 150 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek dla państw członkowskich.
Liczący blisko 300 stron dokument obejmuje 139 projektów z obszaru obronności, cyberbezpieczeństwa i infrastruktury krytycznej. Został przesłany do Brukseli tuż przed upływem terminu 30 listopada. Wniosek podpisał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, dwa dni po uzyskaniu zgody Rady Ministrów, określając go jako kluczowy krok dla bezpieczeństwa państwa.
Największy beneficjent programu SAFE
SAFE to uruchomiony w 2025 r. unijny program niskooprocentowanych pożyczek na inwestycje obronne, będący częścią szerszej inicjatywy mającej wzmocnić gotowość obronną Europy w perspektywie 2030 r. Fundusz ma przyspieszyć modernizację armii, zwiększyć produkcję uzbrojenia w Europie oraz ułatwić wspólne zakupy sprzętu wojskowego w obliczu zbrojnej agresji Rosji przeciwko Ukrainie i pogarszającego się bezpieczeństwa międzynarodowego.
Na podstawie dotychczasowych uzgodnień Polska ma otrzymać łącznie 43,7 mld euro, co czyni ją największym beneficjentem spośród państw aplikujących o środki z SAFE. Za Polską plasują się m.in. inne kraje regionu oraz największe gospodarki UE, ale ich wnioski są znacząco mniejsze pod względem wartości.
Według rządu około 89% pozyskanych środków ma zostać wydanych w polskim przemyśle obronnym – od dużych koncernów po średnie i mniejsze firmy wyspecjalizowane w różnych segmentach produkcji. Pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśla, że program ma pozwolić krajowym przedsiębiorstwom na zwiększenie mocy wytwórczych, rozwój nowych technologii i tworzenie tysięcy miejsc pracy co najmniej do 2030 r., kiedy mechanizm SAFE wygaśnie.
„Tarcza Wschodnia” jako projekt europejski
Jednym z najważniejszych elementów polskiego wniosku są wydatki związane z „Tarczą Wschodnią” – rozbudowanym systemem umocnień, barier i infrastruktury wojskowej na granicy z Rosją i Białorusią. Projekt ma zapewnić dodatkową ochronę nie tylko Polsce, ale całej wschodniej flance Unii Europejskiej.
Premier Donald Tusk, prezentując założenia programu na posiedzeniu rządu 26 listopada, zaznaczył, że dzięki działaniom dyplomatycznym Warszawy Tarcza Wschodnia uzyskała wymiar paneuropejski i została włączona w szerszą strategię wzmacniania zdolności obronnych całej Unii.
Z funduszy SAFE mają być sfinansowane m.in.:
- budowa stałych umocnień i zapór inżynieryjnych na wschodniej granicy,
- rozbudowa sieci dróg i linii kolejowych istotnych dla przerzutu wojsk i sprzętu,
- inwestycje w systemy rozpoznania, nadzoru i monitoringu granic,
- wzmocnienie Straży Granicznej i odpowiednich służb policyjnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na granicy zewnętrznej UE.
Drony, obrona powietrzna i cyberbezpieczeństwo
Zgodnie z zapowiedziami Władysława Kosiniaka-Kamysza najbardziej kosztowne projekty będą dotyczyły najnowocześniejszych technologii wojskowych. Na liście priorytetów znalazły się w szczególności:
- systemy bezzałogowe (drony) i technologie antydronowe,
- rozbudowa obrony powietrznej i przeciwrakietowej,
- artyleria dalekiego zasięgu oraz amunicja precyzyjna,
- cyfryzacja pola walki, bezpieczna łączność i rozwiązania kryptograficzne,
- zastosowania sztucznej inteligencji w systemach dowodzenia i rozpoznania,
- wzmocnienie odporności państwa na cyberataki i ochronę infrastruktury krytycznej.
Część środków może trafić również na projekty z zakresu technologii kosmicznych oraz bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego, wpisujące się w szersze inicjatywy koordynowane na poziomie unijnym.
Procedura w Brukseli i możliwy harmonogram wypłat
Po złożeniu wniosku Komisja Europejska ma sześć tygodni na jego analizę i ocenę. Następnie dokumentacja trafi pod obrady Rady UE, która będzie dysponowała czterotygodniowym okresem na przeprowadzenie przeglądu i wydanie ostatecznych rekomendacji politycznych.
Jeżeli wniosek zostanie zaakceptowany bez większych zastrzeżeń, pierwsze transze środków mogłyby – według szacunków polskich władz – trafić do budżetu państwa około marca 2026 r. Pożyczki SAFE udzielane są na bardzo preferencyjnych warunkach, z 45-letnim okresem spłaty oraz łagodniejszymi wymogami w pierwszych latach obowiązywania programu.
Bruksela zachęca przy tym państwa członkowskie do wspólnych zamówień obronnych realizowanych przez co najmniej dwa kraje, aby zwiększyć interoperacyjność sił zbrojnych i wykorzystać efekt skali. Zakupy prowadzone wyłącznie przez jedno państwo pozostają możliwe, o ile odpowiednie umowy zostaną podpisane najpóźniej do końca maja 2026 r.
Skutki dla polskiej gospodarki
Rząd podkreśla, że pozyskanie środków z SAFE ma mieć podwójny efekt: z jednej strony przyspieszyć modernizację Sił Zbrojnych RP i wzmocnić bezpieczeństwo kraju, z drugiej – stać się impulsem rozwojowym dla gospodarki. Inwestycje w bezzałogowce, technologie informatyczne, cyberbezpieczeństwo, systemy satelitarne czy zastosowania AI mają wzmocnić najbardziej innowacyjne branże i podnieść konkurencyjność polskiego przemysłu na rynkach międzynarodowych.
Ekonomiści zwracają jednak uwagę na wyzwania, które mogą towarzyszyć realizacji tak dużego pakietu. Chodzi m.in. o długoterminowy wpływ programu na poziom zadłużenia publicznego, a także o konieczność zapewnienia odpowiedniego krajowego wkładu do projektów współfinansowanych ze środków unijnych.
Ostateczny bilans programu – zdaniem ekspertów – zależeć będzie od tego, na ile uda się wykorzystać fundusze SAFE do zbudowania trwałych kompetencji technologicznych w Polsce, rozwoju krajowych łańcuchów dostaw oraz wzrostu innowacyjności, a nie jedynie do pojedynczych zakupów uzbrojenia.






